Test DS 7 CROSSBACK – jubilerski majstersztyk

Samochód jaki jest każdy widzi i doskonale wiadomo czego należy się spodziewać. Wszystko zależy od klasy do jakiej model pretenduje. Mamy więc modele popularne, prestiżowe, a także budżetowe. Jak jednak sklasyfikować model DS? Jubilerska zabawka?

W roku 1955 model DS wywoływał zdumienie i podziw nie tylko z powodu swojej wizjonerskiej i imponującej stylistyki, ale również awangardowych technologii. Kilka lat temu postanowiono odbudować „francuski mit” i stworzono markę DS. Jak podkreśla Thierry Metroz, Dyrektor ds. Stylu DS., „Projektując modele DS., na wszystkich etapach projektowania priorytetem jest wyrafinowanie, dążenie do doskonałości oraz wykorzystanie najlepszego know-how. W efekcie uzyskamy charyzmatyczny samochód z idealnymi proporcjami sylwetki oraz doskonałe połączenie mocy i wyrafinowania”. Kwintesencją tego podejścia jest testowany model DS 7 CROSSBACK

  1. Styl – elegancki SUV z jubilerskimi oczami

Pionowy, majestatyczny układ pasa przedniego modelu DS 7 CROSSBACK -wykonany w stylu DS WINGS- wyraża dostojność, wydajność i charyzmę pojazdu. Centralnie umieszczone logo DS wkomponowano w nowy sześciokątny grill, a dwa przetłoczenia na masce (wykonanej z aluminium) w naturalny sposób kierują spojrzenie na logo marki. Ostre krawędzie przednich i tylnych błotników tworzą wyrazisty zarys boku samochodu i podkreślają muskularne piękno karoserii SUV-a, a dodatkowo styl uwydatniają koła o wymiarze 235/45R20.

Także tylna partia modelu nie jest powieleniem klasycznego stylu modeli SUV. Wyprofilowany tylny spojler stanowi końcowy akcent stylistyczny, ale najbardziej efektowne są światła, które dodają siły i oryginalności identyfikacji świetlnej DS 7 CROSSBACK. Aby zaprojektować tylne światła DS 3D REAR LIGHTS, eksperci DS wykorzystali najnowszą technologię: grawerowanie laserowe, gwarantujące wyjątkową precyzję. Dzięki temu udało się uzyskać stylistyczny motyw łuski, który podkreśla atrakcyjność DS 7 CROSSBACK.

Także przednie światła są odmienne od stosowanych w klasycznych samochodach, gdyż komponenty systemu oświetlenia DS ACTIVE LED VISION, oszlifowane niczym szlachetne kamienie, robią piorunujące wrażenie zwłaszcza, że budzą się do życia po otwarciu samochodu .

Wszystko to zabudowano w karoserii o długości 4573 mm, szerokości 1906 mm, wysokości 1625 mm i rozstawie osi 2738 mm.

  1. Wnętrze – jubilerska dokładność i technika XXI wieku

Jednakże stylizacja, z charakterystycznymi wąskimi lampami 3D i masywnym przodem to dopiero przedsmak tego co zobaczymy po wejściu do wnętrza. Zgodnie z rzemieślniczą tradycją najwyższej próby, każdy szczegół, każdy materiał typologii wnętrza -drewno, Alkantara, skóra licowa i nappa – został starannie dobrany i uformowany. Materiały zastosowane na desce rozdzielczej, panelach bocznych, konsolach i fotelach tworzą wokół pasażerów wyjątkowy klimat francuskiego luksusu.

Jak we wszystkich samochodach DS kierownica jest pokryta skórą. Również uchwyty i centralna część kierownicy mogą być pokryte skórą, co jest rzadko spotykanym luksusem.

DS 7 CROSSBACK kontynuuje kanon stylistyczny obowiązujący w ostatnich modelach DS. We wnętrzu samochodu można więc dostrzec dyskretną obecność charakterystycznych dla DS elementów: siedzenia z wykończeniem przypominającym bransoletkę zegarka, wykonane ze skóry, podobnie jak deska rozdzielcza i płaty drzwi, podkreślone ryżowym splotem. Przełączniki typu toggle switch na chromowanej, środkowej konsoli (służą do otwierania okien i sterowania centralnym zamkiem/blokadą otwierania drzwi przez dzieci) zostały wykończone metodą giloszowania z motywem „Clous de Paris”

Zapewne niewiele osób wie co znaczy „splot ryżowy” i „giloszowanie”, warto więc przybliżyć te pojęcia.

  • Giloszowanie, to sięgająca XVI wieku technika, która do dziś upiększa tarcze i koperty zegarków. Grawerowane rysunki, będące jej podstawą, złożone są z krzyżujących i przeplatających się linii i mogą przybierać najróżniejsze formy. Giloszowanie wymaga szczególnych umiejętności artystycznych i technicznych, w szczególności z zakresu mechaniki.
  • Splot perłowy, zwany także ryżowym, tworzy motyw w kształcie pereł. Jest on inspirowany techniką stosowaną w hafciarstwie artystycznym przy wykonywaniu szczególnie skomplikowanych detali. W zgodzie z najlepszymi francuskimi tradycjami, tapicerzy DS. zdecydowali się wykańczać wnętrza aut i zdobić obicia siedzeń tym splotem, czyniąc z niego swoisty znak firmowy.

Nawiązaniem do tradycji i klasycznego stylu jest także zegarek zaprojektowany przez producentem zegarków BRM Chronographes. Ten animowany zegarek B.R.M R180 jest osadzony w centralnym miejscu w desce rozdzielczej i… jest niewidoczny po otwarciu drzwi. Dopiero po uruchomieniu silnika , wyłania się on ze swojej oprawy obracając się wokół własnej osi.

Dodatkowo wraz z naciśnięciem przycisku uruchomienia silnika (symbol DS pod zegarkiem), wprowadzeni jesteśmy w świat awangardy, który doskonale uzupełnia styl klasycznej, dostojnej elegancji. Określenie „świat awangardowy” doskonale pasuje do opisu wnętrza pojazdu, w którym umieszczone zostały dwa ekrany o przekątnej 12”. Jest to bezprecedensowa oferta w tym segmencie. Pierwszy z ekranów jest innowacją w świecie SUV-ów. Ten wysokiej rozdzielczości ekran ułatwia nawigację, umożliwia obsługę multimediów, całego pakietu DS CONNECT i funkcji Mirrorscreen. Oba ekrany tworzą klimat zaawansowanego technologicznie wnętrza i przykuwają uwagę wielkością i grafiką. Projektanci DS zajmujący się tą dziedziną stworzyli niepowtarzalny interfejs graficzny, zapewniający użytkownikowi personalizację ustawień, a jednocześnie odwołujący się stylistycznie do motywu DS.

  1. Samochód jednak to nie jubilerska błyskotka. W drogę…

Wsiadam do samochodu i… poszukuję przycisku uruchomienia silnika. Nie ma go ani w miejscu stacyjki (jak w większości samochodów), ani na konsoli środkowej (jak chociażby w VW), ani na kierownicy (jak mamy w Alfie Romeo Giulia/Stelvio). Dopiero po bacznej obserwacji wnętrza zauważam, że przycisk jest w górnym, centralnym miejscu na desce rozdzielczej. Naciskam go więc i… rozbłyska ogromny ekran w centralnym miejscu deski oraz ekran przed kierowcą wskazujący parametry jazdy, a nad przyciskiem uruchomienia silnika prostokątna płytka obraca się wokół własnej osi i uwidacznia się zegar. Ustawiam zatem fotel i lusterka, paruję telefon (opcja identyczna jak w modelach Citroen/Peugeot), a następnie włączam dźwignię zmiany biegów na D.

Trzeba przyznać, że dźwignia zmiany biegów dość znacznie odbiega od tradycyjnych dźwigni do jakich przyzwyczailiśmy się w samochodach, ale dokładnie to samo urządzenie mieliśmy już w testowanych Peugeot 508, 3008, 5008, czy Citroenie C5 Aircross, więc nie zachwycając się nad rozważaniem technologicznym dźwigni, nacisk pedał gazu i delikatnie wyjeżdżam na ulice Warszawy. Przyznam, że jazda samochodem jest bardzo przyjemna, gdyż mimo szerokości wynoszącej 1906 mm i rozstawu osi 2738 mm zwrotność modelu jest bardzo dobra, a średnica zawracania między krawężnikami wynosi tylko 10,4 m (identyczną średnicę ma Toyota C-HR o długości 4390 mm, szerokości 1795 mm i rozstawie osi 2640 mm). Ponadto w modelu siedzimy wysoko i doskonale widzimy wszystkie zachowania innych użytkowników drogi, a także ewentualne przeszkody obok pojazdu.

Jednakże prawdziwym żywiołem tego samochodu jest trasa. Silnik 1600 ccm dzięki turbodoładowaniu osiąga 225 KM i 300 Nm. W połączeniu z ośmiobiegową skrzynią przekładniową zapewnia zaś fantastyczne doznania na trasie. Nie chodzi bynajmniej o przyspieszenie wciskające w fotel, gdyż wynosi ono „zaledwie” 8,4 sek, ale o elastyczność podczas jazdy. Wysoki moment obrotowy w dużym zakresie prędkości i osiem przełożeń skrzyni biegów sprawiają, że przyspieszenie jest płynne i linowe bez względu na prędkość z jaką jedziemy. Atutem modelu jest także możliwość wyboru opcji samochodu i z komfortowego modelu po naciśnięciu przycisku mamy prawdziwego sportowca. Warto też podkreślić, że mimo mocnego silnika pojazd nie miał nadmiernego apetytu na paliwo. Po przejeździe trasy Warszawa-Kraków ze średnią prędkością 89 km/h i następnie ok 150 km w mieście, zużycie paliwa wyniosło 8,4 l/100 km, a średnia prędkość spadła do 59 km/h (zresetowanie licznika nastąpiło w okolicach Tarczyna).

Podczas tygodniowego testu zwróciłem jednak uwagę na dwa elementu nie będące często spotykane w samochodach.

  • Zawieszenie w modelu DS. to jakby „Citroenowskie zawieszenie XXI wieku”, a dokładnie aktywne zawieszenie, sterowane obrazem z kamery. DS ACTIVE SCAN SUSPENSION wykrywa i reaguje z wyprzedzeniem na nierówności nawierzchni sterując w sposób ciągły pracą amortyzatorów. W tym celu umieszczona za przednią szybą kamera, cztery czujniki przechyłów nadwozia oraz trzy przyspieszeniomierze analizują nawierzchnię drogi i reakcje DS 7 CROSSBACK (prędkość, kąt obrotu kierownicy, siła hamowania, itd.). Przekazują one zebrane dane w czasie rzeczywistym do modułu elektronicznego, który w sposób niezależny oddziałuje na każde z czterech kół. W zależności od zebranych danych, zmienia on w płynny sposób twardość zawieszenia. Kolejnym atutem tego unikalnego SUV-a oprócz komfortu psychicznego za kierownicą jest szybkość i precyzja reakcji zawieszenia.
  • Noktowizja, która jest automatycznie aktywowana w chwili gdy mamy gorszą widoczność, zapewniając kierowcy optymalną widoczność (w chwili lepzej pogody nie można uruchomić tej opcji). System DS NIGHT VISION ułatwia ocenę sytuacji na drodze nocą, w półmroku, czy w czasie mgły. Umieszczona w osłonie chłodnicy kamera na podczerwień wykrywa obecność pieszych i zwierząt na drodze w odległości do 100 m przed samochodem. Działa ona wykrywając ciepłotę poszczególnych przedmiotów. Na cyfrowym zespole zegarów kierowca widzi otoczenie swojego auta (na przedłużeniu osi pola widzenia) wraz z obramowanymi na zielono, żółto i czerwono zagrożeniami (w zależności od stopnia zagrożenia). Dzięki takim ostrzeżeniom kierowca może w porę zareagować. Charakterystyczne też, że funkcję możemy wyświetlić na całym ekranie przed kierowcą, ale jest ona aktywna także w chwili ustawienia innego widoku ekranu. W tym drugim przypadku, gdy kamera wykryje osoby, z prawej strony ekranu pojawi się wyselekcjonowany obraz noktowizji z ramką otaczającą osobę i nastąpi ostrzeżenie dźwiękowe.

Poza tymi najbardziej zaawansowanymi technicznie rozwiązaniami, w testowanym DS., były również systemy znane już z wielu testowanych modeli (chociaż oczywiście noszą inne nazwy):

  • DS DRIVER ATTENTION MONITORING– technologia która pozwala wykryć nawet najmniejszy spadek czujności kierowcy. System DS DRIVER ATTENTION MONITORING, za pośrednictwem umieszczonej nad kierownicą kamery na podczerwień, kontroluje oznaki zmęczenia kierowcy: zmęczenie oczu (mruganie powiekami), twarz (kierunek spojrzenia) i ruchy głowy sygnalizujące spadek uwagi, oraz tor jazdy względem oznakowania poziomego na drodze (odchylenia od toru jazdy i kontry wykonywane przez kierowcę). Z chwilą wykrycia przez DS DRIVER ATTENTION MONITORING odchyleń od normy dla któregoś z tych czynników – nieliniowych i chaotycznych ruchów bądź mrugania oczami, będących oznaką zmęczenia kierowcy – włącza automatycznie sygnał dźwiękowy wraz z komunikatem wyświetlanym na centralnym ekranie. Zarówno w dzień jak i w nocy.
  • DS ACTIVE LED VISION- światła które dostosowują się szerokością i zasięgiem do aktualnych warunków drogowych i prędkości auta. Możliwych jest pięć trybów oświetlenia włączanych automatycznie: Parking, Town Beam, Country Beam, Motorway Beam i High Beam. Uzupełnieniem oferty są światła doświetlające zakręty (Dynamic Bending Light) i funkcja High Beam. Dzięki lepszemu i sięgającemu dalej oświetleniu drogi bądź jej poboczy, zwiększa się poziom bezpieczeństwa kierowcy i pasażerów.
  • DS CONNECTED PILOT- rozwiązanie, obejmujące funkcję ACC Stop & Go (Adaptative Cruise Control) regulujące prędkość względem poprzedzającego pojazdu, utrzymuje precyzyjnie położenie DS 7 CROSSBACK na danym pasie ruchu zgodnie z wyborem i przyzwyczajeniami kierowcy poprzez działanie na układ kierowniczy. Działa przy prędkościach do 180 km/h (zależnie od przepisów obowiązujących w danym kraju), sterując zamiast kierowcy prędkością i kierunkiem jazdy. Bardzo przydatny na przykład w korkach czy na autostradzie, zapewnia pełne bezpieczeństwo i odprężenie za kierownicą DS 7 CROSSBACK .

A jednak jest absurd…

Jeżdżąc modelem zachwycałem się kulturą pracy układu napędowego, komfortem jazdy i fascynującym wykończeniem. Jednakże przygotowując się do przekazania swych wrażeń znalazłem jeden absurd. Otóż model ten jest dostępny: z silnikiem 225 KM (jak prezentowany w teście), silnikiem benzynowym 1,6 180 KM, jednostką diesel 2,0 177 KM, ale także silniczkiem diesel 1,5 130 KM i… trzycylindrowym benzynowym silniczkiem 1,2 130 KM.

Nie jestem w grupie potencjach nabywców tego modelu, ale trudno mi uwierzyć, że znajdą się osoby które będą się zastanawiać nad wyborem DS7 Crossback Be Chic z silnikiem 180 KM i automatyczną skrzynią 8 biegową za 152 900 zł, czy modelu DS7 Crossback Be Chic z namiastką silnika 1,2 i manualną przekładnią kosztującego 136 900 zł. Przecież poza pijanym ekologiem nikt wydając 137 000 zł nie kupi DS. z silnikiem trzycylindrowym.

Dla kogo?

Testowany model kosztuje w standardzie 196 900 zł i jest najdroższym z oferty DS7 Crossback. Nasuwa się pytanie, czy warto dawać takie pieniądze za samochód z Francji. W tej właśnie chwili należy dojść do wniosku, że nie jest o oferta dla osoby mającej takie dylematy.

Po pierwsze samochód taki z reguły jest w ofercie leasingu, więc nabywca płaci miesięczną stawkę.

Po drugie zaś, samochody segmentu Premium (a DS. do takich z pewnością pretenduje) są kupowane aby zaspokoić wrażenia estetyczne, oraz potrzeby wizerunkowe nabywcy, a nie celem minimalnego spadku wartości. Pod tym względem DS. wygrywa zaś z Audi Q5, BMW3, czy Mercedesem GLC. Wygrywa stylem, jakością, wyposażeniem i technologią. Dla nieprzekonanych dodam, że wygrywa też ceną…

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?