Test Renault TALISMAN Grandtour 1,3, czyli auto w swoim żywiole……

W obecnych czasach samochody kombi przestały spełniać jakiekolwiek zadania transportowe. Stały się wręcz modelami o stylu bardzo zbliżonym do sedanów, z których emanuje uroda i dostojeństwo. Dodatkowym atutem kombi jest jednak uniwersalność ładunkowa. Oto TALISMAN Grandtour, który testowaliśmy w jego żywiole…

Wielokrotnie podkreślałem, że każda prezentacja samochodu powinna skupiać się na wykorzystaniu modelu w naturalnych warunkach. Bez sensu jest bowiem sprawdzać Golfa GTi czy Audi A6 w jeździe miejskiej, a Toyotę Aygo czy VW up! na trasie. Oczywiście warto zauważyć atuty/wady tych samochodów podczas nietypowej dla nich eksploatacji, ale zasadniczym punktem testu powinny być warunki jazdy, do jakich auta te zostały stworzone.

Dzięki Renault Polska mamy okazję zaprezentować model TALISMAN Grandtour 1,3 podczas trasy na Chorwację. Mamy więc sprawdzenie na trasie, wykorzystanie bagażnika, oraz sprawdzenie najtańszej oferty rynkowej. Zatem model w swoim żywiole.

Zacznijmy jednak od początku i odkryjmy dwa oblicza tego kombi…

Renault TALISMAN Grandtour jest pod względem wymiarów zbliżony do sedana: ma 4866 mm długości, 1869 mm szerokości i tylko 1463 mm wysokości (sedan ma odpowiednio – 4848/1869/1463mm). Wynoszące – identycznie jak w sedanie – rozstaw osi 2808mm oraz rozstaw kół przednich i tylnych po 1610 mm zapewniają dużo miejsca dla pasażerów i ich bagaży, oraz nadają modelowi stabilny wygląd. Co jest też ważne, modele są bardzo podobne stylistycznie.

W obu mamy bowiem:

imponujący chromowany grill z umieszczonym centralnie logo marki, długą maskę z przetłoczeniami, które nadają muskularny wygląd przedniej części auta, sięgające aż do zderzaka światła do jazdy dziennej z diodami LED, tworzące charakterystyczny dla tego modelu układ w kształcie litery „C”, reflektory LED Pure Vision (mijania i drogowe), zapewniające naturalny kolor światła i znacznie lepszą widoczność w nocy w porównaniu do świateł halogenowych, czy stosunek szyb do elementów stalowych w nadwoziu wynoszący 1/3-2/3.

W przypadku kombi mamy jednak charakterystyczne dla takich modeli: relingi dachowe z polerowanego aluminium które podkreślają linię dachu (przedłużoną dodatkowo spojlerem), szeroki tył z wyraźnymi nadkolami oraz stale włączone tylne światła LED, tworzące charakterystyczny dla tego modelu układ z wizualnym efektem 3D.

Oczywiście kombi to także, wspomniane na początku, możliwości przewozu bagaży. Dostęp do bagażnika jest wyjątkowo łatwy dzięki progowi umieszczonemu na wysokości 571 mm i dużej szerokości otworu bagażnika. TALISMAN Grandtour posiada minimalną pojemność załadunku 572 dm3, a długość bagażnika za tylną kanapą wynosi 1 116 mm. Po złożeniu tylnej kanapy długość przestrzeni ładunkowej zwiększa się do 2 011 mm, a objętość bagażnika do niemal 1 700 dm3

Wnętrze – połączenie atutów sedana i kombi

Renault TALISMAN Grandtour, podobnie jak wersja Limuzyna, wita kierowcę i pasażerów, gdy zbliżają się do samochodu. Z chwilą wykrycia obecności karty Renault Hands Free, zapalają się światła do jazdy dziennej i światła tylne, rozkładają się lusterka boczne, a kierunkowskazy sygnalizują zwolnienie blokady drzwi. Po otwarciu drzwi włącza się oświetlenie wnętrza, aktywuje się centralny wyświetlacz TFT i ekran systemu R-LINK 2, emitowany jest również powitalny sygnał dźwiękowy. Równocześnie, elektrycznie regulowany fotel kierowcy (automatycznie cofnięty o 50 mm, aby ułatwić kierowcy wsiadanie i wysiadanie z auta), po zajęciu miejsca przez kierowcę wraca do pierwotnego położenia.

Podobnie jak w wersji sedan przednie siedzenia są wykonane w technologii Cover Carving Technology – jest to nowa, półsztywna, wytrzymała, elastyczna i lekka konstrukcja wbudowana w tylną stronę oparć. To innowacyjne rozwiązanie daje designerom nowe możliwości projektowe i zapewnia korzyści pod względem ilości miejsca (+ 3 cm na wysokości kolan z tyłu) i obniżenia masy (-1 kg w porównaniu do standardowych obudów z tworzywa).

Tylna kanapa posiada piankę wypełniającą o zmiennej gęstości, jest ona dzielona w układzie 1/3-2/3 oraz wyposażona zstała w otwór do przewożenia nart. Obydwa boczne siedzenia posiadają składane zagłówki. Po złożeniu pozwalają one znacząco zwiększyć widoczność do tyłu.

Warto także zwrócić uwagę na przednie fotele, gdyż zaprojektowano je jak fotele klasy biznes i oferują wszystkie najlepsze cechy tej klasy:

  • możliwość regulacji do 10 parametrów
  • 4 możliwości regulacji ustawienia podparcia lędźwiowego (w pionie i przód-tył),
  • funkcję podgrzewania siedziska i oparcia,
  • funkcję wentylacji,
  • funkcję masażu z możliwością wyboru rodzaju i natężenia

Wnętrze nowego TALISMANa jest starannie wykończone w najdrobniejszych szczegółach, a chromowana listwa ozdobna podkreśla kształt nowej konsoli centralnej, wyposażonej w oświetlenie ambientowe. Kierowca i pasażerowie mogą teraz wybrać jeden z ośmiu rodzajów oświetlenia ambientowego za pośrednictwem systemu MULTI-SENSE, co zapewnia doskonałą personalizację i dodatkowo pozwala na oddziaływanie na zmysły.

Dla lepszego komfortu odczytywania danych na tablicy rozdzielczej nowego TALISMANa zastosowano w pełni konfigurowany ekran cyfrowy 10,2”, który jest elementem wyposażenia od poziomu Intens. Ten wirtualny kokpit możemy dopasować do własnych preferencji.

Możliwa jest też personalizacja wrażeń z jazdy za pomocą trybu wybranego w systemie MULTI-SENSE łącznie z informacjami z systemu nawigacji GPS, które pojawiają się na wyświetlaczu. Na konsoli centralnej, za dźwignią zmiany biegów, pojawiła się obecnie (po liftingu modelu) indukcyjna ładowarka do telefonów, a elementy sterujące wentylacją mają cyfrowy wyświetlacz wybranej temperatury. Ponadto nowy przycisk „Auto-Hold” unieruchamia samochód, nawet jeśli hamulec ręczny nie został zaciągnięty. Przełączniki regulatora prędkości zostały przeniesione na lewe ramię kierownicy, obok przycisków sterowania tempomatem, aby polepszyć ergonomię (we wcześniejszej wersji były jako włącznik między fotelami).

Silnik – czy 1,3 to trochę nie za mało?

O ile karoseria i wnętrze wzbudzają sympatię i dają wrażenie fajnego stylu, o tyle silnik wywoływał u mnie pewien niedosyt i był elementem który wzbudzał pewne obawy.

Silnik TCe 160 EDC FAP jest 4-cylindrową jednostką benzynową o pojemności 1.3 litra, z turbosprężarką i bezpośrednim wtryskiem paliwa, którą w różnych odmianach testowałem już w Renault Clio, Renault Meagne, czy Nissanie Qasquai.

W TALISMANie ma ona moc 160 KM i moment obrotowy 270 Nm przy 1800 obr./min. Jest oferowana z 7-biegową, automatyczną skrzynią biegów dwusprzęgłową EDC. Jak zapewnia producent jest bardzo elastyczna w pracy i wykazuje ograniczone zużycie paliwa (6,2 l/100 km). W zamierzeniu ma to być interesująca alternatywa dla silników wysokoprężnych.

Zatem sprawdzam TALISMANa Grandtour 1,3 w warunkach do jakich został stworzony., czyli na trasie 1000 km non stop.

Komfortowe i obszerne wnętrze

Pierwsze co zauważymy po zajęciu miejsca we wnętrzu to… ogrom przestrzeni.

  • Odległość od siedzenia do dachu to 902 mm z przodu i 886 mm z tyłu (+ 30 mm w porównaniu do wersji sedan).
  • Szerokość nad przednimi podłokietnikami wynosi 1 512 mm.
  • Wyjątkowo dużo miejsca jest z tyłu – promień na wysokości kolan to 262 mm.
  • Zamykany schowek w desce rozdzielczej ma pojemność 8 litrów.
  • Schowki o objętości 4,6 litra w drzwiach przednich i o objętości 2 litrów w drzwiach tylnych, ułatwiają włożenie napojów, wyciąganych często w trasie.
  • Pomysłowy schowek umieszczony pod środkowym podłokietnikiem, z chłodzoną komorą, mogącą pomieścić półlitrową butelkę i puszkę 0,33 l.
  • Na uwagę zasługuje także wielkość i poręczność przestrzeni bagażowej. Jadąc na wakacje bez problemu można załadować wszystkie torby, a lodówkę turystyczną można w bagażniku podłączyć do dodatkowego gniazda 12V.

Komfort akustyczny

Warto też zauważyć doskonały komfort akustyczny. Jest to efekt prac w tunelu aerodynamicznym, a także doskonałego wytłumienia wnętrza. Dzięki temu, opływające karoserię powietrze nie powoduje turbulencji wywołujących szumy drażniące jadących samochodem.

W efekcie podczas jazdy z prędkością 60km/h, 120 km/h i 150 km/h jedynym dźwiękiem który dociera do wnętrza to przyjemny świst turbosprężarki.

Komfort cieplny

Ważnym elementem komfortu wnętrza jest też zapewnienie odpowiedniego komfortu termicznego. TALISMAN ma wiele do zaoferowania także w tej dziedzinie.

Wszystkie wersje Renault TALISMAN są wyposażone w automatyczną dwustrefową klimatyzację. Posiada ona czujnik wilgotności i włącza się automatycznie w przypadku wykrycia zbyt wysokiej wilgotności powietrza. Posiada również filtr z węglem aktywnym, skutecznie zwalczający nieprzyjemne zapachy i eliminujący kurz, pyłek, tlenki azotu, siarki, toluen itd.

W czasie podróży w ciepły rejony Europy, fajnym rozwiązaniem (często używanym) był także system wentylacji foteli. Usuwa on wilgoć i reaguje na ciepło ciała tak skutecznie, że odczuwana temperatura może zmniejszyć się nawet o 5°C.

Silnik i walory jezdne wersji 1,3

Przyznam, że już pierwsze kilometry w Warszawie dały piorunujący efekt. Podchodziłem dość niepewnie do tego silnika, ale pierwsze jazdy wywołały zdziwienie. Podczas pierwszych kilometrów, dodawanie gazu w mieście, aby ruszyć ważący 1,5 tony model o wymiarach 485 cm, zawsze skutkowało „mieleniem kołami”.
Dodawałem bowiem za dużo gazu (zwłaszcza ze względu na bezwładność automatycznej skrzyni biegów), a w efekcie włączała się turbina i… zbyt duży moment doprowadzany na koła skutkował tym, że zrywało przyczepność.
Dopiero przejechanie kilkudziesięciu kilometrów w mieście, wyeliminowało nawyk zbyt dużego naciskania gazu.

Jeżeli jednak chodzi o walory jezdne na trasie to… TALISMAN jedzie jak prawdziwa limuzyna.

  • 160 koni pod maską, moment obrotowy wynoszący 270 Nm i automatyczna skrzynia przekładniowa sprawiają, że kierowca odczuwa przyspieszenie przy każdym dodaniu gazu. Co ważne, pojazd nie jest też nadmiernie paliwożerny. Wprawdzie deklarowane w katalogu średnie zużycie paliwa wynoszące 6 l/100 km należy włożyć w kategorie bajek, ale uzyskane w całej trasie (jak widać na zdjęciu było to 2300km) zużycie 6,9 l/ 100 km jest zadowalające. Tym bardziej, że średnia prędkość wyniosła 73,8 km/h.
  • Co ważne, trasa ok 1000 km -Chyżne, Bratysława, Zagrzeb, Istria- zaowocowało zużyciem paliwa 6,6 l//100 km,a średnia prędkość to 98 km/h.
  • Dopiero tygodniowy pobyt na półwyspie Istria, gdzie samochód używany był jedynie jako podjazd na plażę (ok 3500 metrów), dojazd do sklepu (ok 2000 metrów) i dwukrotny wyjazd do Aquaparku (ok 140 km) sprawiły , że średnia prędkość spadła do 65 km/h, a średnie zużycie -na trasie zwiększonej o ponad 300 km- wyniosło 7,2 l/100 km.
  • Widoczne zużycie 6,9 l/100 km i zwiększenie prędkości z 65 km/h po przebiegu 1300 km, do 78 km/h po 2300 km to efekt podróży powrotnej.

Warto tutaj zauważyć jeszcze dwa aspekty jakie napotkaliśmy w Chorwacji. Jedną była różnica poziomów, podczas podróży na drugą stronę półwyspu (miejsce pobytu Loveran, miejsce Aquaparku – Porec), a drugą wąskie, kręte, lokalne drogi.

Jak widać na zdjęciu mapy na krótkim odcinku trzeba było wspiąć się na wysokość prawie 500 metrów npm (zaczynając od poziomu morza, czyli od 0). Ten ostry podjazd sprawiał, że chwilowe zużycie paliwa cały czas oscylowało między 22-28 l/100 km. Co więcej jazda na zakręcie pojazdów na przeciwnym pasie wymuszała często zatrzymanie i… ruszanie pod górę (chwilowe spalanie ok 50 l/100 km)

Dodatkowo na trasie było 19 zakrętów po 180 stopni na bardzo wąskiej drodze. Pomimo swej wielkości, Renault TALISMAN fantastycznie pokonywał jednak tę trasę. Warto przy tym podkreślić, że w modelu testowym nie było sztandarowej opcji Renault czyli technologi 4CONTROL. To rozwiązanie łączące 4 koła skrętne 4CONTROL, układ Electronic Damper Controli I felgi 19″ (model testowy posiada felgi 18″ z oponami 245/45R18).

Jak wspominam z poprzednich testów gdy modele posiadały to rozwiązanie, Renault TALISMAN –będący dużym, prestiżowym modelem- prowadzi się w mieście, czy na serpentynach- jak wersja kompaktowa, a jego średnica zawracania to tylko 10,8 metra (dla przypomnienia, mająca długość 437 cm i rozstaw osi 264 cm, najnowsza Toyota Corolla hatchback ma średnicę zawracania 10,9 m).

Obecnie testowany model, który nie posiadał tego rozwiązania, zachowywał się jednak jak pojazd swej klasy i średnica zawracania wynosiła 11,6 m. Jednakże pokonywanie widocznych na mapie serpentyn nie nastręczało żadnych problemów.

Dla kogo?

Naprawdę jest to fantastyczny model rodzinny i jednocześnie oferta dla biznesmena. Przekonują o tym efektowny wygląd, wygodne i pakowne wnętrze, oraz… układ napędowy.

Nie sądziłem, że będę zachwycał się jednostką 1,3. Jednakże biorąc pod uwagę, że konkurencja stosuje w dużych samochodach silniki trzycylindrowe 1,2; czterocylindrowa jednostka 1,3 jest obecnie ideałem. Dodajmy do tego, że standardem z tym silnikiem jest skrzynia automatyczna. Tym samym pojazd jest naprawdę fajną alternatywą na samochód rodzinny.

Co ważne, trwająca non stop podróż ponad 1000 km nie była dla kierowcy męcząca i po przyjeździe do Krakowa… wyjechałem do sklepu, celem dokonania zakupów po tygodniowej nieobecności w domu.

Bogusław Korzeniowski/MagazynMOTOMI 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?