Test Opel Astra 200 KM – 200 koni i mały apetyt na paliwo

Zima to najmniej ulubiony okres w czasie testów samochodów. Nie dość, że dzień jest dość krótki i szybko robi się ciemno, to uchwycenie dobrej pogody, celem zrobienia zdjęć graniczy z cudem. Pal licho jeżeli mamy śnieg i ładne białe tło, ale obecnie zazwyczaj jest szaro, buro i ponuro. Jednakże i w takim czasie też można wychwycić pewne cechy modelu…

Stylistyka i konstrukcja: aerodynamika wyznaczanie standardów w aerodynamice

Zanim skupię się nad walorami jazdy modelem 200 konnym, warto przedstawić model Astra V, gdyż nie jest to jeszcze pojazd znany tak powszechnie jak poprzednie Astry. Nowa Astra jest bardziej elegancka od poprzednich generacji i stanowi kolejny etap ewolucji wzornictwa firmy Opel, czyli „rzeźbiarskiego artyzmu połączonego z niemiecką precyzją”. Niski współczynnik oporu aerodynamicznego 0,285 oraz sportowa i dynamiczna sylwetka to rezultaty licznych rozwiązań konstrukcyjnych, zarówno widocznych z zewnątrz, jak i ukrytych pod nadwoziem. Nowa Astra ma 4,37 metra długości, czyli o około 5 centymetrów mniej w porównaniu z poprzedniczką. Zmniejszyła się też wysokość samochodu (o 2,5 centymetra, do 1,48 metra) oraz jego szerokość (o 0,5 centymetra, do 1,81 metra). Zmodyfikowane wymiary miały również wpływ na obniżenie oporu aerodynamicznego, a tym samym na zmniejszenie zużycia paliwa — powierzchnia przekroju poprzecznego pojazdu wynosi około 0,642 metra kwadratowego zamiast 0,770 metra kwadratowego w poprzednim modelu.

Niski współczynnik oporu aerodynamicznego 0,285 oraz sportowa i dynamiczna sylwetka to rezultaty licznych rozwiązań konstrukcyjnych, zarówno widocznych z zewnątrz, jak i ukrytych pod nadwoziem

Wzorowe parametry aerodynamiczne to jednak przede wszystkim efekt dbałości o szczegóły. Inżynierowie tak dobrali kąt łagodnego spadku linii dachu w stronę tylnej części nadwozia, aby wyeliminować jakikolwiek opór powietrza. Niewielki tylny spojler sprawnie przecina powietrze, nie tworząc jednak żadnych zawirowań. Słupek C z subtelnymi krawędziami również skuteczniej niż w przypadku poprzedniej Astry rozdziela przepływ powietrza, zmniejszając opór aerodynamiczny.

Kolejne udoskonalenia zastosowano pod podwoziem. Inaczej niż w przypadku wielu konkurencyjnych modeli, w Oplu Astra zrezygnowano z pełnego zestawu paneli poprawiających aerodynamikę w tej części pojazdu. Zamiast tego zmodyfikowano kształt poszczególnych elementów, aby zapewnić lepszy przepływ powietrza. Efekt ten osiągnięto dzięki optymalizacji spodu nadwozia i obudowy akumulatora. Ponadto na drodze strumienia powietrza nie stoi już tylna oś, którą osadzono wyżej niż w poprzedniej Astrze. Wszystkie te rozwiązania istotnie przyczyniły się do uzyskania wzorowych parametrów aerodynamicznych. Poprzednia Astra w najbardziej przyjaznej dla środowiska konfiguracji miała współczynnik oporu aerodynamicznego 0,325. Podstawowa wersja nowej Astry osiąga znakomity wynik 0,285.

W przypadku modelu testowego interesującym rozwiązaniem stylistycznym jest opcja czarny dach (opcja 1200 zł), co przy kolorze nadwozia, czerwony metalik „Absolute” (standard bez dopłat) daje fantastyczne wrażenie.

Wnętrze – Odpocznij od codziennej rutyny

Mniejsza z zewnątrz, ale większa w środku — inżynierowie Opla rozwiązali tę swoistą kwadraturę koła. Mimo rozstawu osi skróconego o 2 centymetry, ilość przestrzeni wewnątrz wzrosła. Dzięki nowo zaprojektowanym fotelom pasażerowie z tyłu zyskali dodatkowe 35 milimetrów miejsca na nogi. Zwiększyła się też odległość między przednimi a tylnymi siedzeniami, co poprawia komfort podróżowania.

W przypadku modelu testowego interesującym rozwiązaniem stylistycznym jest opcja czarny dach (opcja 1200 zł), co przy kolorze nadwozia, czerwony metalik „Absolute” (standard bez dopłat) daje fantastyczne wrażenie.

Na relaks i dobre samopoczucie składa się wiele elementów, w tym wysokiej klasy relaksujące fotele z regulacją w 8 kierunkach, zapewniające idealny komfort siedzenia i doskonałe oparcie dla pleców (opcja Pakiet Fotel Ergonomiczny Kierowcy i Pasażera – przednie fotele z regulacją w 8 kierunkach, z elektryczną regulacją podparcia lędźwiowego oraz regulacją długości siedzisk  koszt 1850 zł)  . Firma Opel udoskonaliła ergonomiczne fotele z certyfikatem AGR (Kampanii na rzecz Zdrowych Pleców), wyposażając je po raz pierwszy w funkcje masażu, pamięci, wentylacji i podgrzewania.

Z kolei nowe systemy IntelliLink kompatybilne z interfejsami Apple CarPlay i Android Auto zapewniają indywidualną rozrywkę i doskonały dźwięk. Konstruktorom z firmy Opel wciąż jednak brakowało ważnego aspektu perfekcyjnej mieszanki, która oprócz zmysłu dotyku, wzroku i słuchu powinna zadowalać także powonienie: potrzebny był odpowiedni zapach, który zintensyfikuje relaksujące wrażenia związane z przebywaniem w samochodzie. Rozwiązaniem jest system aromatyzujący AirWellness, opracowany specjalnie do modelu Astra. Wprawdzie w testowanym modelu nie było tej opcji, ale ponieważ jest ona w cenniku i kupujący ma możliwość ją zamówić, warto o niej wspomnieć.

Specjaliści w dziedzinie marketingu i inżynierowie z firmy Opel oraz francuska firma perfumeryjna Azur Fragrances wspólnie tworzyli ten system przez ponad rok. Testowano i ulepszano niezliczone próbki kompozycji zapachowych. Ostatecznie na potrzeby systemu aromatyzującego w nowej Astrze wybrano dwa zapachy: Balancing Green Tea z efektem relaksującym oraz odświeżający Energizing Dark Wood. Ważną zaletą systemu jest fakt, że użytkownik nie musi decydować się na jeden z tych zapachów. Wkłady zapachowe można szybko i łatwo wymieniać, w zależności od nastroju.

Pakiet Fotel Ergonomiczny Kierowcy i Pasażera – przednie fotele z regulacją w 8 kierunkach, z elektryczną regulacją podparcia lędźwiowego oraz regulacją długości siedzisk – kieszenie z tyłu oparć przednich foteli – tylne siedzenia dzielone w proporcji 40/20/40 z podłokietnikiem – koszt 1850 zł

Za opracowanie formuły zapachowej odpowiadali specjaliści z branży perfumeryjnej, natomiast inżynierowie firmy Opel zaprojektowali odpowiedni osprzęt. System aromatyzujący można zamontować na konsoli centralnej za pomocą adaptera PowerFlex i umieścić w nim wkład zapachowy. Elektryczna grzałka zasilana napięciem 5 V uwalnia zapach rozchodzący się po całej kabinie. Nowy system AirWellness jest oferowany w cenie 600 zł, a wkłady zapachowe można kupić za 33 zł (sugerowane ceny detaliczne z VAT w Polsce).

Serce – 200 koni nerwowo grzebiących kopytami

Prezentowany model Astra wyposażony był w sześciostopniową przekładnię manualną i silnik benzynowy 1.6 o mocy 147 kW/200 KM, rozwijający moment obrotowy 300 Nm, a więc na poziomie zbliżonym do diesla. Może on rozpędzić Astrę hatchback do prędkości maksymalnej 235 km/h, zapewniając przyspieszenie od 0 do 100 km/h 7,8 sekundy. Co zaś najważniejsze zużycie paliwa w wersji hatchback deklarowane jest: 8,4–8,2 l/100 km w cyklu miejskim i 5,4–5,0 l/100 km poza miastem.

Pierwsze zetkniecie z samochodem to… od razu ostra walka. Zamiast swoją tradycyjną trasą Warszawa- Radom-Kielce-Kraków, wybrałem się przez Łódź-Częstochowę- Mysłowice. W efekcie mogłem zobaczyć czym dysponuje testowa Astra i… jestem pod wrażeniem.

Silnik benzynowy 1.6 o mocy 147 kW/200 KM, rozwijający moment obrotowy 300 Nm, a więc na poziomie zbliżonym do diesla.

Jak wspominałem na początku tekstu, testy zimowe to prawdziwa loteria pogodowa, ale w przypadku drogi z Warszawy do Krakowa, pogoda była idealna. Nagle ocieplenie +8 stopni, słońce i „wiosenna radość życia” sprawiły, że średnia prędkość z Warszawy do Krakowa wyniosła 114,2 km/h. Co charakterystyczne zużycie paliwa to tylko 9,2 l/100 km. Oczywiście jest to znacznie więcej niż deklaruje producent w cyklu pozamiejskim 5 l/100 km, ale z doświadczenia wiem, że w tych warunkach samochody zużywające poniżej 11 l/100 km to rzadkość.

Nie było za to zaskoczenia podczas jazdy w mieście. Wersja testowa zużywała średnio 8,4 l/100 km. Zważywszy zaś na ponownie gorsze warunki pogodowe (rano przymrozek „-3”, w dzień „+3”), można przypuszczać, że w lecie przy wyczuciu samochodu jazda w mieście będzie wynosiła ok 8 l/100 km.

Ponieważ nie dawała mi spokoju różnica w zużyciu paliwa deklarowanym w katalogu i  uzyskanym na trasie (choć mam świadomość, że uzyskanie średniej prędkości na trasie  Warszawa-Kraków 114 km/h nijak ma się do warunków testu katalogowego) postanowiłem wyjechać na moją trasę testową Kraków-Nowy Targ-Krościenko-Mszana Dolna- Kraków. Przejazd odbywał się w dzień powszedni (mniejsze nasilenie ruchu turystów jadących na narty), a temperatura wyniosła około 2-3 stopnie.

Co ważne nie ma przy tym jednorazowego „kopa”, ale płynne dynamiczne przyspieszanie, przez co samochód nie traci stateczności kierunkowej i nie myszkuje po drodze (to był problem np. w Saabie 95 Aero), cały czas będąc w pełni pod kontrolą kierowcy.

Trzeba przyznać, że dopiero na tej górskiej trasie odczułem zalety jednostki naędowej. Po rozpędzeniu samochodu i włączeniu szóstego biegu, utrzymywanie stałej prędkości ok 90-100 km/h i delikatne naciskanie na pedał przyspieszenia, było okupione zużyciem paliwa od 4,2 do 5,3 l/100 km. Gdy jednak chcieliśmy przyspieszyć, to po naciśnięciu gazu, czujemy pracę turbodoładowania i mamy potężny zastrzyk energii. Co ważne nie ma przy tym jednorazowego „kopa”, ale płynne dynamiczne przyspieszanie, przez co samochód nie traci stateczności kierunkowej i nie myszkuje po drodze (to był problem np. w Saabie 95 Aero), cały czas będąc w pełni pod kontrolą kierowcy.

Podczas całej trasy testowej, gdzie wykorzystywano walory drogi i nie starano się nadmiernie wykorzystywać drzemiącej pod maską mocy, zużycie paliwa wyniosło 5,7 l/100 km.

Kupujcie Matrycowe Światła LED!!!

Opcja „Reflektory matrycowe LED IntelliLux® z automatycznym sterowaniem światłami drogowymi”, wyceniona w cenniku na 5900 zł nie jawi się jako element komfortu, ale element bezpieczeństwa.

Jak wspominałem okres zimowy to czas kiedy jest szaro, buro i ponuro. Jeżeli dodamy do tego padającą mżawkę i jazdę w terenie pozamiejskim, gdzie drogi są węższe, nie oświetlone i nie oznaczone liniami bocznymi, wtedy wygrywają samochody SUV/crossover (siedzimy wyżej) i te z lepszymi światłami. Ponieważ przebudowa drogi na granicy Krakowa wymusza dojazd do mego miejsca zamieszkania właśnie taką drogą, a wszystkie ostatnie testy odbywałem samochodami typu SUV lub wyposażonymi w technologię oświetlenia LED, warunki jazdy Astrą ze światłami halogenowymi, w czasie szarówki i mżawki były raczej… kiepskie.

Niska pozycja kierowcy i gorsze oświetlenie (gorsze w stosunku do poprzednich modeli, a nie jako jakość w Oplu) wymuszały jazdę wolniejszą, a często także „na wyczucie” pokonywanie zakrętów i uszkodzeń nawierzchni. Tym samym opcja „Reflektory matrycowe LED IntelliLux® z automatycznym sterowaniem światłami drogowymi”, wyceniona w cenniku na 5900 zł nie jawi się jako element komfortu, ale element bezpieczeństwa.

Dla kogo jest Astra 200 KM?

Astra 200 KM to fantastyczny samochód dla osób chcących pogodzić komfort rodzinnego kompakta z walorami wersji sportowej. Mamy bowiem  nadwozie i komfort jazdy identyczny jak w innych modelach Astry, ale możemy też  odszukać walory doceniane przez wszystkich lubiących dynamiczną jazdę.

Model z jednostką 200 KM dostępny jest aktualnie od ceny 72 000 zł (Enjoy manual) do 88 300 zł (Elite manual). W każdym przypadku jest możliwość zakupu wersji z automatyczną skrzynią przekładniową, w kwocie 5000 zł drożej.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?