Test Dacia Lodgy – Kangur dla mniej zamożnych

Koncerny PSA i Renault był prekursorami stylu samochodów kombi-van. Do czasu prezentacji modeli Citroen Berlingo/Peugeot Partner (w roku 1996) i Renault Kangoo (1997) miejskie samochody dostawcze były: albo klasycznymi wersjami osobowymi, w których nie było tylnej ławki i inaczej zagospodarowana podłoga (wersje te -oznaczone jako Societe- są nadal w ofercie Renault), albo małymi modelami dostawczymi zbudowanymi na płycie osobówki z dobudowaną „paką” (pierwszy Opel Combo powstał na bazie Corsy B). Dopiero wprowadzenie Berlingo/Partnera i Kangoo stworzyło samochód uniwersalny, który mając fotele przednie i zawieszenie przednie wersji osobowych, oferował użyteczność jak modele dostawcze. Szybko też okazało się, że klienci potrzebują dwa rodzaje takich pojazdów. Jedne to klasyczne modele dostawcze lub dostawczo-osobowe, którymi firmy dowoziły materiały i narzędzia pracy oraz pracowników, a drugie to lepiej wykończone wersje służące do pracy i jako auto rodzinne.

SONY DSC

Szczególnie ten ostatni model był bardzo charakterystyczny, gdyż był tak samo pakowny jak wersje VAN, miał wprawdzie gorsze wykończenie, ale mógł szybko zostać zaadoptowany do przewozu towarów, a przede wszystkim był… znacznie tańszy. Dzisiaj przedstawiamy taki pojazd firmy DACIA – LODGY.

Samochody Dacia są tańszymi (budżetowymi) modelami koncernu Renault. Oznacza to, że podzespoły jezdne i napędowe są zapożyczone z Renault, a jedynie poziom wyposażenia i wykończenia wnętrza jest (delikatnie mówiąc) na poziomie sprzed dwóch dekad. Jednakże w przypadku lodgy nie jest tak źle, gdyż:

  • Zadbano o lepsze wyposażenie i konfiguracje

  • Od samochodów kombi-van oczekujemy mniej niż od klasycznych osobówek

Stąd też porównując model Dacia lodgy z koncernowym bratem Renault Kangoo nie ma takiej przepaści jak np. porównując Clio i Sandero

Stylistyka – typowy kombivan

W przypadku stylu karoserii nie odkryto nowej drogi, ale powielono sprawdzone wcześniej koncepcje. Stąd też zderzaki i osłona chłodnicy z dużą chromowaną listwą i centralnie umieszczonym logo, oraz kształt szerokich reflektorów sugerują wysoką sprawność i możliwości na trasie. Z profilu proporcje karoserii i szyb potęgują wrażenie solidności. Dodatkowo wzmocnione są masywną linią nadwozia, a boczne listwy i relingi dachowe potęgują wrażenie solidności. Oryginalne rozwiązanie tylnych świateł umożliwiło zwiększenie otworu bagażnika, który stał się zdecydowanie bardziej praktyczny. Stylistycznym majstersztykiem jest też brak widocznej końcówki rury wydechowej, co sprawia… że linia staje się bardziej elegancka.

SONY DSC

Wnętrze – typowy kombivan

Także wnzętrze nie odbiega od innych modeli tej klasy. Deska rozdzielcza ma funkcjonalny design i wykonano ją z mateiałów o podobnej strukturze jak w Kangoo. Tak jak w innych modelach tej klasy zadbano o estetykę (na centralnej konsoli pojawiają się chromowane elementy, np. obramowania nawiewów, chromowane są również klamki drzwi oraz logo na kierownicy) i ergonomię miejsca kierowcy (rozmieszczenie przełączników klimatyzacji i elektrycznie sterowanych szyb), ale brak tu przepychu jak w modelach osobowych.

Lodgy jest oferowane w wersji pięcio- lub siedmiomiejscowej (prezentowany model Stepway ma dodatkowe fotele w standardzie). Kanapa drugiego rzędu może swobodnie pomieścić 3 dorosłe osoby, choć jak w każdym modelu kombivan jest ona mniej komfortowa niż w wersjach osobowych. W bagażniku model posiada ponadto dwa składane, przesuwane i wyjmowane fotele.

Lodgy dysponuje jedną z największych przestrzeni bagażowych w tym segmencie. W wersji pięciomiejscowej pojemność bagażnika wynosi 827 dm3. Po złożeniu tylnej kanapy zwiększa się do 2 617 dm3. Dodatkowo kanapa może być również składana i dzielona w układzie 1/3-2/3, aby zapewnić maksymalne możliwości aranżacji wnętrza zależnie od potrzeb.

W wersji siedmiomiejscowej pojemność bagażnika wynosi 207 dm3. Po całkowitym złożeniu kanapy tworzącej trzeci rząd siedzeń, pojemność ta wzrasta do 634 dm3. W razie potrzeby dodatkowego zwiększenia przestrzeni bagażowej, kanapę można wyjąć z samochodu. Można ją również złożyć i oprzeć wraz ze złożoną kanapą drugiego rzędu o oparcia przednich foteli oraz przymocować do ich zagłówków za pomocą pasów.

Jak w każdym kombivanie, model dysponuje również licznymi schowkami. Praktyczne, ergonomiczne i łatwo dostępne schowki są pomysłowo rozmieszczone w całej kabinie, w szczególności w górnej części deski rozdzielczej, w płatach drzwi i w trzecim rzędzie siedzeń, co zwiększa komfort podróżowania. Łącznie w kabinie Lodgy może znajdować się do 12 schowków.

To na co warto jeszcze zwrócić uwagę w tym modelu to system multimedialny MEDIA NAV. Jego dotykowy ekran jest idealnie wkomponowany w środkową część deski rozdzielczej. W skład tego systemu wchodzi radioodtwarzacz, zestaw głośnomówiący Bluetooth®, funkcja audio-streamingu, nawigacja satelitarna oraz umieszczone w panelu czołowym gniazda USB i Jack. Jego obsługa odbywa się za pomocą dotykowego, 7-calowego (18 cm) ekranu. Strona „Menu” umożliwia łatwe poruszanie się pomiędzy poszczególnymi funkcjami MEDIA NAV. System umożliwia również podłączanie przenośnych urządzeń audio poprzez gniazda USB i Jack, umieszczone dla większej ergonomii w panelu czołowym. Obsługa systemu odbywa się za pomocą ekranu dotykowego lub przełączników umieszczonych pod kierownicą, a informacje wyświetlane są na ekranie MEDIA NAV.

SONY DSC

W drogę…

Nie jestem fanem samochodów Dacia, gdyż jak dla mnie są zbyt ubogie w wykończenie wnętrza. Jednakże wielokrtone użytkowanie samochodów typu Kangoo przekonało mnie, że jest to bardziej samochód użytkowy niż komfortowy, więc… Dacia Lodgy jest jak najbardziej modelem odpowiednim. Wprawdzie zapewne odezwa się głosy, że użytkowym jest modelem w rodzinie Dacia jest Doker, a Lodgy jest modelem minivan, ale osobiście nie odważyłbym się porównać tego modelu z Renault Scenic.

Pozostaję zatem w przekonaniu, że jest to osobowa wersja samochodu typu kombivan i w tym wypadku model wypada naprawdę dobrze.

Na pochwałę zasługuje zwłaszcza układ napędowy. Zastosowany w modelu testowym silnik benzynowy 1,3 generuje moc maksymalną 130 KM przy 5000 obr/min i moment obrotowy 240 Nm od 1600 obr/min. Delikatne dociśnięcie gazu sprawia, że samochód szybko i płynnie osiąga prędkość 150 km/h (maksymalna wg katalogu to 193 km/h). Dodatkowo silnik nie rozczarowuje nie tylko na starcie, ale także (a może przede wszystkim) podczas jazdy na trasie. Jest bowiem bardzo elastyczny i nie tylko ma aspiracje sportowca z powodu gwałtownego przyspieszenia (wynosi 9,3 sek!), ale także można spokojnie jechać na szóstym biegu z prędkością 60 km/h, a po dodaniu gazu płynnie przyspieszyć. Ta elastyczność silnika sprawia, że na trasie można osiągnąć bardzo efektywne zużycie paliwa. Podczas testu udało się osiągnąć na trasie 5,1 l/100 km. Trzeba jednak przyznać, że była to nudna jazda z prędkością 90-95 km/h na najwyższym, szóstym biegu. Gdy starałem się jechać swoim tempem, czyli płynnie i bez gwałtownych przyspieszeń, ale z większa prędkością, zużycie paliwa wyniosło na trasie 6,3 l/100 km. W mieście, wszystko zależało od stylu jazdy i testowy Lodgy zużywał od 7,1 to 7.8 l/100 km. W efekcie średnie zużycie podczas całej eksploatacji (Warszawa – Kraków – Warszawa i jazda w mieście) wyniosło 6,8 l/100 km.

SONY DSC

Dostateczny też jest komfort akustyczny w modelu, ale… tylko do 100 km/h. Niestety powyżej tej prędkości daje o sobie znać brak dostatecznego wytłumienia i we wnętrzu panuje szum. Także przejazd po gorszych jakościowo drogach (uszkodzona nawierzchnia, łatane dziury, łączenia asfaltów itp.) jest bardzo odczuwalny, gdyż drgania zawieszenia i szum opon są przenoszone do wnętrza. Największe wrażenie zrobiło jednak na mnie… „zderzenie z dużym owadem, typu trzmiel”. Gdy uderzył on w przednią maskę, rezonans dźwięku był tak ogromny jakby spadła cegła. Nic zatem dziwnego, że po dojeździe na miejsce docelowe dokładnie oglądałem samochód i… nic. Nawet wgięcia maski nie było. Stuknąłem więc ręką w maskę i usłyszałem dokładnie taki pusty odgłos. Po prostu w ramach oszczędności nie pokuszono się specjalne uszczelnienia maski i stąd głuchy odgłos jak uderzenie w puszkę po oleju

SONY DSC

Dla kogo?

Z całą pewnością nie jest to alternatywa dla kupujących Scenica. To raczej auto dla osób patrzących w kierunku osobowego Kangoo, czyli szukających modelu pewnego, uniwersalnego (osobiście znam kilka osób, które samochodami Kangoo/Berlingo/Doblo, czy Caddy zwiedziły -jadąc przez kilka tygodni- całą Europę) . Jego niepodważalnymi atutami są siedmioosobowe wnętrze, podzespoły stosowane w wielu produktach Aliansu Renault – Nissan, cena wynosząca 60 tys zł, a także trzyletnia gwarancja. Jeżeli więc ktoś potrzebuje pakownego samochodu dla dużej rodziny, a nie musi często pokonywać długich tras, to jest model dla niego.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?