Test Opel Grandland X 1,5 diesel – spełniać wymagania klienta

Z samochodami Opla, adresowanymi do klienta lubiącego wjechać poza utarte szlaki, mam styczność od ponad dwudziestu lat i jest to czas który pozwolił zaobserwować zmiany zachodzące na rynku. To bowiem klienci poszukujący samochodów kształtują rynek samochodowy, a nie producenci oferujący konkretne samochody. Przecież producent może zaoferować nawet najwspanialszy -wg siebie- model, ale jeżeli klienci wybiorą pojazd konkurencji, będzie zmuszony zakończyć produkcję. Warto zatem wspomnieć jak zmieniały się modele Opla i jakich zmian oczekiwali klienci.

Na początku była Frontera (I prod. 1991-1998 i II prod. 1998-2003), klasyczny model terenowy zbudowany na ramie nośnej i mający dołączany ręcznie napęd przedniej osi, a także skrzynię redukcyjną. Podczas światowej prezentacji w Austrii w roku 1998 Fronterę II prezentowano m.in. na torze off road, co miało wskazywać je ponadprzeciętne możliwości. Model oferowany był w wersjach trzy- i pięciodrzwiowej. Coraz mniejsze zainteresowanie samochodami budowanymi na ramie nośnej sprawiło jednak, że w roku 2003 zakończono produkcję modelu.

4477 milimetrów długości, 1856 milimetrów szerokości (bez lusterek bocznych) i 1609 milimetrów wysokości sprawiają że Opel Grandland X jest atrakcyjnym, solidnie prezentującym się SUV‑em o sportowej sylwetce.

Następnym modele w rodzinie Opla był Opel Antara, który zaprezentowano w roku 2006. Światową premierę przygotowano w Grecji w Atenach, gdzie miałem okazję poznać zalety jazdy na szosach i gorszych jakościowo drogach. W tym wypadku mieliśmy nadwozie samonośne, napędzane koła przednie i automatycznie dołączany napęd na tylną oś w chwili uślizgu kół przednich (występowała też wersja z napędem tylko na przód). Po prostu prawdziwy SUV. Jako ciekawostkę podam, że w roku 2008 dwa Ople Antara startowały w Rajdzie Dakar Series (pierwszy rajd na innej trasie niż Paryż Dakar). Model był w ofercie do roku 2017.

Następcą Antary jest właśnie prezentowany Opel Grandland X. Co się zmieniło?

Karoseria OK – to prawdziwy Suv

4477 milimetrów długości, 1856 milimetrów szerokości (bez lusterek bocznych) i 1609 milimetrów wysokości sprawiają że Opel Grandland X jest atrakcyjnym, solidnie prezentującym się SUV‑em o sportowej sylwetce.

Charakterystyczne elementy przodu to płyta osłaniająca elementy podwozia i wydatna osłona chłodnicy ze znakiem „blitz”. Chromowane listwy biegnące od logo marki w kierunku wąskich reflektorów LED z motywem podwójnego skrzydła optycznie poszerzają przód i podkreślają mocny wizerunek macho. Przetłoczenie na masce silnika wpisuje się w koncepcję stylistyczną Opla, określaną jako „połączenie rzeźbiarskiego artyzmu z niemiecką precyzją”.

Każdy detal stylistyczny tyłu świadczy o tym, że Grandland X to rasowy SUV: szeroka sylwetka, srebrna osłona podwozia ze zintegrowanymi końcówkami wydechu z prawej i lewej strony,

Patrząc z boku, możemy zauważyć zestawienie surowego uroku SUV‑a z eleganckimi liniami. Muskularne, wydatne nadkola i osłony dolnych partii nadwozia nadają Grandlandowi X terenową estetykę. Dla odmiany, minimalistyczne kontury i subtelne przetłoczenie w dolnej części drzwi wyraźnie identyfikują Grandlanda X jako samochód marki Opel. Dodatkowym elementem personalizującym konkretny egzemplarz może być opcjonalny czarny dach, kontrastujący z dwukolorowym nadwoziem (Pakiet Wizualny „Czarny dach”: przyciemniane szyby tylne boczne oraz bagażnika, chromowana listwa w linii okien bocznych,  srebrne nakładki na dolnych częściach zderzaków z przodu i z tyłu, dach i nakładki lusterek w kolorze czarnym – opcja 6800 zł). Płynne połączenie dachu z resztą nadwozia jest zaznaczone „przełamanym” słupkiem C, który dodaje dynamizmu w tylnej części samochodu.

Każdy detal stylistyczny tyłu świadczy o tym, że Grandland X to rasowy SUV: szeroka sylwetka, srebrna osłona podwozia ze zintegrowanymi końcówkami wydechu z prawej i lewej strony, elementy ochraniające nadwozie, oraz wąskie diodowe tylne światła podkreślają sportowy i muskularny charakter nowości rynkowej.

Muskularne, wydatne nadkola i osłony dolnych partii nadwozia nadają Grandlandowi X terenową estetykę. Dla odmiany, minimalistyczne kontury i subtelne przetłoczenie w dolnej części drzwi wyraźnie identyfikują Grandlanda X jako samochód marki Opel.

Jednym słowem wygląd Opla Grandlanda X jest ewolucją w kierunku jkiego poszukują obecnie klienci, czyli… SUVa.

Wnętrze – także bez zarzutu

Podobną wysoką dbałością o szczegóły charakteryzuje się też wnętrze Grandlanda X: panel wskaźników i środkowa konsola z ekranem dotykowym są uporządkowane i dopasowane do poziomej linii wzroku kierowcy. Przyciski w środkowej części deski rozdzielczej zostały pogrupowane w trzech rzędach, zapewniając szybki i intuicyjny dostęp do sterowania systemem multimedialnym, klimatyzacją i ustawieniami charakterystyki podwozia. Dobremu samopoczuciu kierowcy i pasażerów sprzyjają także cieszące wzrok i przyjemne w dotyku powierzchnie wykończenia wnętrza. Typowa dla samochodów sportowo-użytkowych wyższa pozycja foteli ułatwia wsiadanie i wysiadanie oraz zapewnia lepszą widoczność. Najwyższy poziom komfortu zapewniają opcjonalne za 1000 zł ergonomiczne fotele z atestem AGR (Akcji na rzecz Zdrowych Pleców), a także podgrzewana kierownica i podgrzewane fotele z przodu i z tyłu (Pakiet Zimowy – 2500 zł).

Najwyższy poziom komfortu zapewniają opcjonalne za 1000 zł ergonomiczne fotele z atestem AGR (Akcji na rzecz Zdrowych Pleców), a także podgrzewana kierownica i podgrzewane fotele z przodu i z tyłu (Pakiet Zimowy – 2500 zł).

Dzięki długiemu rozstawowi osi wynoszącemu 2675 milimetrów nawet pięć osób podróżujących tym kompaktowym SUV‑em nie może narzekać na brak postrzeganej ani faktycznej przestrzeni. Nie brakuje także miejsca na bagaż i sprzęt sportowy. Pod względem pojemności bagażnika (514 litrów z możliwością powiększenia do 1652 litrów) nowy SUV Opla dorównuje najprzestronniejszym kompaktowym kombi. W zależności od wersji wyposażenia dostęp do przedziału bagażowego może być jeszcze łatwiejszy i bardziej komfortowy dzięki tylnej klapie sterowanej czujnikami, która otwiera się i zamyka w reakcji na ruch stopy pod zderzakiem.

Silnik – nowy diesel spełniający rygorystyczne normy

Debiutujący w modelu Grandland X, nowy czterocylindrowy silnik Diesla 1.5 z turbodoładowaniem jest nie tylko mocniejszy niż poprzednik (1,6 – 120 KM), ale jest także bardziej ekologiczny. Nową jednostkę zaprojektowano bowiem tak, aby spełniała surowe wymagania w zakresie emisji spalin. Jest to możliwe dzięki połączeniu innowacyjnego katalizatora utleniającego / absorbera NOx z selektywną redukcją katalityczną (SCR).

Trzeba przyznać, że jada samochodem spełniła moje oczekiwania. Bez problemów na autostradzie utrzymywałem prędkość podróżną 140km/h, a podczas dodatkowego wyprzedzania przyrost prędkości do 160 km/h nie robił na modelu żadnego wrażenia.

Ponieważ jest to moje pierwsze spotkanie z tym silnikiem, podam nieco informacji technicznych. Głowicę cylindrów ze zintegrowanym kolektorem dolotowym powietrza oraz skrzynię korbową nowego silnika Diesla 1.5 wykonano z lekkiego stopu aluminium. Czterema zaworami każdego cylindra sterują podwójne wałki rozrządu. Układ wtrysku bezpośredniego Common Rail działa przy ciśnieniu do 2000 barów, a paliwo dostaje się do komór spalania przez ośmiootworowe dysze wtryskiwaczy. Silnik wyposażono w turbosprężarkę ze sterowanymi elektrycznie łopatkami turbiny o zmiennej geometrii (VGT).

Z myślą o optymalnym oczyszczaniu spalin, układ redukcji emisji — składający się z pasywnego katalizatora utleniającego/absorbera NOx, wtryskiwacza AdBlue, katalizatora selektywnej redukcji katalitycznej oraz filtra cząstek stałych (DPF) — zamontowano jako pojedynczą, kompaktową jednostkę jak najbliżej silnika. Absorber NOx działa jako katalizator rozruchu zimnego silnika, ograniczając emisję tlenków azotu w temperaturach poniżej temperatury aktywacji termicznej układu selektywnej redukcji katalitycznej. Dzięki innowacyjnej technologii nowy silnik Diesla 1.5 spełnia surowe normy Euro 6d-TEMP w zakresie tlenków azotu.

A zużycie paliwa w praktyce?

Trzeba przyznać, że jada samochodem spełniła moje oczekiwania. Bez problemów na autostradzie utrzymywałem prędkość podróżną 140km/h, a podczas dodatkowego wyprzedzania przyrost prędkości do 160 km/h nie robił na modelu żadnego wrażenia. Co ważne, pozostawał jeszcze spory zapas możliwości (maksymalna wynosi 192 km/h). Podczas szybkiego pokonywania trasy Kraków-Tarnów-Kraków zużycie paliwa wyniosło 6,3 l/100km. Jak sprawdzałem jednak przy spokojem jeździe drogami lokalnymi, uzyskanie zużycia paliwa poniżej 4,5 l/100 km nie jest żadnym problemem. To zasługa m.in. nowej ośmiobiegowej przekładni automatyczne, gdyż oprócz płynnej zmiany biegów i utrzymywaniu obrotów silnika w optymalnym dla zużycia paliwa zakresie, jej konstrukcja zapewnia niskie opory ruchu mechanizmów. W mieście zużycie paliwa wynosiło ok 4,9-5,3 l/100 km

A jednak mi żal…

Specjalnie rozpocząłem tekst od wspomnienia modeli Frontera i Antara, gdyż GrandlandX jest dostępny jedynie z napędem na jedną oś. Zapewne takie są obecnie oczekiwania klientów, aby mieć samochód o stylu modeli SUV i minimalnym zużyciu paliwa (niestety wersja z napędem na obie osie zawsze pali więcej), ale z nostalgią patrzę na tamte modele (tym bardziej, że przez kilka lat miałem Chevy Captiva, który jest bliźniakiem Opla Antara). W wypadku GrandlandaX gwarancją przyjemności z bezpiecznej jazdy przez cały rok, niezależnie od nawierzchni jest tylko elektronika.

Niestety posiadacze Opla Antara, którzy mieszkają w górskich rejonach, a napęd na cztery koła często pozwalał swobodnie myśleć o padającym śniegu i trudnych warunkach na drogach, nie będą zachwyceni tym modelem

Zapewnia to elektroniczny system IntelliGrip, który gwarantuje maksymalną przyczepność w różnych sytuacjach. Kierowca ma do wyboru pięć trybów jazdy. System dostosowuje rozkład momentu obrotowego na przednie koła, pozwalając nawet na buksowanie kół, gdy jest to konieczne. Zapewnia to najlepszą przyczepność i stabilność niezależnie od tego, czy Grandland X porusza się po zaśnieżonej, błotnistej, piaszczystej czy mokrej nawierzchni. Tutaj jednak wiedzę pewną nieścisłość w logice firm. System ten jest opcją w każdej wersji wyposażenia (!) i nie ma go  w standardzie. Jest to tym bardziej dziwne, że koszt tej opcji wynosi tylko 1500 zł, co przy wartości samochodu (minimum 86 400 zł za Enjoy 1,2 130 KM) jest niskim kosztem. Może jednak faktycznie nabywcy bardziej niż walorów jezdnych szukają efektownego wyglądu?

Poza tym jedynym mankamentem, nasz testowy Grandland X był wyposażony w ultranowoczesne systemy wspomagające kierowcę, dzięki którym podróż jest bardziej relaksująca: alarm przedkolizyjny z funkcjami automatycznego hamowania awaryjnego i wykrywania pieszych, czy system wykrywania zmęczenia kierowcy.

Przyciski w środkowej części deski rozdzielczej zostały pogrupowane w trzech rzędach, zapewniając szybki i intuicyjny dostęp do sterowania systemem multimedialnym, klimatyzacją i ustawieniami charakterystyki podwozia.

Opel ponownie zaprezentował się też jako lider technologii oświetlenia, wyposażając Grandlanda X w adaptacyjny system oświetlenia przedniego (AFL) z diodowymi reflektorami (opcja za 5900 zł). Poszczególne funkcje, takie jak doświetlanie zakrętów, asystent świateł drogowych i automatyczne poziomowanie wiązki świetlnej, gwarantują optymalne oświetlenie drogi w każdej sytuacji, co szczególnie odczuwalne jest gdy zachód słońca mamy ok godziny szesnastej.

Dla kogo jest GrandlandX?

Niestety posiadacze Opla Antara, którzy mieszkają w górskich rejonach, a napęd na cztery koła często pozwalał swobodnie myśleć o padającym śniegu i trudnych warunkach na drogach, nie będą zachwyceni tym modelem. Dla nich pozostaje raczej Opel Mokka 4X4. GrandlandX jest raczej ludzi szukających efektownego samochodu poruszającego się po miejskiej dżungli. Ceny modelu z silnikiem 1,5 zaczynają się od 98 900 zł (Enjoy manual), a kończą na 135 600 zł (Ultimate automat).

Aby sprawdzić jak model radzi sobie w warunkach zimowych, uzgodniliśmy z Opel Polska, że w styczniu przeprowadzimy test w takich warunkach.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski
Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?