Test Suzuki Ignis CVT– microcrossover z automatem

Prezentowaliśmy już małego, zawadiackiego Suzuki Ignis z napędem na cztery koła. Dzisiaj chcieliśmy przedstawić tego microceossovera Suzuki z automatyczną skrzynią biegów.

Zanim jednak rozpoczniemy prezentację tej wersji, warto przypomnieć podstawowe cechy tego ekscentrycznego malucha.

Nadwozie o oryginalnym kształcie

Nadwozie modelu Ignis imponuje nowoczesnymi, a jednocześnie zdecydowanymi liniami. W przednim pasie znalazły się charakterystyczne reflektory LED otaczające majestatyczną osłonę chłodnicy. Wydatne nadkola świadczą o sile tego modelu, natomiast dolna część nadwozia podkreśla dynamikę. Ten prosty design przywodzi na myśl inne modele Suzuki, jak na przykład Cervo pierwszej generacji, do którego nawiązują charakterystyczne słupki C, czy Swift, który również miał przyciemnione słupki A i B.
Z kolei boczne wloty powietrza oraz pokrywa silnika to nawiązanie do SUV-ów Suzuki. Warto też podkreślić, że wymiary modelu: długość 3700mm, szerokość 1690 mm i rozstaw osi 2435 mm, to wartości bliższe Fitowi Panda (3686/1672/2300) niż Renault Captur (4227/1797/2639). To dlatego model Ignis nazwaliśmy microcrossver.

Design wnętrza – samochód dla wymagających

Charakterystyczny wizerunek modelu Ignis potęguje stylizacja wnętrza. Jego futurystyczny wygląd to zasługa zastosowania zaokrąglonego panelu systemu klimatyzacji oraz ciekawie zaprojektowanej tablicy przyrządów.
Deska rozdzielcza o płynnych liniach i bogatej teksturze, optycznie poszerza wnętrze, potęgując wrażenie przestronności. Wysoka jakość wykończenia przejawia się także w atrakcyjnych akcentach kolorystycznych Orange i Titanium, które idealnie odzwierciedlają aktywny styl crossovera.

Jednakże oryginalne wnętrze to tylko jedno oblicze. Zastosowanie, opracowanej przez Suzuki, płyty podłogowej nowej generacji pozwoliło zredukować rozmiar komory silnika przy jednoczesnym zwiększeniu przestrzeni w przedziale pasażerskim i bagażowym.

To dlatego rozstaw osi, mimo identycznej wielkości jak Panda, jest tak duży.

Kompaktowe nadwozie modelu Ignis mieści przestronną i komfortową kabinę, oferującą podróżującym dużo miejsca na wysokości ramion, nóg i nad głowami, co sprzyja długim podróżom w relaksującej atmosferze.

Uniwersalny bagażnik

Kolejną zaletą modelu Ignis jest bagażnik o pojemności 267 litrów. Wyposażenie obejmuje również przesuwane tylne siedzenia (przesuwanie możliwe po odchyleniu klapki na oparciu fotela, a nie tylko dźwignią pod fotelem, jak w samochodach konkurencji), co w połączeniu z możliwością złożenia ich oparć pozwala przewozić przedmioty o różnych gabarytach.

Ponieważ pojazd jest wielkości Fiata Pandy, Hyundai;a i10 czy KIA Picanto, niezmiernie ważne było odpowiednie zagospodarowanie wnętrza, aby w „małym ciele” maksymalnie wykorzystać przestrzeń użytkową. Zaowocowało to zagospodarowaniem w kabinie pasażerskiej przydatnymi schowkami i półkami. Oprócz dwupoziomowego schowka przed pasażerem siedzącym z przodu, na pokładzie modelu Ignis znalazły się uchwyty na napoje w centralnej i tylnej konsoli oraz w przednich i tylnych drzwiach.

Infotainments z większych Suzuki

Nie zapomniano jednak także o technologii XXI wiek i stąd zaoferowanie w modelu Smartphone Linkage Display Audio (SLDA).
System audio zawiera panel dotykowy, który jest równie intuicyjny w obsłudze, co smartfon. Można też przyłączyć swój smartfon do systemu za pomocą łącza Bluetooth® lub wejścia USB i korzystać z kompatybilnych aplikacji za pośrednictwem pokładowego wyświetlacza, który spełnia funkcję panelu radia, kamery cofania i nawigacji satelitarnej.

Android Auto przenosi platformę Android do wnętrza samochodu i prezentuje ją w taki sposób, aby kierowca pozostał skoncentrowany na prowadzeniu samochodu, korzystając w bezpieczny sposób z takich usług Google™, jak na przykład Google Maps™ czy Google Search™.

Apple CarPlay pozwala użytkownikom urządzeń iPhone uzyskać wskazówki nawigacyjne uwzględniające aktualny ruch drogowy, wykonywać połączenia telefoniczne, odbierać i wysyłać SMS-y, a także słuchać muzyki – wszystko odbywa się za pośrednictwem Siri lub ekranu dotykowego, dzięki czemu kierowca pozostaje skoncentrowany na prowadzeniu samochodu.

MirrorLink pozwala przedstawić na pokładowym wyświetlaczu dotykowym różne aplikacje zainstalowane w pamięci smartfona, dzięki czemu użytkownik otrzymuje dostęp do funkcji swojego telefonu.

W drogę, czyli… SPRAWDZAM

Po wejściu do samochodu, sparowaniu telefonu i ustawieniu lusterek, ruszam w drogę powrotną z Warszawy do Krakowa.
Ignis jest napędzany przez wolnossący silnik benzynowy 1.2 DualJet 83 KM, wyposażony w układ podwójnych wtryskiwaczy na każdy cylinder, który podnosi wydajność paliwową oraz osiągi, bez konieczności zastosowania układu turbodoładowania. Silnik posiada także układ zmiennych faz rozrządu VVT dla zaworów ssących i wydechowych. System ten obniża zużycie paliwa, a zarazem umożliwia uzyskanie wyższej mocy i momentu obrotowego w zakresie niskich i średnich prędkości obrotowych. Niestety moment obrotowy wynosi tylko 120 Nm, co nie pozwala na szaleństwa, zwłaszcza w górach lub obciążonym samochodem. W prezentowanym modelu zastosowano automatyczną skrzynię przekładniową .

Niestety taka konfiguracja sprawia, że samochód ma prędkość maksymalną wynoszącą tylko 155 km/h, podczas gdy wersja manualna ma 165 km/h. Uzyskano za to nieznacznie lepszą dynamikę i zamiast przyspieszenia 12,7 sek, w wersji ze skrzynią automatyczną wynosi ono 12,4 sek

SONY DSC

Zużycie, czyli umiarkowany apetyt na paliwo

Średnie spalanie na trasie wynosi wg katalogu 6,5-6,6 l/100 km, ale w czasie testu na trasie Warszawa-Kraków zużycie wyniosło 5,5 l/100km. Faktycznie było to spowodowane, że jechałem jednostajnie, nie przekraczałem prędkości 120 km/h, a często jechałem z prędkością 100 km/h. Jeszcze większe zaskoczenie było w czasie jazdy w terenach podmiejskich. Udało mi się uzyskać spalanie 4,1-4,3 l/100 km (wg katalogu 4,8-4,9). Co jest przyczyną tak niskiego spalania?

Tak niskie spalanie to efekt systemu Suzuki HYBRID.

Jest on oparty na układzie SHVS (Smart Hybrid Vehicle by Suzuki) – lekkim, kompaktowym systemie hybrydowym typu „mild”. Układ SHVS wspomaga pracę silnika spalinowego wykorzystując alternator zespolony z rozrusznikiem ISG (Integrated Starter Generator) – który pełni funkcję silnika elektrycznego – oraz wydajny akumulator litowo-jonowy o wysokiej sprawności w zakresie ładowania i oddawania energii. Wydajność paliwową dodatkowo podnosi system odzyskiwania energii podczas hamowania oraz układ Auto Stop and Start.

Rozwiązanie tego typu doskonale sprawdza się w samochodzie kompaktowym z uwagi na wysoki moment obrotowy silnika elektrycznego oraz możliwość odzyskiwania energii podczas jazdy. W efekcie podczas jazdy w mieście mamy więc „zastrzyk mocy”, co przekłada się na płynniejszą jazdę.

„Skrojony” do miasta…

W mieście zadawalająca jest też poręczność tego auta. Promień skrętu modelu Ignis wynosi 4,7 metra, co oznacza, że samochód jest bardzo zwrotny – szczególnie w wąskich uliczkach – i łatwy do zaparkowania. Z kolei opony o dużej średnicy (175/50 R16) i prześwit wynoszący 18 mm pozwalają bez obaw pokonywać nierówne i wyboiste drogi.

Dodatkowo podwozie modelu Ignis zostało opracowane od podstaw w celu wydobycia pełnego potencjału z nowo opracowanej płyty podłogowej. Oprócz zastosowania lżejszych i bardziej wytrzymałych komponentów zawieszenia, dopracowano również mocowania zawieszenia, które mają duży wpływ na osiągi dynamiczne. Zawieszenie modelu Ignis zostało opracowane od podstaw w celu obniżenia masy własnej oraz zwiększenia sztywności punktów mocowania. Układ płynnie absorbuje nierówności nawierzchni, zapewniając lekkie i stabilne wyczucie układu kierowniczego, co ma bezpośredni wpływ na uzyskanie precyzyjnych właściwości jezdnych. Dzięki prześwitowi wynoszącemu 180 mm, Ignis doskonale radzi sobie także w wyboistym terenie. Mamy też wysoką pozycję za kierownicą, która pozwala na lepszą obserwację drogi i ułatwia wsiadanie i wysiadanie z samochodu.

Na koniec zostawiłem jednak najlepsze… skrzynia CVT

Zasada pracy tego podzespołu jest prosta i inteligentna. W przeciwieństwie do tradycyjnego konwertera momentu obrotowego z przekładnią planetarną, sprzęgłami i stałymi przełożeniami przekładnia bezstopniowa ma dwa koła pasowe z przodu i dwa koła pasowe z tyłu, które połączone są napiętym pasem łańcuchowym. Między zewnętrznymi krawędziami kół pasowych znajduje się stożkowy wałek, na który założony jest pas łańcuchowy. Zmiana odległości między kołami pasowymi powoduje zmianę przełożenia, ponieważ zmienia się średnica powierzchni, z którą pas ma kontakt. W ten sposób można przekazywać moment obrotowy, zmieniając wartość przełożenia w sposób ciągły, czyli bezstopniowy. Jedno przełożenie planetarne na wałku wejściowym nadal jest jednak konieczne — umożliwia ono wybór kierunku jazdy do przodu lub do tyłu.

Dla tych którzy jeszcze nie mogą sobie wyobrazić tego układu polecam przyjrzeć się przekładni w rowerze. Gdy przednie koło zębate jest duże, a tylne małe jedziemy szybko. Gdy zaś z przodu mamy małe koło, a z tyłu duże jedziemy wolno pod górę.
To zasada zmiany wielkości przedniego i tylnego koła. W przypadku skrzyni bezstopniowej mamy zaś nieskończoną liczbę przełożeń .

Zespoły napędowe z bezstopniową skrzynią biegów działają z maksymalną wydajnością w całym przedziale prędkości obrotowej silnika. Niezależnie od obciążenia skrzynia biegów zapewnia optymalną równowagę zespołu napędowego pod względem zużycia paliwa, tłumienia hałasu i wibracji oraz reakcji na operowanie pedałem przyspieszenia..

Jedynym minusem tej przekładni jest szybkość reakcji. Niestety gdy ktoś ma ciężką nogę i będzie gwałtownie naciskał pedał przyspieszenia, wtedy usłyszy jedynie „wycie silnika”. Pracującego na wysokich obrotach i… powolne przyspieszanie.
Znając ten minus przekładni CVT w przypadku testowanego modelu przyjęliśmy delikatność i pokorę. W efekcie jazda była faktycznie cicha i zadowalająca.

Rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa

Samochód jest więc efektownym maluchem, spełniającym zalety modelu miejskiego i doskonałej przydatności w terenie. Nie poprzestano jednak na tym i zastosowano rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa z najwyższej półki.
Ignis powstał zgodnie z opracowaną przez Suzuki koncepcją bezpiecznej konstrukcji nadwozia TECT (Total Effective Control Technology), zapewniając wysoki poziom ochrony podczas zderzenia. Wzmocnione nadwozie z kontrolowanymi strefami zgniotu i sztywną strukturą kabiny w sposób progresywny pochłania energię ewentualnej kolizji i rozprowadza ją z dala od pasażerów.

W wyposażeniu z zakresu bezpieczeństwa znalazł się również system stabilizacji toru jazdy ESP®, który dba o zachowanie stabilności samochodu podczas jazdy, a także zestaw czołowych, bocznych i kurtynowych poduszek powietrznych, które chronią podróżujących podczas ewentualnej kolizji czołowej lub bocznej.

Ponadto, na pokładzie modelu Ignis znalazły się również kamery stereo, które działają podobnie do ludzkich oczu, wykrywając linie na jezdni, jak również obiekty znajdujące się w obrębie toru jazdy samochodu. W oparciu o rozmiar i kształt wykrytych obiektów, kamery ustalają następnie, czy jest to pieszy czy inny pojazd.

Dzięki temu możliwe jest wykorzystanie trzech zaawansowanych funkcjonalności systemu:

  • system zapobiegania kolizjom pracujący w oparciu o kamerę stereo Dual Camera Brake Support (DCBS) – podczas jazdy z prędkością 5 km/h lub wyższą, kamery stereo wykrywają pieszych i pojazdy znajdujące się z przodu, pozwalając zapobiec kolizji lub złagodzić jej skutki poprzez emitowanie ostrzeżeń i rozpoczęcie automatycznego hamowania..
  • system ostrzegania o niezamierzonym zjechaniu z pasa ruchu – jeśli samochód porusza się z prędkością około 60 km/h lub wyższą i opuszcza swój pas ruchu bez włączonego kierunkowskazu, system aktywuje wibracje na kole kierownicy i wyświetli ostrzeżenie wizualne w panelu wskaźników, aby zwrócić uwagę kierowcy na fakt, iż samochód zmienia wybrany pas ruchu, co może być spowodowane nieuwagą prowadzącego..
  • system ostrzegania o niekontrolowanych ruchach samochodu – jeśli samochód porusza się z prędkością około 60 km/h lub wyższą i przemieszcza się od jednej krawędzi swojego pasa ruchu do drugiej, system wyemituje ostrzeżenie dźwiękowe, wyświetlając jednocześnie ostrzeżenie wizualne w panelu wskaźników. To zwróci uwagę kierowcy na fakt, iż samochód porusza się w sposób niekontrolowany, co może być spowodowane zmęczeniem prowadzącego, brakiem koncentracji lub innymi czynnikami.

Dla kogo???

Przyznam, ze odpowiedź na to pytanie jest prawdziwym kłopotem. Cena każdego crossovera jest wyższa niż wersji segmentu miejskiego, z którego model pochodzi. W przypadku Suzuki Ignis dochodzi do tego jeszcze fakt, iż model jest mniejszy niż tradycyjne crossovery.

Problem ten widać nawet w gamie Suzuki, gdyż najtańszy Ignis kosztuje 59 500 zł, najtańszy Swift kosztuje tylko 55 500 zł. Warto przy tym podkreślić, że Swift jest większy, bardziej komfortowy i… ma ten sam układ napędowy co Ignis.

Opisywany model z napędem CVT kosztuje 71 500 zł za wersję Premium Plus. W przypadku Suzuki Swift cena modelu Premium Plus CVT to…. 66 500 zł.

Zatem tyle ceny. Teraz każdy musi określić swoje preferencje…

Bogusław Korzeniowski

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?