Test Mazda 2 – Prestiżowy maluch w duchu Jinba Ittai

Samochody segmentu B kojarzone są z takimi cechami, jak oszczędność, przystępna cena, łatwość prowadzenia i doskonałe przystosowanie do ich docelowego środowiska jakim jest miasto. Jednocześnie, zazwyczaj postrzegamy je jako auta z istotnymi ograniczeniami, np. w zakresie osiągów, poziomu wyposażenia, wygody i bezpieczeństwa. Mazda 2 obala te stereotypy o wadach modeli z segmentu…

Nadwozie – styl KODO w segmencie B

Mazda2 jest czwartym modelem Mazdy realizującym zasady stylu KODO – Dusza Ruchu, a to sprawia, że mała Mazda wygląda atrakcyjnie z każdej strony. W widoku z przodu w oczy rzucają się przede wszystkim przenikliwe, nisko zsunięte reflektory i charakterystyczny grill w kształcie rozpostartych skrzydeł, gdzie chromowane „skrzydła” przepuszczone są przez obudowy reflektorów, a ich kontur kontynuowany jest w partiach błotników (w testowanym modelu SkyPassio były zastosowane światła LED co jeszcze bardzie podkreśla zarys przodu. W SkyEnergy LED-y to opcja za 2900 zł).

Z boku zaobserwować możemy linie, które – dla podkreślenia jednolitości stylistycznej nadwozia- zbiegają się w okolicy poziomego układu tylnych lamp zespolonych i płynnie wnikają w połać pokrywy bagażnika. Tylne światła -cechujące się znakiem świetlnym w kształcie litery U- harmonijnie dopełniają formę przednich reflektorów.

Oczywiście budowa małego, efektownego samochodu (Mazda 2 ma długość 4060mm, szerokość 1695mm i wysokość 1495 mm) nie oznacza, że zapomniano o bagażniku. Jego pojemność to 280 litrów (lub 950 litrów po złożeniu oparcia tylnej kanapy), czyli spokojnie wystarczy w nim miejsca na dużą walizkę lub na typowy wózek dziecinny.

Z przodu w oczy rzucają się przede wszystkim przenikliwe, nisko zsunięte reflektory i charakterystyczny grill w kształcie rozpostartych skrzydeł, gdzie chromowane „skrzydła” przepuszczone są przez obudowy reflektorów, a ich kontur kontynuowany jest w partiach błotników

Jednym słowem, projektanci Mazdy pokazali, że nie muszą godzić się na ograniczenia, zmniejszające wizualną atrakcyjność wielu samochodów segmentu B. Mazda 2 jest wystarczająco duża, a styl KODO jest tak samo atrakcyjny jak w modelach Mazda 6 czy CX 5.

Wnętrze segmentu B wg Mazdy

Przyznam, że nie jestem wielbicielem modeli tego segmentu. Są one dla mnie za małe, źle wyciszone i nie gwarantują komfortu, jakiego oczekuję podczas jazd na trasach (w czasie testu ponad 60% przebytej trasy to dłuższe dystanse). Jednakże otwierając drzwi Mazdy 2, poczułem mile zaskoczenie.

  • Po pierwsze, wygodę samochodu dostrzega się, wsiadając do niego po raz pierwszy – jeśli wsiadanie jest utrudnione, każdy zwraca na to uwagę. W Maździe 2 skorygowano wysokość i kształt otworów drzwiowych, by ułatwić wsiadanie i wysiadanie, a projektanci uwzględnili nawet sposób stawiania nóg przez pasażerów podczas wsiadania i wysiadania na ciasnych miejscach parkingowych czyli wtedy, kiedy nie można otworzyć drzwi na całą szerokość.
  • Po drugie, po zajęciu miejsca w środku zauważa się nietypową obszerność wnętrza Mazdy2. Aby maksymalnie wykorzystać dostępne miejsce, w samochodach subkompaktowych zazwyczaj stosuje się niemal pionowe oparcia siedzeń. To jednak wymaga podwyższania kabiny. Mazda uzyskała przestronność innym sposobem – poprzez udoskonalenie formy tablicy rozdzielczej oraz użycie cieńszych oparć i zagłówków.
  • Po trzecie, projektanci dążyli także do zwiększenia przyjemności z posiadania samochodu poprzez atrakcyjny styl wnętrza i podwyższony poziom jego wykonania. Dobrym przykładem tych starań są kratki nawiewu wentylacji – trzy otwory okrągłe i jeden otwór poziomy, symetrycznie rozmieszczone na tablicy rozdzielczej.

Szczególną uwagę zwrócono na ścisłe dopasowanie przednich foteli do ciała w duchu Jinba Ittai, aby zapewnić pożądane poczucie zespolenia z samochodem podczas jazdy i odpowiednie trzymanie ciała na zakrętach.  

Wsiadam zatem za kierownicą i… kolejny szok. Jako model globalny, spełniający wiele różnych wymagań, kabinę zaprojektowano tak, aby wygodnie podróżowały w niej osoby o wzroście od 150 cm do 190 cm. W efekcie fotel kierowcy cechuje się zakresem regulacji 260 mm, a wolant kierownicy można regulować w pionie w zakresie 50 mm i poprzez teleskopowe wysuwanie kolumny kierownicy w zakresie 45 mm.

Także forma siedziska obala moje niechętne nastawienia do segmentu B. Projektując siedzenia szczególną uwagę zwrócono na ścisłe dopasowanie przednich foteli do ciała w duchu Jinba Ittai, aby zapewnić pożądane poczucie zespolenia z samochodem podczas jazdy i odpowiednie trzymanie ciała na zakrętach.  Jednocześnie, fotel nie wywiera nadmiernego nacisku na żadną część ciała coprzyczynia się do ogólnego wrażenia wygody jazdy. Dokonano tego poprzez zwiększenie powierzchni styku oparcia z ciałem i zastosowanie tworzyw uretanowych w celu wytłumianie niepożądanych drgań, oraz adaptację powierzchni styku do niższych i wyższych partii pleców w zależności od sił przeciążeń bocznych dla poprawy trzymania ciała na szybko pokonywanych zakrętach. Tak jak inne elementy kabiny siedzenia zaprojektowane są tak, by zapewnić wygodę osobom o różnych typach sylwetki.

Rozplanowanie wnętrza – znane z większych modeli Mazdy

W każdej dużej Maździe którą ostatnio jeździłem (Mazdę 2 miałem okazję prezentować aż latem 2007), zachwycało mnie rozplanowanie wnętrza, użyteczność sterowania komputerem pokładowym i wizualna forma wskaźników. Ze zdziwieniem zauważyłem, że mała Mazda 2 ma… identyczne rozwiązania.

Zasadniczym elementem użyteczności kabiny Mazdy jest stale udoskonalany system sterowania HMI. Obejmuje on m.in. Head-Up (opcja tylko w wersji SkyPASSION z pakietem Safety* za 2900zł), czyli pierwszy w tej klasie wyświetlacz przezierny. Urządzenie to wyświetla w czasie rzeczywistym, w naturalnym polu widzenia kierowcy prowadzącego samochód, najważniejsze dane na temat jazdy. Ich odczytanie wymaga jedynie minimum akomodacji wzroku, a jasność emisji dostosowuje się automatycznie do jasności otoczenia. W ten sposób kierowca widzi dane o prędkości pojazdu, wskazania nawigacji i aktualny stan ustawień systemu bezpieczeństwa czynnego i-ACTIVSENSE, nie musząc ani na chwilę spuszczać oka z sytuacji na drodze. Aby uniknąć nadmiaru informacji, wyświetlacz Head-up pokazuje na raz tylko trzy pozycje, które można przełączać zależnie od potrzeb. Na przykład, ostrzeżenia układu czynnego bezpieczeństwa chwilowo zastępują dane o prędkości i wskazania nawigacji, a stan poprzedni powraca z chwilą ustąpienia zasygnalizowanego zagrożenia.

Sterowanie HMI wymaga mniejszych ruchów, a przełączanie pomiędzy funkcjami odbywa się przy użyciu trzech przycisków umieszczonych przed pokrętłem ( „Audio”, „Ekran główny”, „Nawigacja” – nawigacja dopłata 2100 zł)  i dwóch za pokrętłem („Wstecz” i „Ulubione”).

Pozostałe informacje na temat jazdy podawane są na utrzymanej w sportowym stylu konsoli wskaźników, wcześniej wprowadzonej w nowej generacji Mazdy3. W jej skład wchodzą centralny, duży obrotomierz analogowy z wbudowanym cyfrowym prędkościomierzem wewnątrz tarczy (w wersji SkyPASSION z pakietem Safety* za 2900 zł), a po bokach mniejsze, rozmieszczone w narożnikach wskaźniki wyświetlające m.in. licznik kilometrów, poziom paliwa i temperaturę cieczy chłodzącej. Z kolei funkcje systemu informacji i rozrywki skupione są na 7-calowym centralnym wyświetlaczu usytuowanym pośrodku tablicy rozdzielczej, nad konsolą środkową. Funkcje te obsługuje się poprzez ekran dotykowy (w trakcie postoju) albo pokrętłem sterującym HMI umieszczonym na konsoli środkowej. Pokrętło sterujące HMI zostało specjalnie przystosowane do potrzeb nowej Mazdy2, dzięki czemu lepiej pasuje do węższej konsoli i ułatwia obsługę bez patrzenia. Sterowanie wymaga mniejszych ruchów, a przełączanie pomiędzy funkcjami odbywa się przy użyciu trzech przycisków umieszczonych przed pokrętłem ( „Audio”, „Ekran główny”, „Nawigacja” – nawigacja dopłata 2100 zł)  i dwóch za pokrętłem („Wstecz” i „Ulubione”). Nowością jest także pokrycie górnej powierzchni pokrętła na styku z dłonią miękką, chwytną gumą, z korzyścią dla wygody obsługi.

* Pakiet Safety: System automatycznego przełączania świateł drogowych na mijania (HBC), Wyświetlacz Head-up i zestaw wskaźników z centralnym obrotomierzem

Silnik – zamiast downsizing… nowe rozwiązania technologiczne

Mazda nie dołącza do powszechnej tendencji zmniejszania silników benzynowych i zaopatrywania ich w turbodoładowanie, lecz nadal zdobywa klientów wolnossacymi jednostkami serii SKYACTIV-G o wysokim stopniu sprężania.

Silnik SKYACTIV-G 1.5 z bezpośrednim wtryskiem paliwa dostępny jest w modelu Mazda2

Właśnie taki silnik SKYACTIV-G 1.5 z bezpośrednim wtryskiem paliwa dostępny jest w modelu Mazda2. Nie mamy więc charakterystycznego „trajkotania silniczka trzycylindrowego” od wolnych obrotów do chwili włączenia turbodoładowania, nie mamy też nagłego „kopa”, ale płynne liniowe przyspieszenie. W jaki sposób udało się zrealizować niskie zużycie paliwa w „normalnym silniku”. Odpowiedzialne za to są całkowicie innowacyjne rozwiązania konstrukcyjne silnika. Najważniejsze to:

  • Specjalny, sprzyjający oszczędzaniu paliwa kolektor wydechowy, który obniża temperaturę w cylindrach, co pomaga zapobiegać spalaniu detonacyjnemu, usprawnia procesy spalania i opróżniania komór spalania z gazów spalinowych, a także podnosi poziom momentu obrotowego, szczególnie przy niskich obrotach silnika.
  • Wydrążenie tłoka, co zapewnia szybki i równomierny zapłon i lepszy przebieg procesu spalania.
  • Wielootworkowe wtryskiwacze doskonale regulujące rozproszenie paliwa, poprawiające równomierność napełniania komór spalania, a przy okazji poprawiają chłodzenie cylindrów, zapobiegając spalaniu stukowemu.
  • Mniejsza średnica cylindrów, co obniża do minimum straty ciepła powodowane chłodzeniem.
  • Zmodyfikowany proces smarowania olejem silnikowym, co obniża opory i zmniejsza straty ciśnienia oleju.
  • System zmiennych faz rozrządu na zaworach ssących i wydechowych:

W testowym modelu, oprócz tego nowoczesnego (choć „dużego” bo mającego pojemność 1500 ccm zamiast 0,9 turbo) silnika, zastosowano także małogabarytową wersję sześciobiegowej skrzyni automatycznej SKYACTIV-Drive, skonstruowanej specjalnie do silników benzynowych o niedużej pojemności skokowej.

A jakie wrażenie jest na trasie?

  1. Po pierwsze komfort.

Mazda 2 jest pojazdem stosunkowo lekkim (waga testowego modelu to 1020 kg, podczas gdy porównywalna Corsa z automatem waży 1120 kg), przez co zyskuje na wydajności, czerpie lepsze osiągi z takiego samego silnika, zużywa mniej paliwa i emituje mniej szkodliwych substancji. Jednakże lżejszy samochód jest bardziej podatny na wibracje i hałas. Mazda zrównoważyła te wady przy użyciu szeregu środków zapobiegawczych w dziedzinie zwanej NVH (hałas, wibracje, szorstkość).

Projektanci dążyli także do zwiększenia przyjemności z posiadania samochodu poprzez atrakcyjny styl wnętrza i podwyższony poziom jego wykonania

Najważniejsze z nich to:

– Odcięcie kanałów przedostawania się hałasu do wnętrza i skierowanie go do stref wychwytywania przez specjalne materiały dźwiękochłonne;

– Modyfikacja kształtu paneli podłogi, obniżająca o 5 dB poziom hałasu przedostającego się do wnętrza;

– Oddzielenie rezonansu pracy zawieszenia od rezonansu skorupy nadwozia w celu zapewnienia ciszy i spokoju w kabinie przy różnych prędkościach, na różnych nawierzchniach, podczas podróży o różnym czasie trwania, na różnych wysokościach itd.

– Korekty rozmieszczenia punktów mocowania silnika w celu ograniczania wibracji, szczególnie podczas rozruchu i restartów silnika;

W efekcie jazda tym modelem jest bardzo przyjemna zarówno na trasie (średnia prędkość na trasie Warszawa-Kraków wyniosła 93 km/h), jak i w ruchu miejskim, podczas przyspieszania, hamowania i przejazd ów przez progi zwalniające.

  1. Po drugie walory jezdne.

Moja jazda rozpoczęła się w Warszawie wyjazdem na trasę S7 do Krakowa. Przyznam, że początkowe „kręcenie się po Warszawie” i podjazdy w wiele miejsc stolicy zrobiły na mnie bardzo korzystne wrażenie. Nie dość, że Mazda 2 była bardzo energiczna i zwrotna (śr. zawracania to 9,4 metra, podczas gdy wspomniana Corsa – 10,6 m), to dodatkowo w mieście zadowoliła się 6,8 l/100 km.

Informacje na temat jazdy podawane są na utrzymanej w sportowym stylu konsoli wskaźników, w skład  której wchodzą centralny, duży obrotomierz analogowy z wbudowanym cyfrowym prędkościomierzem wewnątrz tarczy, a po bokach mniejsze, rozmieszczone w narożnikach wskaźniki wyświetlające m.in. licznik kilometrów, poziom paliwa i temperaturę cieczy chłodzącej

Niestety mój entuzjazm opadł po wyjeździe na trasę szybkiego ruchu. O ile w mieście przyspieszenia są zazwyczaj od 0 do ok 60 km/h i w tym zakresie Mazda 2 jest naprawdę fantastyczna, to na trasie „brakowało silnika”. Moment obrotowy 148 Nm i wyższe prędkości sprawiały, że poczułem się jak… w tradycyjnym modelu segmentu B. Deklarowana prędkość maksymalna 183 km/h byłoby możliwa do osiągnięcia zapewne tylko przy zjeździe w góry, a przyspieszenie wynoszące 12 sek, jest jak najbardziej aktualne. Zużycie paliwa przy tej szybkiej jeździe (przypominam śr. prędkość przejazdu 93 km/h) wyniosło 7,2 l/100km.

Po przyjeździe do Krakowa zmieniłem jednak swój stosunek do pojazdu i rozpocząłem spokojną, normalną jazdę poza miastem. Nie próbowałem już gwałtownego deptania na pedał gazu i wykorzystywałem walory drogi. Efektem było zużycie paliwa wynoszące tylko 5,2 l/100 km. Dodatkowo, zamiast energicznie naciskać pedał przyspieszenia, często przesuwałem dźwignię zmiany parametrów na Sport (przełącznik obok dźwigni wyboru przełożeń),a samochód chętnie i energicznie przyspieszał.

  1. Po trzecie styl Mazdy

Jak wspominałem w Maździe cenie ergonomię i jej „współpracę z kierowcą”, ale tego nie oczekiwałem w takim maluchu. Tymczasem sterowanie HMI (które uważam za najbardziej proste, intuicyjne i komfortowe ze wszystkich samochodów) dostosowano do małego modelu Mazda 2 i… dawało one swobodę i komfort jak w wersjach większych. Dodatkowo w modelu była stosowana przez Mazdę Filozofia Proaktywnego Bezpieczeństwa (Mazda Proactive Safety) łącząca bezpieczeństwa czynne i bierne, co nie jest spotykane w modelach tego segmentu. Oto przykłady:

  • Ponieważ Mazda2 jest przede wszystkim samochodem eksploatowana w ruchu miejskim, została wyposażona w system inteligentnego wspomagania hamowania w ruchu miejskim (SCBS – Smart City Brake Support). System ten przy użyciu czujnika bliskiej podczerwieni monitoruje pojazdy poprzedzające w zasięgu do ok. 6 m przy prędkościach 4-30 km/h. Wykrywając zwiększone zagrożenie kolizją, system SCBS podnosi ciśnienie w układzie hamulcowym, przygotowując hamulce do awaryjnego hamowania i w razie konieczności uruchamia je samoczynnie lub – po stwierdzeniu, że zagrożenie minęło – przywraca układ hamulcowy do stanu wyjściowego. Dzięki temu system powinien, w zależności od warunków drogowych, zapobiegać zderzeniom przy prędkościach do 20 km/h.
  • Na trasie pomocny był system ostrzegania przed niezamierzonym opuszczeniem pasa ruchu (Lane Departure Warning System, LDWS). Wyposażony w kamerę, śledzi on od prędkości 65 km/h w górę, znaki poziome wytyczające pasy ruchu i ostrzega kierowcę o wjechaniu przez nieuwagę na sąsiednie pasy. Sygnałem ostrzegawczym jest emitowany z głośnika po odpowiedniej stronie buczący dźwięk sygnalizujący przejechanie przez pas, plus świecący znak na konsoli wskaźników. Aby wykluczać fałszywe alarmy, system zaprojektowany jest tak, by wykrywać celowe przekraczanie granic pasów ruchu, np. połączone z włączeniem kierunkowskazu lub przyspieszaniem. Co więcej, LDWS adaptuje się nawet do nawyków poszczególnych kierowców.
  • To co szczególnie miło wspominam było zaś automatyczne przełączanie świateł drogowych na mijania (High Beam Control, HBC). System śledzi przy użyciu kamery reflektory i światła tylne pojazdów zbliżających się z przeciwka oraz poprzedzających. Wprowadzony po raz pierwszy w Maździe CX-5, na potrzeby nowej Mazdy2 został zmodyfikowany przez dodanie czujnika światła, dzięki czemu zapewnia częstsze użycie świateł drogowych i zmniejsza prawdopodobieństwo niepotrzebnych przełączeń świateł przez układ HBC na światła mijania. Biorąc pod uwagę, że test odbywał się na początku grudnia, gdy ciemno robi się około 16-tej, rozwiązanie było jednym z najbardziej pożądanych przez kierowcę (zwłaszcza, że testowany model miał światła LED).

Budowa małego, efektownego samochodu (Mazda 2 ma długość 4060mm, szerokość 1695mm i wysokość 1495 mm) nie oznacza, że zapomniano o bagażniku. Jego pojemność to 280 litrów (lub 950 litrów po złożeniu oparcia tylnej kanapy).

Dla Kogo?

W przypadku modeli Mazda zawsze mam ten sam dylemat kto jest odbiorcą? Biorąc pod uwagę jakość i staranność wykończenia, oraz użytą technologię naprawdę trudno modele firmy porównywać z Citroenem, Oplem, czy Toyotą. To raczej odpowiednik Volvo, czyli jeszcze nie premium, ale już nie wersja popularna.

Tak też jest w przypadku prezentowanej Mazdy 2. Doskonalą jakość wykończenia wnętrza (dopłata 3000 zł), system Safety (2900 zł) i efektowny lakier metalizowany (3200 zł) sprawiają, iż testowy model kosztował 80 000 zł.

Jeżeli jednak ktoś chce zakupić najtańszy model SkyMotion, to za kwotę 54 900 zł otrzyma pojazd z identycznym silnikiem, identycznymi technologiami w zawieszeniu i układzie jezdnym, podobnym wyposażeniu jak Klima, el szyby itd., ale bez świateł LED, skórzanej tapicerki, sterowania HMI i automatycznej skrzyni biegów. Są to zatem wartości porównywalne z modelami konkurencji, tylko… styl i uroda Mazdy są nie do dogonienia.

MOTOMI Magazyn Boguslaw Korzeniowski

 

 

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?