Renault wizjonerem rynku reklamowego cz1

W 1910 roku wizjoner Louis Renault, rozumiejąc znaczenie miejsca i jego symbolikę, postanowił założyć przedstawicielstwo firmy na Polach Elizejskich, jednej z najpiękniejszych alei Paryża. Było to miejsce strategiczne. W 1898 roku zorganizowano pierwszą wystawę automobili na esplanadzie w Ogrodach Tuileries, której celem była popularyzacja nowego środka transportu. Wydarzenie to dało początek Salonowi Samochodowemu. W 1901 roku zyskało wspaniałą oprawę w postaci Grand Palais. Renault wybrało wyżej położony odcinek długiej arterii, która stanie się najpiękniejszą aleją świata, niedaleko ronda, a więc tuż obok Grand Palais.

W dniu 23 maja 1910 roku Louis Renault, jako Prezes Towarzystwa Automobilowego Renault (Société des Automobiles Renault), wynajął budynek przy Polach Elizejskich, pod numerem 53. Renault przejęło także sąsiedni budynek pod numerem 51. Rozpoczęły się prace mające na celu połączenie obu kamienic. Sklep Renault na Polach Elizejskich został otworzony w czasie Salonu Samochodowego w 1933 roku. Louis Renault miał już kolejne pomysły, plany przejęcia nieruchomości pod numerem
49, ale przede wszystkim chciał wykupić na własność budynki znajdujące się przy rue Marbeuf, pod numerami 37 i 39, których tyły łączyły się z budynkami na Polach Elizejskich. Po przebudowie całości powiększono powierzchnię użytkową, przygotowano wjazd dla samochodów wyłącznie od rue Marbeuf, a od strony Alei na całej szerokości fasady umieszczono przeszklone okna wystawiennicze. Louis Renault był wizjonerem i przeczuwał, jak będzie wyglądać
najpiękniejsza aleja świata. To wystarczyło, aby stworzyć reprezentacyjny obiekt Renault w tym miejscu.

Sprzedawać marzenie

Wystrój wnętrza nie ustępował prestiżem samemu miejscu. Przestrzeń uzyskano m.in. dzięki usytuowaniu biur w bocznych częściach budynków. Elegancja biegnącego wzdłuż budynków balkonu tworzyła wrażenie lekkości, zwłaszcza od strony Pól Elizejskich, skąd światło, wślizgując się pod arkady, wpadało do sali ekspozycyjnej. Atrakcyjny wygląd podkreślały dodatkowo duże okna wystawiennicze, a także okna dachowe, dzięki którym wykorzystano grę naturalnego światła. We wszystkich oknach wystawienniczych umieszczono wielkie kryształowe żyrandole. Najważniejszym elementem był kolor – królowały jasne odcienie. Wystrój sali był skromny, jedynie podłoga przyciągała wzrok. Kiedy sklep znajdował się wyłącznie w budynku pod numerem 53, miał kształt prostokąta, a wzorem luksusowych hoteli paryskich przez całą jego długość biegł czerwony dywan, który jednocześnie dzielił salę na dwie równoległe części wystawiennicze i zachęcał gości odwiedzających do wejścia. Po połączeniu budynków pod numerami 52 i 53 zmieniono całkowicie aranżację wnętrza. Zdjęto dywan, uzyskując wrażenie jeszcze większej przestrzeni. Całą powierzchnię sklepu zajęła szachownica z białych i czarnych kwadratów.

Odwiedzający natychmiast wiedział, że znajduje się w salonie Renault, bo sale ekspozycyjne miały identyczny wystrój i tę samą podłogę w szachownicę przypominającą ówczesne logo marki. Ustawienie prezentowanych tam samochodów, niezależnie od miejsca czy sposobu prezentacji, odpowiadało geometrii szachownicy, co dawało doskonały efekt wizualny. Na wystawie królowały najpiękniejsze modele, często coupe lub kabriolety w intensywnych kolorach i dwubarwnych wnętrzach. Były one umieszczone na podwyższeniach, aby z zewnątrz sprawiały wrażenie, że znajdują się bliżej przechodniów, a od wewnątrz – że są zaparkowane przy alei. Gra świateł i cieni, dopracowana scenografia, służąca prezentacji samochodów, wykorzystująca grę przestrzeni wewnętrznej i zewnętrznej sprawiały, że nie wiadomo było już, czy samochody stoją w sklepie, czy na Polach Elizejskich.

Sprzedawcy pracujący w sklepie na Polach Elizejskich byli starannie dobierani. Były to osoby doświadczone, będące specjalistami w dziedzinie handlu. Sklep często odwiedzali goszczący w Paryżu przejazdem cudzoziemcy – zamawiali samochody, które były im następnie dostarczane za granicę. Sprzedawcy z Pól Elizejskich znali stawki obowiązujące w poszczególnych krajach, umieli określić dodatkowe koszty transportu, dostawy oraz opłaty celne. Gdy dochodziło do transakcji, kontaktowali się z miejscowym przedstawicielem, który dostawał część prowizji. Firma Renault sprzedawała marzenia dzięki sprzedawcom z pasją. Udzielane przez nich informacje o samochodach cechowała niezwykła elegancja.

Za kierownicą wspaniałych kabrioletów Reinasport, Nervastella czy VivaSport marki Renault stworzonych przy udziale najwybitniejszych projektantów samochodowych, jak: Binder, Fernandez & Darrin, Kellner czy Million-Guiet często zasiadały najsłynniejsze aktorki. Sklep na Polach Elizejskich stał się miejscem ponadczasowym, które pozwoliło zachować tradycję samochodów najwyższej klasy Renault, gdy firma zaczęła również produkcję modeli seryjnych przyjmując nazwę Automobiles de France. W związku z kryzysem lat 30. spadła jednak liczba bogatych cudzoziemców, którzy przybywali na Pola Elizejskie, aby zamówić samochód. Zamknął się pewien rozdział w historii i marka zmuszona była zmienić charakter swojej działalności lub ją rozszerzyć.

Narzędzie walki z kryzysem

Inspiracją sklepu na Polach Elizejskich nadal pozostały marzenia, chociaż strategia handlowa marki w obliczu kryzysu musiała się zmienić. Trzeba było wrócić do mniejszych i tańszych produktów, a przede wszystkim uspokoić klientów, którzy uważali dawne samochody sześciocylindrowe za zbyt drogie w użytkowaniu. Obok nowych samochodów czterocylindrowych Renault nadal wystawiało dawne, sześcio- i ośmiocylindrowe modele, które były duszą sklepu na Polach Elizejskich, a przede wszystkim ich wersje luksusowe, Stella czy Nova Sport. Renault utrzymało dawną strategię, promując samochód Reinastella wyposażony w 32-konny silnik jako najpiękniejszą paryżankę. Sklep na Polach Elizejskich stał się idealnym narzędziem, aby zachować status i wizerunek.

Nigdy wcześniej sklep nie wyglądał równie pięknie, eksponując jednocześnie cztero-, sześcio- i ośmiocylindrowe samochody, około dziesięciu modeli proponowanych w katalogu, z których najpiękniejsze dostępne były również w wersji limuzyny, coupe czy kabrioletu, nie zapominając o samochodach dostawczych, a nawet o autobusach, które prezentowane były obok silników samolotowych Caudron.

Wizytówka Renault: podróż w nowoczesność

28 listopada 1929 roku, kilka tygodni po tradycyjnym Salonie Samochodowym, Louis Renault zaprosił setkę dziennikarzy w podróż w przyszłość. Prasa była zaskoczona zaproszeniem od firmy, która od dawna otwierała swoje podwoje wyłącznie dla generałów i koronowanych głów. Na zaproszeniu wyraźnie podano miejsce spotkania – sklep Renault na Polach Elizejskich, pod numerem 51-53. Człowiek, który unikał prasy, tym razem był obecny w miejscu, w którym czuł się jak u siebie. Witał gości, pełen swobody podchodził do każdego, żartował, po czym – co należało jeszcze wówczas do rzadkości – zabrał głos, stając na podwyższeniu ustawionym w samym środku sklepu, skąd na czas tego wydarzenia usunięto samochody. Mówił o kluczowym miejscu samochodu we francuskiej gospodarce, potem wspomniał o coraz liczniejszych trudnościach, jakie przeżywała branża. Po godzinie prasa została przewieziona autobusami do Billancourt, do wielkiej fabryki w Trapèze, gdzie dział reklamy przygotował kilka pokazowych warsztatów.

Odtąd sklep Renault na Polach Elizejskich nie był już tylko miejscem, gdzie sprzedaje się samochody. Lokalizacja i prestiż pozwoliła uczynić z niego również miejsce działań komunikacyjnych. Renault świętowało na Polach Elizejskich zwycięstwa swoich samochodów w różnych wyścigach, jak  Paryż-Saint Raphaël (1931), Liège-Rzym-Liège (1934 i 1935), a zwłaszcza Monte-Carlo (1935), gdzie model Nervasport odniósł triumf, pokonując całą sportową elitę. Zaszczytne miejsce przypadło także lotnictwu, samolotom Caudron – filii Renault – i uwielbianemu pilotowi, Maryse’owi Bastié, którego kochała cała Francja.

MOTOMI Magazyn

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?