Test ŠKODY OCTAViA 1,0 – zyskuje przy bliższym poznaniu

Kiedy w marcu 2018 pisałem o ŠKODZIE OCTAVIA Combi z silniczkiem 1,0 podsumowałem to krótko: rozczarowanie. Obecnie znowu rozpocząłem test OCTAVII 1,0 i… moje odczucia troszkę ewoluowały. Dlaczego???

Zanim jednak zacznę przybliżać eksploatację tego modelu z małym silnikiem, muszę podzielić się moimi przemyśleniami na temat ŠKODY. Nigdy nie byłem wielbicielem tej marki i w latach 80-tych XX wieku wyżej ceniłem samochody Fiat 125p niż modele z Czechosłowacji. Także kiedy rozpoczęły się zmiany ustrojowe to modele Nubira, czy nawet Fiaty Albea i Palio Weekend wydawały mi się o jedną klasę wyżej niż –produkowane w ramach VW- Fabia czy OCTAVIA. Jednakże gdzieś w okolicach 2005-2007 „zmuszono mnie” do opisywania historii marki i aktualnych zmian w firmie i… wtedy odkryłem jak mizerna była moja świadomość. Firma Laurent&Klement, która dała początek dzisiejszej ŠKODZIE, była jednym z pionierów w motoryzacji i konkurowała z takimi markami jak Daimler. Dopiero „opieka ZSRR” i sterowanie gospodarką przez Partię zniszczyła ten mit, równając wszystko do poziomu który owi fachowcy doskonale znali, czyli do kołchozów.

Równocześnie latach 2005/2006 rozpocząłem dokładne poznawanie produktów i przeżyłem kolejny wstrząs: to naprawdę były fajne samochody. Do gustu przypadła mi szczególnie OCTAVIA, czyli model zbudowany na zmodernizowanej płycie podłogowej stosowanej m.in. w Golfie V i Golfie Plus, Audi A3, czy Seatach Altea i Leon, który robił wrażenie znacznie większego. Konstruktorzy założyli bowiem, że będzie on wielkościowo pomostem między Golfem i Passatem. Właśnie ta zasada tworzenia modelu usytuowanego pomiędzy klasycznymi segmentami trwa do dnia dzisiejszego.

Wielkość i styl

Obecnie problem budowy samochodu „nieco większego” jest znacznie prostszy, gdyż przecież na tej samej platformie MQB powstają Polo i Passat, a możliwość zwiększania rozstawu osi i kół została obliczona w chwili budowy platformy MQB.Nie zmienia to jednak faktu, że ŠKODA OCTAVIA ma długość 4670mm, szerokość 1814mm, wysokość 1461mm i rozstaw osi 2686mm, a Golf (który może być analizowany jako konkurent) ma odpowiednio 4255/1799/1492/2620 mm. OCTAVIA jest wiec pojazdem znacznie większym. Jej niepodważalnym atutem, poza większym komfortem dla jadących z tyłu, jest także ogromny bagażnik, który wynosi 590 litrów przy normalnej pozycji siedzeń i 1580 litrów po złożeniu oprać tylnej ławki (Golf ma odpowiednio 380 i 1270 litrów).

Przez te dwadzieścia lat na rynku (premiera OCTAVII I – 1996), ŠKODA wypracowała także swój własny styl karoserii, a obecnie oferowany model jest kwintesencją tej stylizacji.

Nowy przód z szerszą atrapą chłodnicy, który przez podział reflektorów głównych na dwa został jeszcze poszerzony i jeszcze szersze otwory wlotów powietrza o strukturze plastra miodu w nowo ukształtowanym zderzaku dają bardziej męski i dynamiczny wygląd. Design z klinowatym cięciem i precyzją kształtów odwołuje się do motywów czeskiego kunsztu obróbki szkła. Grafika jest trochę podobna jak w dużym SUV-ie, ŠKODZIE KODIAQ, jest jednakże zorientowana poziomo: zewnętrzne reflektory rzucają światła mijania, wewnętrzne, które ostrym zakończeniem dochodzą do atrapy chłodnicy, wytwarzają światła drogowe. Przez bezpośrednie dojście do atrapy chłodnicy i jednolitość światła powstaje graficzna całość, która nadaje OCTAVII indywidualną rozpoznawalność.

Precyzyjne, ostre prowadzenie linii, które cechuje stylistykę odmłodzonej OCTAVII jest kontynuowane po bokach i z tyłu, a  na powierzchniach nadwozia powstała dzięki temu intensywna gra światła i cienia. Dzięki subtelnym konturom nowo ukształtowany tylny zderzak ma czysty i pełen siły wygląd, a tylne lampy są precyzyjnie osadzone w nadwoziu. ŠKODA dostarcza je w dwóch wersjach, które się różnią wyglądem i techniką. W lampach seryjnych LED-y wytwarzają światła pozycyjne i hamowania, w wyższej wersji lamp – niemal wszystkie światła.

Wnętrze – ergonomia VW

Wnętrze obecnej wersji zapewnia komfort i dobre samopoczucie, wywołując wrażenie czystości i spokoju (szczególnie w wersji z jasnym wnętrzem). Jego stylistyka kontynuuje prowadzenie linii na zewnątrz: koncentruje się na poziomych liniach, co podkreśla wrażenie dużej przestronności. Powierzchnie i bryły są geometrycznie czyste i napięte. Przyrządy zegarowe są duże i czytelne, nowa grafika nadaje im jeszcze dodatkowego szlifu. Mobilne funkcje online ŠKODA Connect stanowią obecnie doskonałe uzupełnienie urządzeń Infotainment, oferując nawigację, informacje, rozrywkę i niesienie pomocy. Dzielą się na dwie kategorie: funkcje Infotainment Online służą do informacji i rozrywki, funkcje Care Connect służą pomocą i wsparciem a także umożliwiają zdalny dostęp do samochodu. Za pośrednictwem nowego portalu ŠKODA Connect funkcje te są także dostępne na własnym komputerze klienta: tu może on skonfigurować będące do dyspozycji usługi oraz przesłać do auta cele, trasy i punkty użyteczności. W rejestracji i uaktywnieniu konta na portalu wspiera go dealer ŠKODY.

Jedną ze szczególnie ciekawych funkcji w zakresie Infotainment Online jest informacja online o ruchu drogowym w czasie rzeczywistym, która na wybranej trasie pokazuje bieżący stan ruchu drogowego, a w przypadku zatoru proponuje odpowiednie ominięcie. Dzięki usługom ceny paliw, wolne miejsca parkingowe, wiadomości online i stan pogody kierowca otrzymuje potrzebne mu informacje. Oprócz tego, za pośrednictwem portalu ŠKODA Connect, może przesyłać do nawigacji trasy, cele podróży i punkty użyteczności (POI).

Nareszcie silnik…

Ta przydługa informacja o stylu nadwozia i wnętrza pojazdu była potrzebna aby zainteresować samochodem ŠKODA OCTAVIA. Teraz jednak przystąpmy do napędu silnikiem 1,0, czyli… elementu który mnie totalnie zniechęcił przy poprzednim teście (Test Skody Octavia kombi 1,0 – rozczarowanie).

Oczywiście model 1,0 nie jest dla miłośników szybkiej jazdy w trasie i stąd…. moja niechęć do modelu opisana w poprzednim teście . Zważywszy jednak, że nikt kto kupuje ten model nie jest dziennikarzem motoryzacyjnym pokonującym miesięcznie 5000-6000 km, należy urealnić swe wymagania do potencjalnego użytkownika.

Przyjęliśmy więc, że użytkować model będzie osoba mieszkająca na granicy miasta Kraków (ok. 4-5 km od granicy miasta), która spokojnie codziennie dojeżdża do pracy w mieście, ma do pokonania trasę ok 6-7 km do głównej trasy miejskiej i dalej ok 4 km w korkach. Tak więc zasadniczym problemem nie jest problem szybkiej jazdy, przyspieszeń i efektownych startów ze skrzyżowań, ale… spokojna i oszczędna jazda.

Nie trzeba bowiem być dziennikarze motoryzacyjnym jeżdżącym bardzo dużo, ale przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie oszczędza kilku tysięcy, żeby przez kilka lat „mordować się” z trzycylindrowym silniczkiem (OCTAVIA Ambiton 1,0 – 74 450 zł, OCTAVIA Ambiton 1,5 – 80 850 zł), warto zatem zauważyć jego zalety, podczas założonej eksploatacji dojazdów do pracy.

  • Jeżeli model ma głównie pozostać naszym samochodem do jazd do pracy, ogrom silnika i Koni Mechanicznych ma sens równy zeru.
  • Bardziej liczą się szybkość osiągnięcia temperatury pracy silnika, czyli jak szybko zacznie działać nadmuch na szyby oraz zużycie paliwa będzie najniższe.

Sprawdzanie naszej ŠKODY OCTAVIA odbywało się w okresie gdy temperatura w nocy spadała do „-2”, a w dzień osiągała maksymalnie „+5”, więc naprawdę trudno wyrokować jak będzie wyglądała jazda ciężką i dużą OCTAVIĄ (masa z kierowcą 1225 kg) w okresie zimowym, gdy temperatura przez całą dobę nie wzrośnie powyżej zera i zawsze będziemy ruszać zimnym samochodem. Niemniej obecnie testowany model (mający w trakcie testu 19 000 km) zachowywał się bardzo poprawnie. W niewielkim gabarytowo silniku jest bowiem nieduża magistrala wodna, a przez to ciecz chłodząca nagrzewa się bardzo szybko.

Dodatkowo dzięki chłodzonemu cieczą kolektorowi wylotowemu fazy rozgrzewania silnika znacznie się skróciły i silnik szybko osiąga optymalną temperaturę roboczą. Jak sprawdzaliśmy po przejeździe około 500-600 metrów (a ruszanie odbywało się od razu po uruchomieniu silnika) dmuchawa zaczynała usuwać zamglenia/zaparowania z szyb i nie potrzeba już przecierać szyby szmatką. Być może uda się sprawdzić jak model zachowuje się w okresie zimowym, gdyż zwróciliśmy się do ŠKODA Polska o udostępnienie modelu na test w czasie całej zimy.

Jeżeli chodzi o zużycie paliwa to wynosiło ono w mieście od 7,8 l/100 km do 8,5 l/100 km i uzależnione było od chwili przejazdu (rano, czy w dzień) i związanych z tym korków i temperatury.

Podczas weekendowego wyjazdu i przejazdu około 80 km (z czego ok 40 km było autostradą) zużycie paliwa wyniosło 6,8 l/100 km, przy czym warto podkreślić, że na autostradzie jechaliśmy na włączonym tempomacie 140 km/h (chwilowe spalanie pokazywało wówczas ok 4,5 l/100 km), ale kilkakrotnie sprawdzaliśmy przyrost prędkości do 160 km/h.

Styl jazdy

Jeżdżąc testową OCTAVIĄ 1,0 DSG zauważyłem jeszcze jedną prawidłowość: preferencje jazdy kierowcy. Jak wielokrotnie pisałem, jazda hybrydą Toyoty wymaga odpowiedniego nastawienia kierowcy, gdyż energiczne naciskanie na pedał gazu nie ma sensu. Najważniejsze jest wówczas „żeglowanie”, czyli wykorzystywanie swobodnego ruchu rozpędzonego pojazdu, gdyż tylko to zapewnia oszczędną jazdę. Nie inaczej jest w przypadku testowanej OCTAVII. W tym przypadku także znacznie korzystniej jest wykorzystywać „żeglowanie” niż energicznie deptać pedał gazu. Ponieważ obecnie właśnie taki styl jazdy przyjąłem, OCTAVIA 1,0 ukazała mi się w nieco innym świetle niż wspomniany wcześniej test.

Mamy nadzieję, że uda nam się zaprezentować test samochodu OCTAViA 1,0 przez całą zimę, gdyż mieszkanie w okolicy Świątnik Górnych (380 m npm) i codzienny dojazd około 14 km do Krakowa (230 m npm) drogą prowadzącą kilkakrotnie zjazdami i podjazdami da dokładny obraz eksploatacji samochodu.

Dla kogo?

Jak wspomniałem powyżej, nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi tego samochodu aby jeździć nim głównie na trasie. Jednakże gdy ma to być jedyny samochód w rodzinie i jeździ dużo głównie w mieście, jest to interesująca oferta. Mamy bowiem samochód duży, wygodny, pakowny i umożliwiający spokojną (nie szybką i szaleńczą) jazdę na wakacje z prędkościami wystarczającymi aby spokojnie podróżować, a przy tym mamy umiarkowane zużycie paliwa.

Jeżeli ŠKODA Polska wyrazi zgodę na „zimowy test” przygotujemy serię kilku odcinków, w których zaprezentujemy codzienną eksploatację, jaką dokonuje przeciętny Kowalski,

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski/ zdj testowanego samochodu pochodzą z serwisu Skoda Polska


 

 

 

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?