Nowa Mazda 3 sedan 120 KM – silnik który… daje radę

Mazda 3, którą zaprezentowano pod koniec 2018, wyznacza nowy kierunek w koncernie z Hiroszimy i ma być pierwszym krokiem w kierunku modeli Premium. W maju po raz pierwszy miałem okazję wsiąść do nowej Mazdy 3 (test modelu Mazda 3 hatchback czytaj TUTAJ) i byłem zachwycony prowadzeniem na drodze. Po pięciu miesiącach, już bez tych euforystycznych westchnień. wsiadam do Mazdy 3 i… znowu zachwyt

Nadwozie – sedan o sportowym obliczu

O ile poprzednio przedstawiany model był wersją hatchback, co przywodzi na myśl bardziej sportowy styl, o tyle obecnie prezentowany model to sedan, czyli… teoretycznie bardziej dostojny. Koncepcję designu wersji sedan można wręcz podsumować słowami „smukła i elegancka”. Podkreślają to już wymiary nadwozia: długość 4662 mm, szerokość 1797 mm, wysokość 1445 mm i roztaw osi 2725 mm/ Dodatkowo, styl podtrzymuje tradycję projektowania tego typu nadwozia czyli częściowo spaja bryły komory silnika, przedziału pasażerskiego i bagażnika, jednak z zachowaniem ich odrębności. Przy takim podejściu zespół projektantów miał na celu wzbogacenie wyglądu tych elementów i osiągnięcie nowego poziomu piękna,. Wynikiem tych starań jest ekspresja dojrzałej i szlachetnej elegancji.

Koncepcję designu wersji sedan można wręcz podsumować słowami „smukła i elegancka”

Jednym z najważniejszych elementów w ewolucji stylu projektowania Kodo jest nowy projekt tylnych lamp. W duchu estetyki „mniej daje więcej” zostały one pozbawione wszystkiego, co nie jest niezbędne – pozostała sama istota, urządzenie emitujące światło. Zespół projektantów uznał, że ograniczenie stylistyki do minimum, jedynie do elementów naprawdę potrzebnych, czyli do źródła światła, soczewek i podstawy pozwoli uzyskać wygląd czysty i piękny. Nowy, okrągły kształt lamp sprawia wrażenie głębi i wyróżnia się dynamiką, która podkreśla bryły nowej Mazdy 3 i oś podłużną jej nadwozia, a jednocześnie wskazuje na przynależność do marki Mazda.

Ten purytański styl fantastycznie wpisuje się w wizerunek lansowany przez Mazdę: Po prostu obok samochodu nikt nie przejdzie obojętnie…

Wnętrze – ergonomia przy której Volkswagen wymięka

Od wielu lat przekonuję wszystkich czytelników, że ergonomia stosowana przez koncern Volkswagen to szczyt doskonałości. Wsiadając do modelu VW wszystko mamy w zasięgu ręki. Jednakże konstruktorzy Mazdy postarali się na nowo przypatrzeć się ergonomii samochodu i… zwrócono uwagę, że ergonomia to nie tylko wnętrze.

Filozofia -Architektura Skyactiv-Vehicle-stworzyła dwie strefy: projektu efektownego stylu i zagospodarowanie a’la ergonomia.

Założyli oni, że podczas chodu lub biegu ludzie wykonują delikatne korekty ruchu nóg, miednicy i kręgosłupa – takie, by zawsze panować nad ruchami głowy przy jak najmniejszym wysiłku mięśniowym. Chcąc umożliwić wykonywanie równie naturalnych ruchów także w samochodzie, przeprojektowano wszystkie komponenty i zestrojono je w organiczną całość w taki sposób, aby wyzwalać wrodzoną zdolność człowieka do zachowania równowagi. Efektem tych prac jest Architektura Skyactiv-Vehicle, czyli zestaw nowych technologii strukturalnych, dzięki którym jazdę samochodem odbiera się jak doznanie równie naturalne i bezstresowe, jak chodzenie na własnych nogach. Ta filozofia stworzyła dwie strefy: projektu efektownego stylu i zagospodarowanie a’la ergonomia. Ta strefa przejawia się w kształtach i rozmieszczeniu poszczególnych elementów, włącznie z ramionami kierownicy i zestawem wskaźników. Taki sposób projektowania nie tylko uwydatnia ześrodkowaną na kierowcy oś przenikającą wnętrze od przodu do tyłu przez strefę kokpitu, lecz także, poprzez układ form, ukazuje drugą poziomą oś, która rozchodzi od panelu wskaźników na oprawę drzwi po obydwu stronach. Jednocześnie w procesie projektowania pozycji za kierownicą, zadbano o zrównoważenie widoczności interfejsu Człowiek-Maszyna HMI (Human-Machine Interface) oraz brzmienia systemu audio, W efekcie tych starań Mazda3 zapewnia jadącym przyjemność płynącą z doznań naturalnej, wygodnej i relaksującej jazdy.

Dzięki tej koncepcji, to co odczujemy po zajęciu miejsca w modelu to… sportowy sznyt i wszystko podporządkowane kierowcy. Fotele przednie są zabudowane nisko nad podłogą, a dodatkowo regulacja nachylenia siedziska fotela kierowcy jest elementem wyposażenia standardowego. Rozwiązanie to pomaga eliminować błąd takiego ustawienia pozycji kierowcy, przy którym uda albo unoszą się nad siedziskiem, albo przeciwnie, są nadmiernie uciskane od dołu jego krawędzią. Siedzisko zapewnia pewne podparcie, które utrzymuje partię miednicy w pozycji prostej pionowej, co oznacza zachowanie idealnej pozycji siedzącej. Jeżeli chodzi zaś o oparcie, to zostało ono wyprofilowane w sposób zapewniający doskonałe przyleganie pleców zarówno podczas spokojnej jazdy i skrętach na skrzyżowaniach (często podczas skrętu w lewo, prawa część pleców jest unoszona), jak i na szybkim pokonywaniu łuków. Jak wspomniano, opracowana ergonomia w przypadku tego modelu jest projektem całościowym. Stąd też nawet kształt słupków został drobiazgowo przemyślany i zaprojektowany po obliczeniu, w jakim zakresie ruchy szyi i oczu kierowcy nie będą stanowiły dla niego obciążenia powodującego dyskomfort. W efekcie tych prac nowa forma słupków A wyraźnie zmniejsza martwe pola widzenia w przednich półstrefach wokół samochodu, dzięki czemu kierowca nieprzerwanie widzi pieszych i inne przeszkody w otoczeniu auta, a jednocześnie może stale zachowywać naturalną pozycję za kierownicą.

Fotele przednie są zabudowane nisko nad podłogą, a dodatkowo regulacja nachylenia siedziska fotela kierowcy jest elementem wyposażenia standardowego. Rozwiązanie to pomaga eliminować błąd takiego ustawienia pozycji kierowcy, przy którym uda albo unoszą się nad siedziskiem, albo przeciwnie, są nadmiernie uciskane od dołu jego krawędzią.

Oczywiście nie można przemilczeć, wspomnianego wcześniej, interfejsu Człowiek-Maszyna HMI (Human-Machine Interface). Składa się on z ekranu centralnego o przekątnej 8,8 cala i pokrętła wielofunkcyjnego, umieszczonego na konsoli między fotelami. Menu ekranu wywołuje się i wybiera bardzo intuicyjnie i nawet osoba wsiadająca pierwszy raz do pojazdu, a znająca jedynie zasady oprogramowania sterującego smartfona, czy komputera, bez problemu i bez zaglądania do instrukcji obsługi wybierze żądane opcje.

Na koniec warto wspomnieć o przestrzeni bagażowej. W wersji sedan wynosi ona 450 litrów (hatchback ma 350 litrów)

Silnik 120 KM, czy to wystarczy…???

Zapewne wiele osób zachodzi w głowę, jak w samochodzie o długości ponad 4,5 metra można zamontować silnik 120 KM. Przecież ta Mazda nie ma być tylko „toczydełkiem na zakupy”, ale normalnym samochudem rodzinnym. Dla wszystkich którzy powątpiewają o możliwościach tego silnika mam tylko jedną radę – JAZDA PRÓBNA.

Silnik użyty w Maździe to wprawdzie wolnossąca jednostka o mocy tylko 120 KM uzyskiwanych przy 6000 obr/min, ale… daje radę. Jednostka osiągająca moment obrotowy 210 Nm przy 4000 obr/min sprawia, że po włączeniu automatycznej przekładni na „D” i dodaniu gazu odczuwamy radość „zespolenia z samochodem” i z dynamiki jazdy. Wprawdzie przyspieszenie wg katalogu to „zaledwie” 10,8 sek.(prędkość mas 202 km/h) i patrząc na te dane można odczuć pewien niedosyt, ale…

  1. Jak ktoś potrzebuje lepszych osiągów, to za kwotę 18 000 zł więcej ma wersję z rewolucyjnym silnikiem Skyactiv X (więcej o tym silniku CZYTAJ) i przyspieszenie wynosi 8,6 sek.
  2. Podczas tygodniowej jazdy tym samochodem zauważyłem, że kierowca nabiera poczucia luzu, objawiającego się spokojną dostojną jazdą, a równocześnie pewności, że dodanie gazu pozostawi każdego konkurenta z tyłu i pozwoli uniknąć wielu niebezpieczeństw.

Dla wszystkich którzy powątpiewają o możliwościach tego silnika mam tylko jedną radę – JAZDA PRÓBNA.

Zużycie paliwa w mieście

Jeżdżąc tym modelem pokusiłem się sprawdzeniem o sprawdzenie intensywnej eksploatacji w mieście. Ruszając bardzo energicznie od świateł do świateł i „szalejąc na dojazdówkach” zużycie paliwa wyniosło 10,4 l/100 km. Jeżeli jednak jechałem spokojnie i płynnie, w mieście zużycie wynosiło ok 7,9-8,5 l/100 km (dane katalogowe podają przy niskich prędkościach zużycie – 9,7-9,8 l/100 km). To niskie spalanie, oraz niewielka różnica w przypadku spokojnej i dynamicznej jazdy jest efektem rekordowo wysokiego stopnia sprężania, jak na silniki benzynowe stosowane w modelach osobowych (14:1), zaawansowanemu technologicznie kolektorowi wydechowemu w układzie 4-2-1 (co zapewnia płynne wylot spalin, przy raptownym zwiększaniu obrotów), wielootworowym wtryskiwaczom, unikalnej budowie tłoka (lepsze wykorzystanie energii ze spalania paliwa), a także systemowi I- Stop. Dodatkowo model wyposażono w automatyczną skrzynię przekładniową, co -wg katalogu- skutkuje wzrostem zużycia paliwa o ok. 1,4 l/100 km.

Pokusiłem się w tym przypadku o porównanie z hybrydową Toyotą i… Mazda przegrywa, zużywając w mieście ok 2-2,5 litra paliwa więcej/

I-STOP – jak filmowa stop klatka
i-stop to innowacyjny system automatycznie zatrzymujący silnik na postoju. System stanowi element wyposażenia standardowego wszystkich wersji modelu Mazda3. i-stop to całkowicie autorska konstrukcja Mazdy, przygotowana specjalnie z myślą o nowej generacji silników SKYACTIV. Wyjątkowość systemu i-stop wynika z faktu, iż do ponownego rozruchu wykorzystuje on energię procesu spalania, w pierwszej fazie tego procesu wspomagając się jedynie niewielkim elektrycznym rozrusznikiem. Nie zmienia to jednak faktu, że i-stop pozostaje jedynym tego typu rozwiązaniem dostępnym obecnie na rynku.
Poza oczywistą korzyścią, jaką jest oszczędność paliwa, niewątpliwą zaletą i-stop jest szybkość i kultura pracy. Pod względem czasu i płynności ponownego rozruchu silnika i-stop nie ma sobie równych. Dla przykładu, w Maździe3 z silnikiem benzynowym, jaki był w testowanym modelu, system potrzebuje na to maksymalnie 0,35 sekundy.

Zużycie paliwa na trasie

Na trasie, pojazd także zadowoli miłośników oszczędnej eksploatacji. Jak sprawdzałem na trasie Warszawa – Kielce – Kraków, przejazd z prędkością średnią 95 km/h zaowocował zużyciem paliwa wynoszącym 8,4 l/100 km (dane katalogowe spalania przy prędkości wysokiej to 6,5 l/100 km). Jednakże jadąc spokojnie na mej ulubionej testowej trasie Kraków- Mszana Dln – Zabrzeż- Nowy Targ- Kraków zużycie wyniosło 5,9 l/100 km. Jest to wprawdzie więcej niż w analogicznym modelu 120 KM testowanym w hatchbacku, ale… test odbywał się przy niższych temperaturach otoczenia i prezentowany obecnie model miał automatyczną skrzynię biegów (wg katalogu wzrost zużycia paliwa w mieście w stosunku do wersji manualnej wynosi ok 1.2- 1.3 l/100 km).

Na trasie, pojazd także zadowoli miłośników oszczędnej eksploatacji. Jak sprawdzałem na trasie Warszawa – Kielce – Kraków, przejazd z prędkością średnią 95 km/h zaowocował zużyciem paliwa wynoszącym 8,4 l/100 km (dane katalogowe spalania przy prędkości wysokiej to 6,5 l/100 km)

Nie mogę też nie wspomnieć o fantastycznej przyczepności. Siedząc za kierownicą modelu naprawdę „czujemy jego reakcję”. Na moim ulubionym „torze testowym” w drodze do domu (na ślimaku zjazdowym z autostrady mam potężny łuk i ograniczenie prędkości) wszystkie pojazdy przechodzą prawdziwą próbę życia. Wiele z pojazdów jadąc tam na śliskiej nawierzchni powyżej 50 km/h nie daje pewności, czy dalsze zwiększenie prędkości nie spowoduje wpadnięcia w poślizg. Mazda 3 sedan jechała zaś jak po sznurku z prędkością 57 km/h i możliwe były dalsze przyspieszenia. Co więcej, najazd na znajdujące się tam studzienki kanalizacyjne nie wytrącało samochodu z toru jazdy. Cały czas jechał jak po sznurku (przejazd obywał się na wilgotnej nawierzchni, na oponach letnich, a temperatura otoczenia wynosiła 4 stopni).

Warto wspomnieć też o przestrzeni bagażowej. W wersji sedan wynosi ona 450 litrów (hatchback ma 350 litrów)

Tutaj ponownie odniosę się do hybrydowej Toyoty i w tym wypadku…Mazda jest bezkonkurencyjna.

Jadąc na trasie z prędkością 110 km/h, dodanie gazu to odczuwalny przyrost prędkości, podczas gdy w Aurisie mamy najpierw skowyt silnika pracującego na wysokich obrotach, a dopiero później zwiększanie prędkości (porównuję z Arisem Hybrid, gdyż szefowie Toyoty Motor Poland stwierdzili, że czytający magazymotomi.pl to „motoryzacyjny gorszy sort” i nie są godni poznać aktualnej techniki Toyoty) . Mankamentem hybrydy jest też zużywanie na trasie tyle samo paliwa co Mazda, ale przyjemność jazdy jest o ponad 100% gorsza. Tak więc, gdybym miał komuś polecić: hybryda Toyoty, czy Mazda z nie wysilonym silnikiem 2,0 122 KM mówię wprost – tylko Mazda. Chyba, że jesteś taksówkarzem jeżdżącym w mieście. Wtedy nie są ważne wrażenia osobiste i gust, ale liczy się zysk i wygrywa Toyota Hybryd.

Dla kogo?

Są też dwa rodzaje nabywców. Jedni to osoby nie chcące się wyróżniać z tłumu, traktujące pojazd jedynie jako środek transportu. Drudzy to ludzie lubiący środek transportu wyróżniający ich z tłumu i podkreślający ich innowację i osobowość. Właśnie dla nich jest ten model. No a co z samochodami pięknymi, które po jednym/dwóch sezonach tracą wskutek wad eksploatacji? W tym przypadku raczej to nie grozi. Mazda 3 bowiem ma nie tylko styl KODO trafiający do serc kierowców, ale też technikę SKYACTIV trafiającą do rozumu i dający pewność poprawnej eksploatacji przez długie lata.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?