Test Volkswagen Touran – na niemieckich autostradach

Poglądy o samochodach zmieniają się wraz z zamożnością, wiekiem i stanem rodzinnym. Stąd też często pojazd uznawany za „niepotrzebne dziwactwo”, nagle staje się dla nas ideałem, spełniającym wszystkie potrzeby.

Na początku motoryzacji samochody były niczym innym jak konnymi powozami do których zaprzęgnięto „konie mechaniczne”. Od roku 1902, wraz z prezentacją Mercedesa Simplex, samochody otrzymały nową formę karoserii w której wyraźnie wyodrębniono przestrzeń pasażerską i komorę silnikową. Kolejny przełom w karoserii można zauważyć dopiero w połowie lat 60-tych XX wieku, gdy zaprezentowano pojazd, który miał klapę tylną zamiast klasycznego bagażnika (Renault 16). Potem ważnym wydarzeniem w rozwoju karoserii było z pewnością wprowadzenie na rynek wersji VAN (pierwszy w Europie to Renault Espace z 1984) i wersji minivan (Renault Scenic z roku 1996), oraz popularność nowych klas: modeli SUV i Crossover.

Właśnie powstanie w Europie segmentów VAN, a zwłaszcza minivan, to klasyczne odpowiedzi na zmieniające się zapotrzebowanie klientów.

Touran, zajmujący w ofercie pozycję pomiędzy Golfem Sportsvan a Sharanem, w swojej najnowszej wersji ma nadwozie o długości 4527 mm, a dzięki zastosowaniu modułowej platformy MQB długość auta wzrosła wraz ze zwiększeniem rozstawu osi (aktualnie wynosi on 2791 mm i jest większy o 113 mm od rozstawu osi poprzedniego modelu).

Touran – uczeń, który przerósł mistrza

Renault zaproponowało w Europie model Espace w roku 1984, starając się zaadoptować styl amerykańskich modeli ( od roku 1970 Renault było udziałowcem American Motors Corporation, znany lepiej pod nazwą AMC, a w roku 1979 były plany zakupu tej firmy). Niestety przez dziesięć lat żaden z konkurentów nie podchwycił tego projektu i dopiero w roku 1994 zaprezentowano modele Fiat/PSA.

Stąd też rozpoczęto prace konstrukcyjne nad samochodem który miałby zalety VANa, ale był bardziej dostosowany do potrzeb Europejczyków. Tak powstał w roku 1996 model Megane Scenic, wykorzystujący płytę podłogową modelu kompaktowego Megane. Ta koncepcja okazała się strzałem w dziesiątkę, co docenili klienci i fachowcy -przyznając modelowi tytuł Car of the Year-, a także konkurenci oferując swoje modele i rozbudowując innowację zagospodarowania wnętrza..

Atutem samochodów VAN jest możliwość dowolnej aranżacji wnętrza i także w tym zakresie inżynierowie VW spełnili oczekiwania klientów. Aby wykorzystać maksymalną pojemność przedziału bagażowego, wynoszącą do 1857 litrów

Dość późno swój model w tym segmencie zaprezentował Volkswagen, gdyż wersja Touran wyjechała na drogi dopiero w roku 2003. Wybór czasu prezentacji był efektem zmiany pokoleniowej Golfa, na płycie którego zbudowano ten model (Golf V zastąpił generację IV właśnie w roku 2003). W tym samym roku jednak Renault zaprezentował już drugą generację Scenica, Opel szykował się do premiery Zafiry II (była w roku 2005), a Citroen święcił sukcesy futurystycznej formy karoserii Picasso. Propozycja nowego samochodu musiała więc czymś zaskoczyć i… nie przyszło to łatwo. Touran nie był bowiem samochodem, którego stylizacja wywoływała zachwyty i wzbudzała ogromne zainteresowanie (zresztą jak większość modeli VW tamtego czasu) . Pamiętam dokładnie swoją opinię o charakterystycznym, kubistycznym modelu. Wszystko się jednak zmieniło wraz z pierwszym testem modelu. Okazało się bowiem że ta prosta forma nadwozia gwarantowała znacznie większą użyteczność niż „wyoblane modele konkurencji”, a wnętrze było dopracowane jak… ergonomiczne deski rozdzielcze Volkswagena. Od czasu premiery w roku 2003 doczekaliśmy się faceliftingu w roku 2006 i zasadniczej zmiany „karoseryjnych szat” w roku 2010 (będącej faktycznie gruntownym liftingiem pierwszej generacji). Trzeba przyznać, że już wraz z tą zmianą pojazd zyskał stylizację, zapewniającą zainteresowanie innych użytkowników, co w połączeniu z ergonomicznym rozplanowaniem wnętrza sprawiło, iż zdystansował konkurentów, stając się na niektórych rynkach numerem jeden.

Aktualny model Tourana, który trafił na rynek w roku 2015, to zaś dowód jak „brzydkie motoryzacyjne kaczątko”, przerodziło się w fantastyczny model.

W Touranie jest dostępna funkcja podgrzewania foteli drugiego rzędu oraz trzystrefowa automatyczna klimatyzacja

Touran – turysta ze sportowym obliczem

Touran, zajmujący w ofercie pozycję pomiędzy Golfem Sportsvan a Sharanem, w swojej najnowszej wersji ma nadwozie o długości 4527 mm, a dzięki zastosowaniu modułowej platformy MQB długość auta wzrosła wraz ze zwiększeniem rozstawu osi (aktualnie wynosi on 2791 mm i jest większy o 113 mm od rozstawu osi poprzedniego modelu). Większe długość i rozstaw osi sprawiły zarówno, że powiększyła się kabina pasażerska, ale też pozwoliło to stylistom rozwinąć kreatywność. Stąd też prezentowany model ma sylwetkę, do którego zastrzeżenia mają tylko najwięksi malkontenci.

Touran odznacza się wyrazistym i sportowym stylem, dzięki rozwinięciu koncepcji pojemnej bryły, według której stworzono poprzedni model. Zrealizowano to poprzez ukształtowanie zarysu karoserii w sposób powodujący powstawanie refleksów świetlnych oraz dzięki uporządkowaniu ich wzdłuż precyzyjnie poprowadzonych linii poziomych. Szczególnie atrakcyjnie wygląda Touran w wersji wyposażeniowej R-Line, który otrzymaliśmy do testów. Touran z pakietem R-Line spełnia wszystkie wymagania stawiane rodzinnym samochodom, a dodatkowo wygląda jeszcze bardziej sportowo. Jak to możliwe? Na przykład oba zderzaki mają charakterystyczną formę: tylny zdobią chromowane listwy, a przedni posiada czarne, błyszczące wloty powietrza o kształcie litery C. Nakładki poszerzające progi również utrzymane są w kolorze czarnym z połyskiem. Z tylnym zderzakiem zintegrowany jest czarny dyfuzor z chromowanymi końcówkami rur wydechowych. Design i funkcjonalność łączy srebrny anodowany reling dachowy. Atletyczny wygląd samochodu podkreśla logo R-Line umieszczone na przednich drzwiach oraz osłonie chłodnicy. Sportowe oblicze akcentują także obręcze ze stopu metali lekkich. Lecz nie tylko z zewnątrz Touran jest utrzymany w sportowym stylu. We wnętrzu natychmiast rzucają się w oczy sportowe detale, np. aluminiowe listwy progowe w przednich drzwiach z logo R-Line czy pedały i podparcie pod lewą nogę ze szczotkowanej stali nierdzewnej. Sportową kierownicę wielofunkcyjną obszytą skórą zdobi aluminiowa aplikacja, logo R-Line i szare szwy ozdobne. Komfortowe siedzenia obszyte są tkaniną Race w kolorze szarym Magnetit. Wewnętrzne części boków siedzeń pokryte są mikrofibrą San Remo w kolorze antracytowym, szwy mają kolor szary Kristall. Nad głową rozciąga się czarna podsufitka. Uzupełnienie wnętrza stanowią aplikacje dekoracyjne Black Lead Grey w poszyciu drzwi i na tablicy rozdzielczej (pakiet R-Line wnętrza i zewnątrz to koszt 6470 zł)

Zmieniarka CD zabudowana w desce rozdzielczej

Touran – to przede wszystkim użyteczność

Jak wspomniałem wcześniej już pierwszy Touran, mimo niezbyt efektownej sylwetki, przekonał mnie swym wnętrzem. Obecna wersja zachęca nas już sylwetką i stylem karoserii, a wnętrze??? Lepiej nie trzeba…

Van może odnieść prawdziwy sukces rynkowy tylko wtedy, gdy jego wnętrze – przestrzeń dla pasażerów – jak najlepiej odpowiada potrzebom kierowcy i podróżnych. Jak wspomniano zastosowanie platformy MQB pozwoliło zwiększyć rozstaw osi o 113 mm. Dzięki temu długość kabiny Tourana wzrosła o 63 mm do 1779 mm. Dodatkowo zastosowanie nowej platformy spowodowało, że kabina auta stała się większa i bardziej przestronna, co daje się zauważyć w każdym z trzech rzędów foteli.

Sportową kierownicę wielofunkcyjną obszytą skórą zdobi aluminiowa aplikacja, logo R-Line i szare szwy ozdobne

Atutem samochodów VAN jest możliwość dowolnej aranżacji wnętrza i także w tym zakresie inżynierowie VW spełnili oczekiwania klientów. Aby wykorzystać maksymalną pojemność przedziału bagażowego, wynoszącą do 1857 litrów (mierzone po sufit, do oparć przednich foteli ), wystarczy złożyć oparcia trzech foteli w drugim rzędzie i uzyskamy równą powierzchnię bagażnika.

Touran – samochód o wielu twarzach i dla wielu klientów

Jak wspomniałem na początku, wymagania odnośnie użyteczności samochodu zmieniają się wraz z założeniem rodziny, oraz z wiekiem i stopniem zamożności. O ile bowiem osoba młodsza z wypiekami na twarzy patrzy na Scirocco, albo Golfa GTI, to człowiek poszukujący modelu statecznego (oczywiście może to być model szybki i dynamiczny) patrzy na Passata. Jeżeli zaś osoba ta lubi spędzać aktywnie czas, potrzebuje często przewozić sprzęty turystyczne/sportowe i ma rodzinę, zapewne popatrzy w kierunku Tourana.

Nie oznacza to jednak, że wybierając prezentowany samochód trzeba zapomnieć o młodzieńczych marzeniach. W Touranie fotele kierowcy i pasażera znajdują się 625 mm nad nawierzchnią drogi, więc nadal czujemy się jak w klasycznym samochodzie, a nie jak w vanie (dla porównania: w Golfie GTI odległość ta wynosi 496 mm). Typowo dla Volkswagena obydwa modele, mimo że tak różne, zapewniają perfekcyjną ergonomię. Elektrycznie regulowane fotele nowego vana pozwalają przyjąć odpowiednią, wyprostowaną pozycję. W porównaniu z poprzednim modelem koło kierownicy osadzono bardziej pionowo, podobnie jak w autach sportowych.

Przełączając DMS na tryb Eco możliwe jest „żeglowania”, czyli odłączenie silnika od skrzyni biegów podczas zjazdy z góry

Jest to jednak model w którym nadrzędną cechą jest użyteczność. Oprócz schowków w tablicy rozdzielczej kierowca i pasażer mają do dyspozycji dwa uchwyty na napoje w konsoli środkowej, duży schowek w podłokietniku między fotelami oraz obszerne kieszenie i szuflady pod fotelami. Z tylu zaś, Touran ma składane stoliki w oparciach przednich foteli. Trzy znajdujące się w drugim rzędzie fotele można przesuwać w kierunku przód/tył o 200 mm. Regulować można ponadto pochylenie oparć (trzy pozycje). Gdy w fotelach tych zasiadają pasażerowie, kierowca dzięki odpowiedniemu wskaźnikowi otrzymuje informację, czy każdy z nich zapiął pas bezpieczeństwa. Poza tym, po raz pierwszy w Touranie jest dostępna funkcja podgrzewania foteli drugiego rzędu oraz trzystrefowa automatyczna klimatyzacja. Przed zbyt dużym nasłonecznieniem chronią dwie rolety w oknach drzwiowych (bardzo ważny element wyposażenia, gdy na pokładzie auta znajdują się dzieci). Dzięki nowemu systemowi składania foteli (Fold-Flat) wzrosły funkcjonalność oraz ilość miejsca nad głowami pasażerów (o 6 mm). Szerokość wnętrza przy drugim rzędzie foteli mierzona na wysokości siedzisk wynosi 1518 mm. Ta wartość gwarantuje, że w przeciwieństwie do wielu innych vanów, w Touranie da się zamontować obok siebie trzy foteliki dla dzieci.

Wszystkie fotele z tyłu oraz oparcie fotela pasażera z przodu można złożyć tak, że utworzą równą podłogę. Jeśli wykorzystać bagażnik Tourana od oparć tylnych foteli po dach, do dyspozycji będzie pojemność 917 litrów. W tym wariancie za oparciami tylnych foteli może być rozpięta siatka zabezpieczająca. Gdy umieścić ją za fotelami kierowcy i pasażera, pojemność przedziału bagażowego wzrośnie do 1857 l. W ramach dodatkowego wyposażenia dostępny jest system mocowania bagażu, składający się z zestawu szyn, między którymi rozpięto przesuwaną siatkę przytrzymującą drobniejsze bagaże.

Kamera cofania (opcja za 1250 zł) to doskonały dodatek w tym dużym pojeździe

Touran – samochód podczas przejazdu na dlugich trasach

Także parametry jazdy tego modelu wcale nie muszą przypominać wersji dla „starszego pana w kapeluszu”. Touran prezentowany w teście to wersja wyposażona w – 2,0 TDi o mocy 150 KM. Jednostka ta współpracuje z 7-biegową przekładnią DSG i gwarantuje uzyskanie prędkości 206 km/h i przyspieszenie 0-100 km/h w czasie 9,3 sek.

Właśnie takim modelem udaliśmy się na Salon Samochodowy do Genewy pokonując non stop trasę1530 km. Trzeba przyznać, że komfort jazdy wszystkich pasażerów (w samochodzie jechały cztery osoby) byl doskonały i nikt nie odczuwał bólu kregosłupa, drętwienia nóg, czy bólu głowy. Fotele zapewniały bowiem wystarczający komfort i ergonomiczne ułożenie ciała jadących, a komfort akustyczny był nienaganny.

Czas przejazdu trasy Kraków-Drezno-Norymberga-Bazylea-Genewa wyniósł ok. 14 godzin co dało średnią predkość na calej trasie 110 km/h. Zużycie paliwa przy tej jeździe wynosiła 6,1 l/100 km co oznacza, że bak paliwa – wynoszący 58 litrów- wystarcza na przejazd ponad 900 km.

Podczas powrotu, sprawdziliśmy także jazdę non stop na dystansie 200 km z predkością ponad 150 km/h (jazda była w zakresie 150-190 km/h). W tym wypadku zużycie paliwa (mierzone od początku tego sprawdzania) wyniosło 8,6 l/100 km.

Dla kogo?

Touran nie jest jedynie klasycznym minivanem, jakiemu hołdują inni producenci. Ma on wprawdzie uniwersalność, zagospodarowywanie wnętrza i komfort jak klasyczny minivan, ale dodatkowo styl sylwetki ma sportowe DNA, a jedynym modelem nawiązującym walkę jest Ford S-Maxx. Zważywszy jednak, że bezpośrednim konkurentem ze stajni Forda jest C-Maxx, gdyż S-Maxx to model klasyfikowany „piętro wyżej”, Volkswagen Touran jawi się jako jedyny minivan spełniający walory „samochodu dla każdego”.

MOTOMI Magazyn Boguslaw Korzeniowski

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?