Niekompetencja Policji Drogowej czy próba wyłudzenia?

Podczas testu samochodu Dacia byliśmy uczestnikami dziwnej sytuacji – próby ukarania za niewinność. Poniżej publikujemy list jaki przesłaliśmy do Komendany Miejskiej Policji w Krakowie oraz Wydziału Ruchu Drogowego w Krakowie. Odpowiedź na ten list przekażemy niezwłocznie. 

Ponieważ miejsce to znane jest doskonale mieszkńcom Krakowa, ale dla innych czytelników jest obce, dołączamy mapę i zdjęcie satelitarne miejsca zdarzenia, a także film pokazujący gdzie stała testowa Dacia.

 

Do komendanta Komisariatu Policji IV w Krakowie

Dnia 16 maja 2020 w godzinach popołudniowych zaparkowałem samochód marki Dacia nr rej WE977XX na ulicy Wędrowników (dojazd do Klasztoru Kamedułów na Bielanach). Wracając ze spaceru w Lasku Wolskim ze zdziwieniem zobaczyłem kartkę informującą o „naruszeniu przepisów …Znak B-36”.

Zostałem też wezwany, celem złożenia wyjaśnień na komisariat Policji przy ul Radzikowskiego.

Sytuacja jest o tyle dziwna, że wg obowiązującego prawa nie naruszyłem żadnych przepisów. Znak ustawiony na ulicy Wędrowników, po prawej stronie bezpośrednio przed terenem zadrzewionym, nie jest bowiem powtórzony po skrzyżowaniu. Tym samym w miejscu gdzie zaparkowany był samochód, znak ten nie obowiązuje.

Problem ten jest zauważalny nawet przez Straż Miejską, która nakłada mandaty jedynie na kierowców stojących od znaku zakazu do skrzyżowania. Stąd też ze zdziwieniem zauważyłem, że kartka zawiadamiająca o „naruszeniu przepisów” jest ze znakiem „Wydziału Ruchu Drogowego” i sygnowane jest złamanie art 92§1 KW. Ten fakt zaprzecza, że Policjanci Ruchu Drogowego znają przepisy!!!

Proszę zatem o odpowiedź czy próba sugerowania niezaistniałego naruszenia prawa jest jedynie totalną niekompetencją osoby piszącej kartkę o złamaniu art 92§1 KW, czy też realizacją jakiegoś planu zasilania budżetu państwa z pieniędzy niewinnych ludzi (a jest to przestępstwo Art 286 KK).

Proszę też o informację kto jest odpowiedzialny za marnowanie mojego czasu i pieniędzy na dojazd do komisariatu IV, aby uświadomić, że nie udało się mnie „naciągnąć na mandat karny”.

Informuję też, że obawiając się prób zniekształcania faktów, na miejscu zdarzenia dokonałem dokumentacji filmowej. Przesyłam także obowiązujący przepis prawny o obowiązywaniu znaków B-36, który umknął „geniuszowi mandatów”.

ROZPORZĄDZENIE MINISTRÓW INFRASTRUKTURY ORAZ SPRAW WEWN¢TRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

§ 32. 2. Jeżeli zakaz wyrażony przez znaki B-25, B-26, B-29, B-33, B-35, B-36, B-37 i B-38 nie jest uprzednio odwołany znakiem oznaczającym koniec zakazu, to obowiązuje on do najbliższego skrzyżowania; nie dotyczy to skrzyżowania na drodze dwujezdniowej, na którym wlot drogi poprzecznej znajduje się tylko z lewej strony i nie ma połączenia z prawa jezdnia.

Czekam na odpowiedź

Bogusław Korzeniowski

PS. Zawiadamiam, że jako obywatel przestrzegający Prawo zgłoszę się na Komisariat IV.

Jednocześnie list i odpowiedź będą upublicznione na portalu magazynmotomi.pl

 

Wyjaśnienie sprawy będziemy relacjonować na bieżąco

Bogusław Korzeniowski – red naczelny MagazynMotomi

 

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?