Test Citroëna C3 – wesoła mordka…

Citroën C3, swą barwną osobowością oraz świeżym i optymistycznym designem zrywa z utartymi kanonami w tym segmencie. Wyróżnia się niepowtarzalnym stylem i elementami graficznymi nadającymi mu dynamiczny i pewny wygląd

Wielokrotnie podkreślałem, że samochód segmentu B musi być atrakcyjny stylistycznie, aby wywoływać uśmiech kierowcy i innych użytkowników dróg. W nowym Citroënie C3 doskonale spełniono ten wymóg, a dodatkowo zadbano o stylizację upodobniającą model do crossovera.

Tak jak w crossoverze, wysoki i charyzmatyczny przód podkreśla trwałość konstrukcji, a dodatkowo dwupoziomowe reflektory, charakterystyczne dla marki Citroën, podkreślają tę siłę wyrazu i wrażenie wysoko zarysowanej linii pokrywy silnika. Logo marki przechodzi w dwie chromowane listwy sięgające diodowych świateł dziennych, eksponujące szerokość nadwozia. W dolnej części przodu, znajduje się zderzak barwiony w masie, który dodatkowo podkreśla charakter samochodu.

Można odnieść wrażenie, że dach jest zawieszony w powietrzu dzięki zastosowaniu czarnych słupków przedniej szyby i czarnego słupka tylnego oraz białego dachu

Patrząc z boku można odnieść wrażenie, że dach jest zawieszony w powietrzu dzięki zastosowaniu czarnych słupków przedniej szyby i czarnego słupka tylnego oraz białego dachu. Jego wydłużone linie dodają dynamiki sylwetce samochodu, a dolna linia szyb bocznych łączy się z przedłużeniem podwyższonego zarysu pokrywy silnika. Dodatkowo w modelu zastosowano koła o dużej średnicy (stosowane są: 185/65R15, 205/55R16 lub 205/50R17), które wpływają na podniesienie komfortu, ale dodatkowo wypełniają nadkola jak w rasowym crossoverze.

Ta proporcjonalna sylwetka (dł/szer/wys – 3996/1749/1474) oraz dobór powierzchni metalowych i przeszklonych podkreślają pewne i stabilne zachowanie na drodze. Jednocześnie linie i płaszczyzny nadwozia są płynne i łagodnie zarysowane jak w samochodzie miejskim.

Airbump®. – chroniące karoserię, a jednocześnie podkreślając styl samochodu, nakładki składają się z sześciu kapsuł powietrznych umieszczonych w dolnej części drzwi

W tylnej części nadwozia, mocno wyprofilowane błotniki dodają sylwetce samochodu energii. Wszystko to sprawia, że model wygląda jakby prężył się do skoku, a wrażenie potęgują krótkie zwisy z przodu i z tyłu.

Oczywiście nie mogło zabraknąć elementu, który stał się ostatnio symbolem Citroena, czyli nakładek Airbump®. . Te chroniące karoserię, a jednocześnie podkreślając styl samochodu, nakładki składają się z sześciu kapsuł powietrznych umieszczonych w dolnej części drzwi. Zastosowany do ich produkcji materiał to termoplastyczny poliuretan alifatyczny, który zabezpiecza nie tylko przed ruchem ulicznym, ale także przed agresywnymi czynnikami zewnętrznymi w codziennej eksploatacji: promieniami słonecznymi, wodą, zarysowaniem i jest odporny na starzenie.

Awangardowe linie przodu i boku kontynuowano także z tyłu pojazdu, dzięki czemu wizualnie zwiększono szerokość i masywność sylwetki, a “stylistycznym smaczkiem” są tylne światła 3D.

Atrakcją stylistyczną prezentowanego modelu jest też opcja Bi Ton, czyli wybierane przez kierowcą połączenie koloru nadwozia i dachu. W przypadku naszego białego dachu i czarnego koloru karoserii dodano jeszcze szklany dach, który jest w kolorze czarnym, co dodatkowo uatrakcyjnia formę modelu (dach koszt – 1800 zł).

Awangardowe linie przodu i boku kontynuowano także z tyłu pojazdu, dzięki czemu wizualnie zwiększono szerokość i masywność sylwetki, a “stylistycznym smaczkiem” są tylne światła 3D.

Tak wiec sylwetka C3 spełnia -jak dla mnie (malkontenta i osoby o dość kontrowersyjnych poglądach)- wszystkie zalety, jakich wymagam od modeli miejskich.

Teraz nadeszła chwila prawdy – wnętrze.

O ile karoserię, stylista doskonale czujący wymagania rynku i mający fajne postrzeganie piękna, jest w stanie zaprojektować, to z aranżacją wnętrza jest gorzej. Dla jednych samochód tej klasy to bowiem wersja do poruszania się tylko po mieście, dla innych zaś to model rodzinny, w którym musimy pogodzić duże wnętrze w małej karoserii.

Konstruktorzy Citroena starali się pogodzić te dwa światy. W efekcie kabina została zaprojektowana z założeniem, że jest przytulna, nowoczesna, intuicyjna i wygodna.

Fotele Citroëna C3 wyposażono w szerokie siedziska (ich obszerne wymiary potęgują wrażenie przestronności kabiny), a zarazem posiadają nowoczesną stylistykę.

Testowy model wyróżnia się designem wnętrza łączącym w sobie proste formy przestrzenne, ogólną spójność koncepcji oraz pełne i łagodne kształty. W desce rozdzielczej umieszczono szeroką, poprzeczną listwę uwydatniającą szerokość kabiny i nadającą jej wyjątkowy styl (charakterystyka wizualnego poszerzenia jest stosowana np podczas doboru ubrania: prążki wzdłużne – wydłużają sylwetkę lub poprzeczne – poszerzają sylwetkę). Element ten, będący najbardziej rzucającym się w oczy na desce, może posiadać różnego rodzaju wykończenia w zależności od wyboru i jest dopasowany do tapicerki foteli, tworząc jednolity i atrakcyjny wystrój. W naszym przypadku jest to kosztująca 1600 zł tapicerka Hype Colorado, która zawiera: pokrycia foteli materiałów „collection” łączonej ze skórą ekologiczną, z kieszeniami w oparciach, – kierownicę dwukolorową, pokrytą skórą dekory Noir brillant i chrome satin, – podłokietnik w fotelu kierowcy, – dźwignię hamulca ręcznego pokrytą skórą, – dywaniki z przodu i z tyłu

Jest jeszcze jeden element, który przysparza sporo kłopotów w modelach miejskich. To fotele. Jedni nabywcy poszukują bowiem szerokich “kanapowych siedzeń”, drudzy węższych i twardszych, zapewniających dobre trzymanie podczas jazdy, zatem jest to jak godzenie ognia i wody.

W desce rozdzielczej umieszczono szeroką, poprzeczną listwę uwydatniającą szerokość kabiny i nadającą jej wyjątkowy styl (charakterystyka wizualnego poszerzenia jest stosowana np podczas doboru ubrania: prążki wzdłużne – wydłużają sylwetkę lub poprzeczne – poszerzają sylwetkę)

Fotele Citroëna C3 wyposażono w szerokie siedziska (ich obszerne wymiary potęgują wrażenie przestronności kabiny), a zarazem posiadają nowoczesną stylistykę. Dzięki właściwie wyprofilowanym poduszkom bocznym, a także użyciu miękkich pianek i wysokiej jakości materiałów, komfort jazdy jest na wysokim poziomie, a zastosowanie nowoczesnych rozwiązań sprawiło, że kierowca i jego pasażerowie mogą odczuwać wygodę i bezpieczeństwo na różne sposoby: od poczucia miękkości w chwili zajmowania miejsca w fotelu do skutecznego podtrzymywania ciała w czasie jazdy. Miękkie pianki odgrywają jeszcze inną rolę: stanowią element tłumiący drgania i hałasy układu jezdnego i w ten sposób podnoszą komfort podróżowania.

Nie bez znaczenia jest także zagospodarowanie wnętrza. Jak powiedział mi kiedyś Zdzisław Arlet (długoletni dyrektor fabryki Fiata w Tychach): Prawdziwą sztuką nie jest budowa dużego samochodu, ale małego i wyposażenie go we wszystkie elementy, których szukamy w dużym. Tę myśl przypomniałem sobie podczas eksploatacji Citroëna C3, gdyż koncepcja tego modelu obejmuje ergonomię elementów sterujących, rozmieszczenie licznych, pomysłowych schowków, czytelny przekaz informacji dotyczących jazdy, czy też intuicyjne technologie ułatwiające życie użytkownikom pojazdu.

Ciekawostką jest zastosowanie jasnego koloru wnętrza schowków, co daje efekt kontrastu ze znajdującymi się w nich przedmiotami I ułatwia ich odnalezienie.

Schowki zostały zaprojektowane i rozmieszczone w możliwie najbardziej funkcjonalny sposób, nie zakłócając w żadnym stopniu harmonii wnętrza. C3 oferuje pomysłowy, centralny schowek, który pozwala na uzyskanie maksymalnej przestrzeni z przodu samochodu, zaś jego uzupełnieniem jest największy w segmencie (6,25 litra) boczny schowek w desce rozdzielczej. W drzwiach przednich również znajdują się obszerne kieszenie. Ciekawostką jest zastosowanie jasnego koloru wnętrza schowków, co daje efekt kontrastu ze znajdującymi się w nich przedmiotami I ułatwia ich odnalezienie. Również jeśli chodzi o bagażnik, C3 nie uznaje półśrodków – posiada bagażnik o objętości blisko 300 litrów.

Wygoda w kabinie to również intuicyjne w obsłudze elementy sterujące, interaktywne funkcje, czy też zapewnienie szybkiej reakcji na każdą konieczność zmiany nastaw. Wszystkie te cechy umożliwiono dzięki zastosowaniu 7-calowego ekranu dotykowego, który stanowi prawdziwe centrum dowodzenia samochodem. Pozwoliło to na usunięcie z deski rozdzielczej niepotrzebnych przycisków i przełączników oraz zgrupowanie wszystkich funkcji w intuicyjny i nowoczesny sposób. Tablet wyposażony jest w pojemnościowy ekran dotykowy, co zwiększa płynność działania funkcji i szybkość reakcji. Dodatkowym ułatwieniem jest podparcie dłoni w dolnej części tabletu zapewniające optymalną ergonomię.

W drogę…

Po zajęciu miejsca za kierownicą, ustawieniu fotela, kierownicy i lusterek, paruję telefon aby słuchać poprzez radio audiobooka i ruszam z Warszawy do Krakowa. Jak wielokrotnie podkreślałem trasa mego cotygodniowego testu nie jest idealna dla samochodu miejskiego, gdyż pierwsze wrażenie mam po jeździe na trasie, a to zawsze wypacza nieco pogląd. Inaczej było tym razem.

Bez zarzutu pojazd zachowywał się w mieście. Nie było charakterystycznego w poprzednim silniku benzynowym drgania przy ruszania z miejsca, dynamika modelu jest w mieście więcej niż zadowalająca, a dodatkowym atutem jest automatyczna skrzynia przekładniowa (modele z automatem są droższe o 5600 zł).

Wszystko to za sprawą silnika 1,2 turbo, który jest ideałem na trasie. Wprawdzie nie jestem zwolennikiem silników trzycylindrowych stosowanych w PSA i pisząc test Peugeot 208 z tą jednostką podkreślałem wadę jaką są drgania silnika przy „wkręcaniu się” w obroty, oraz o konieczności utrzymywania na trasie cały czas wysokich prędkości obrotowych silnika, co sprawia dyskomfort akustyczny, ale co innego w modelu turbodoładowanym… Moc 110 KM i moment obrotowy 205 Nm, a dodatkowo charakterystyka momentu, pozwalająca uzyskać sporą jego wartość już w niskich prędkościach obrotowych, dają fantastyczny efekt. Wszystko to sprawia, że stosunkowo lekki pojazd (masa z kierowcą to 1160 kg) zapewniał dobrą dynamikę na trasie (prędkość maks – 188 km/h, przyspieszenie 0-100 km/h w czasie 9,8 sek), a dodatkowym atutem była doskonała elastyczność silnika. Zużycie paliwa wynosiło na trasie Warszawa-Kraków 6,5 l/ 100 km, ale średnia prędkość wyniosła 98 km/h. W czasie spokojnej jazdy na trasie zużycie wyniosło poniżej 5,3 l/100 km. Niestety samochód segmentu B jest gorzej wyciszony niż wersje większe. Wynika to z ograniczenia kosztów i… ograniczenia wzrostu masy pojazdu. Stąd też podczas jazdy powyżej 140 km/h we wnętrzu jest znacznie głośniej niż przy 100 km/h.

Bez zarzutu natomiast pojazd zachowywał się w mieście. Nie było charakterystycznego w poprzednim silniku benzynowym drgania przy ruszania z miejsca, dynamika modelu jest w mieście więcej niż zadowalająca, a dodatkowym atutem jest automatyczna skrzynia przekładniowa (modele z automatem są droższe o 5600 zł). Zużycie paliwa wersji testowej w mieście wynosiło ok 5-5,5 l/100km.

Warto też zauważyć, że model – mimo iż należy do segmentu maluchów- jest bogato wyposażony. Posiada m.in.:

  • ALARM NIEZAMIERZONEGO PRZEKROCZENIA LINII: system ten pomaga w zapobieganiu spadkom czujności kierowcy lub skutkom zwykłej, chwilowej nieuwagi za kierownicą po przekroczeniu prędkości 60 km/h. Gdy pojazd przekroczy białą linię na jezdni bez wcześniejszego włączenia kierunkowskazu, moduł elektroniczny systemu uruchamia alarm. Kierowca jest ostrzegany o tym krótkimi sygnałami dźwiękowymi oraz odpowiednim sygnałem wzrokowym w chwili przejechania linii na drodze.

  • SYSTEM KONTROLI MARTWEGO POLA: przy pomocy piktogramów wyświetlanych na lusterkach wstecznych, system ten sygnalizuje obecność innego samochodu w strefie martwego pola widzenia. Funkcjonuje on na tej samej zasadzie, co radar cofania i stanowi istotny element bezpieczeństwa zwłaszcza na drogach szybkiego ruchu w obrębie miast

Oczywiście nie wszystko w opisywanym modelu jest w standardzie, gdyż część klientów poszukuje taniego modelu, a część wersji droższej doskonale wyposażonej. Dlatego też poniżej prezentujemy najważniejsze wyposażenie poszczególnych opcji:

LIVE: szyby przednie sterowane elektrycznie, poduszki powietrzne czołowe, boczne i kurtynowe, system zapobiegania niezamierzonemu opuszczeniu pasa ruchu, fotel kierowcy regulowany na wysokość, uchylna tylna kanapa, dzielona w stosunku 1/3 – 2/, instalacja radiowa z dwoma głośnikami, koła 15’’.

FEEL: klimatyzacja manualna, radio z Bluetooth i złączem USB, sterowane z kierownicy, lusterka sterowane elektrycznie, poszerzenia nadwozia (nadkola i dolna część karoserii, światła dzienne LED, lakierowana fasada deski rozdzielczej, lakierowana obwódka fasady, klamki lakierowane w kolorze nadwozia, obudowy lusterek lakierowane (Noir Perla Nera).

SHINE: szyby sterowane sekwencyjnie z przodu i z tyłu, pakiet automatyczny (lusterko elektrochromatyczne, automatyczne wycieraczki i czujnik zmierzchowy), ekran dotykowy 7’’, Mirror Screen, klimatyzacja automatyczna, czujniki cofania z tyłu, koła stalowe 16’’, dach w kolorze czarnym, panele Airbump®,reflektory przeciwmgielne, obudowy lusterek lakierowane w kolorze dachu (jeśli bi-ton), kierownica i mieszek dźwigni biegów pokryte skórą.

Citroën ConnectedCAM. To urządzenie, które wkrótce przepisy UE wymuszą jako standard w każdym nowo sprzedawanym samochodzie.

Na koniec testu pozostawiłem jednak prawdziwą wisienkę na technologicznym torcie – kosztującą jako opcja 2500 zł (w skład opcji wchodzą dodatkowo Lusterko wewnętrzne elektrochromatyczne i automatyczne włączanie świateł mijania) – Citroën ConnectedCAM. To urządzenie, które wkrótce przepisy UE wymuszą jako standard w każdym nowo sprzedawanym samochodzie.

Będąca nowością technologiczną „made by Citroën”, multimedialna kamera o kącie widzenia 120°, full HD i rozdzielczości 2 milionów pikseli, wyposażona w GPS i pamięć wewnętrzną 16 GB, jest umieszczona za lusterkiem wstecznym na przedniej szybie. Kamera rejestruje obraz widziany przez kierowcę przed samochodem. Staje się ona świadkiem, wszystkiego co widzi i robi za kierownicą, dzięki dwóm następującym, głównym funkcjom:

  • Za pomocą jednego kliknięcia kierowca może zrobić zdjęcie tego, co widzi i w bezpieczny sposób udostępnić ten obraz na portalach społecznościowych. Dzięki tej kamerze multimedialnej, kierowca może zachowywać w jej pamięci zadziwiające krajobrazy, zachody słońca itp. W ten sam sposób, kierowca może rejestrować sceny trwające do 20 sekund przez długotrwałe wciśnięcie klawisza, po czym udostępniać tak powstałe filmy po zatrzymaniu samochodu. Rozpowszechnianie materiałów jest dostępne bezpośrednio przez bezpłatną aplikację ConnectedCAM Citroën™ umożliwiającą zachowywanie i udostępnianie zdjęć i filmów.

  • W razie zderzenia, nagrywanie obrazu jest włączane automatycznie i pozwala na zachowanie materiału filmowego trwającego jedną minutę i 30 sekund (30 sekund przed / 1 minutę po). System ten może być przydatny kierowcy i w przypadku kolizji stanowić element dowodowy.

Dla kogo?

Citroen C3 jest kwintesencją modelu segmentu B: mały zewnątrz – duży w środku oraz o stylistyce wzbudzającej sympatię i uśmiech. Użyte w nim silniki to benzynowe 1,2 68 KM, 82 KM i 110 KM, oraz diesel 102 KM. Niestety nie polecam innych silników niż Diesel i wersja 1,2 turbo 110 KM. Tym samym nie ma co liczyć na super niskie ceny. O ile bowiem najtańszy model C3 kosztuje wg cennika 41 350 zł (Live 68 KM), to naprawdę wart polecenia model jest dopiero od ceny 54 000 zł (Feel 1,2 110KM) lub 59 600 (Feel 1,2 110 KM automat). Wersja prezentowana w teście to zaś koszt prawie 80 000 zł.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?