Test Opel CrosslandX – żegnajcie minivany, nadchodzi nowe

Historia motoryzacji cały czas ewoluuje i jesteśmy świadkami ustawicznych zmian w zakresie napędu, silników i karoserii. Najbardziej zauważalne zmiany dotyczą oczywiście bryły nadwozia. Oto interpretacja Opla odnośnie wymogów klientów poszukujących uniwersalnego samochodu miejskiego – model CrosslandX.

Nabywcy mogą zamówić dach w kolorze różniącym się od reszty nadwozia. W przypadku wersji testowej prezentowanej na zdjęciach było to połączenie ciemnego lakieru metalizowanego (opcja za 2300 zł) i srebrnego dachu wraz ze srebrnymi obudowami lusterek zewnętrznych (opcja za 2000 zł).

Założeniem producenta było zbudowanie modelu uniwersalnego, jak oferowana wcześniej Meriva, ale… posiadającego styl, którego poszukują obecnie klienci. O ile bowiem Meriva przywodziła na myśl klasycznego minivana, to Crossland X ma wszczepione geny SUV-a.

Przejrzysta stylistyka i znakomite wykorzystanie przestrzeni

Odważny, wyrazisty i atrakcyjny — to trzy atrybuty prawdziwego „miejskiego SUVa”. Crossland X posiada je wszystkie, a jednocześnie pozostaje typowym Oplem w najlepszym wydaniu i z mocnym charakterem. Przy długości 4212 milimetrów, szerokości 1825 milimetrów (bez lusterek bocznych) i wysokości 1605 milimetrów, samochód przedstawia swoją własną interpretację typowego DNA marki Opel i sprawia, że jest on zarówno wyrafinowany, jak i wytrzymały, z charakterystyczną kratką i lśniącym logo marki Opel z przodu. Osłony typowe dla samochodu sportowo-użytkowego, a także srebrne detale z przodu oraz w dolnych partiach całego nadwozia podkreślają stabilność sylwetki pojazdu oraz jego funkcjonalność i sportową elegancję. Z kolei głębokie przetłoczenia na bokach oraz dach, który wydaje się unosić w powietrzu, wydłużają optycznie Crosslanda X, przez o zdaje się być większy niż jest w istocie. Taki dach oaz zakrzywiona i opadająca ku tyłowi chromowana linia okien wskazuje na pokrewieństwo z modelem ADAM. Podobnie jak w przypadku tego małego mistrza indywidualizacji, nabywcy mogą zamówić dach w kolorze różniącym się od reszty nadwozia. W przypadku wersji testowej prezentowanej na zdjęciach było to połączenie ciemnego lakieru metalizowanego (opcja za 2300 zł) i srebrnego dachu wraz ze srebrnymi obudowami lusterek zewnętrznych (opcja za 2000 zł).

Osłony typowe dla samochodu sportowo-użytkowego, a także srebrne detale z przodu oraz w dolnych partiach całego nadwozia podkreślają stabilność sylwetki pojazdu oraz jego funkcjonalność i sportową elegancję.

Aktywnym rodzinom ceniącym funkcjonalność przypadnie zaś do gustu kilka elementów typowych dla surowego samochodu użytkowego, takich jak boczne listwy ochronne w dolnej części nadwozia czy osłony podwozia z przodu i z tyłu pojazdu.

Wnętrze – jednak coś z Merivy

Z eleganckim nadwoziem współgra wystrój wnętrza, który wraz z licznymi schowkami wzmacnia poczucie przestronności. Wpływ nowej Insignii i Astry łatwo zauważyć w wyrazistym stylu zwróconej ku kierowcy deski rozdzielczej, która płynnie łączy się z panelami drzwi, tworząc przyjazny klimat wnętrza. Wykończenie harmonizuje z ogólną stylistyką, nadając indywidualny charakter każdej wersji wyposażenia. Subtelne chromowane oprawy wskaźników i nawiewów w połączeniu z miękkim wykończeniem deski rozdzielczej i drzwi podkreślają wysoką jakość i staranność wykończenia. Zarówno kierowca, jak i pasażer z przodu mogą podróżować w nagradzanych i atestowanych przez AGR ergonomicznych fotelach (na temat niemieckiej Akcji na rzecz Zdrowych Pleców obszernie pisaliśmy TUTAJ). Warto również podkreślić uniwersalność wysokiego ułożenia siedzeń. Jak stwierdzili lekarze ortopedzi idealne miejsce dla jadących w samochodzie jest takie, gdy nie musimy się „zapadać” w nisko usytuowany fotel, ale wystarczy -po otwarciu drzwi- przesunąć biodra na fotel. Właśnie taką pozycję proponuje Crossland X. Nie mogło tez zabraknąć innowacji.

Mechanizm przesuwania tylnej kanapy w zakresie 150 milimetrów umożliwia uzyskanie dodatkowej przestrzeni na nogi lub powiększenie bagażnika z normalnej przestrzeni 410 litrów nawet do 520 litrów (po złożeniu tylnych siedzeń maksymalna pojemność bagażnika wynosi 1255 litrów).

W modelu Meriva innowacją wyróżniającą model był system aranżacji tylnych foteli, które można było przekształcić z trzyosobowej kanapy, na wygodniejsze dwa miejsca, przesunięte bliżej środka. W przypadku CrosslanaX tylna ławka daje wprawdzie podobną wysoką pozycję siedzących jak w Merivie, ale jest nieco mniej skomplikowana. Jest ona dzielona w układzie 60/40, co sprawia, że wnętrze Crosslanda X doskonale nadaje się dla rodzin (częściowe powiększenia bagażnika), a dodatkowo opcjonalny mechanizm przesuwania tylnej kanapy w zakresie 150 milimetrów umożliwia uzyskanie dodatkowej przestrzeni na nogi lub powiększenie bagażnika z normalnej przestrzeni 410 litrów nawet do 520 litrów (po złożeniu tylnych siedzeń maksymalna pojemność bagażnika wynosi 1255 litrów).

Tylna kanapa przesuwna, oparcie dzielone 60/40, tylny podłokietnik ze schowkiem i otworem na długie przedmioty, podwójna podłoga bagażnika Flex Floor, środkowy zagłówek z regulacją wysokości to Pakiet WYGODNY oferowany za 2600 zł.

Jednakże forma wnętrza to nie wszystko. Crossland X został wyposażony we wszystkie najważniejsze elementy bezpieczeństwa. Opel Crossland X oferuje bowiem:

  • Innowacyjne, w pełni diodowe reflektory z doświetlaniem zakrętów, asystentem świateł drogowych i samoczynnym poziomowaniem zapewniają znakomitą widoczność nocą.

  • Przednią kamerę Opel Eye, która przetwarza różne dane i przekazuje je do systemów wspomagania kierowcy, takich jak rozpoznawanie znaków ograniczenia prędkości czy system ostrzegania przed niesygnalizowaną zmianą pasa ruchu. Jeżeli system zarejestruje niezamierzone opuszczanie pasa ruchu, ostrzeże kierowcę sygnałem dźwiękowym i świetlnym.

Innowacyjne, w pełni diodowe reflektory z doświetlaniem zakrętów, asystentem świateł drogowych i samoczynnym poziomowaniem zapewniają znakomitą widoczność nocą.

  • Dostępny w standardzie jest tempomat z ogranicznikiem prędkości również może uprzyjemnić jazdę, a system ostrzegania przed kolizją z funkcją wykrywania pieszych i systemem automatycznego hamowania awaryjnego pomaga uniknąć wypadku.

  • W modelu Crossland X dostępna jest również panoramiczna kamera cofania, zwiększająca kąt widzenia przestrzeni za pojazdem nawet do 180 stopni.

  • Podgrzewana kierownica i podgrzewana szyba przednia zwiększają komfort i bezpieczeństwo użytkowania samochodu zimą.

  • Całość uzupełnia typowy dla Opla najwyższej klasy cyfrowy system multimedialny IntelliLink z dużym, nawet 8 calowym kolorowym ekranem dotykowym, kompatybilny z Apple CarPlay i Android Auto. Możliwe jest także bezprzewodowe indukcyjne ładowanie smartfonów obsługujących tę funkcję.Podróż Oplem

Dzięki tym wszystkim rozwiązaniom, jazda Oplem Crosslandem X może być bardziej odprężająca i bezpieczna, a jak sprawdzałem jadąc non stop na trasie Kraków – Gdańsk, przejazd nie powoduje większego zmęczenia niż podróż Merivą, którą też pokonywałem dwa lata temu tą trasę. Jednakże na taką długą trasę lepsza jest Astra

Silnik 1,2 PureTech – po raz kolejny mnie nie przekonał

Najbardziej kontrowersyjny jest dla mnie w tym modelu silnik PSA 1,2 PureTech. Nie jestem entuzjastą trzycylindrowych silniczków ze względu na denerwujący odgłos pracy, a fakt ich „super ekonomii” weryfikowałem już wielokrotnie. Dane katalogowe wskazują, że model z jednostką benzynową (silnik 1.2 Turbo o mocy 110 KM, rozwijający maksymalny moment obrotowy 205 Nm od 1500 obr/min) zużywa: 7,6 l/100 km w cyklu miejskim, 6,0 l/100 km poza miastem i 6,4 l/100 km w cyklu mieszanym. W takiej konfiguracji CrosslandX przyspiesza od 0 do 100 km/h w10,9 sekundy i rozwija prędkość maksymalną 189 km/h.

W przypadku jazdy po Krakowie, ruszaniu od świateł do świateł i staniu w korkach zużycie paliwa wyniosło… 7,1 l/100 km. Co ważne, próbę „jazdy po mieście” przekazałem żonie, która musiała testowym modelem wykonywać trasę jaką zawsze pokonuje swoim samochodem.

Biorąc pod uwagę gabaryty modelu, dane spalania benzyny wydawały się nieco „naciągane”. Tak więc naszym głównym priorytetem testu stało się sprawdzenie tych danych.

Faktycznie obawy okazały się w pełni uzasadnione, choć należy też przyznać, że są dwie bardzo różne odpowiedzi na pytanie o zużycie paliwa.

Pierwszy szok to spalanie na trasie 8,1 l/100 km. Biorąc pod uwagę dane katalogowe wynoszące 6,0 l/100 km jest to prawdziwa przepaść. Taką wartość uzyskano zaś podczas przejazdu trasy Kraków-Gdańsk. Należy jednak z ręką na sercu przyznać, że średnia prędkość przejazdu wyniosła 108 km/h.

Druga odpowiedź przyszła podczas testu modelu w dzień wolny od pracy. Puste drogi, brak robót drogowych i brak pośpiechu zaowocowały spalaniem na trasie Kraków-Kielce-Kraków 5.1 l/100 km, czyli mniej niż podają dane katalogowe. Zgoda, że średnia prędkość wyniosła 75 km/h, a jazda była tak płynna i monotonna, że aż nudna, ale zużycie paliwa było dramatycznie mniejsze.

W przypadku jazdy po Krakowie, ruszaniu od świateł do świateł i staniu w korkach zużycie paliwa wyniosło… 7,1 l/100 km. Co ważne, próbę „jazdy po mieście” przekazałem żonie, która musiała testowym modelem wykonywać trasę jaką zawsze pokonuje swoim samochodem. Był więc przejazd z jednej strony Krakowa na drugą, do miejsca pracy (ok 16 km), ponowne uruchomienia samochodu po 12 godzinach (praca w szpitalu/ dyżur 12 godzin), jazda w korku, do sklepu itd. Efekt to spalanie 7,1 l/100 km w mieście (przypominam dane katalogowe 7,6 l/100 km). To niewielkie spalanie, było zasługą zarówno małej masy pojazdu (1274 kg), jak również doskonale działającego systemu Stop&Start. Tym samym, dla „normalnego użytkownika” (a nie fachowca, wiedzącego jak „dopracować wyniki”) model jest wart polecenia w codziennej, normalnej eksploatacji.

A wrażenia z użytkowania modelu?

Jeżeli porównamy model do Astry, to niestety poczujemy pewien niedosyt. Fotele (zwłaszcza z tyłu) są mniej komfortowe, a plastiki z których wykonano deskę rozdzielczą są twardsze. Jeżeli jednak porównamy Crosslanda z Oplem Meriva, możemy zauważyć bardzo zbliżony poziom wykończenia tapicerskiego. W przypadku możliwości doposażenia pojazdu w różne opcje wyposażeniowe, CrosslandX jest bliższy modelowi Astra. Typowy przykładem tego jest możliwość wyposażenia Crosslanda w matrycowe światła LED (opcja za 5400 zł), czego niestety nie było w modelu Meriva.

Tylna kanapa przesuwna, oparcie dzielone 60/40, tylny podłokietnik ze schowkiem i otworem na długie przedmioty, podwójna podłoga bagażnika Flex Floor, środkowy zagłówek z regulacją wysokości to Pakiet WYGODNY oferowany za 2600 zł.

Jeżeli będziemy porównywać walory jezdne, to Crossland także mieści się pomiędzy tymi wersjami. Środek ciężkości jest wprawdzie wyżej niż w Astrze i upodabnia to model do Merivy, ale rozstaw kół Crosslanda to 1513/1491 mm (przód/tył) jest znacznie większy niż w Merivie (1418/1439 mm) i niewiele mniejszy niż w Astrze (1548/1565mm). W efekcie model znacznie lepiej prowadzi się na łukach niż Meriva, którą zastąpił i mniej odczuwalne są znoszenia boczne. Jednakże porównując go z Astrą znowu poczujemy pewien niedosyt, gdyż Astra prowadzi się na serpentynach o klasę lepiej (niższy środek ciężkości i większy rozstaw kół).

Odczucie znacznie mniejszego komfortu niż w Astrze odczujemy jednak przede wszystkim przy jeździe po kiepskich nawierzchniach (drogi z łataną nawierzchnią, czy spękanym asfaltem), gdyż Crossland ma gorsze wytłumienie wnętrza oraz gorszą izolację wibracji przenoszonych przez koła.

Innowacyjne, w pełni diodowe reflektory z doświetlaniem zakrętów, asystentem świateł drogowych i samoczynnym poziomowaniem zapewniają znakomitą widoczność nocą.

Tak więc osoba patrząca na zakup pojazdu w klasie MiniVan, wybierając Crosslanda X z pewnością poczuje się usatysfakcjonowana. Nie dość, że otrzymuje podobne zagospodarowanie wnętrza i komfort podróżowania, to dodatkowo pojazd prowadzi się lepiej, ma wyposażenie w najnowsze osiągnięcia techniki motoryzacyjnej i bezpieczeństwa, a także nieco wyższy prześwit.

Osoby zastanawiające się nad zakupem modelu Astra i decydujące się na Crosslanda, mogą jednak odczuć, że jest to model pozycjonowany o klasę niżej.

Dla kogo?

Opel CrosslandX nie spełni wymagań stawianych modelom do częstego pokonywania długich dystansów. Nie spełni też oczekiwań jako model typu SUV. Jest za to fantastycznym modelem wykorzystywanym przez młode rodziny. Nie dość, że jest oszczędnym modelem w mieście, to dodatkowo wyższa pozycja foteli ułatwia usadzenie dzieci na kanapie, czy w fotelikach. Ponadto bagażnik tego modelu jest pojemny, a jego proste kształty zwiększają uniwersalność załadunku. Do tego dochodzi stylizacja „samochodu terenowego” i jego uniwersalność w postaci plastikowych osłon karoserii i nieco większego prześwitu.

Całość uzupełnia typowy dla Opla najwyższej klasy cyfrowy system multimedialny IntelliLink z dużym, nawet 8 calowym kolorowym ekranem dotykowym, kompatybilny z Apple CarPlay i Android Auto. Możliwe jest także bezprzewodowe indukcyjne ładowanie smartfonów obsługujących tę funkcję.Podróż Oplem

Cena pojazdu zaczyna się od 62 950 zł (CrosslandX Essentia 1,2 82 KM), ale ten silnik to raczej nieporozumienia w tym pojeździe. Wersja prezentowana na zdjęciach to model wyposażeniowy Elite kosztujący od 80 300 zł (1,2 turbo 110 KM). Biorąc pod uwagę dodatki (m.in. lakier metaliczny, reflektory matrycowe LED, fotele AGR, czy tapicerka foteli) cena finalna prezentowanego modelu wyniosła 102 700 zł.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?