Test ŠKODA SUPERB SPORTLINE – sportowiec w rodzinie SUPERB

Przyznam, że firma ŠKODA zawsze wywoływała u mnie mieszane uczucia. Z jednej strony doceniam jej wpływ na historię motoryzacji i dzisiejsze zaangażowanie technologiczne, ale w mej osobistej hierarchii marek pozostaje daleko z tyłu za modelami rodzimego koncernu VW. Nawet wersje SUPERB, mimo wielkości i komfortu, nie były w stanie zmienić mych poglądów. Do czasu aktualnego testu….

Prezentowany właśnie model to wersja po liftingu, jaki samochód przeszedł pod koniec roku 2019. Zmieniło się wprawdzie niewiele, ale nowa atrapa ŠKODY starannie wydoskonaliła przód pojazdu. Zaprojektowany na nowo przedni zderzak spowodował zwiększenie długości samochodu o 8 mm do 4869 mm, ale rozstaw osi wynoszący 2841 mm, szerokość pojazdu – 1864 mm i wysokość pojazdu – 1469 mm, oraz bagażnik o pojemności od 625 pozostały bez zmian.

Typowa atrapa ŠKODY ma teraz podwójne żebra, jest większa i zachodzi na przedni zderzak. Nawet w wersji podstawowej węższe reflektory wykorzystują technologię LED w standardzie dla świateł mijania i świateł drogowych, świateł do jazdy dziennej i świateł pozycyjnych. Sięgają one teraz do atrapy.

Jednakże prezentowany model to nie jest standardowa wersja. To prawdziwy sportowiec w rodzinie SUPERB, wyróżniający się od pozostałych modeli robiącymi wrażenie czarnymi elementami. Model SUPERB SPORTLINE ma przerobioną atrapę chłodnicy i 19-calowe obręcze kół ze stopów metali lekkich. Obydwa elementy są w kolorze czarnym, tak jak obramowanie atrapy chłodnicy. Dodatkowo zastosowano w modelu reflektory Full LED Matrix i sportowe zawieszenie, obniżone o 10 mm. Reflektory Full LED Top Matrix, po raz pierwszy zastosowane w seryjnym modelu ŠKODY, są jednym z najważniejszych rozwiązań technicznych w udoskonalonej ŠKODZIE SUPERB, więc warto poświęcić im parę słów.

Adaptacyjne, krystaliczne reflektory Full LED Matrix mają na obudowie umieszczony napis ŠKODA Crystal Lighting. Oferują one różne tryby oświetlenia dla różnych sytuacji na drodze i warunków pogodowych. Składają się one z modułu LED dla świateł mijania i świateł drogowych, trzech kolejnych segmentów LED świateł drogowych, statycznego doświetlania zakrętów LED, wąskiej taśmy LED dla kierunkowskazów, świateł do jazdy dziennej i świateł pozycyjnych oraz igiełek LED wykorzystywanych jako element animowanej funkcji Coming/Leaving Home.

Ten innowacyjny system generuje wiązkę światła złożoną z kilku segmentów regulowanych indywidualnie. Zapobiega to oślepianiu innych użytkowników dróg, mimo że światła drogowe są włączone przez cały czas. Ta inteligentna technologia wykorzystuje kamerę na przedniej szybie do wykrywania nadjeżdżających pojazdów oraz osób i obiektów odbijających światło, a sterownik niezwłocznie wyłącza poszczególne segmenty wiązki światła.

Kolejną funkcją oferowaną przez innowacyjny system Full LED Matrix jest animowana funkcja Coming/Leaving Home, która automatycznie włącza i wyłącza segmenty reflektorów i świateł tylnych podczas wsiadania i wysiadania z samochodu.

Zaprojektowane na nowo światła przeciwmgielne z funkcją doświetlania zakrętów również wykorzystują cztery źródła światła LED. Światła tylne Full LED obejmują dynamiczne kierunkowskazy tylne z diodami świecącymi kolejno od wewnątrz na zewnątrz. Dzięki temu sygnalizowanie skrętu jest jeszcze lepiej widoczne i łatwiej zauważalne.

Z tyłu przyciąga też wzrok listwa łącząca światła tylne Full LED (w standardzie chromowana, w modelu Sportline – w kolorze czarnym błyszczącym) oraz nazwa marki ŠKODA pisana drukowanymi literami. W ramach opcjonalnego oświetlenia otoczenia punktowe źródła światła LED wyświetlają napis ŠKODA na ziemię po otwarciu drzwi.

Oprócz technologii Matrix dla świateł drogowych również dwa inne systemy wspomagające zostały po raz pierwszy zastosowane w seryjnym modelu ŠKODY.

  • Najnowsza wersja przewidującego tempomatu wykorzystuje obrazy z kamery na przedniej szybie oraz dane z systemu nawigacji do wykrywania ograniczeń prędkości i łuków, a także automatycznie z wyprzedzeniem dostosowuje prędkość.
  • Asystent zatrzymania awaryjnego (Emergency Assist) dla dróg wielopasmowych automatycznie kieruje samochód na pobocze i zatrzymuje go w sytuacji awaryjnej. Odbywa się to w sposób kontrolowany z uwzględnieniem ruchu na pozostałych pasach. W tym celu system korzysta z asystenta pasa ruchu (Lane Assist) i asystenta parkowania oraz czujników radarowych Side Assist. Dotychczasowy system monitorowania martwego pola działał do 20 m, a Side Assist wykrywa pojazdy w odległości aż do 70 m.

Ponadto ŠKODA SUPERB oferuje obecnie również układ wspomagania hamowania awaryjnego Front Assist z proaktywnym systemem ochrony przechodniów. Ostrzega on przed potencjalną kolizją wizualnie, akustycznie i łagodnie aktywując hamulce oraz automatycznie zmniejsza prędkość pojazdu w sytuacjach awaryjnych. We wszystkich modelach ŠKODY SUPERB debiutuje również nowe elektromechaniczne wspomaganie hamulców i osłony aerodynamiczne zawieszenia tylnej osi, zwiększające stabilność jazdy.

Wnętrze – to chyba nie jest Skoda

Podchodzę do samochodu i… szok. Za pomocą systemu bezkluczykowego dostępu i uruchamiania KESSY FULL można otworzyć wszystkie czworo drzwi samochodu jednocześnie. Nie jest to zatem wersja jak w samochodach popularnych, gdzie otwarcie jest możliwe jedynie poprzez dotknięcie przedniej klamki,ale wersja jak w modelach Premium, gdzie dotknięcie każdych drzwi pozwala na ich otwarcie (System bezkluczykowego dostępu i uruchamiania KESSY FULL dla wszystkich drzwi oraz oświetlenie otoczenia LED są w modelu SPORTLINE dostępne w standardzie).

Otwieram zatem i… znowu szok. W przeważającej mierze w czarnym wnętrzu tapicerka sportowych foteli kierowcy i pasażera z przodu jest wykonana z Alcantary® w połączeniu ze skórą z kontrastowymi przeszyciami i zintegrowanymi zagłówkami. W naszym modelu dostępne też były sportowe siedziska przednich foteli o wysuwanej długości. Dalsze atrakcje SPORTLINE obejmują trójramienną skórzaną kierownicę z kontrastowymi przeszyciami, czarne listwy dekoracyjne, węglową teksturę i chromowane akcenty. Po raz pierwszy ŠKODA SUPERB SPORTLINE jest dostępna z podsufitką i słupkami tapicerowanymi elegancką czarną Alcantarą® (!!!). Dodatkowo specjalny system monitorowania osiągów (Performance Monitor) informuje kierowców o sportowych ambicjach o przeciążeniach oraz temperaturze oleju i wody za pośrednictwem wyświetlacza centralnego. Oczywiście we wnętrzu był też najnowszy system multimedialny Columbus, który wyświetla informacje na 9,2-calowym ekranie dotykowym i obejmuje sterowanie gestami i sterowanie głosem oraz odtwarzacz DVD i dysk twardy do muzyki i filmów. Technologia SmartLink jest dostępna w standardzie dla wszystkich systemów. Umożliwia ona dostęp do aplikacji smartfona za pośrednictwem wyświetlacza systemu multimedialnego.

W drogę…

Wsiadam zatem do samochodu, dopasowuję fotel i głębokość koła kierownicy do swych wymagań, ustawiam lusterka, paruję telefon i ruszam na trasę. Trzeba przyznać, że jazda samochodem to prawdziwy majstersztyk. Nie dość, że mamy niższe zawieszenie, czyli niżej położony środek ciężkości, koła mają wymiar 235/40R19, czyli dużą powierzchnię styku z nawierzchnią, to model miał napęd 4×4, czyli pokonywał zakręty jak po sznurku. Jeżeli dodam do tego, że pod maską był silnik 272 KM, a napęd przekazywany był przez skrzynię DSG to chyba nikogo nie dziwi mój zachwyt. Dla porządku dodam tylko, że prędkość maksymalna jest ograniczona i wynosi 250 km/h, a przyspieszenie 0-100 km/h wynosi 5,6 sek.
Jednakże to nie wszystko co oferuje nam ta ŠKODA. Model otrzymał też adaptacyjną regulację zawieszenia Dynamic Chassis Control (DCC) wraz z wyborem profilu jazdy. Za pomocą DCC kierowca może zmienić właściwości jezdne według swoich preferencji: normalne, sportowe lub komfortowe – zmiana parametrów zawieszenia à la carte. Zmiany dokonuje się przyciskiem na konsoli środkowej z lewej strony dźwigni zmiany biegów.
Normalny tryb oferuje wyważony program do codziennego zastosowania. Nastawa Comfort zapewnia komfortowe dostrojenie do jazdy po złych drogach lub na długich trasach. Tryb Sport umożliwia dynamiczny styl jazdy z lepszym powiązaniem nadwozia z jezdnią i sztywniejszym układem kierowniczym.

Odpowiedni profil jazdy wybiera się wygodnie przyciskiem na konsoli środkowej. Przy tym automatycznie zmieniają się nastawy elektrycznie regulowanych amortyzatorów, elektromechanicznego wspomagania kierownicy i innych wielkości. DCC reaguje w sposób ciągły na różne sytuacje jezdne, uwzględniając przebiegi hamowania, kierowania i przyspieszania.

Powiązany z DCC wybór profilu jazdy oferuje także tryby Eco. W trybie tym sterowanie pracą silnika, klimatyzacji i innych urządzeń optymalizuje zużycie paliwa. Dodatkowo możliwa jest jazda z rozłączonym napędem i skrzynia biegów DSG samoczynnie wyłącza bieg, gdy kierowca zdejmie nogę z pedału gazu. Wówczas moment hamujący silnika nie jest przenoszony na koła, a samochód przechodzi w tryb żeglowania.

Aby ułatwić manewrowanie modelem na parkingach, ŠKODA może być także wyposażona w kamerę cofania, Rear View Camera (Kamera ta to opcja kosztująca 1600 zł), umieszczoną w pokrywie bagażnika, która obserwuje obszar za samochodem. Kamera i obraz z niej, włączają się automatycznie z chwilą włączenia wstecznego biegu. Obraz z kamery jest pokazywany na ekranie urządzenia infotainment. Dodatkowo na obraz z kamery są nałożone dynamiczne linie toru jazdy. Pokazują one, w którym kierunku samochód jechałby przy obecnym położeniu kierownicy albo kiedy i jak trzeba obrócić kierownicę. Niestety kamera nie jest umieszczona pod znaczkiem jak w VW, ale klasycznie w zagłębieniu klapy, przez co ulega zabrudzeniu jak w innych samochodach.

Podczas jazdy uwagę zwraca przede wszystkim nienaganna cisza bez względu na prędkość jazdy i… komfort cieplny. W modelu były bowiem podgrzewane fotele przednie i boczne tylne (opcja za 1100 zł), oraz trójstrefowy Climatronic (opcja za 1200 zł, gdyż dwustrefowy to standard).

Climatronic reguluje temperaturę wnętrza odpowiednio do nastawionej temperatury, automatycznie dopasowując pracę dmuchawy świeżego powietrza i dobierając rozdział powietrza. We wszystkich warunkach pogodowych i okolicznościach jazdy zapewnia to utrzymanie przyjemnego klimatu z brakiem przeciągów we wnętrzu.
Elektroniczne sterowanie Climatronica uwzględnia różne czynniki i wielkości zakłócające, jak np. wysokość słońca, natężenie promieniowania słonecznego, temperaturę zewnętrzną, i odpowiednio doprowadza do kabiny mniej lub więcej zimnego powietrza. Dzięki podłączeniu sterownika do magistrali CAN może on uwzględnić kolejne czynniki komfortu: automatyczne włączenie zamkniętego obiegu powietrza, włączenie spryskiwania przedniej szyby lub włączenie wstecznego biegu – nie dopuszcza wtedy do narażenia jadących na przykry zapach. Regulacja pracy dmuchawy w zależności od prędkości jazdy z automatycznym dopasowaniem temperatury nawiewanego powietrza zmniejsza poziom hałasu podczas wolnej jazdy. Oprócz tego Climatronic na naciśnięcie przycisku włącza także funkcję oczyszczania zaparowanych lub pokrytych lodem szyb. Wtedy dmuchawa pracuje z pełną mocą, a cały strumień powietrza jest kierowany na szybę. Gdy temperatura zewnętrzna jest wyższa niż 2,5°C, w celu osuszenia powietrza włącza się sprężarka klimatyzacji.

Podczas jazdy zauważyłem także, niespotykaną w innych modelach, konfigurację prędkościomierza. Oprócz tradycyjnej ikonki pokazującej jakie ograniczenie obowiązuje na danej drodze, na tarczy prędkościomierza pokazuje się także czerwony punkt wskazujący dokąd strzałka prędkościomierza może swobodnie wędrować bez obaw, że zapłacimy mandat karny.

Dla kogo?

ŠKODA SUPERB po zmianach to prawdziwy model pretendujący to miana Top wśród wersji klasy średniej wyższej. Wyposażenie SPORTLINE sprawia zaś, że jest to prawdziwy sportowiec w rodzinie SUPERB. Co charakterystyczne testowy model 4×4 z silnikiem 277 KM to kwintesencja stylu i walorów jezdnych, ale też najwyższy poziom ceny. Jego koszt to 172 500 zł. Gdy jednak zadowolimy się napędem na przednią oś, skrzynią manualną i mocą 150 KM to możemy nabyć taki model już za 129 000 zł.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?