Test ŠKODA KODIAQ SCOUT – niedźwiadek pokazuje pazurki

Nazwa modelu Kodiaq odnosi się do niedźwiedzi Kodiak, żyjących na wyspie leżącej przy południowym wybrzeżu Alaski. Obok około 14 000 osób na wyspie Kodiak – surowym, ale fascynującym miejscu, zlokalizowanym na południe od Alaski (57° N153° W) – żyje około 3500 niedźwiedzi gatunku Kodiak. Mierzące do 3 metrów i ważące około 400 kilogramów osobniki tego gatunku są jednymi z największych i najsilniejszych niedźwiedzi na świecie. W przeciwieństwie do innych, żyją jednak w pokoju, rozwijając więzi społeczne: dzielą się doświadczeniami i wspólnie się bawią, czasem nawet zdradzą znajomym swoje najlepsze miejsce połowu łososi. Można więc powiedzieć, że te inteligentne stworzenia radzą sobie w myśl idei „Simply clever”, tak jak przemyślane rozwiązania w samochodach ŠKODY.

Mając tak określone DNA nowego pojazdu. Jozef Kabaňn- szef Działu Designu ŠKODY – wraz ze swoim zespołem wypracowali dla nowej ŠKODY Kodiaq ekspresyjny język stylistyczny, przekładający dobrze rozpoznawalny styl czeskiej marki na segment pojazdów typu SUV. Podkreślają to detale ŠKODY Kodiaq: szeroki, wyrzeźbiony przestrzennie grill epatuje niepowtarzalnym charakterem, a wąskie, pochylone przednie światła wykonane całkowicie w technologii LED, nadają pierwszemu dużemu modelowi segmentu SUV ŠKODY wygląd nie do pomylenia z żadnym innym samochodem na drodze.

Z boku i z tyłu Kodiaq także prezentuje się bardzo wyraziście za sprawą atletycznie wyrzeźbionych drzwi i pokrywy bagażnika. Tylne światła, wykonane w technologii LED, układają się w tradycyjny dla czeskiej marki motyw litery C.

Jak przystało na jednego z największych niedźwiedzi, Kodiaq także jako samochód jest wersją bardzo dużą. Mając długość 4697 mm, szerokość – 1882 mm, wysokość – 1676 mm i rozstaw osi – 2791 mm – ŠKODA Kodiaq jest konkurencją dla KIA Sorento, Renault Koleos, czy Nissana X-Trail

Czy zatem w takim modelu można coś ulepszyć?

Jak udało się tego dokonać prezentuje testowany model SCOUT, który manifestuje swoje zdolności terenowe zarówno od strony wizualnej, jak i technicznej. Silny charakter pojazdu podkreślają m.in. nowe, potężne osłony z przodu i z tyłu, dzięki którym KODIAQ SCOUT jest o 9 mm dłuższy od modelu podstawowego. Wersja wyróżnia się też indywidualną stylistyką, a oryginalność nowego wariantu modelowego widać już na pierwszy rzut oka. Srebrne osłony podwozia, wizualnie podzielone na trzy części, podkreślają terenowy charakter modelu ŠKODA KODIAQ SCOUT. Kolejne detale w kolorze srebrnym to relingi dachowe, obudowy lusterek i ramki szyb bocznych. Model wyróżnia się także przyciemnianymi szybami z tyłu i z boku (SunSet). Wersja ŠKODA KODIAQ SCOUT wyposażona jest standardowo w dziewiętnastocalowe obręcze kół w kolorze antracytowym. Dyskretne logo z oznaczeniem modelu zostało umieszczone za kołami przedniej osi oraz na pokrywie schowka we wnętrzu pojazdu. Pamiętając, że Kodiaq to nawiązanie do łagodnego niedźwiadka, można zauważyć, że w tej wersji pokazał pazurki…

Wnętrze zbliżone do Kodiaq’a, a jednak różne…

Typowa dla ŠKODY jest także wyjątkowo duża ilość miejsca, przewyższająca modele konkurencji. Dzięki rozbudowanym możliwościom aranżacji wnętrza z przesuwnymi i pochylanymi siedziskami, kabina może być zaadaptowana dla wszelkich potrzeb. Z opcjonalnym składanym oparciem przedniego fotela w kabinie modelu Kodiaq można przewieźć przedmioty o długości nawet 2,9 metra długości.

Kodiaq jest kwintesencją pojęcia „luksusowa limuzyna o charakterze SUV”. W modelu mamy bowiem wnętrze jakiego oczekujemy od wersji SUV, ale poza tym wykończenie rodem z najbardziej ekskluzywnych limuzyn. W testowanej wersji – ŠKODA KODIAQ SCOUT – wyposażenie opiera się na wersji Ambition, ale wzbogacono go o rozwiązania techniczne i elementy wnętrza wskazujące na jego terenowy charakter. Szeroki zakres wyposażenia standardowego obejmuje funkcję Off-Road, umożliwiającą zmianę charakterystyki podwozia za pomocą jednego przycisku, pakiet na bezdroża z osłonami podwozia i silnika, czujniki parkowania (Park Assist) z przodu i z tyłu, a także funkcję wyboru profilu jazdy, która steruje pracą silnika, automatycznej skrzyni biegów, wspomagania kierownicy i klimatyzacji. Tryb jazdy po śniegu (Snow) dostosowuje pracę systemów ABS, ASR, opcjonalnego aktywnego tempomatu oraz jednostki sterującej silnikiem do jazdy po śliskich lub ośnieżonych drogach.

Specjalne elementy wnętrza także podkreślają indywidualny charakter modelu ŠKODA KODIAQ SCOUT. Standardowe wyposażenie wnętrza obejmuje tapicerkę z Alcantary® ozdobioną logo SCOUT, kierownicę wielofunkcyjną, stalowe nakładki na pedały, oświetlenie wnętrza z diodami LED w dziesięciu kolorach, system multimedialny Swing z ośmioma głośnikami, tapicerkę drzwi w stylistyce Alcantara® oraz progi przednie i tylne z logo KODIAQ.

Na trasie i w terenie, czyli… sporo pali

W modelu zastosowano benzynowy silnik 2.0TSI o mocy 190 KM uzyskiwanych przy 4200 obr/min i generujący moment obrotowy 320 Nm. Współpracował on ze skrzynią DSG, a napęd był przekazywany na cztery koła. W efekcie model mimo swej wielkości ( długość 4697 mm, szerokość – 1882 mm, wysokość – 1676 mm i rozstaw osi – 2791 mm) i masy własnej 1700 kg był bardzo energiczny, a dane katalogowe : prędkość maksymalna 211 km/h i przyśpieszenie 0-100 km/h w 7,5 sek są do pozazdroszczenia przez niejeden klasyczny model typu hatchback, sedan, czy kombi.

Niestety duża powierzchnia czołowa i benzynowy silnik nie są dobrym połączeniem jeżeli chodzi o zużycie paliwa. Podczas energicznej jazdy na autostradzie Kraków-Rzeszów, a potem wolniejszej, ale energicznej eksploatacji z Rzeszowa do Lublina, średnie zużycie paliwa wyniosło 11,5 l/100 km. Podczas znacznie już spokojniejszego powrotu do Krakowa przez Sandomierz spalanie wyniosło 9,1 l/100 km. W mieście testowy model spalał 10,3 l/100 km. Z dziennikarskiego obowiązku podam jedynie, że dane katalogowe wynoszą: cykl miejski 9,0 l/100 km, cykl pozamiejski 6,3 l/100 km, cykl mieszany 7,3 l/100 km,

Osobiście preferowałbym zatem w modelu silnik diesel 150 KM nieznacznie droższy, albo 190 KM droższy o 9000 zł. Bez względu na rodzaj jednostki wszystkie modele mają jednak idealny napęd na cztery koła

4×4 – jak przystało na model Scout

Sercem napędu na cztery koła, oferowanego jako standardowe wyposażenie wszystkich wariantów ŠKODA KODIAQ SCOUT, jest sterowane elektronicznie sprzęgło wielopłytkowe umieszczone bezpośrednio przed mechanizmem różnicowym, czyli na końcu wału napędowego, w celu zapewnienia optymalnego rozkładu obciążenia na oś. Napęd na cztery koła działa szybko i inteligentnie, a jednostka sterująca układu stale przelicza idealny moment obrotowy dla tylnej osi. Ryzyko utraty przyczepności zostało praktycznie wyeliminowane dzięki układowi sterującemu, który reaguje na aktualne warunki jazdy. W normalnych warunkach jazdy, w szczególności przy niewielkim obciążeniu i podczas jazdy na luzie, sprzęgło wielopłytkowe przekazuje moc silnika w sposób oszczędzający paliwo, przede wszystkim na przednią oś.

Jeżeli zaś wjedziemy w teren to poczujemy co jest żywiołem tego modelu. Przy prześwicie 194 mm z łatwością pokonuje nawet duże przeszkody. Kąt rampowy wynosi 21,3 stopnia, a imponujące kąty natarcia i zejścia odpowiednio 20,1 i 22,8 stopnia, dzięki krótkim zwisom z przodu i z tyłu, pozwalają na swobodny przejazd w terenie. Oprócz tego pakiet na bezdroża oferowany w standardzie zabezpiecza samochód przed uszkodzeniami podwozia, silnika, skrzyni biegów, linek oraz przewodów hamulcowych i paliwowych. Kiedy kończy się asfalt, kierowca może wybrać tryb jazdy terenowej jednym przyciskiem. Następuje wtedy zmiana charakterystyki pracy opcjonalnego zawieszenia adaptacyjnego DCC i zmniejszenie odpowiedzi silnika na otwarcie przepustnicy. System ABS zezwala wtedy na niewielki poślizg, umożliwiając zebranie luźnego materiału przed kołami podczas hamowania. Aby zapewnić lepszą trakcję w trybie terenowym, układ kontroli trakcji również zezwala na większy uślizg, a elektroniczna blokada mechanizmu różnicowego (EDL) działa ostrzej i szybciej. W razie konieczności uruchamia się także asystent podjazdu lub asystent zjazdu – ten drugi układ pomaga kierowcy w utrzymaniu stałej prędkości podczas jazdy w dół wzniesienia.

Komfort podróżowania…

Po tygodniowej eksploatacji ŠKODA KODIAQ SCOUT przyznam, że jest to prawdziwe połączenie luksusowej limuzyny z samochodem terenowym (oczywiście w miarę rozsądku). Na trasie zauważyłem:

  • Komfort akustyczny i termiczny – wzorowy

  • Wygoda wnętrza – nic do zarzucenia

  • Prędkość maksymalna 211 km/h i przyspieszenie 7,5 sek w testowym aucie (Tsi 190 KM) są wprawdzie gorsze niż ma SuperB z tym silnikiem (240 km/h, choć przyspieszenie wynosi 7,7 sek), ale Superb… jest z napędem na jedną oś.

  • Jedyny minus to średnica zawracania wynosząca w Kodiaqu 11,6 metra (dla porównania SuperB – 11,1 m, a Octacia – 10,4 m).

    Jeżeli zaś chodzi o walory terenowe, to ŠKODĘ KODIAQ SCOUT można porównać… jedynie z klasyczną ŠKODĄ KODIAQ. Przypominam zatem, że prześwicie w klasycznym modelu to 187 mm (Scout – 194 mm), a kąty natarcia i zejścia -odpowiednio 19,1 i 15,8 stopnia w wersji klasycznej i 20,1 i 22,8 stopnia w wersji Scout.

ŠKODA to oczywiście… Simply Clever

Przyzwyczaiłem się, że w każdym pojeździe tej marki są dodatki i rozwiązania, które wydają się oczywiste i niezbędne, ale… wielu producentów je bagatelizuje. W przypadku modelu Kodiaq te dodatki są zarówno w bagażniku jak zestaw haczyków na bagaże i możliwość aranżacji kufra, czy też lampka diodowa wpięta w lewej ściance bagażnika, jak również na zewnątrz, czego przykładem są m.in. elektrycznie uchylany hak holowniczy, door protection, czy schowki na parasole w przednich drzwiach. Warto poświęcić chwilę na ochronę door protection. To wysuwające się plastikowe osłony, które chronią ranty drzwi przed uszkodzeniem w zetknięciu ze ścianą czy stojącym obok pojazdem. Są to elementy niewidoczne przy zamkniętych drzwiach, ale skutecznie chroniące podczas ich otwarcia.

Dla kogo?

Kodiaq może dziś bazować na popularności i reputacji, na którą zapracował jego mniejszy krewny w klasie samochodów terenowych Yeti, a kontynuuje Karoq. Kodiaq wchodzi jednak na kolejny poziom: sięga po nowych dla marki Klientów, spośród których wielu do tej pory w ogóle mogło nie brać pod uwagę zakupu modelu tej marki. Jest o więc prawdziwy przełom, który zmienia postrzeganie marki ŠKODA. Wśród tych dodatkowych klientów wyodrębniono też dwie klasy: biznesmenów chętnych do zaprezentowania swego stylu macho (dla nich jest wersja Business 4×4 2,0 TSI 190 KM za 144 000 zł) i biznesmenów lubiących czasami zjechać z utartych szlaków (do nich adresowany jest właśnie testowy Scout 2,0 TSI 190 KM, który kosztuje 159 000 zł). Jednakże dla mnie, gdybym miał wybierać w tej kategorii cenowej, wybrałbym Scout 2,0 TDI 150 KM za 162 000 zł…

Po postu lubię diesle…

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?