Test Dacia Sandero Stepway – budżetowy kompakcik o stylu crossovera. Dla Ciebie???

„Samochody budżetowe” to określenie stosowane do modeli, które mają rozwiązania technologiczne rodem z modeli klasyfikowanych wyżej, ale w wykończeniu wnętrza, materiałach wytłumiających, czy technologii poprawiającej komfort, zastosowano rozwiązania tańsze i mniej efektowne. Zazwyczaj wersje budżetowe są realizowane jako trójbryłowe modele segmentu C, czego najlepszy przykładem są Citroen C-Ellyse i Peugeot 301. Z tego kanonu wyłamała się jednak Dacia, która zaproponowała… całą gamę takich samochodów. Dzisiaj mamy okazję zaprezentować Sandero Stepway.

Wymiary nadwozia – jak go ulokować?

Prezentowany model sprawia wrażenie samochodu rodzinnego. Znaczna długość, wysoko umieszczona maska i pokaźna wysokość karoserii sugerują, ze jest to model segmentu C. Jednakże patrząc na wymiary dł/szer/rozstaw osi wynoszące odpowiednio 4089/1761/2589 mamy wielkości jak w Clio (wymiary to 4062/1732/2589). Skąd zatem to wrażenie przynależności do segmentu wyżej? Wszystko za sprawą kształtu karoserii.

O ile Clio jest zbudowane aby urzekać sportowym stylem (opadająca linia dachu, ukryte klamki tylnych drzwi), do Dacia Sandero Stepway ma proste kubistyczne kształty, a przy projektowaniu najważniejsza była obszerność wnętrza. Stąd też prosty dach, wysoko umieszczona porywa silnika i ogólna wysokość karoserii. W Clio mamy bowiem wysokość 1448 mm, a w prezentowanej Daci Sandero Stepway wysokość wynosi aż 1555 mm (licząc z relingami 1615 mm).

Prezentowany model sprawia wrażenie samochodu rodzinnego. Jednakże patrząc na wymiary dł/szer/rozstaw osi wynoszące odpowiednio 4089/1761/2589 mamy wielkości jak w Clio (wymiary to 4062/1732/2589).

Wraz z ostatnią modernizacją Dacii Sandero Stepway wprowadzono wiele elementów stylistycznych podkreślających styl i charakter modelu. Nowy przód auta nawiązuje do kanonów stylistycznych Dustera, łącząc czerń zderzaka z chromowanymi prostokątami osłony chłodnicy i nadając przodowi nadwozia jeszcze bardziej dynamiczny wygląd. Zwiększony prześwit, przednia i tylna osłona podwozia w kolorze matowego chromu oraz relingi dachowe uzupełniają sportowy wygląd auta. Widoczna z tyłu chromowana końcówka wydechu podkreśla jego terenowy charakter.

Wnętrze – połączenie nowoczesności i prostoty

Wraz ze zmianą modelu zadbano również o nowy wystrój wnętrza, który jest bardziej atrakcyjny, wzbogacony szeregiem chromowanych, wykończonych matowo elementów ozdobnych deski rozdzielczej (kierownica, nawiewy, zegary, panel czołowy), klamek drzwi i dźwigni zmiany biegów.  Niestety nie zdecydowano się na zmianę poszyć tapicerskich użytych na desce rozdzielczej. W najwyższych wersjach wyposażenia (a Sandero Stepwey jest z najbogatszym wyposażeniem Laureate) kierownica posiada wprawdzie bardzo odporne i wyjątkowo przyjemne w dotyku wykończenie typu Soft Feel, ale deska rozdzielcza to najtańsze tworzywa sztuczne, konsola środkowa to -efektowny stylistycznie i wykończeniowo- plastik o miernej jakości, a obicia drzwi na podszybiach przypominają mi materiały jakie pamiętam w Renault 5 i pierwszym modelu Clio.

W przypadku tapicerki na fotelach, została ona obecnie wzbogacona o wersję tekstylną z efektem 3D i trójwymiarowymi przeszyciami. Technika ta podkreśla rysunek motywu graficznego tej tapicerki i nadaje mu bardziej dynamiczny wygląd. Niestety jak wspominałem na początku, walory samochodu budżetowego to niska cena, a wykończenie wnętrza to właśnie jeden z punktów oszczędności.

W Sandero Stepwey  kierownica posiada wprawdzie bardzo odporne i wyjątkowo przyjemne w dotyku wykończenie typu Soft Feel, ale deska rozdzielcza to najtańsze tworzywa sztuczne, a konsola środkowa to -efektowny stylistycznie i wykończeniowo- plastik o miernej jakości

Jednakże jeżeli chodzi o komfort jazdy, to należy przyznać, że dzięki pięciu pełnowymiarowym miejscom Dacia Sandero Stepway zapewnia pełen komfort wszystkim pasażerom, a dodatkowo uksztaltowanie siedzeń sprawia, że we wnętrzu jest znacznie więcej miejsca nad głową niż w Clio (z przodu 2 cm, z tyłu 4 cm) i minimalnie więcej między oparciem przednich foteli a kolanami siedzących z tyłu. Warto też zauważyć, że wysokość progu bagażnika wynosi w Clio 716 mm, a w Dacii 793 mm, a pojemność kufra to odpowiednio 300 i 320 litrów.

To tyle o prostocie i walorach nadwozia. Jeżeli zaś chodzi o nowoczesność…

W celu ułatwienia codziennego użytkowania auta, Dacia wprowadziła nowe systemy wspomagania prowadzenia pojazdu, takie jak kamera cofania i system wspomagania ruszania pod górę. Ponadto w droższych wersjach oferowany jest system multimedialny MEDIA NAV Evolution, który pozwala na sparowanie telefonu (zestaw głośnomówiący), sterowanie radio i systemem mulitediów oraz nawigację. Układ ten jest prosty w użyciu i wystarczająco dokładny, aby jazda samochodem była przyjemna i przyjazna dla kierowcy.

Silnik i podzespoły

Jak wspomniałem na początku, modele budżetowe charakteryzują się gorszą jakością użytych materiałów tapicerskich i wykończeniowych, ale silniki i układy jezdne są te same co w modelach notowanych wyżej.

Nie inaczej jest w przypadku prezentowanej Dacii Sandero. W modelu użyto 3-cylindrowy silnik produkowany przez Renault, który stosowany jest w kilku modelach Renault i Nissana. Daje on możliwość -jak mówi producent -pogodzenia przyjemności prowadzenia z niespotykanie niskim zużyciem paliwa.

W testowanym modelu zastosowano system multimedialny MEDIA NAV Evolution, który pozwala na sparowanie telefonu (zestaw głośnomówiący), sterowanie radio i systemem mulitediów oraz nawigację. 

Trzycylindrowy, turbodoładowany silnik o pojemności skokowej 898 cm3 ma moc 90 koni mechanicznych przy 5 250 obr./min, a układ doładowania o bardzo małej bezwładności, zapewnia mu skuteczne działanie już od najniższych obrotów, 135 Nm przy 2 500 obr./min (90% momentu obrotowego dostępne już od 1 650 obr./min).

Silnik ten współpracuje z pięciobiegową skrzynią biegów z wydłużonymi przełożeniami, co ma zapewnić niskie zużycie paliwa. Tyle teoria, a jak wygląda to w praktyce???

W drogę…

Samochody budżetowe nigdy nie były moim motoryzacyjnym marzeniem ponieważ jako dziennikarz motoryzacyjny pokonuję zazwyczaj duże odległości, co odbija się na komforcie jazdy, a w efekcie na postrzeganiu modelu. Nie oczekiwałem zatem zaskoczeń w prowadzeniu Dacii Sandero i… nie zawiodłem się.

Po odebraniu samochodu w Warszawie i sparowaniu telefonu, oraz ustawieniu fotela i lusterek, ruszyłem trasą S7 do Krakowa. Temperatura na zewnątrz wynosiła 5 stopni C więc nie mogę podać jak szybko następuje odparowanie szyb, czy rozmrożenie szyby przedniej. Zauważyłem jednak inną cechę modelu… felerną aerodynamikę i ukierunkowanie strugi powietrza. W przypadku każdego samochodu badania aerodynamiczne i formy karoserii mają na celu nie tylko ograniczyć opór powietrza, ale także zapobiec zabrudzeniom szyb, czy lusterek. Ponieważ w samochodach budżetowych, prace w tunelu aerodynamicznym są ograniczone ze względu na koszty, samochody te nigdy nie są idealnie dopracowane. Tak właśnie było w przypadku Sandero. Mżawka i mokre jezdnie sprawiły, że dość szybko zabrudzeniu uległy boczne szyby samochodu i lusterka zewnętrzne. Oczywiści nie były to zabrudzenia wymagające czyszczenia co kilkanaście kilometrów, niemniej na trasie 300 km dwa razy czyściłem boczne lusterka, a taka sytuacja w innych modelach nie ma miejsca.

Obicia drzwi na podszybiach przypominają mi materiały jakie pamiętam w Renault 5 i pierwszym modelu Clio.

Kolejnym mankamentem jest komfort akustyczny. W przypadku małego samochodu jak Clio, Corsa, czy Micra nigdy nie mamy doskonałego wyciszenia wnętrza, ze względu na konieczność zwiększenia masy dodatkowych wytłumień i wzrost kosztów. W przypadku samochodów budżetowych problem ten jest jeszcze bardziej widoczny, gdyż z założenia firma musi ograniczać cenę samochodu. W efekcie jeżdżąc Dacią Sandero z prędkością 120 km/h odczuwamy nie tylko szum wiatru, ale także szum opon i drgania zawieszenia przenoszone do wnętrza.

Kolejnym problemem jest mały silnik, ale to problem panujących wymogów ekologii, a nie kwestia samochodu budżetowego. Wprawdzie charakter pracy silnika jest zadawalający i nie można narzekać na elastyczność i dynamikę, ale… to wszystko zalety turbodoładowania. Z tym zaś wiąże się wyższe zużycie paliwa. W czasie jazdy na trasie Warszawa Kraków, gdzie śr. prędkość wyniosła 79 km/h,  średnie zużycie wyniosło 7,7 l/100 km, co znacznie rozmija się z danymi katalogowymi (4,5 l/100 km).

Mżawka i mokre jezdnie sprawiły, że dość szybko zabrudzeniu uległy boczne szyby samochodu i lusterka zewnętrzne.

Jednakże w mieście wszelkie problemy zniknęły. Niskie prędkości nie powodowały bowiem ani podciśnienia zasysającego brud na szyby i lusterka, ani szumu szybkiej jazdy, ani częstego wykorzystywania wysokich obrotów silnika. W efekcie jazda samochodem jest tak samo przyjemna jak Corsą, Micrą, czy Clio, a zużycie paliwa –dzięki systemowi Start&Stop- wynosiło 6,6 l/100 km (wg katalogu także 6,6 l/100 km).

Plusem był także większy prześwit w Sandero SStepway. W chwili testu na drodze dojazdowej do mego domu prowadzona była wymiana nawierzchni i przebudowa infrastruktury drogowej. W wyniku tych prac droga była ogromnym palcem budowy z błotem, dziurami w drodze i zakazami wjazdu dla samochodów innych niż mieszkańców. Jednakże w przypadku Dacii Sandero Stepway, problem nie istniał, a prześwit samochodu wynoszący 173 mm (klasyczna wersja Sandero ma prześwit 132 mm) pozwalał bezstresowo pokonywać wszelkie niedogodności drogowe.

Dla kogo?

Wprowadzenie do produkcji modeli Dacia jest efektowną drogą rozwoju koncernu Renault. Wprawdzie przyzwyczailiśmy się w Polsce do sloganów o „Bogatej Europie” i „Samochodach dla Europejczyków”, ale naprawdę w Europie nie wszyscy jeżdżą Mercedesami, Audi i BMW. Na początku roku 2018 podano, że Dacia przekroczyła (od początku reaktywacji marki w roku 2004) liczbę pięciu milionów sprzedanych samochodów, a we Francji sprzedano ponad 1 mln samochodów Dacia.

Nowy przód auta nawiązuje do kanonów stylistycznych Dustera, łącząc czerń zderzaka z chromowanymi prostokątami osłony chłodnicy i nadając przodowi nadwozia jeszcze bardziej dynamiczny wygląd

Oczywiście nikt kto ma kupić Mercedesa klasy C, czy nawet Forda Mondeo nie biegnie szukać tańszej Dacii, ale jako drugi samochód w rodzinie, a wśród osób nie szukających prestiżu w dojeździe do pracy, nawet jako pierwszy jest to oferta atrakcyjna.

Jeżeli auto potrzebujemy jedynie do przejazdu dwa razy dziennie po 20-30 km, to zakup lepiej wykończonego i bardziej prestiżowego modelu mija się z celem. Za dużo niższe pieniądze mamy bowiem samochód, który ma:

Podzespoły Renault, Gwarancję Renault i Jakość Renault.

Zresztą liczby mówią same za siebie: Dacia Sandero Laureate z silnikiem 0,9 TCe 90 KM kosztuje 42 600 zł. Najtańsze, mające klimatyzację, Clio z tym silnikiem to Alize za 51 000 zł (aktualnie w promocji 47 000 zł). W przypadku Sandero Spedway Laureate cena to 46 300 zł. Oczywiście przy aktualnej promocji Renault można się zastanawiać nad wyborem Stepwey, czy Clio, ale w przypadku klasycznego Sandero musimy pamiętać, że cena Clio nadal jest wyższa o 10 %, a bez promocji o 20%.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?