Lexus ES – nowy model, czy modernizacja typoszeregu?

Rok 2019 rozpoczynamy w polskiej motoryzacji od tygodnia nowego Lexusa ES. Ponieważ dla wielu miłośników motoryzacji, ale także dla potencjalnych klientów marki jest to absolutna niewiadoma, zwróciliśmy do największego dilera w Polsce o odpowiedź na kilka pytań. Oto wywiad jakie udzielił nam Tomasz Bogacki Manager Omotenashi z Lexus Kraków

RED. Czy ES to całkowicie nowy model w rodzinie Lexusa?

T. Bogacki – Lexus ES jest produkowany od 1989, kiedy to dołączył do flagowego sedana LS i od razu podbił serca Klientów w USA. Przez 30 lat doczekał się siedmiu generacji, sprzedanych zostało ponad 1,5 miliona egzemplarzy i wreszcie oferowany jest również Klientom na Starym Kontynencie. Obecna generacja to samochód zaprojektowany na całkowicie nowej platformie, stylistycznie spójny z najnowocześniejszą gamą modeli Lexusa, najbardziej przypominając właśnie flagowego LS.

RED. Czy model ma uzupełniać gamę, czy też zastąpi model GS

T. Bogacki – Lexus GS oferowany jest Klientom zarówno w wariancie hybrydowym jak i benzynowym, a napędzana jest tam tylna oś. To sprawia, że stanowi alternatywę dla Lexusa ES, który jest przednionapędową hybrydą. Gabarytami samochody są zbliżone (ES nieznacznie dłuższy), więc oferując zarówno model ES jak i GS jesteśmy w stanie zaspokoić różne potrzeby naszych Klientów.

RED. W przypadku układu napędowego mamy absolutną zmianę – przedni napęd w dużym Lexusie. Czy limuzyna może mieć napęd jak Golf?

T. Bogacki – Traktujemy to rozwiązanie jako atut, a nie skojarzenie z klasą samochodów wolumenowych. Nasi konkurenci z segmentu premium od lat oferują auta zarówno z napędem na tylną oś, na cztery koła jak i właśnie na przednią oś. W Lexusie ES to rozwiązanie jest stosowane od samego początku istnienia modelu i sprawdza się znakomicie. To także rodzaj napędu, do którego przyzwyczajona jest duża grupa Klientów, a dzięki najnowszej platformie podłogowej L-GA prowadzenie Lexusa ES jest czystą przyjemnością.

RED. Od limuzyny wymagamy komfortu i osiągów. Jeden układ napędowy nie zadowoli wszystkich użytkowników. Czy to nie ograniczy zainteresowania?

T. Bogacki – Lexus ES charakteryzuje się niespotykanym w żadnym innym samochodzie tej klasy wyciszeniem wnętrza kabiny. To prawdziwy krążownik szos, w którym pokonując kolejne kilometry relaksujemy się i czerpiemy czystą przyjemność z jazdy, a wysiadając po długiej trasie nie czujemy zmęczenia. Napęd hybrydowy zapewnia też niesamowicie niskie spalanie na poziomie 5,2 l/100 km, między innymi dzięki możliwości jazdy w trybie elektrycznym aż do prędkości 120 km/h. A dla poszukujących samochodu bardziej dynamicznego, szybszego – wciąż świetnym rozwiązaniem jest wspomniany wyżej Lexus GS z napędem benzynowym.

RED. Jak Państwo liczą, czy model ES przekroczy sprzedaż typoszeregu GS i czy ma szansę na walkę z BMW5, Audi A6, Mercedesem E?

T. Bogacki – Patrząc po ilości zamówionych przez naszych Klientów samochodów podczas przedsprzedaży (czyli bez możliwości odbycia jazdy testowej) jesteśmy dużymi optymistami – samochód bardzo się podoba. Ma też wszystkie atuty, które wręcz skazują go na sukces – niesamowity design, oszczędny napęd, najbardziej zaawansowane systemy aktywnego bezpieczeństwa, charakterystyczną dla Lexusa jakość wykończenia i niezawodność oraz duży bagażnik. Cenowo jest bardzo atrakcyjny i bardzo bogato wyposażony już od podstawowej wersji. Wierzymy, że zrobi spore zamieszanie w segmencie E-premium.

Pozostaje nam jedynie zaprosić wszystkich na Spektakularny tydzień z Lexusem ES w dniach 7-12 stycznia i samemu przekonać się, czy faktycznie jest to „czarny koń segmentu E-Premium”.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?