Test Renault Mégane GT Line – ten sam model osiem miesięcy później

Duży silnik, sportowe osiągi i przyciągająca wzrok sylwetka to marzenia każdego miłośnika czterech kółek. Jednakże ta miłość mija na stacji benzynowej, gdy okaże się, że nasze cudo ma ogromny apetyt. Alternatywa to – Renault Mégane 160 KM GT Line, który mamy okazję ponownie testować po ośmiu miesiącach od pierwszych jazd.

Aktualna linia modelowa Renault zwraca uwagę swą dojrzałością i elegancją, a Renault Mégane jest kompaktowym wzorcem sportowej elegancji.

Nadwozie sportowy styl z założenia

Należące do tej linii Mégane ma mocno zarysowane, atletyczne nadkola o designie typowym dla marki Renault, a dolne części nadwozia i maski przyciągają uwagę napiętą, precyzyjnie zarysowaną linią, biegnącą ku przodowi, która podkreśla dynamikę auta. Zmniejszono też odstęp pomiędzy kołami a nadkolem, co wpływa na wyższą jakość postrzeganą samochodu i jego sportowe oblicze. Zmiana geometrii przednich kół i większe pochylenie amortyzatora umożliwiły również zmniejszenie odstępu między kołem a błotnikiem podczas jazdy o ok. 25 do 30 mm.

Mégane zwraca uwagę charakterystycznym przodem, z dużym, pionowo ustawionym logo, szerokim grillem oraz chromowanymi elementami ozdobnymi z przodu i na bokach. Zgodnie z tendencją zapoczątkowaną w modelu Talisman, eksponuje więc typowy dla Renault styl z charakterystycznym układem świateł z przodu i z tyłu, widocznych zarówno w dzień, jak i w nocy.

Przednie światła wykorzystują technologię światłowodów LED z efektem 3D, a ich charakterystyczny kształt nieco przedłużonej litery „C”, schodzącej aż do zderzaka, podkreśla wyrazisty charakter przodu nadwozia. W wyższych wersjach wyposażenia Renault Mégane dysponuje reflektorami typu Full LED, które –w porównaniu do świateł halogenowych- znacząco poprawia widoczność w nocy (w testowanej wersji była to opcja kosztująca 3500 zł)

Światła tylne zostały w całości wyposażone w poziomo umieszczone diody LED, przy czym światła pozycyjne są stale włączone. Dzięki technologii Edge Light, zapewniającej cienką wiązkę czerwonego światła, uzyskano efekt trójwymiarowej głębi.

Tak więc każdy Mégane ma w sobie sportowego ducha, ale… można więcej.

Przekonuje o tym prezentowany w teście Renault Mégane GT Line. Design zewnętrzny to delikatne „podkręcenie sportowego ducha” i wprowadzenie:

  1. Obręczy kół ze stopu metali lekkich 17″ wzór Decaro w standardzie lub 18″ wzór Grantour w opcji za 1500 zł

  2. Szyby tylne przyciemniane

  3. Elementy designu zewnętrznego w kolorze ciemnoszarym

  4. Oznakowanie zewnętrzne „GT Line” na ozdobnych, bocznych wstawkach pod lusterkami oraz na klapie bagażnika

  5. Grill przedni w kolorze lśniącej czerni, z chromowanymi wstawkami i dolną częścią zderzaka o strukturze plastra miodu

  6. Tylny dyfuzor

Jednakże to dopiero preludium. Otwieram zatem drzwi…

Mégane wyraźnie wskazuje na preferencje kierowcy szukającego samochodu wygodnego i poręcznego, ale o charakterze usportowionym. Zespół zaawansowanych technologicznie elementów wyposażenia, rozmieszczonych wokół kierowcy, wprowadza koncepcję wnętrza, o konfiguracji w kształcie litery „L”, wzorowanej na kokpicie samolotu. Ponadto kokpit wyposażono w zespół zegarów i wskaźników z kolorowym, 7-calowym ekranem TFT (Thin Film Transistor), wysoką i szeroką konsolę centralną z podłokietnikiem i umieszczony w zasięgu ręki, pionowy dotykowy ekran 8,7’’ systemu multimedialnego R-LINK 2.

Wiele uwagi poświęcono starannemu wykończeniu, jakości użytych materiałów oraz kolorystyce wnętrza. Deska rozdzielcza, górna część płatów drzwi oraz konsola centralna są pokryte piankowym tworzywem, co tworzy wrażenie ciągłości powierzchni. Staranne wykończenie podkreślają subtelne, chromowane elementy ozdobne rozmieszczone wokół miejsca kierowcy (zegary, kierownica, nawiewy, konsola, przełączniki).

Szeroka i wysoka środkowa konsola posiada regulowany wzdłużnie podłokietnik. W wyższych wersjach wyposażenia jest ona podkreślona dwoma cienkimi świetlnymi liniami, które można personalizować dzięki technologii MULTI-SENSE (w testowanym modelu standard). Sterowanie trybami oraz poszczególnymi ustawieniami odbywa się za pośrednictwem ekranu R-LINK 2, a przejrzyste menu zapewniają intuicyjny dostęp do bogatych funkcjonalności systemu MULTI-SENSE Renault (dokładnie o innowacyjnym systemie MULTI-SENSE pisaliśmy testując inny model Renault i możesz o nim przeczytać TUTAJ).

Testowy model GT line miał jednak jeszcze więcej atrakcyjnych dodatków. W ramach tego pakietu dostępne są bowiem:

  1. Elementy design wewnętrznego w kolorze niebieskim

  2. Fotele przednie z zintegrowanymi zagłówkami i tapicerką materiałową lub alcantara z wstawkami w kolorze niebieskim lub czarnym

  3. Kierownica pokryta skórą typu GT

Szczególnie do gustu miłośnikom sportowego stylu przepadną zapewne przednie fotele. Doskonale wyprofilowane zapewniają bardzo wysoki komfort jazdy (zarówno postrzegany, jak i rzeczywisty). Wprawdzie nie jestem zwolennikiem kubełkowych foteli otulającym ciało kierowcy w samochodach cywilnych, gdyż z reguły traci na tym komfort podróżowania, ale w tym Mégane jest inaczej. Fotele nie dość, że mają pełen zakres regulacji, łącznie z podparciem kręgów lędźwiowych i ogrzewaniem, to dzięki piance o podwójnej gęstości zapewniają komfort jazdy na dłuższych dystansach. W efekcie po przejechaniu trasy 300 km non stop wysiadłem z samochodu bez bólu kręgosłupa, czy zdrętwiałych nóg. W obecnym teście (pierwszy raz ten sam model mieliśmy w maju) zauważyłem jednak pewien mankament z tymi fotelami. O ile bowiem w maju jazda odbywała się w koszulce z krótkim rękawem i otel można było szybko, wygodny dopasować, to obecnie wsiadanie w kurtce było dyskomfortem znacznie większym jak w normalnych fotelach

Na trasie, czyli jazda to komfort i technologie jak z segmentu wyższego

Nowe Renault Mégane zostało zbudowane na modułowej platformie CMF C/D (Common Module Family), dzięki czemu dysponuje szeregiem elementów wyposażenia typowych dla wyższego segmentu, przejętych z Nowego Renault Espace i Renault Talisman: kolorowy wyświetlacz przezierny Head-Up (akurat w modelu nie występuje), zespół zegarów z 7-calowym, kolorowym ekranem TFT o zmiennych ustawieniach, system multimedialny R-LINK 2 .

System multimedialny R-LINK 2 stanowi centrum kontroli auta umożliwiające sterowanie różnymi funkcjami: multimediami, nawigacją, telefonem, radiem, MULTI-SENSE, systemami wspomagającymi prowadzenie.

Testowana wersja GT Line wyposażona była w systemem multimedialny R-LINK 2 z pionowym ekranem o przekątnej 8,7 cala (22 cm), identycznym jak w Nowym Espace i w Talismanie (opcja system multimedialny R-LINK 2 z ekranem 8,7” – mapa Europy w wersji rozszerzonej – dostęp do usług interaktywnych kosztuje 3500 zł). Ten unikalny w tym segmencie samochodów system multimedialny posiada pojemnościowy ekran dotykowy, zapewniający najwyższy komfort obsługi, porównywalny z ekranem smartfona lub tabletu.

System R-LINK 2 jest wyposażony w funkcję poleceń głosowych do nawigacji, łączności telefonicznej, aplikacji i obsługi radia, zapewniającą uproszczony i bezpieczny dostęp do poszczególnych funkcji.

R-LINK 2 to:

  • intuicyjna obsługa – naturalne gesty podobnie jak w przypadku tabletu czy smartfona: przenoszenie ikon metodą „kliknij i przesuń”, przewijanie stron, powiększenie strony;

  • możliwości personalizacji dzięki trzem stronom głównym o spersonalizowanych ustawieniach
    z wykorzystaniem widgetów i sześciu profilom kierowcy umożliwiającym szybkie przywrócenie preferowanych ustawień wpływających na styl jazdy i komfort;

  • dostęp do Internetu z ofertą pozwalającą na roczne nieodpłatne korzystanie z aplikacji TomTom® HD Traffic (w zależności od kraju), dostęp do R-Link Store i aktualizację map Europy.

To co zauważyłem na trasie Warszawa-Kraków przejechanej non stop i późniejszych jazdach w mieście i terenach podmiejskich to… komfort akustyczny. W modelu wytłumienie hałasów zostało bowiem znacząco poprawione dzięki pracom w następujących 4 zakresach:

  • skuteczniejsze tłumienie szumów powietrza, w szczególności na autostradzie, dzięki zastosowaniu grubszych szyb, dodatkowym uszczelkom zewnętrznym dolnych krawędzi drzwi oraz tłumiącej hałasy przedniej szybie

  • wzmocnienie wrażenia przebywania w odizolowanej kapsule – co doskonale świadczy o wysokiej klasie Mégane – poprzez dodanie lub zwiększenie powierzchni pianek tłumiących pod maską, wokół drzwi, nadkoli, podstawy słupków, słupków przedniej szyby, pod bocznymi panelami bagażnika itd.

  • usztywnienie konstrukcji nadwozia zapewniające skuteczniejsze tłumienie drgań silnika na wolnych obrotach.

  • Znacznie poprawiono też jakość dźwięku systemu audio dzięki zastosowaniu większych głośników (o średnicy 160 mm zamiast 130 mm), umieszczonych w lepszym miejscu, w dolnej części drzwi, a równocześnie opracowano lepsze systemy tłumienia dźwięku.

Dodatkowo atutem modelu jest konstrukcja zawieszenia i jego geometria. Wprawdzie zastosowane koła18″ z oponami 225/40R18 nie wzbudziły mej sympatii, ze względu na niski profil i możliwość uszkodzenia opony na dziurach (a droga dojazdowa do mego domu jest od roku!!! remontowana i dziurawa), ale… w listopadzie 2019 nie było deszczy maskujących dziurawe drogi i wystarczyło zwolnić, jechać delikatnie i… wszystko było OK. Jeżeli zaś chodzi o jazdę na trasie z dużymi prędkościami, czy na krętych drogach, to trzeba przyznać iż Mégane sprawia duże wrażenie. Rozstaw osi w modelu Mégane wynosi 2669 mm, a rozstaw kół to 1591 mm (przód) i 1586 mm (tył). Biorąc pod uwagę Skodę Octavia (odpowiednio – 2686/1549/1540 ) czy Opla Astra (2662/1548/1565), Mégane jest zdecydowanie bardziej „przyklejona” do nawierzchni i zapewnia większą pewność ruchu.

Faktycznie jak sprawdzałem na terenach podgórskich, gdzie droga obfitowała w wiele zakrętów, trzymanie się drogi jest bardzo dobre mimo iż w teście jesiennym miałem opony zimowe i mokrą drogę.. Co więcej, jazda była bardzo przewidywalna bez względu na fakt czy jechaliśmy zwiększając prędkość, czy też jadąc z nogą ściągniętą z pedału przyspieszenia.

Prawdziwa perełka – silnik 160 KM.

Mégane GT line jest wyposażony w jednostkę o pojemności 1,33 l, generującą moc 160 KM i moment obrotowym 270 Nm. Nasz testowy model posiadał automatyczną skrzynią biegów EDC o siedmiu przełożeniach (koszt samochodu to 92 700 zł), ale można także zakupić model z tym silnikiem i manualną skrzynią 6 biegową za 85 700 zł, oraz z silnikiem o mocy 140 KM i skrzynią manualną za koszt 81 700 zł.

Tutaj jednak muszę pokusić się o dygresję odnośnie testowanego modelu. O ile w maju testując ten sam samochód nie miałem żadnych zastrzeżeń, o tyle obecnie przy przebiegu samochodu 34 000 km widzę niedogodności.

Problemem obecnie było ruszanie z miejsca. Włączanie napędu kół i ruszenie z miejsca nie było bowiem idealnie liniowe, ale było załączane skokowo. W efekcie dodawaliśmy gazu i nic, a nagle skok o kilkadziesiąt centymetrów. Było to szczególnie uciążliwe podczas parkowania na zatłoczonych parkingach pod centrami handlowymi. Zapewne była to kwestia systemu włączania sprzęgieł w skrzyni biegów, który wymagał regulacji, niemniej warto zwrócić uwagę potencjalnym nabywcom na co zwrócić uwagę, gdy kupujemy używany model.

Poza tym, Mégane w konfiguracji jaką mieliśmy do jazd testowych, to samochód spełniający wymogi większości kierowców. Podczas jazdy w zadanym w systemie MULTI-SENSE trybie Comfort jest to poręczny, praktyczny środek transportu w życiu codziennym. Sprawdza się, w ruchu miejskim gdy potrzebujemy dojechać do pracy, zawieźć dzieci do przedszkola/szkoły, czy też gdy wyruszamy na wielkie zakupy do centrum handlowego. Nie dość bowiem, że samochód jest bardzo zwrotny, a bagażnik mający w standardzie 384 litry można zwiększyć do 1247 litrów, to w testowym modelu była opcja Pakiet Easy Parking (kosztująca 2500 zł), dzięki któremu parkowanie było przeprowadzane przez samochód.

Podczasnormalnej jazdy po mieście samochód zużywał ok 7,7 l/100 km/ (w lecie gdy temperatury wyniosły ok 25 stopni spalał 7,5 l/100 km). Podczas energicznego ruszania i zostawiania wszystkich z tylu spalanie wynsilo ok 8 l/100 km (widoczne na zdjęciu spalanie przez 500 km to 8,1 l/100 km).

Podczas spokojnej jazdy poza miastem, zużycie paliwa wynosiło poniżej 7 litrów, (identycznie jak w maju 2019). a przy dynamicznej jeździe na trasie zużycie wyniosło 7,5 l/100 km (w maju w analogicznych warunkach zanotowałem – 7,2 l/100 km).

W przypadku jazdy na trasie Warszawa-Kraków i uzyskaniu średniej prędkości przejazdu 93 km/h, średnie zużycie paliwa wyniosło obecnie 7,7 l/100 km, a w maju – 7,4 l/100 km.

Dla kogo?

Jak wspomniałem na początku, większość osób szukających efektownych sportowych samochodów jest zniesmaczona ich zużyciem paliwa. W przypadku tego Renault jest inaczej. Samochód o rasowej sylwetce sportowego kompakta i fantastycznym wnętrzu może być zarówno klasycznym oszczędnym rodzinnym kompaktem, jak i „motoryzacyjnym ciasteczkiem” dla lubiących dynamikę. Co zaś ważne koszt 85 700 zł (w wersji ze skrzynią manualną) nie jest wartością astronomicznie odległą od klasycznych modeli tego segmentu.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?