Test Honda Civic Sedan – czterodrzwiowy sportowiec

Z Hondą Civic jestem zaprzyjaźniony od ponad ćwierć wieku. Na początku lat 90-tych XX wieku jednym z pierwszych moich pojazdów była trzydrzwiowa Honda Civic generacji IV z silnikiem 1,5 90KM. W drugiej połowie lat 90-tych miałem jeszcze dwie Hondy Civic V generacji w wersji liftback i trzydrzwiową. Te pierwsze spotkania z samochodami Hondy wspominam bardzo miło. Wprawdzie nie były to wersje mogące przyćmić urodą i wykończeniem wnętrza Opla Astra, VW Golfa, czy Peugeot 306 z tamtego okresu, jednak z całą pewnością jazda Hondą dawała więcej frajdy, jeżeli chodzi o wrażenia sportowe. Potem nastało długie rozstanie z Hondą, a jako dziennikarz motoryzacyjny miałem okazję dokładniej poznać dopiero wersje dziewiątej generacji. Choć doceniam je za rozwiązania technologiczne, to niestety nie zrobiły na mnie takiego wrażenia jak modele z lat 90-tych. Są wprawdzie znacznie lepsze od Toyoty Auris, ale Mazda 3, Golf VII, czy obecna Astra wydają mi się bardziej dopracowane pod względem urody, komfortu i jakości wykonania. Chyba było to dość powszechne odczucie, bo zespół odpowiedzialny za projekt nowego modelu podjął się realizacji największego przedsięwzięcia inżynieryjnego w historii tej marki, spędzając siedem lat przy tworzeniu od podstaw całkowicie nowego samochodu.

Dynamiczne kontury nadwozia (o długości 4684mm, szerokości 1799 mm i wysokości 1416 mm) biegną wokół przednich nadkoli, dając początek przetłoczeniu ciągnącemu się przez przednie i tylne drzwi na wysokości zewnętrznych klamek, które w tylnej części auta łączy się z lampami LED

Już na wczesnym etapie prac nad płytą podłogową, specjaliści z Hondy przeanalizowali konstrukcje najlepszych aut w segmencie, włączając w to wiodące modele europejskich marek premium. W ten sposób wyznaczono główne wytyczne dla nowego Civica w zakresie właściwości jezdnych, komfortu jazdy, reakcji układu kierowniczego, jakości wykonania wnętrza oraz ogólnego wykończenia. Mając tak przygotowany „kręgosłup nowej Hondy Civic” opracowano nowe karoseryjne szaty,

Design – Sportowe DNA aż kipi…

O tym, że Civic nowej generacji jest typem „sportowca”, czujemy już przy pierwszym podejściu do samochodu.

Górna krawędź lamp łączy się z górnymi elementami osłony chłodnicy w okolicach bocznych krawędzi maski silnika, tworząc elegancki pas dekoracyjny biegnący przez całą szerokość przedniej części nadwozia, co podkreśla sylwetkę samochodu mocno osadzoną na kołach. Modernistyczne przednie klosze zawierają oświetlenie LED (wersja testowa była najdroższą wersją wyposażeniową, kosztującą 103 000 zł) i światła LED do jazdy dziennej, których diody umieszczone na zewnętrznej krawędzi reflektorów tworzą kształt kija hokejowego.

Dynamiczne kontury nadwozia (o długości 4684mm, szerokości 1799 mm i wysokości 1416 mm) biegną wokół przednich nadkoli, dając początek przetłoczeniu ciągnącemu się przez przednie i tylne drzwi na wysokości zewnętrznych klamek, które w tylnej części auta łączy się z lampami LED przypominającymi kształtem literę „C”.  Drugie przetłoczenie boczne umieszczone w dolnej części nadwozia biegnie od podstawy przednich drzwi znajdującej się tuż za przednim kołem, ku górze, poprzez całą szerokość drzwi i łączy się tylnym nadkolem, dając wrażenie ciągłego ruchu samochodu, co poprawia jego potencjał w zakresie dynamiki.

Najbardziej jednak uwidacznia się opadająca linia dachu, która płynnie przechodzi w słupek C, przedłużając tym samym dynamiczny kształt. Krawędź klapy bagażnika została ozdobiona dyskretnym spojlerem, który poprawia aerodynamikę, a płaszczyzny tylnych zderzaków, wraz z dyfuzorami, podkreślają sportowy wygląd nadwozia. W efekcie, nowy sedan odznacza się opływowym i dynamicznym wyglądem, uzupełnionym nowoczesnymi dodatkami.

Niewielka wysokość progu oraz szeroki kąt otwarcia klapy w połączeniu z płaską podłogą i o 20,6% większym otworem załadunkowym, zostały zaprojektowane z myślą o przewożeniu ciężkich, szerokich i długich elementów. Przestrzeń bagażnika Civica sedana pomieści cztery walizki lub standardowy, złożony wózek dziecięcy.

Nie można oczywiście zapomnieć o przestrzeni bagażowej. Za siedzeniami dzielonymi w proporcji 60:40, znajduje się o 75 litrów większy niż w poprzedniku bagażnik. Teraz posiada 519 litrów pojemności i dysponuje podobnymi zaletami – łatwym dostępem i dużą wszechstronnością. Niewielka wysokość progu oraz szeroki kąt otwarcia klapy w połączeniu z płaską podłogą i o 20,6% większym otworem załadunkowym, zostały zaprojektowane z myślą o przewożeniu ciężkich, szerokich i długich elementów. Przestrzeń bagażnika Civica sedana pomieści cztery walizki lub standardowy, złożony wózek dziecięcy. Podczas testu zauważyłem jednak pewną niedogodność. Ponieważ test przebiegał w czasie deszczowej pogody, samochód był często zabrudzony. Zamknięcie bagażnika było zaś możliwe tylko dotykając brudnej blachy, gdyż zapomniano o uchwycie po wewnętrznej stronie klapy.

Wnętrze – Kontynuacja sportowego stylu karoserii

Jak powiedział Mitsuru Kariya -główny inżynier i globalny lider projektu-: „Sportowe DNA to cecha która musi wynikać z czegoś więcej, niż tylko stylizacja, dlatego w przypadku nowego modelu, jego muskularny wygląd zewnętrzny odpowiada dynamicznym atrybutom i rozwiązaniom technicznym, które kryją się wewnątrz.”

Otwieram zatem drzwi samochodu, który otrzymałem do testu w siedzibie firmy w Warszawie, wsiadam na fotel i… szok. Siedzenia są umieszczone znacznie niżej niż w klasycznych samochodach kompaktowych jak Astra, Golf, czy Mazda 3 (a Toyota Auris sprawia przy Hondzie wrażenie jakbyśmy siedzieli na taborecie). Pierwsze wrażenie „zajęcia miejsca w samochodzie sportowym” (faktycznie pozycja za kierownicą została obniżona o 20 mm w stosunku do modelu poprzedniej generacji), nie oznacza jednak zawężenia pola widzenia. Linia maski silnika została bowiem obniżona o 35 mm, co zaowocowało nawet lepszą widocznością do przodu i w obszarze poniżej przedniego pasa samochodu. Ponadto słupek A został zwężony, zmniejszając o 11,6 strefę martwego pola i zapewniając całkowite pole widzenia wynoszące 84,3 stopnia. Dało to również wrażenie bardzo dużej przestrzeni wewnątrz.

Siedzenia są umieszczone znacznie niżej niż w klasycznych samochodach kompaktowych jak Astra, Golf, czy Mazda 3 (a Toyota Auris sprawia przy Hondzie wrażenie jakbyśmy siedzieli na taborecie).

Po zajęciu miejsca i zapięciu pasów, pierwsze co odczuwamy to większa przestrzeń w samochodzie niż w przypadku poprzednika. Faktycznie dane liczbowe pokazują, że wzrosła szerokość na wysokości ramion zarówno z przodu, jak i z tylu. Ponadto mimo niskiej pozycji i związanych w tych bardziej wyprostowanych nóg, pasażerowie tylnej kanapy mają teraz do dyspozycji o 55 mm więcej miejsca pomiędzy kolanami a oparciami przednich foteli. Jest to efekt zastosowania dłuższej i szerszej płyty podłogowej oraz dłuższego rozstawu osi w porównaniu z modelem poprzedniej generacji (obecne 2698 mm, poprzednio 2600 mm).

Drugie co odczujemy, to… brak przycisków w kokpicie. Jak stwierdzili projektanci, zaproponowali oni coś co ma przypominać konsolę techniczną. Niższa część umieszczona przed drążkiem skrzyni biegów ma kształt dwupoziomowego schowka stworzonego ze szczególnym uwzględnieniem przenośnych urządzeń elektronicznych. Łatwo dostępna część schowka znajdująca się z przodu zawiera zintegrowany moduł bezprzewodowego ładowania smartfonów. W drugiej części schowka znajdującej się z tyłu można ukryć drobne przedmioty. Są tu również wejścia HDMI i USB, jak również gniazdo 12V. Powyżej schowka umieszczono prosty panel systemu klimatyzacji.

Przed kierowcą umieszczono też zupełnie nowy zestaw wskaźników, zapewniający dużą czytelność i przejrzystość. Największą sekcję przeprojektowanej tablicy przyrządów zajmuje nowy, siedmiocalowy wyświetlacz TFT-LCD interface’u kierowcy DII (Driver Information Interface).

W górnej części konsoli centralnej znajduje się siedmiocalowy kolorowy ekran dotykowy systemu Honda Connect 2, który zapewnia dotykowe sterowanie systemem rozrywkowym oraz funkcjami klimatyzacji, oraz wyświetla  obraz z kamery cofania.

Przed kierowcą umieszczono też zupełnie nowy zestaw wskaźników, zapewniający dużą czytelność i przejrzystość. Największą sekcję przeprojektowanej tablicy przyrządów zajmuje nowy, siedmiocalowy wyświetlacz TFT-LCD interface’u kierowcy DII (Driver Information Interface). Znalazł się na nim duży, cyfrowy obrotomierz oraz cyfrowy prędkościomierz. Wyświetlacz DII zawiera również dużą sekcję pokazującą kierowcy różne zakładki systemu informacyjno-rozrywkowego, jak wskazówki nawigacyjne, tekst wiadomości SMS i przychodzących e-maili (wraz z aktywowanymi głosowo odpowiedziami), informacje odnośnie odtwarzanych utworów muzycznych, kontakty zapisane w pamięci smartfona, informacje na temat przebiegu dziennego oraz informacje dotyczące obsługi samochodu. W wersjach Sport kierowca może też monitorować ciśnienie doładowania.

Przeglądanie i wybieranie informacji, które mają się pojawić na wyświetlaczu DII, odbywa się za pośrednictwem specjalnego pada umieszczonego na lewym ramieniu kierownicy. Dzięki niemu kierowca może przeglądać tryby DII i dostosowywać ustawienia. Pad umieszczony na prawym ramieniu kierownicy steruje adaptacyjnym tempomatem i systemem utrzymywania na pasie ruchu.

Po trzecie, w modelu zwraca uwagę…  wysokogatunkowe wykończenie, obejmujące jednoczęściową, miękką w dotyku deskę rozdzielczą z wkomponowanymi przeszyciami, a także elegancką tapicerkę siedzeń oraz tapicerkę drzwi z przeszyciami.

W drogę…

Jednakże nawet najwspanialsza karoseria i wnętrze pozostaną tylko dziełem sztuki przemysłowej, jeżeli nie zaprojektowano odpowiednich mechanizmów jezdnych, aby dzieło sztuki stało się samochodem.

W wersjach Sport kierowca może też monitorować ciśnienie doładowania.

Pod tym względem jednak nie miałem żadnych obaw, że Honda zrobiła jakąś niedoróbkę technologiczną i… nie myliłem się. Nowy silnik VTEC TURBO kontynuuje tradycję jednostek sprawdzanych w najtrudniejszych poligonach technologicznych: w wyścigach samochodowych. Podczas realizacji programu rozwojowego nowych silników VTEC TURBO wykorzystano doświadczenie zdobyte podczas prac nad pierwszą w historii Hondy jednostką VTEC TURBO – 310-konną, 2-litrową konstrukcją, która w 2016 roku zadebiutowała w modelu Civic Type R. Nowa jednostka benzynowa VTEC TURBO 1,5 litra jest spokrewniona z jednostką 2-litrową, dzieląc z nią rozwiązania zwiększające moc i wydajność. Dzięki zastosowaniu bezpośredniego wtrysku paliwa, turbosprężarki mono-scroll o niskiej bezwładności, elektronicznie sterowanego zaworu upustowego spalin oraz systemu płynnej zmiany czasów otwarcia zaworów ssących i wydechowych (Dual-VTC), nowy silnik Hondy Civic osiąga wysoką moc i wysoki moment obrotowy – porównywalne z jednostkami o dużo wyższej pojemności skokowej. W rezultacie, nowa konstrukcja VTEC TURBO oferuje kierowcy bardzo dobrą charakterystykę pracy i doskonałe osiągi, zachowując jednocześnie umiarkowane zapotrzebowanie na paliwo.

Czterocylindrowy VTEC TURBO o pojemności 1,5 litra oferuje zauważalnie wyższe wartości mocy i momentu obrotowego, niż jednostka 1,8 litra VTEC stosowana w Civicu poprzedniej generacji (1,8 – 142 KM). Moc maksymalna 182 KM  jest dostępna przy 5 500 obr./min, natomiast maksymalny moment obrotowy 240 Nm jest generowany w przedziale od 1 900 do 5 000 obr./min. Silnik jest dostępny z nowo opracowaną, sześciobiegową skrzynią manualną, która zapewnia nie tylko sportowe osiągi ze względu na doskonale dobrane przełożenia (przyspieszenie 0-100 km/h – 8,4 sek. i prędkość maks. 210 km/h), ale także doskonałą elastyczność, precyzję włączania biegu i krótki skok dźwigni zmiany przełożeń.

Jak sprawdzałem na trasie Warszawa-Kraków (S7), jadąc ze średnią prędkością 98 km/h, spalanie wyniosło 7,8 l/100 km. Po przyjeździe do Krakowa i sprawdzaniu zużycia paliwa, podczas delikatnej jazdy poza miastem zużycie wyniosło 5,8 l/100 km. Niestety nie miałem okazji sprawdzić „mojej trasy testowej” -Kraków-Nowy Targ-Krościenko-Mszana Dln.-Kraków- ale obiecuję, ze przy następnych testach trasa zostanie pokonana.

VTEC TURBO oferuje kierowcy bardzo dobrą charakterystykę pracy i doskonałe osiągi, zachowując jednocześnie umiarkowane zapotrzebowanie na paliwo.

Jeżeli chodzi zaś o eksploatację w mieście, to… samochód jest oszczędny. Wprawdzie nie udało mi się uzyskać deklarowanych w katalogu 7,4 l/100km, ale uzyskanie wartości 8,0 l/100 km i tak uważam za sukces dla samochodu o mocy 180 KM.

Niestety model ten ma zbiornik paliwa tylko 46 litrów, co nie jest atutem podczas wyjazdu na wakacje.

Ale przecież nie samą oszczędnością i ekologią żyje człowiek, gdyż wkrótce musiałbym pisać jedynie o rowerach (co zresztą już robiłem: Dlaczego ŠKODA promuje rowery?, Test Škoda Road Elite – Škodą na dwóch kółkach). Liczy się też radość z jazdy, współpraca samochodu z kierowcą i… zaufanie. W praktyce zapewnia to nowe zawieszenie i niżej położony środek ciężkości oraz wyższa sztywność nadwozia, które pozwalają uzyskać w Civicu bardzo dobre właściwości jezdne, oraz komfort podróżowania rzadko spotykany w tej klasie samochodów. Podczas trasy w okolicach Myślenic-Dobczyc zauważyłem, że przyczepność na zakrętach i pewność jazdy na serpentynach porównywalne są z… Alfą Romeo Giulia, a więc bez zarzutu.

Komfort jazdy wynika zaś m.in. z doskonałego wyciszenia wnętrza i odizolowania od drgań przenoszonych z zewnątrz. Przykładowo wibracje przekazywane na koło kierownicy zostały zminimalizowane poprzez zwiększenie średnicy kolumny kierowniczej oraz umieszczenie lekkiego silnika wspomagania przy mechanizmie zębatkowym, a nie przy kolumnie kierownicy. Umieszczone z przodu i z tyłu tuleje wypełnione olejem (pierwsze tego typu rozwiązaniem zastosowane w modelu Hondy) zapewniają niespotykaną w tej klasie izolację podwozia od wibracji. Ponadto, nowe ramy pomocnicze z przodu i z tyłu zostały rozmieszczone w taki sposób, aby siły działające w zakrętach były przenoszone bezpośrednio przez zawieszenie do ram. Dodatkowo, poprzez zidentyfikowanie dróg przenoszenia hałasów w strukturze karoserii, inżynierowie mogli zoptymalizować strukturę w tych obszarach, aby zminimalizować przenikanie hałasów i drgań do wnętrza.

Sportowy styl najbardziej uwidacznia  opadająca linia dachu, która płynnie przechodzi w słupek C, przedłużając tym samym dynamiczny kształt.

Dla kogo?

Aktualnie Honda nie ma w europejskiej ofercie samochodu sedan, pretendującego do wersji flagowej, jakim był Accord. Tym samym aktualny Civic sedan może zapełnić tę lukę. Jest bowiem wystarczająco duży, obszerny wewnątrz i komfortowo wykończony.

Jednocześnie nowa płyta podłogowa, doskonałe zawieszenie oraz turbodoładowany silnik, a także wystrój wnętrza i kształt karoserii, pozwalają w tym modelu znaleźć cechy jakich szuka miłośnik sportowej jazdy.

Tak więc wraz z nowym modelem Civic sedan udało się zagwarantować walory dla szukających prestiżu (styl sedan), wersji rodzinnych (drzwi na tylną kanapę), a także lubiących pokazać innym „kto rządzi na drodze”….

MOTOMI Magazyn Boguslaw Korzeniowski

 

 

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?