Test Infiniti QX 30 – manifest urody i mocy w klasie Premium

Wprawdzie klasę kompaktowych active crossover’ów opracowano kilka lat temu, a modele Audi Q3, czy Mercedes GLA zadomowiły się na motoryzacyjnym rynku, ale Infiniti QX30 jest tak odmienne od tych modeli, że można je uznać za kolejny krok w rozwoju tego działu.

Crossover Premium nie musi być „tatusiowatym pudełkiem”

Samochody z poszczególnych segmentów są adresowane do ściśle określonego klienta docelowego. Stąd też zanim zostaną zaprojektowane i wprowadzone na rynek, przeprowadzane są dokładne analizy odnośnie preferowanej linii nadwozia, koloru, wyposażenia itd. To dlatego samochody klasy S, wybierane głównie przez poważnych biznesmenów i mające być podkreśleniem pozycji i dostojeństwa, mają dystyngowaną linię i ciemny kolor, a modele segmentu D, oferują już pewną lekkość stylistyczną. Stworzona dwie dekady temu klasa kompaktów premium (Audi A3 w roku 1996) była nawiązaniem do tej „pewnej lekkości stylistycznej”, ale nadal cechowało ją dostojeństwo, które nie przystoi popularnym kompaktom.

Forma kompaktów Premium dawała wiec obraz jak z dobrej brytyjskiej szkoły dla chłopców, gdzie młodzieńca ze szlachetnego domu ubrano w idealnie  skrojony na niego dwurzędowy garnitur. Wygląda to ładnie i dostojnie, ale odstaje od formy rówieśników z innych szkół. W samochodowej klasie „prestiżowo-młodzieżowej” pojawił się jednak nagle Infiniti Q30, który całkowicie zerwał ze stylem „dwurzędowego garnituru”. Zamiast tego zaproponowano elegancję znacznie wykraczającą ponad formę prezentowaną przez kompaktowych rówieśników, a dodatkowo niczym nie ustępującą miłośnikom dotychczasowgo stylu.

Kiedy więc zapowiedziano w Infiniti, że zostanie stworzony mały crossover, było pewne, że nie będzie to „tatusiowata forma” Mercedesa GLA, czy Audi Q3.

Styl – miękkie, łagodne linie coupé i dumna postawa czteronapędowego crossovera.

Dobitnie problem formy przedstawił Alfonso Albaisa, dyrektor wzornictwa Infiniti: „Artystyczne zestawienie łagodnych krzywizn oraz siły i pewności siebie wyrażanej przez wyniosłą postawę to odważna deklaracja wizualna oraz wyzwanie wobec zaskorupiałych poglądów co do tego, jak powinien wyglądać crossover.”

Podobnie jak w przypadku Q30, wyraziste przetłoczenia nadwozia, współtworzące pełne siły powierzchnie boczne, każą spojrzeć na QX30 jak na emocjonalne wyznanie ujęte w nowe dynamiczne formy. Grill o dwóch łukach i trójwymiarowej siatce wyewoluował z rozwiązania stylistycznego zastosowanego w Q30. Płynnie łączy się w organiczny kształt z lampami głównymi. Charakterystyczne linie ciągną się od wyoblonej maski poprzez błotniki i burty, aż po mocne barki. Efekt wizualny jest dalece różny od prostych, „mechanicznych” linii, znanych z konkurencyjnych modeli, przywołuje bowiem skojarzenie z mięśniami naprężonymi pod skórą. Typowy dla Infiniti tylny słupek dopełnia dzieła, podkreślając swą charakterystyczną linią dynamikę ruchu, nawet gdy auto stoi.

Model QX30 ma prześwit większy o 30 mm od Q30 Premium i o 45 mm od Q30 Sport. W jego seryjnym wyposażeniu ujęto m.in. satynowane, chromowe relingi dachowe, co jeszcze bardziej podkreśla jego charakter i formę, a zarazem zwiększa funkcjonalność. Poszerzenie nadkoli QX30 nakładkami, zwiększyło szerokość auta niby tylko o 5 mm, za to znacząco przydało mu wyglądu crossovera gotowego podejmować różnorodne wyzwania.

To połączenie nisko poprowadzonych linii, podniesionego prześwitu i emanującego mocą wyglądu crossovera robi potężne wrażenie. Pełna siły postawa na dużych koła (235/50R18), które rozstawiono dość szeroko (1573 mm), nadaje temu samochodowi cechy sportowca, a jednocześnie wszędołaza, gotowego podjąć wyzwanie zmierzenia się z dowolnymi warunkami jazdy. Zatem wsiadam do wnętrza…

Wnętrze – atrakcyjny i interesujący, a jednak Premium

Podejście Infiniti do stylistyki zrywającej z wszelkimi konwenansami, znajduje kontynuację także we wnętrzu. Wykorzystując ekspresyjne, nowoczesne i dynamiczne formy, firma rzuca wyzwanie podporządkowanym symetrii standardom projektowym konkurentów Premium. Asymetryczne powierzchnie współtworzą fale i dynamizują przeplatające się linie otaczające kierowcę. Gdy światło w naturalny sposób przemieszcza się i załamuje na tak wyrzeźbionych powierzchniach i kontrastowych materiałach kabiny, siedzący wewnątrz mają poczucie ruchu. Wszystko to buduje przyjazne otoczenie i aż zaprasza do zajęcia miejsca we wnętrzu. Ponieważ wsiadanie i wysiadanie ułatwia wyższe położenie siedzisk (punkt biodrowy: 1324 mm), pewnie wsiadam więc za kierownicę, dopasowuję wszystkie nastawy fotela (jest to adaptacja projektu Mercedesa, gdzie  sterowanie jest na poszyciu drzwi) i ruszam w drogę.

Podwyższona pozycja za kierownicą dodaje prowadzącemu nie tylko pewności siebie, ale doskonale wpisuje się we wszechstronny charakter samochodu. Nie muszę wiec „walczyć z samochodem” uważając na drogę, ale mogę spokojnie rozkoszować się wnętrzem pojazdu. Trzeba zaś przyznać, że designerzy Infiniti sięgnęli po najlepsze materiały i metody wykończenia, by uzyskać efekt kabiny tyleż nowoczesnej, co luksusowej. Zaprojektowana specjalnie dla QX30 tapicerka podkreśla unikatowy charakter wnętrza. Komfort na najwyższym poziomie gwarantuje także znakomita konstrukcja foteli, wykorzystująca wyniki badań Infiniti nad sposobami podpierania kręgosłupa. Oparcia zostały dostosowane do naturalnych krzywizn kręgosłupa, wspierając mięśnie pleców tak, by obciążenia kręgosłupa były równomiernie rozkładane, a nacisk na mięśnie grzbietu jak najmniejszy. Lepszemu wsparciu służą także szersze siedziska z miękkimi poduszkami. Testy przeprowadzone w Infiniti wykazały, że fotele QX30 zapewniają lepsze niż w autach konkurencji podparcie sylwetki i wyższy komfort podróżowania szczególnie odczuwany w najdłuższych podróżach.

Przy szybszej jeździe na trasie zauważam też drugi, poza wykończeniem, atut modeli klasy Premium: znakomite wyciszenie wnętrza. QX30 może bowiem pochwalić się jednym z najniższych w całym segmencie kompaktów premium poziomem wskaźnika NVH (noise, vibration, harshness). Szerokie zastosowanie materiałów pochłaniających hałasy przeciwdziała przenikaniu szumów powietrza, toczenia i pracy silnika do kabiny, ale cisza tu panująca jest też wynikiem zastosowania systemu aktywnej redukcji hałasu, emitującego fale dźwiękowe z głośników w drzwiach i wygaszającego dudniące dźwięki z silnika wysokoprężnego. Ponadto przed wibracjami i hałasami pochodzącymi z zawieszenia chroni odpowiednio sztywna konstrukcja szkieletu auta wykonanego z wysokowytrzymałej stali. W efekcie kabina jest ekstremalnie wręcz wyciszona, a w takich warunkach inżynierowie Infiniti mogli za pomocą znanego już z Q30 aktywnego systemu poprawy dźwięku (ASE), zaproponować swobodne rozprowadzanie przyjemniejszych, pełniejszych tonów silników podczas przyspieszania, bez zakłócania błogiego spokoju w kokpicie.

Na trasie – bez kompromisów

Całkowita wysokość nadwozia – 1530 mm z relingami w standardzie – a także smukłość przednich słupków, przyczyniają się do lepszej niż w autach konkurencyjnych widoczności w przód. W efekcie jazda w mieście jest naprawdę przyjemnością i nie odczuwałem faktu, że muszę zwiększyć czujność aby nie uszkodzić auta wartego ponad 180 000 zł.

Jeszcze większa przyjemność była jednak podczas jazdy na autostradzie, a zwłaszcza na przejeździe w terenie pogórskim, po krętych drogach.

QX30 to samochód zaprojektowany bowiem tak, by zapewnić pobudzająco dynamiczne doznania z jazdy, wspierane przez inteligentny napęd na cztery koła. Projektowanie auta rozpoczęto w centrum technicznym Infiniti w Japonii, po czym, na końcową fazę walidacji i testów projekt przeniesiono do Europy. W proces konstruowania i testowania modeli Q30 i QX30 zaangażowanych było ponad 750 inżynierów w Japonii i Europie. W porównaniu z Q30, układ jezdny QX30 otrzymał unikatowe nastawy, zapewniające komfort i pewność jazdy mimo zwiększenia prześwitu i podniesienia środka ciężkości. Zespoły zajmujące się projektowaniem i regulacją układu jezdnego oraz prowadzenia QX30 intensywnie pracowały, by jego charakterystyka dynamiczna była najwłaściwsza dla samochodu stanowiącego pomost między kompaktami i crossoverami. Sprężyny i tylny stabilizator są sztywniejsze, co pomogło w uzyskaniu zawieszenia bez skłonności do bujania. Jednak mimo zwiększenia sztywności sprężyn, przeciwdziałającej efektom podniesienia środka ciężkości, wprowadzone do układu jezdnego modyfikacje zapewniają wysoki komfort resorowania przy każdej prędkości i na każdej nawierzchni. Jak sprawdzałem na „moim ulubionym torze testowym”, na ślimaku zjazdowym z autostrady, przy jeździe 90 km/h miałem pełną kontrolę nad pojazdem (przeciętnie testowe wersje osiągają tam 65-75 km/h), a dodatkowo przejazd przez zagłębienia studzienek kanalizacyjnych, mimo dużych sił odśrodkowych i chwilowych zmian przyczepności nie robiły na modelu żadnego wrażenia.

Testowy QX30 wyposażony był w silnik 2,2 diesel osiągający 170 KM przy 3400 obr/min i moment obrotowy 350 Nm w zakresie 1400-2400 obr/min, oraz w  automatyczną skrzynie biegów (dostępny jest także benzynowy Q30 2,0 t – 211 KM, a skrzynia automatyczna to standard w każdej wersji QX30). Przekładnia ta to siedmiobiegowa dwusprzęgłowa skrzynia biegów, która dokonuje inteligentnej preselekcji biegów tak, by kolejne przełożenie zawsze było gotowe do załączenia.. Przekładnia zapewnia przeniesienie napędu bez przerw niezależnie od załączonego biegu i prędkości jazdy. Kierowca może jedynie -przełącznikiem poniżej efektownej dźwigni zmiany, czy raczej wyboru kierunku jazdy- wybrać opcję wyboru przełożeń E/S/M czyli Eco/Sport/Manual, a elektroniczna inteligencja samodzielnie wybierze najwłaściwsze przełożenie (gdy jest włączony M, to przy najwyższych obrotach silnika, bieg zostanie automatycznie zmieniony bez ingerencji kierowcy)

Dodatkowym atutem jest także -standardowy w każdy QX30- inteligentny system napędu czterech kół. Układ przeniesienia napędu może dostarczyć do 50% mocy i momentu obrotowego na tylną oś auta, by zapewnić trakcję na śliskim podłożu i w niekorzystnych warunkach pogodowych, poprawiając kontrolę i pewność prowadzenia. Gdy na przykład jedno z kół zacznie buksować w wyniku utraty przyczepności, system powstrzyma buksowanie w pożądanym stopniu wyhamowując koło, a siła napędowa zostanie przekierowana na koła o lepszej przyczepności, co zapewni utrzymanie pełni kontroli. W połączeniu ze zwiększonym prześwitem, zespół napędowy QX30 jest gotów podjąć wyzwanie jazdy w każdych warunkach. Rozwiązanie to jest o tyle istotne, że najtańszy Audi Q3 kosztuje 118 800zł, ale gdy Q3 ma napęd Quatro kosztuje już 148 800zł. Podobnie jest w przypadku Mercedesa GLA, gdzie najtańszy wyceniono na 124 300 zł, ale gdy ma napęd 4Matic to koszt wyniesie już minimum 168 800 zł.

W przypadku Infiniti Q30 nie ma tego problemu gdyż każdy model ma napęd na cztery koła, a ceny zaczynają się od 156 800 zł. Co jest też ważne: seryjny poziom wyposażenia przekracza oferty konkurentów.

Dla kogo?

Z całą pewnością nie jest to model po który ruszą rodziny, zasilone pieniędzmi 500+. To wersja Premium i jest adresowana do klientów tego segmentu. Biorąc zaś po uwagę, że model posiada wiele podzespołów Mercedesa, a jednocześnie wykończenie i komfort jazdy jest na dużo wyższym poziomie stawia go to w pozycji uprzywilejowanej. No i oczywiście styl, który naprawdę wydaje się „dziełem sztuki, użytkowego design”.

Jednakże o gustach się nie dyskutuje, wiec dla jednych niemieckie kompaktowe samochody firm Premium mają „tatusiowaty styl”, a dla innych to właśnie Infiniti jest odstępstwem i pogwałceniem zasad stylu Premium.

Ja jednak pozostanę przy swoim: QX30 robi wrażenie i techniką i wyposażeniem i stylem…

Bogusław Korzeniowski


 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?