Test Renault KADJAR po liftingu i… pogoda, która przekonała mnie do modelu

Po debiucie, Kadjar stał się podstawowym modelem w gamie Renault, sprzedawanym na całym świecie. Wybrało go dotychczas prawie 500 000 klientów w ponad pięćdziesięciu krajach. Chcąc podtrzymać dobrą passę sprzedażny i wprowadzić nowe osiągnięcia technologiczne, jesienią 2018 wprowadzono na rynek Renault Kadjar Faza 2

W roku 2015 Renault zaproponowało model KADJAR, plasujący się pomiędzy Capturem oraz Koleosem, należący do segmentu C i tak rozpoczęła się jego światowa historia..

KADJAR – kolejne dziecko aliansu Nissan-Renault

Utworzony w roku 1999 Alians Renault-Nissan, w roku 2014 rozszerzył współpracę, określając obszary o szczególnym potencjale w czterech pionach: zakupach, zasobach ludzkich, produkcji i logistyce oraz pracach konstrukcyjnych. Jednym z priorytetowych celów pionu konstrukcyjnego jest rozwój wspólnych platform podłogowych. Wprowadzony przez Alians system konstrukcji modułowej Common Module Family (CMF) dzieli się na trzy segmenty: CMF-A dla małych samochodów, CMF-B dla średnich samochodów i CMF-C/D dla większych samochodów.

W tylnych kierunkowskazach również zastosowano diody LED, podobnie jak w światłach cofania i przeciwmgłowych. Zdecydowanie cieńsze i wbudowane w zderzak, tworzą bardziej eleganckie wykończenie.

W Renault KADJAR wykorzystano rozwiązanie modułowe CMF C/D i zbudowano crossovera z segmentu C plasującym się na styku świata SUV-ów, hatchbacków i kombi. Co ważne model ten ma także wyrazisty charakter, a kompaktowe wymiary (4,45 m długości i 1,84 m szerokości) w zestawieniu z niezbyt wysokim nadwoziem (1,60 m) podkreślają dynamikę samochodu.

Przód auta nieodparcie kojarzy się z wytrzymałością i solidnością, a mocno wyprofilowane błotniki potęgują wrażenie atletycznej sylwetki. Jednocześnie płynne linie są dodatkowo podkreślone osłonami w dolnej części drzwi, a lekko wklęsłe boki auta i muskularne nadkola dodają całości dynamiki i zwiększają wrażenie solidności.

Także wyrazisty grill i pionowa partia przednia dodają przodowi nadwozia siły wyrazu, a typowe dla SUV-ów przednie i tylne osłony podwozia sugerują terenowe skłonności Renault KADJARa. Również wysoki prześwit (190 mm) i potężne koła (w testowym modelu – 215/55R18, a jako opcja za 1000zł – 225/45R19) już na pierwszy rzut oka wskazują, że mamy kontakt z autem które bezstresowo porzuci utarte drogi. Tym bardziej, że osłony dolnej części drzwi tworzą ochronny puklerz i zbliżają KADJARa do świata samochodów terenowych

Wyrazisty grill i pionowa partia przednia dodają przodowi nadwozia siły wyrazu, a typowe dla SUV-ów przednie i tylne osłony podwozia sugerują terenowe skłonności Renault KADJARa

KADJAR wyróżnia się jednak -na tle innych crossoverów ze swojego segmentu- eleganckimi elementami nadwozia, o stylistyce typowej dla modeli klas wyższych marki Renault. Nowy Kadjar zachowuje z przodu charakterystyczny układ świateł w kształcie litery C, typowy dla samochodów Renault. Jego oryginalność wzmacnia wbudowanie kierunkowskazów LED w światła do jazdy dziennej. W testowym modelu światła przeciwmgłowe również otrzymały diody LED (jest to wyposażenie stosowane w wersjach wyposażonych w światła w technologii LED Pure Vision – opcja za 4000 zł). W efekcie zużycie energii jest sześciokrotnie mniejsze niż w przypadku halogenów. Światła przeciwmgłowe są teraz prostokątne i doskonale podkreślają terenowy styl Kadara.

W tylnych kierunkowskazach również zastosowano diody LED, podobnie jak w światłach cofania i przeciwmgłowych. Zdecydowanie cieńsze i wbudowane w zderzak, tworzą bardziej eleganckie wykończenie.

Wnętrze – więcej cech sedana niż terenowego stylu

Po otwarciu drzwi zobaczymy starannie dopracowane wnętrze, tworzące harmonijną całość ze stylistyką nadwozia. Instrumenty pokładowe są w naturalny sposób zwrócone ku kierowcy i wprost „zapraszają” kierowcę do zajęcia miejsca. Wsiadamy więc i rozpoczynamy dopasowywanie samochodu (ustawienie fotela, lusterek, sparowanie telefonu), dokładnie obserwując elementy wnętrza.

Wnętrze przykuwa uwagę niezwykle starannym i precyzyjnym wykończeniem, a nachylenie foteli sprawia, że pozycja za kierownicą jest praktycznie identyczna jak np. w sedanie.

Rysunek deski rozdzielczej przede wszystkim eksponuje poziome linie, poszerzając wizualnie wnętrze kabiny. Deska rozdzielcza jest przyjemna w dotyku i wykończona wysokiej jakości piankowym materiałem. Warto podkreślić, że wnętrze przykuwa uwagę niezwykle starannym i precyzyjnym wykończeniem, a nachylenie foteli sprawia, że pozycja za kierownicą jest praktycznie identyczna jak np. w sedanie. Na nowo zaprojektowane fotele umożliwiają teraz regulację długości siedziska. Są również wyposażone w piankę o podwójnej gęstości, co zwiększa komfort podczas jazdy i zapobiega zmęczeniu w czasie długich podróży. Z kolei sztywniejsze wzmocnienia boczne zapewniają lepsze podparcie. Przesuwny przedni podłokietnik można z łatwością dopasować do własnych potrzeb.

Na centralnym miejscu zabudowany jest system R-LINK 2®. Nowy multimedialny ekran dotykowy, który wykorzystuje technologię pojemnościową zapewniającą większą jasność i czułość, jest centralnym elementem na desce rozdzielczej. Ekran o przekątnej 7 cali z elementami sterującymi po obu stronach , umożliwiający korzystanie z systemu R-LINK 2, jest perfekcyjnie wbudowany w deskę rozdzielczą tworząc stonowaną, ciągłą linię. Jest on wyposażony w funkcję poleceń głosowych do obsługi nawigacji, telefonu, aplikacji i radia, zapewniając uproszczony i bezpieczny dostęp do poszczególnych funkcji.

Możliwość podzielenia bagażnika na 2 lub 3 części stanowi pomysłowe rozwiązanie, zapewniające bezpieczny przewóz bagaży.

Zmianie uległ również system nastaw klimatyzacji. Nowy panel sterowania automatyczną klimatyzacją charakteryzuje się bardziej nowoczesnym i ergonomicznym wzornictwem. Ustawienia temperatury i wentylacji są wyświetlane na środku trzech pokręteł, co jest czytelne i intuicyjne w obsłudze. Zmieniono także rozprowadzenie nadmuchów i nawiewy skierowane na tylne miejsca znajdujące się z tyłu konsoli centralnej zapewniają większy komfort cieplny pasażerom jadącym z tyłu.

Atutem Renault KADJAR jest także zmiana konfiguracji wnętrza jak w modelu kombi. System „Easy Break”, z umieszczonymi wewnątrz bagażnika dźwigniami, umożliwia odblokowanie i automatyczne złożenie tylnej kanapy dzielonej w układzie 1/3-2/3. Ponadto fotel pasażera z przodu daje się złożyć – za pomocą umieszczonej w jego dolnej części dźwigni – do położenia stolika, umożliwiając załadunek długich przedmiotów.

Nowy panel sterowania automatyczną klimatyzacją charakteryzuje się bardziej nowoczesnym i ergonomicznym wzornictwem. Ustawienia temperatury i wentylacji są wyświetlane na środku trzech pokręteł, co jest czytelne i intuicyjne w obsłudze.

Bagażnik oferuje do wyboru dwa położenia podłogi: górne, tworzące idealnie płaską powierzchnię, ułatwiającą załadunek dużych przedmiotów oraz dolne, pozwalające uzyskać maksymalną, wynoszącą 472 dm3 objętość. Możliwość podzielenia bagażnika na 2 lub 3 części stanowi pomysłowe rozwiązanie, zapewniające bezpieczny przewóz bagaży. Wnętrze Renault KADJAR zaskakuje przestronnością. Na tylnych miejscach odległość od siedzenia do dachu wynosi 910 mm, a szerokość nad podłokietnikami to 1 456 mm, co plasuje Renault KADJAR w ścisłej czołówce tego segmentu. Auto dysponuje też rozmieszczonymi w całej kabinie schowkami o łącznej pojemności 30 litrów.

Technologia Aliansu Nissan Renault

Model benzynowy, który mamy okazję prezentować, dostępny jest tylko w systemie napędu na przednią oś. Auto wykorzystuje system kontroli trakcji Extended Grip, zapewniający mu niezbędną przyczepność w trudnych warunkach drogowych, dodatkowo zwiększoną dzięki zastosowaniu opon „Mud and Snow”, świetnie odprowadzających śnieg, błoto lub piasek spod kół.

W prezentowanym modelu zastosowano silniki 1.3 TCe FAP, który był po raz pierwszy zastosowany
w modelu Scénic, a następnie w modelach Captur i Megane. Ta jednostka napędowa opracowana przez Alians we współpracy z firmą Daimler spełnia najwyższe standardy w zakresie osiągów i spalania. W testowym modelu jednostka ta generowała moc 140 KM przy 5000 obr/min i moment 240 Nm przy 1600 obr/min (silnik może tez generować 160 KM).

Ekran o przekątnej 7 cali z elementami sterującymi po obu stronach , umożliwiający korzystanie z systemu R-LINK 2, jest perfekcyjnie wbudowany w deskę rozdzielczą tworząc stonowaną, ciągłą linię. Jest on wyposażony w funkcję poleceń głosowych do obsługi nawigacji, telefonu, aplikacji i radia, zapewniając uproszczony i bezpieczny dostęp do poszczególnych funkcji.

Czterocylindrowy silnik zapewnia płynną, wolną od wibracji pracę, co niestety jest problemem w wersjach trzycylindrowych. Dzięki wysokiemu momentowi obrotowemu silnik świetnie się spisuje przy niskich obrotach. Kadjar wyposażony jest w filtr cząstek stałych (FAP). Filtr usuwa cząsteczki zawarte w spalinach, zatrzymując je w mikroporowatej strukturze plastra miodu, która regeneruje się automatycznie w regularnych odstępach czasu. Jednostka współpracowała z automatyczną skrzynią dwusprzęgłową EDC.

Ta konfiguracja dała zaskakujący efekt. Prędkość maksymalna to 203 km/h, przyspieszenie 9,3 sek, a przy tym zużycie paliwa było jak na taki duży model bardzo zadowalające. Na trasie Warszawa-Kraków przejechanej ze średnią prędkością 84 km/h, pojazd spalił 7,1 l/100 km. Zgoda, że samochodem jechała jedna osoba, ale biorąc pod uwagę powierzchnię czołową (szer x wys – 1,84 x 1,6 m), wynik jest naprawdę dobry. Nie ma także żadnych zastrzeżeń do pracy układu napędowego w mieście, a wskazania komputera na spalanie 8,2 l/100 km po przejeździe 200 km, mnie osobiście zadowala.

Tak więc przewagą modelu czterocylindrowego 1,3 nad wersjami trzycylindrowymi jest kultura pracy i brak przenoszenia drgań, przy zużyciu paliwa nie odbiegającym od „super oszczędnych” wersji mających 3 cylindry

Pisząc o jeździe w mieście, warto zauważyć, że auto jest niezwykle zwrotne dzięki średnicy nawracania wynoszącej 10,72 m (to mniej niż Megane). Renault KADJAR zostało też wyposażone we wszystkie użyteczne w codziennym użytkowaniu technologie wspomagające prowadzenie i parkowanie.

Czterocylindrowy silnik zapewnia płynną, wolną od wibracji pracę, co niestety jest problemem w wersjach trzycylindrowych. Dzięki wysokiemu momentowi obrotowemu silnik świetnie się spisuje przy niskich obrotach. Kadjar wyposażony jest w filtr cząstek stałych (FAP)

W czasie testu miałem także okazję sprawdzić samochód poza utartymi szlakami. Wprawdzie nie pojechałem modelem w teren – czy raczej w miejsca wykorzystywane w czasie testów, czyli dojazdy do wyciągów narciarskich w zimie i dojazd nad górskie potoki w lecie – ale prześwit wynoszący 190 mm oraz znaczne kąty natarcia i zejścia (18° i 25°) wykorzystałem bardziej nieoczekiwanie. Test odbywał się w chwili, gdy opady deszczu w Małopolsce spowodowały wezbranie wielu małych potoków i strumyków. Właśnie rzeczka Wilga, będąca południową granicą miasta Kraków zalała mostek na drodze dojazdowej od mej miejscowości do Krakowa. Ominąć ten problem można było albo jadąc przez Zakopiankę i natrafiając na korki, albo drogą główną Świątniki Górne – Kraków, która od półtora roku jest przebudowywana i zamknięta. Wybrałem tę drugą opcję i… poczułem przewagę modelu Kadjar nad tradycyjnymi wersjami. Po deszczu, dziury i wzniesienia powstałe po zerwaniu nawierzchni i wykonaniu kanalizacji opadowej (tak trudne do przejazdu przez wersje osobowe), całkowicie zniknęły. Na drodze były tylko większe i mniejsze kałuże, oraz „suche wysepki”, które wcześniej były wzniesieniami. O ile przejazd osobówką tą drogą nawet w czasie suszy groził zahaczaniem zderzakiem o drogę, a przejazd Kadjarem był bezstresową przejażdżką, o tyle przejazd przez te zalane wodą dziury był mocno ryzykowny. Ale nie dla Kadjara. Wprawdzie jechałem powoli, aby nie uszkodzić nadwozia, ale wysoki prześwit i duże koła zapewniały fantastyczną pewność przejazdu.

Silnik 140 KM i skrzynia EDC  dały zaskakujący efekt. Prędkość maksymalna to 203 km/h, przyspieszenie 9,3 sek, a przy tym zużycie paliwa było jak na taki duży model bardzo zadowalające

Dla kogo?

Tutaj musimy rozgraniczyć dwa aspekty: dla kogo jest KADJAR i dla kogo jest wersja z automatem EDC. Jeżeli chodzi o sam samochód to jest to bardzo praktyczny i wygodny crossover, doskonale sprawdzający się na trasie (komfort termiczny, wygoda siedzenia i doskonałe wyciszenie) i w mieście (zwrotność, wysoka pozycja za kierownicą). To prawdziwy „miejski wojownik”, który pozwala na znacznie więcej niż klasyczne kombi, hatchback, czy sedan.

Układ napędowy ze skrzynią EDC jest zaś ideałem dla lubiących spokojną i bezstresową jazdę (jazda w korku bez zmiany biegów), dla gotowych za komfort zapłacić prawie 10 procent więcej i… dla lubiących sportowe emocje (przyspieszenie w wersji manual – 10,4 sek, EDC – 9,6 sek).

Cena modelu to 72 900 zł za wersję manual LIFE, 84 400 zł za manual ZEN (skrzynia EDC 7000 zł więcej), 88 900 zł za wersję manualną EASY LIFE i 93 900 zl lub 100 900 zł za ukompletowanie INTENS *.

Biorąc pod uwagę silnik i cenę modelu, możemy być pewni, że będzie to najlepiej sprzedający się model w rodzinie Renault.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski
  • LIFE – :Klimatyzacja manualna • Regulator- ogranicznik prędkości •Światła do jazdy dziennej LED „Edge Light”
  • ZEN – LIFE i dodatkowo: Karta Renault Hands Free • Obręcze kół ze stopu metali lekkich 17“ • System wspomagania parkowania tyłem •Fotel kierowcy z regulacją wysokości i podparcia lędźwiowego
  • EASY LIFE – ZEN i dodatkowo:• System multimedialny R-LINK 2 z nawigacją, mapą Europy w wersji rozszerzonej • Szyby tylne przyciemniane • Relingi dachowe • System wspomagania parkowanie przodem i tyłem • Oświetlenie ambientowe wnętrza • System ,,Easy Break
  • INTESNS – EASY LIFE i dodatkowo: • Tapicerka materiałowa z elementami skóry ekologicznej • Kierownica pokryta skórą • Zewnętrzne oświetlenie pod lusterkami bocznymi • Elektrochromatyczne lusterko wewnętrzne • Obręcze kół ze stopu metali lekkich 18”
Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?