Test Nissan Qashqai 1,3 160 KM DCT – nowy silnik i… nareszcie normalny automat.

Nissan Qashqai ma zagwarantowane miejsce w historii motoryzacji. Ten pionierski kompaktowy crossover, nawet dziś — kiedy na rynku jest już łącznie ponad 20 konkurencyjnych modeli — pozostaje wzorem w swojej klasie z niedoścignionym udziałem w rynku wynoszącym ponad 10 %.

W 83-letniej historii Nissana to właśnie Qashqai jest modelem odnoszącym największe sukcesy w Europie. Od czasu premiery pierwszej generacji w 2007 roku sprzedał się w liczbie około 2,5 miliona egzemplarzy i cały czas utrzymuje swoją pozycję najpopularniejszego kompaktowego crossovera. Z powodzeniem łączy praktyczność i atrakcyjność samochodu sportowo-użytkowego z wymiarami, dynamiką i kosztami eksploatacji typowego hatchbacka. Dwa lata temu model przeszedł ewolucję, o której już pisaliśmy. Dzisiaj mamy okazję przedstawić nowy silnik. Zacznijmy jednak od ewolucji, która dotyczy aktualnej oferty.

Z powodzeniem łączy praktyczność i atrakcyjność samochodu sportowo-użytkowego z wymiarami, dynamiką i kosztami eksploatacji typowego hatchbacka.

Unowocześniona stylistyka nadwozia

Najbardziej widoczne zmiany w Nissanie Qashqai dotyczą jego nadwozia. Wprawdzie nie zmieniły się znacznie wymiary pojazdu (Qashqai po zmianach wydłużył się o 17 mm, z 4377 do 4394 mm. Szerokość 1806 mm i wysokość 1595 mm pozostały bez zmian), ale dzięki zastosowania stylu „Premium Dynamism” widzimy inne oblicze modelu.

Głównym elementem przeprojektowanego przodu jest najnowsza wersja motywu litery V na kracie wlotu powietrza, otaczającego nowy emblemat Nissana. Sam emblemat występuje w dwóch odmianach. Od wersji N Connecta jest on całkowicie płaski — wynika to z faktu, że za nim znajduje się radar wchodzący w skład inteligentnego systemu hamowania awaryjnego (IEB). Płaska powierzchnia pozwala na swobodny przepływ fal emitowanych przez radar (wcześniej radar był zamontowany niżej, pod osłoną chłodnicy, nieco z boku). Druga, bardziej tradycyjna, odmiana emblematu jest montowana w samochodach bez systemu IEB.

W chromowanej obwódce kraty wlotu powietrza osadzono niemal niewidoczną — dzięki innowacyjnej konstrukcji — przednią kamerę, która dostarcza część obrazu dla ułatwiającego parkowanie inteligentnego systemu kamer 360° (wcześniej kamera była częścią emblematu Nissana).

Z kratą wlotu powietrza sąsiadują nowe oprawy reflektorów, w których wyraźniej zaznaczono różnice między wersją halogenową (stosowaną w wersji Visia, Acenta i N-Connecta), a w pełni diodowymi reflektorami w odmianach Tekna i Tekna+.

Płaska powierzchnia znau firmowego pozwala na swobodny przepływ fal emitowanych przez radar (wcześniej radar był zamontowany niżej, pod osłoną chłodnicy, nieco z boku).

Z reflektorami halogenowymi o grubszych kloszach zintegrowano nowe światła do jazdy dziennej z motywem bumerangu, w których liczbę diod świecących zwiększono z sześciu do dziewięciu. Samochód zyskał w ten sposób bardziej nowoczesny i elegancki wygląd.

W wersjach z reflektorami w technologii LED światła do jazdy dziennej z motywem bumerangu także są nowe i mają postać listwy umieszczonej w górnej części klosza. Światła mijania mają teraz funkcję sterowania adaptacyjnego (AFS), która dostosowuje dynamicznie wiązkę światła w czasie pokonywania zakrętu w zależności od prędkości pojazdu i kąta obrotu kierownicy.

Z tyłu przeprofilowano zderzak (nowy kształt i bardziej eleganckie wykończenie), oraz powtórzono motyw bumerangu. W tym wypadku obejmuje on cały klosz lamp wykonanych w technologii LED, optycznie poszerzając tył samochodu.

Aerodynamiczna forma

Właściwości aerodynamiczne zawsze były mocną stroną Nissana Qashqai. Mimo wielu zmian w nadwoziu model zachował współczynnik oporu powietrza wynoszący 0,32. Przyczyniły się do tego m.in. nowe „generatory zawirowań” na spodniej stronie przedniego zderzaka. Małe uniesione sekcje na gładkiej powierzchni zderzaka są wzorowane na rozwiązaniach stosowanych w lotnictwie i rozcinają strumień powietrza pod samochodem. Pomaga to zmniejszyć opór i hałas wywołany pędem powietrza (firma Nissan, uznawszy to za istotną innowację w samochodowej aerodynamice, złożyła wniosek o jej opatentowanie). Ponadto w klosze lamp tylnych wbudowano aerodynamiczne elementy, które minimalnie obniżają opór powietrza, felgi ze stopów metali lekkich dopracowano także pod kątem własności aerodynamicznych, a na dachu zamontowano antenę typu „płetwa rekina”.

Przegroda bagażnika posiada regulowane półki, co umożliwia konfigurację przestrzeni bagażowej. Standardowea pojemność to 410 litrów. Po zlożeniu tylnych foteli 860 litrow

Zmiany we wnętrzu zwiększają atrakcyjność nowego Nissana Qashqai

Pierwszym elementem, który zauważa się wsiadając do samochodu, jest nowa kierownica. Odzwierciedla ona styl najnowszych modeli marki. Pogrubiony wieniec (z 34 do 37,5 mm) zapewnia wygodniejszy i pewniejszy chwyt, a spłaszczenie wieńca w jego dolnej części ułatwia wsiadanie i wysiadanie, a także dodaje wnętrzu sportowego zacięcia.

Centralna część kierownicy jest mniejsza niż dotychczas, a trzy ramiona są węższe, dzięki czemu widoczność zestawu wskaźników poprawiła się o 17%. Czterokierunkowe przyciski do sterowania wyświetlaczem w zestawie wskaźników (na lewym ramieniu kierownicy) i tempomatem (na prawym ramieniu) są nowe i oferują bardziej intuicyjną obsługę, ograniczając czas, kiedy kierowca nie patrzy na drogę.

Zmodernizowano także wiele innych elementów w kabinie. Kratki nawiewów i wewnętrzne klamki zostały wykonane z lepszych gatunkowo i przyjemniejszych w dotyku materiałów, a centralny podłokietnik między przednimi fotelami ozdobiono eleganckimi przeszyciami.

Ponadto funkcja automatycznego opuszczenia szyby jednym naciśnięciem przycisku jest teraz dostępna we wszystkich czterech drzwiach i stanowi standard w każdej wersji wyposażenia. Wszystkie okna można także otworzyć lub zamknąć jednocześnie przyciskiem na pilocie centralnego zamka — na przykład żeby szybko schłodzić wnętrze w upalny dzień.

Zmodyfikowano tył oparcia przednich foteli, dzięki czemu pasażerowie tylnych siedzeń zyskali więcej miejsca na poziomie kolan.

W drogę.. 

Przyznam, że pierwsze wrażenie, gdy dostałem kluczyki od nowego Nissana Qashqai, i podszedłem do samochodu jest bardzo pozytywne. Wsiadam zatem do samochodu i… odczucie także jest imponujące. Klienci zawsze chwalili Nissana Qashqai za wysoki komfort. Jednakże obecnie fotele zostały gruntownie przeprojektowane, aby zapewnić jeszcze lepsze warunki ergonomii i komfortu.

Jednobryłowa konstrukcja z wydłużoną podstawą i odpowiednio ukształtowane wyściełanie, zapewniają lepsze podparcie tułowia. Fotele lepiej niż dotychczas obejmują siedzące w nich osoby, a wyższe oparcia i zwężone boki zwiększają poczucie przestronności w kabinie oraz poprawiają widoczność pasażerom podróżującym z tyłu. Ponadto wykończenie tapicerskie robi fantastyczne wrażenie.

Zmodyfikowano także tył oparcia przednich foteli, dzięki czemu pasażerowie tylnych siedzeń zyskali więcej miejsca na poziomie kolan.

Przestrzeń bagażowa nie uległa zmianie i pojemność kufra to 430 litrów, którą można powiększyć do 1598 litrów po złożeniu tylnej kanapy (dzielona jest w proporcji 60:40). W bagażniku zastosowano za to innowacyjny i funkcjonalny system podziału z wykorzystaniem półek i przegród z możliwością aranżacji na 18 różnych sposobów.

W testowanym modelu był silnik benzynowy o pojemności 1300 ccm, który dzięki turbodoładowaniu uzyskiwał moc 160 KM.

Większa pewność prowadzenia

Nissan Qashqai słynął z bardzo dobrych właściwości jezdnych, ale wraz z „odnowieniem modelu” dodatkowo opracowano modyfikacje poprawiające komfort, właściwości jezdne oraz charakterystykę układu kierowniczego.

Od strony komfortu jazdy priorytetem było ograniczenie kołysania nadwozia i lepsze tłumienie nierówności. Uzyskano to poprzez zmianę charakterystyki amortyzatorów, ograniczenie sprężystości układu kierowniczego oraz modyfikację elementów gumowych. W celu utrzymania właściwości jezdnych na doskonałym poziomie zwiększono sztywność stabilizatora poprzecznego. Dzięki zmianie charakterystyki systemu aktywnej kontroli ruchów nadwozia samochód mniej się przechyla przy pokonywaniu dużych nierówności.

Wprowadzone zmiany przyczyniły się także do poprawy stabilności i lepszego trzymania się drogi podczas jazdy po zakrętach. Jest to zasługą grubszych drążków kierowniczych oraz zmiany siły potrzebnej do obrócenia kierownicy poza strefę luzu.

Nowy system aktywnej kontroli powrotu kierownicy do położenia centralnego sprawia, że wraca ona do środkowego położenia w bardziej naturalny sposób, co poprawia precyzję prowadzenia. W układzie kierowniczym zastosowano nowy dynamiczny amortyzator, który zmniejsza wibracje przenoszone na dłonie kierowcy.

Pierwszym elementem, który zauważa się wsiadając do samochodu, jest nowa kierownica. Odzwierciedla ona styl najnowszych modeli marki. Pogrubiony wieniec (z 34 do 37,5 mm) zapewnia wygodniejszy i pewniejszy chwyt, a spłaszczenie wieńca w jego dolnej części ułatwia wsiadanie i wysiadanie, a także dodaje wnętrzu sportowego zacięcia.

Wszystkie te unowocześnienia, w połączeniu z nową konstrukcją foteli, dają zaskakujący efekt: poprawności jazdy. Samochód prowadzi się bowiem bardziej jak wersja hatchback, a nie jak model crossover o wyżej umieszczonym środku ciężkości.

Silnik benzynowy 1,3 turbo

W testowanym modelu był silnik benzynowy o pojemności 1300 ccm, który dzięki turbodoładowaniu uzyskiwał moc 160 KM. Ponieważ kilkanaście miesięcy temu testowaliśmy silnik 1,6-163KM. który zastąpiła aktualna jednostka, warto zwrócić uwagę na różnice wskazane przez producenta:

  • Wyższy moment obrotowy +20 Nm (do 260 Nm)

  • Zbliżona moc -3 KM (do 160 KM)

  • Identyne osiągi predkość maks 200 km/h, przysp 8,9 sek (wersja manualna)

  • Lepsze osiągi pod względem elastyczności silnika oraz przekazywania mocy i momentu obrotowego.

  • Wyższy komfort akustyczny w kabinie z uwagi na mniejsze zapotrzebowanie na wysokie obroty (zwiększające hałas), gdyż wyższy moment obrotowy jest dostępny już przy niskiej prędkości obrotowej.

  • Niższe zużycie paliwa oraz mniejsza emisja CO2 i cząstek stałych. Obniżenie zużycia paliwa to efekt gruntownego przeprojektowania silnika w porównaniu do poprzednich jednostek benzynowych Nissana.

  • Udoskonalenia dotyczą układu wtryskowego, konstrukcji komory spalania, obniżenia tarcia oraz optymalizacji parametrów turbosprężarki.

  • Niższe koszty użytkowania. Konstrukcja silnika pozwala na obniżenie kosztów przeglądów wcałym okresie jego eksploatacji. Długość przebiegów pomiędzy kolejnymi przeglądami okresowymi wydłużono z 20 000 do 30 000 kilometrów.

Fotele lepiej niż dotychczas obejmują siedzące w nich osoby, a wyższe oparcia i zwężone boki zwiększają poczucie przestronności w kabinie oraz poprawiają widoczność pasażerom podróżującym z tyłu. Ponadto wykończenie tapicerskie robi fantastyczne wrażenie.

A odczucia podczas jazdy?

Pierwsze o czym należy wspomnieć to fakt występowania modelu 160 KM w wersji ze skrzynią manualną i automatyczną. Wprowadzenie silnika 1,3 (dwie wersje 140 KM i 160 KM) zastąpiło stosowane wcześniej jednostek 1,2 115 KM i 1,6 163 KM. W tamtych układach napędowych to 1,2 występowało w wersji manual i automaty, a 1,6 tylko manual. Tutaj jest odwrotnie, a pojazd jaki prezentujemy miał właśnie skrzynię automatyczną. Zastosowana dwusprzęgłowa skrzynia biegów została wyposażona w nadzorowany elektrycznie system chłodzenia oraz elektro-mechaniczne sterowanie zmianą biegów poprawiające efektywność całego systemu.

W porównaniu do dotychczas stosowanej przekładni CVT oznacza to szereg korzyści.

  • Po pierwsze – nie ma problemów z charakterystyczną głośnością pracy

  • Po drugie – podwójne sprzęgło mokre zapewnia bardziej bezpośrednie wrażenia z jazdy.

W skrócie samochodem jeździ się po prostu przyjemniej.

Zmodernizowano także wiele innych elementów w kabinie. Kratki nawiewów i wewnętrzne klamki zostały wykonane z lepszych gatunkowo i przyjemniejszych w dotyku materiałów, a centralny podłokietnik między przednimi fotelami ozdobiono eleganckimi przeszyciami.

Oczywiście nie można zapominać, że obecnie automat jest w wersji z silnikiem większym, co dodatkowo zwiększa wrażenia z jazdy. Prędkość maksymalna wynosi 198 km/h (wersja manual 200 km/h), a przyspieszenie 9,9 sek (wersja manualna 8,9 sek). Komfort jazdy wersją z automatem jest jednak nieporównywalny. Naciskamy gaz i… płyniemy po drodze. Niestety za ten komfort musimy zapłacić dodatkowo 8400 zł.

W wiadomościach producenta mamy dane o oszczędności paliwa, ale… dotyczy to wersji manualnej. W przypadku modelu z automatem, model zużywa tyle samo co testowany 1,6 163KM manual. Przypominam, że przypadku testowanego Nissana Qashqai 1,6 turbo zużycie paliwa na trasie (a przejechano trasy Warszawa-Kraków i Kraków-Warszawa, oraz Kraków –Polanica Zdrój-Kraków) wynosiło od 5,9 l/100 km do 8,5 l/100 km, co zależało od stylu jazdy. W mieście zużycie wynosiło od 7,9 do 9,1 l/100 km. W teście 1,3 turbo 160 KM DCT zużycie paliwa wynosiło na trasie od 5,6 do 8,5 l/100 km, a w mieście od 7,8 do 8,8 l/100 km.

SONY DSC

Nie zmienił się za to… brak napędu na obie osie. Model Qashqai oferowany jest z napędem 4WD tylko z silnikiem 1,7 diesel 150 KM. Jest to chyba jednak moje zboczenie zawodowe, a także fakt mieszkania w terenach podgórskich i częste podróżowanie poza miastem. Jeżeli bowiem ktoś jeździ głównie w mieście, czy też nie mieszka w terenach gdzie nagle może spaść więcej śniegu, napęd 4WD jest mu zbędny. Nie dość, że model 4WD jest o 60 kg cięższy, zużywa o ok 10% paliwa więcej (dane katalogowe), to jeszcze cena zakupu identycznie wyposażonego modelu 1,7dC 150 KM w wersji z napędem na jedną lub dwie osie wynosi 7500 zł. Zresztą ostatnie zimy nie rozpieszczają nas opadami śniegu i nawet w moim przypadku napęd 4WD w ciągu trzech ostatnich lat może przydał się może 20 razy…

Zatem chyba faktycznie napęd 4WD jest w tym wypadku zbędny i zamiast marudzić nad przednim napędem, warto zauważyć cechy dostrzegalne podczas eksploatacji.

  1. To co jest najbardziej zauważalne, to rozwiązania istotnie ograniczające hałas i wibracje. W przednich drzwiach oraz we wnękach tylnych kół umieszczono więcej materiału dźwiękochłonnego i wyższej niż dotychczas jakości. W przednich drzwiach zastosowano dodatkowe uszczelki oraz zwiększono grubość szyb w tylnych drzwiach (z 3,15 do 3,85 mm), poprawiając komfort pasażerów podróżujących z tyłu. W efekcie pojazd prowadzi cicho i komfortowo i bardziej możemy go porównać pod tym względem z samochodami klasy średniej niż z konkurencyjnymi wersami crossover.

  2. Cichsza kabina oznacza większy komfort podróżowania i mniejsze zmęczenie podróżujących. Poprawiono także parametry systemu audio oraz działanie systemu głośnomówiącego z modułem Bluetooth. Inżynierowie zmierzyli, że słyszalność rozmowy w czasie jazdy poprawiła się o 5%. Ponieważ (jak zaznaczyłem) jeżdżę głównie na trasie, było to ogromną zaletą.

  3. To co jest atutem tego modelu, to także zbiornik paliwa mający 65 litrów.

Dla kogo?

Z całą pewnością nie jest to model dla osób poszukujących samochodu mogącego poradzić sobie w terenach górskich, w których zima spłata psikusa i spadnie śnieg, gdyż brak napędu na obie osie będzie bardzo odczuwalny. Jednakże poza tym jednym przypadkiem, samochód z pewnością nas nie zawiedzie. Prześwit 18 cm (klasyczny samochód ma ok 4 cm niższy) i duże koła to pewność przejazdu przez koleiny, czy duże krawężniki. Wymiary i zwrotność (średnica zawracania to 10,7 metra, czyli mniej niż w VW Golf mający 10,9m ) wskazują na walory jazdy jak kompaktem. Mamy jednak lepszą widoczność i bardziej ergonomiczną pozycje. Poza tym cena zaczyna się od 79 190 zł (Visia 1,3 140 KM 6 biegów), a porównywalnego Golf wyceniono na kwotę 76 100 zł (Trendline 1,5 130 KM 6 biegów).

Prezentowany model testowy to najdroższa w ofercie benzynowej wersja Nissan Qashqai Tekna+ 1,6 160KM DCT za 135 000 zł

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?