Sukces zespołów klienckich Audi Sport w Bathurst

 Podczas inauguracji sezonu Intercontinental GT Challenge, w którym Audi Sport customer racing ma bronić ubiegłorocznych tytułów, flagowy zespół czterech pierścieni doznał niestety niepowodzenia. We wczesnej fazie 12-godzinnego wyścigu w Bathurst oba Audi R8 LMS zespołu Audi Sport Team Valvoline nawet przewodziły stawce, ostatecznie jednak załoga w składzie Christopher Haase/Christopher Mies/Markus Winkelhock zajęła czternaste miejsce. Pomimo tego, cztery pierścienie odnotowały w Bathurst pewien sukces – australijskie teamy Matt Stone Racing i Hallmarc zajęły miejsca na podium w swojej klasie.

Audi R8 LMS #22 (Audi Sport Team Valvoline), Kelvin van der Linde/Garth Tander/Frédéric Vervisch

„Wygrywaliśmy klasyfikację producentów Intercontinental GT Challenge już trzykrotnie, a w ubiegłym roku również po raz trzeci zwyciężyliśmy 12-godzinny wyścig w Bathurst” – mówi Chris Reinke, szef Audi Sport customer racing. „Tym razem niestety nie osiągnęliśmy naszego celu”. Najważniejsze starcie wyścigu rozegrało się pomiędzy prawie trzydziestoma kierowcami i dziesięcioma producentami wystawiającymi samochody w klasie GT3. W zależności od sekwencji pit-stopów, w pierwszych godzinach wyścigu były fragmenty, w których Audi miało nawet dwa samochody w ścisłej czołówce. Pierwszym zawodnikiem, który objął prowadzenie jadąc jako pierwszy ze składu, był Christopher Haase. Później, jego kolega Kelvin van der Linde, również kierowca Audi Sport, od czasu do czasu wychodził na prowadzenie w drugim z samochodów teamu. Niestety, w piątej godzinie wyścigu, gdy van der Linde przekazał stery Audi R8 LMS z numerem 22 kolejnemu kierowcy, Australijczykowi Garthowi Tanderowi, ten miał stłuczkę z innym samochodem. Konieczność naprawy auta kosztowała team sześć okrążeń. Jakby tego było mało, na 182. okrążeniu samochód ostatecznie wypadł ze stawki po wypadku Belga, Frédérica Vervischa. W tym samym czasie z walki o zwycięstwo odpadł także drugi z samochodów teamu. Christopher Haase musiał zjechać do garażu z powodu problemów z układem kierowniczym. W ten sposób team stracił kolejnych osiem okrążeń na naprawę. Christopher Haase, Christopher Mies i Markus Winkelhock walczyli jeszcze o przebicie się do czołówki, jednak ostatecznie uplasowali się na miejscu czternastym. 

Audi R8 LMS #2 (Audi Sport Team Valvoline), Christopher Mies/Christopher Haase/Markus Winkelhock

W ten sposób, najlepszym Audi w stawce był samochód prywatnego teamu z Australii – Matt Stone Racing. Jego w stu procentach australijska załoga w składzie Todd Hazelwood/Roger Lago/David Russell zdobyła dziesiąte miejsce w klasyfikacji ogólnej, ale jednocześnie drugie w klasie Pro-Am. To niezwykłe osiągnięcie, biorąc pod uwagę, że ten australijski team po raz pierwszy jechał Audi R8 LMS. Inny prywatny zespół jeżdżący Audi R8 LMS – Hallmarc, w składzie Marc Cini/Dean Fiore/Lee Holdsworth, również stanął na podium w klasie Pro-Am, zdobywając miejsce trzecie. 

Teraz Audi rozpoczęło przygotowania do kolejnych czterech rund Intercontinental GT Challenge. Już za osiem tygodni, w Laguna Seca odbędą się kolejne zmagania w tej serii wyścigów. Audi R8 LMS, w całej historii tego 8-godzinnego wyścigu rozgrywanego w Kalifornii, po podwójnym zwycięstwie w roku 2017 jest cały czas niepokonane. 

MOTOMI Magazyn
Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?