Jak przygotować samochód na wiosnę

Zima nie tylko dla nas jest niesprzyjającą porą roku. Również nasze samochody są wtedy bardziej narażone na uszkodzenia i awarie. Dziury w nawierzchni ukryte pod śniegiem lub wodą, wilgoć, sól, zimno, oblodzone drogi – to wszystko wpływa na szybsze zużywanie się części i materiałów eksploatacyjnych pojazdu. Dlatego dokładny przegląd auta przed sezonem wiosennym powinien wejść w nawyk każdemu kierowcy. Nie wszystko też wymaga wizyty w serwisie. Część rzeczy można zrobić samodzielnie, nawet jeśli ktoś nie zna się na samochodach i mechanice.

Na co zwrócić szczególną uwagę?

Nie trzeba być wykwalifikowanym mechanikiem, aby zauważyć niektóre objawy, które mogą sugerować, że z samochodem jest coś nie tak. – Oczywistym objawem są palące się kontrolki, np. od silnika lub oleju i problem z uruchomieniem – mówi Rafał Beń, ekspert serwisowy Das WeltAuto dealera Lellek w Opolu. – Warto również zwrócić uwagę, jeśli podczas jazdy na wprost auto ściąga na boki, słyszymy nienaturalne dźwięku podczas jazdy lub grzechotanie podczas odpalania. Kolejnym objawem, że coś jest nie tak, jest wpadający pedał w podłogę podczas hamowania – dodaje Rafał Beń. Takie działanie hamulca może być spowodowane starym płynem w układzie, do którego dostała się wilgoć. Jest to niezwykle niebezpiecznie i znacznie wydłuża drogę hamowania potrzebną do zatrzymania samochodu.

Właśnie płyny eksploatacyjne, takie jak hamulcowy, chłodzący czy olej silnikowy mogą mocniej zużywać się podczas mrozów oraz tracić swoje właściwości i na to również należy zwrócić uwagę. Oprócz tego szczególnie narażone na uszkodzenia są elementy podwozia, zawieszenia oraz układy: kierowniczy, wydechowy, paliwowy, a także wspomniany już wcześniej – hamulcowy. Jednak w tym przypadku samodzielna naprawa dla osoby nieobeznanej z mechaniką może być problematyczna. Wtedy należy oddać samochód w ręce profesjonalistów.

Ekspert Das WeltAuto radzi co możemy zrobić samodzielnie, a co zostawić profesjonalistom?

Pamiętajmy, że nawet jeśli nie znamy się na motoryzacji, a tym bardziej na mechanice, to ciągle są czynności, które nie wymagają wizyty w serwisie. – Na pewno każdy może sprawdzić poziom oleju, płynu chłodzącego, płynu do spryskiwaczy. To podstawy. Warto też skontrolować stan bieżnika oraz jego głębokość. Nie musimy mieć nawet miernika, wystarczy zapałka i linijka – mówi Rafał Beń. Minimalna dopuszczalna głębokość bieżnika to 1,6 mm. Przy czym warto również pamiętać, że opony znacznie tracą swoje pierwotne parametry po upływie pięciu lat. – Jeśli ktoś czuje się pewniej, może samodzielnie sprawdzić i wymienić klocki i tarcze hamulcowe oraz wykonać proste naprawy zawieszenia. Jeśli jednak mechanika nie jest czyjąś mocną stroną i nie chce ryzykować, wszelkie naprawy lepiej zostawić profesjonalnym mechanikom i korzystać z autoryzowanych stacji – podsumowuje Rafał Beń.

Po zimie warto również dokładnie umyć samochód, włącznie z elementami podwozia. Zalegająca sól, brud i piasek z pewnością nie wpłyną dobrze także na karoserię. Najlepiej dokładnie namoczyć całe auto, jednocześnie unikając ostrego strumienia wody, następnie umyć dedykowanym do samochodów szamponem i dobrze spłukać.

Z drobnymi rysami na karoserii po zimowym odśnieżaniu szczotką również można częściowo poradzić sobie samemu. Oczywiście ręczne polerowanie całego auta będzie pracą czasochłonną i będzie sporym wyzwaniem, dlatego korektę lakieru całej karoserii lepiej zostawić profesjonalistom. Drobnymi rysami warto zająć się samemu. Będzie to znacznie tańsze, a efekt będzie widoczny od razu.

W tym celu należy nałożyć na zarysowanie kilka kropel pasty lekkościernej do polerowania (np. typu AIO) za pomocą zwilżonego pada polerskiego i wypolerować kolistymi ruchami element krzyżowo – pionowo oraz poziomo. Po wypracowaniu pasty zetrzyj jej nadmiar czystą ściereczką z mikrofibry. W przypadku większych zarysowań i uszkodzeń lakierniczych lepiej odstawić pojazd do specjalisty, który dokładnie się tym zajmie.

Po naprawieniu wszelkich ubytków lakierniczych warto zastanowić się i rozważyć zabezpieczenie nadwozia folią ochronną PPF, powłoką polimerową, kwarcową lub ceramiczną, lub najbardziej powszechnym woskowaniem lakieru. Dzięki temu oszczędzimy sobie w przyszłości dodatkowych rys, odbarwień, odprysków czy korozji, a przy okazji sprawimy, że auto będzie się bardziej błyszczeć.

MOTOMI Magazyn/zdj Karcher

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?