Test Lexus RX 450h – duża hybryda…

W języku polskim słowo „DUŻY” ma dwa znaczenia. Pierwsze to określenie fizycznych wielkości przedmiotu. Drugie służy zaś do podkreślenia wartości czy idei. W przypadku tego Lexusa RX450h  obydwa te określenia są jak najbardziej adekwatne.

Duży Amerykański rozmiar

Amerykanie to naród który wszystko ma największe. Porcja frytek w McDonald’s jest większa niż w Europie, stek zamówiony w barze zajmuje całą powierzchnię talerza, a coca cola kupowana w kubku jest dwa razy większa niż u nas. Nie powinno zatem dziwić, że także samochody są tam większe niż w Europie. O ile u nas sukcesy święcą modele o wielkości średniej (minvany, czy SUVy klasy BMW X3), w USA najpopularniejsze są ogromne VANy (Cadilac Escalade, czy Chrysler Grand Voyager), ogromne pick up’y (jak chociażby słynny Dodge Ramm 3500) i ogromne SUVy (Jeep Grand Cherokee, Audi A7, czy BMW5). Oczywiście w Europie także jest grupa osób szukająca „rozmiaru USA”, ale nie jest to popualcja mogąca zmienić fakt, że Europejczycy wybierają wersje mniejsze. To dlatego LEXUS zaproponował w Europie zarówno -doskonale sprzedającego się również w Polsce-model Lexus NX i święcący sukcesy na rynku Amerykańskim model Lexus RX.

170 cm wysokości, 190 cm szerokości, koła 235/55R20 i masa 2100 kg – to nie jest zabaweczka

Właśnie model RX mamy okazję dzisiaj zaprezentować w redakcyjnym teście.

DUŻY, bo gabarytowo nie jest to mały samochód

Lexus RX ma taką samą wysokość jak poprzedni model który w latach 2008-2015 zdobył dużą popularność na całym świecie (wysokość w testowej wersji RX 450h to 1690 mm). Ma też nieco większą (o 10 mm) szerokość całkowitą (1895 mm), ale jest za to dłuższy aż o 120 mm (4890 mm). Także rozstaw osi zwiększono o 50 mm do 2790 mm, co pozwoliło na uzyskanie większej ilości miejsca dla nóg przy zachowaniu tej samej wielkości przestrzeni bagażowej. Należy dodać, że prześwit auta jest większy o 10 mm od poprzedniego modelu i obecnie wynosi 195 mm.

DUŻY wizualnie, bo zabiegi stylistyczne działają na wyobraźnie

W celu uzyskania bardziej „muskularnego” i „atletycznego” wyglądu RX, przednie i tylne nadkola błotników, zwężające się ku końcom, zostały agresywnie wyprofilowane; romboidalne uformowanie nadwozia „płynącego” od wciętej osłony chłodnicy aż po drzwi bagażnika sprawiło, że auto jest niezwykle wyrafinowane stylistycznie. „Wyrzeźbiona” linia oddzielająca część dachową od części dolnej nadwozia potęguje efekt trójwymiarowości, biegnąc znad lamp tylnych wzdłuż boków pojazdu poprzez strefę drzwi/okien bocznych i harmonijnie oddzielając reflektory od klepsydrowej osłony chłodnicy. Wszystko to sprawia, ze nawet jeśli RX stoi w miejscu, powstaje wrażenie dynamicznego ruchu.

Obręcze stylizowane na turbinę o średnicy 20 cali to… STANDARD

Nowemu wzornictwu nadwozia towarzyszy szereg zmian konstrukcyjnych, takich jak zwiększenie średnicy opon i tarcz kół oraz zastosowanie felg w kształcie turbiny (koła w wersji testowej to 235/55R20), zwiększenie rozstawu osi, czy nieznaczne obniżenie dolnej krawędzi przedniego zderzaka. Ponadto przednie słupki zostały obecnie cofnięte w celu wyraźniejszego zaznaczenia krzywizny szyby czołowej, natomiast słupki tylne są mocniej pochylone przy jednoczesnym zwiększeniu przestrzeni wnętrza. Wymienione cechy nadwozia zapewniają Lexusowi RX szerszą, bardziej „atletyczną” i wyrazistą sylwetkę, nawiązującą w większym stopniu do dzisiejszych trendów.

DUŻE wnętrze, DUŻY komfort

Otwieramy zatem drzwi i… naszym oczom ukazuje się jasna skórzana tapicerska doskonale kontrastująca z ciemnym nadwoziem. Poza tym jest to klasyczny model RX, czyli ogromna przestrzeń pasażerska i ogromny komfort (a poprzednią generacją miałem okazję testować kilkakrotnie, więc wiem o czym mówię). Wprawdzie różnice między aktualną wersją a poprzednikiem na pierwszy rzut oka są niezauważalne, gdyż otacza nas luksus, komfort i styl Bizancjum, ale… nastąpiły pewne zmiany w zabudowie wnętrza. Fotele w pierwszym rzędzie zapewniają obniżoną o 19 mm pozycję siedzącą, a tym samym pozwalają na zachowanie komfortowej przestrzeni ponad głowami kierowcy i pasażera. Skorygowane zostało również położenie koła kierownicy, poprzez zmniejszenie kąta pochylenia kolumny o 2 stopnie oraz przysunięcie samego koła bliżej kierowcy. Zmiana ta umożliwiła zajęcie wygodnej, ale bardziej sportowo ukierunkowanej pozycji za kierownicą, co niewątpliwie docenią wszyscy entuzjaści szybkiej jazdy.

Ciemny kolor nadwozia i skórzana tapicerka w jasnym kolorze…

Ponieważ wielkość kabiny została zoptymalizowana przy założeniu, że auto ma on luksusowo przewozić 5 osób, w aktualnie oferowanym RX obniżenie tylnej części podłogi pozwoliło na zaoferowanie pasażerom tylnych siedzeń komfortu porównywalnego z flagowym sedanem – Lexusem LS. Oczywiście fotele przednie mają elektryczną regulację ustawienia i podparcia kręgów lędźwiowych. Także pochylenie oparcia tylnej kanapy (dzielone 1/3 – 2/3) można regulować elektrycznie przyciskami na zewnętrznych częściach siedzisk.

Dzięki zwiększonemu rozstawowi osi w nowym RX, ilość miejsca na nogi siedzących z tyłu powiększyła się bez uszczerbku dla pojemności przestrzeni bagażowej i nadal wynosi ona 535 litrów. Dodatkowo na prawe ściance bagażnika mam dwa przyciski, dzięki którym możemy od strony bagażnika złożyć oparcie tylnej ławki. W tym wypadku przestrzeń bagażowa wzrasta do 1620 litrów. Oczywiście zgodnie z aktualnymi trendami zastosowano funkcję inteligentnego otwierania drzwi bagażnika. Tyle tylko, że w odróżnieniu od innych producentów, klapę uchylamy nie poprzez ruch stopy pod zderzakiem, ale poprzez przyłożenie dłoni w okolicy emblematu marki na klapie bagażnika. Funkcja wykrywa również dotknięcie łokciem, a nawet działa w przypadku dotknięcia miejsca nad emblematem dłonią w rękawiczce.

DUŻE ułatwienia, czyli ergonomia na co dzień

Kierowca rozpoczynając jazdę powinien być skupiony na drodze, a wszelkie zmiany nastaw powinny być szybkie i intuicyjne. Stąd też sekcje sterowania zestawem audio i klimatyzacją zostały w sposób czytelny od siebie oddzielone w celu ułatwienia obsługi. System audio wyposażony został w ekskluzywne pokrętła wykonane z maszynowo obrabianego aluminium, które są praktyczniejsze, przyjemniejsze w dotyku i wyglądają niezwykle stylowo.

Spośród nowych udogodnień zastosowanych w obrębie konsoli środkowej należy wymienić slot karty Micro SD zwiększający funkcjonalność w zakresie obsługi mediów zewnętrznych, wygodną kieszeń boczną dostępną z fotela pasażera, w której można przechowywać tablety i drobne akcesoria komputerowe, bezprzewodową ładowarkę do urządzeń przenośnych znajdującą się w sekcji schowka u podstawy konsoli, pierwszy w świecie uchwyt na napoje z pionową regulacją za pomocą przycisku, w którym można przewozić wysokie, plastikowe butelki, niskie kubki jednorazowe, puszki z napojami, itd.

Nawet analogowy zegar umieszczony w górnej części konsoli środkowej odzwierciedla stylowy klimat wnętrza RX, zapewniając jednocześnie doskonałą funkcjonalność. Jego wygląd przywodzi na myśl wyroby zegarmistrzowskie z najwyższej półki; tarcza zegara została udoskonalona w sposób zapewniający lepszą czytelność dla kierowcy i pasażerów.

Niewinnie wyglądający joystick, jest centrum zarządzania…

Oczywiście zgodnie z nowymi osiągami ergonomii, deska rozdzielcza wyposażona jest w wyświetlacz projekcyjny typu HUD (Heads Up Display), którego ekran rzutowany jest na szybę czołową. Jeżeli kogoś w danej chwili rozprasza ten system, może go wyłączyć przyciskiem z lewej strony kierownicy.

Również pełnowymiarowy ekran o przekątnej 12,3”, umieszczony w desce rozdzielczej, zapewnia znakomitą czytelność i funkcjonalność, zarówno podczas przewijania menu, korzystania z nawigacji, jak i obsługi multimediów. Do jego obsługi służy joystick umieszczony a konsoli między fotelami, wykorzystujący opracowaną przez firmę Lexus koncepcję komunikacji człowiek-maszyna (Human Machine Interface – HMI). Pozwala to kierowcy na maksymalne skupienie uwagi na drodze dzięki łatwości i intuicyjności sterowania.

DUŻA hybryda 450h

Wielokrotnie pisałem, że napęd hybrydowy mnie nie przekonuje. Ponieważ z reguły jeżdżę na trasach wykorzystanie tego napędu, jako super oszczędnego, jest raczej dyskusyjne. Zamiast więcej czasu pracować z napędem od silnika elektrycznego, który wskutek jazdy bez dodawania gazu, czy podczas hamowania ma doładowuje baterie, będącego jego źródłem zasilana, częściej używam silnika spalinowego. Ten zaś jest tak mały, że aby jechać na trasie musimy go „żyłować”, przez co nie ma niskiego spalania, ani komfortu akustycznego. Jednakże to wszystko nie dotyczy testowanego Lexusa 450h.

Otwieram maskę, a tam… wszystko zabudowane, osłonięte, niewidoczne

Dysponujący dużym zapasem mocy 3,5-litrowy silnik V6 z bezpośrednim wtryskiem, pracujący w hybrydowym układzie napędowym osiąga moc 263 KM przy 6000 obr/min oraz moment obrotowy 335 Nm przy 4600 obr/min. Już sama jednostka spalinowa wystarczy do satysfakcjonującej pracy modelu (drugi model znajdujący się w ofercie handlowej to benzynowy RX 300 wyposażony w silnik o mocy 238 KM). Jednakże w przypadku testowanego pojazdy w układzie napędowym dodano silnik elektryczny o mocy 68 KM i momencie obrotowym 139 Nm. W efekcie moc całkowita hybrydowego układu napędowego -czyli silnika spalinowego i elektrycznego- wynosi 313 KM (w hybrydzie niemożliwe jest proste zsumowanie mocy obu jednostek), a to zapewnia czas rozpędzania -ważącego 2,1 tony kolosa- od 0 do 100 km/h tylko 7,7 sek

Hybrydowy układ napędowy w Lexusie RX stanowi, najbardziej zaawansowaną odsłonę układu Lexus Hybrid Drive. Jego główne elementy oraz systemy sterowania zostały przekonstruowane i ulepszone, tak aby zapewnić wiodące w klasie zużycie paliwa, minimalny poziom emisji zanieczyszczeń oraz doskonałe zachowanie pojazdu na drodze.

Układ napędowy wyposażony jest w przednią przekładnię napędową układu hybrydowego charakteryzującą się nowymi rozwiązaniami, do których należą chłodnica oleju (chłodzona cieczą) poprawiająca chłodzenie silnika oraz wstępnie obciążony mechanizm różnicowy zapewniający lepsze osiągi i stateczność jazdy na wprost. Tylna przekładnia napędowa (bo model ma napęd na cztery koła), w której połączono silnik elektryczny z reduktorem, pracuje w nowym układzie trzech wałków oraz ma obudowę i pokrywę wykonane z aluminium w celu zmniejszenia masy. Dzięki tym modyfikacjom, układ Lexus Hybrid Drive pozwala na osiągnięcie wiodącej w klasie dynamiki jazdy, poziomu głośności i zużycia paliwa. Ulepszono również działanie funkcji sterujących silnika elektrycznego napędzającego tylną oś w układzie E-Four, dzięki czemu poprawie uległa dynamika reakcji układu podczas przyspieszania na zakrętach.

DOBRA jazda to nieprawda. Jazda jest doskonała

Jednakże hybryda w Lexusie RX to nie tylko możliwości pędzenia na trasie. Jak sprawdzaliśmy podczas testu model fantastycznie zachowuje się autostradach (cisza w kabinie, doskonała stabilność jazdy, rewelacyjna dynamika), ale na uwagę zasługuje także ekonomiczna jazda w mieście. Do wyboru jakim samochodem chcemy podróżować służy układ wyboru trybu jazdy, włączany pokrętłem na konsoli między fotelami.

O aktualnym przepływie energii i wyborze trybu jazdy informuje ogromny centralny wyświetlacz 

Ustawienia właściwe dla poszczególnych trybów dotyczą regulacji siły tłumienia układu zawieszenia, dopasowania mocy silnika, mapowania przepustnicy oraz modyfikacji innych kluczowych parametrów silnika i podwozia. Do wyboru mamy kilka trybów, a odpowiedni wybór jest chwilowi wskazany na wyświetlaczu centralnym (dodatkowo włączając Sport ekonomizer na desce rozdzielczej staje się obrotomierzem). Te tryby pracy to:

  • Tryb „ECO” ogranicza wydatkowaną moc silnika, dynamikę reakcji przepustnicy oraz działanie układu klimatyzacji w celu zmniejszenia zużycia paliwa.
  • Tryb „NORMAL” zapewnia równowagę między dynamiką silnika a oszczędnością paliwa (w obu trybach „ECO” i „NORMAL” priorytetem nastaw zawieszenia jest komfort).
  • W trybie „SPORT” kierowca traktowany jest bardziej „wyczynowo” dzięki bardziej dynamicznej reakcji przepustnicy i lepszemu przyspieszeniu, z jednoczesnym zwiększeniem wyczucia elektrycznie wspomaganego układu kierowniczego (EPS).

Ponieważ w testowym pojeździe była korekcja sztywności zawieszenia tryb „SPORT” zastąpiony jest trybami „SPORT S” i „SPORT S+”:

  • Tryb „SPORT S” pozwala na jeszcze bardziej dynamiczną jazdę, z „agresywnym” mapowaniem przepustnicy i szybszej reakcji układu napędowego
  • „SPORT S+” oferuje parametry układu napędowego trybu „SPORT S”, większe wyczucie elektrycznie wspomaganego układu kierowniczego (EPS) oraz sztywniejsze zawieszenie, zapewniające doskonałą przyczepność na zakrętach.

Oczywiście jak w każdej hybrydzie, RX 450h dysponuje również ustawieniem „EV DRIVE”, który umożliwia jazdę wyłącznie w trybie elektrycznym, z całkowicie wyłączonym silnikiem benzynowym.

W czasie testu, wybierając program SPORT S+ samochód stawał się prawdziwym sportowcem, a  sztywność zawieszenia pozwalała tym ważącym ponad 2 tonem kolosem o szerokości blisko 2 metrów i długości prawie 5 metrów „tańczyć na slalomie między słupkami”. Jak sprawdzaliśmy na górskich serpentynach sztywność zawieszenia i koła o wymiarze 235/55R20 dawały pewność, że ten samochód nie wypadnie z trasy nawet przy bardzo szybkim pokonywaniu zakrętów (oczywiście w granicach rozsądku gdyż jak mówił Jan Kobuszewski „praw fizyki Pan nie zmienisz…”).

Niewinnie wyglądające pokrętło było mózgiem zmieniającym Lexusa RX z Dr Jekyl w Mr Hyde

Niestety taka „ułańska fantazja” była okupiona zużyciem paliwa wynoszącym ok 12,5-14 l/100km. Podczas normalnej jazdy (normalnej dla takiego modelu, czyli szybszej niż w wielu innych testówkach) zużycie wyniosło „tylko” ok 10 l/100 km. Jest to oczywiście znacznie więcej niż wskazują dane katalogowe (5,3 l/100 km), ale jak na wielkość samochodu i prędkość jazdy, osobiście zużycie uważam za zadawalające.

Przyznam też, że mimo najszczerszych chęci nie udało mi się trasy ok 50 km przejechać ze zużyciem średnim poniżej 7,5 l/100 km. Zapewne ucząc się pokory i umiejętności jazdy hybrydą 450h byłaby szansa jeszcze obniżyć trochę zużycie, ale… chyba nikt kto kupuje samochód za 440 000 zł (Lexus RS 450h Prestige) nie skupia się głównie na oszczędności 3 l/100 km czyli ok 15 zł na 100km przebiegu.

Dla kogo?

To jest samochód duży i z pewnością jego żywiołem jest trasa. Przemawia za tym zarówno komfort podróżowania (wygoda i cisza bez względu na prędkość), jak i gorsze prowadzenie na wąskich drogach (wiele razy musiałem zjeżdżać na bok, aby jakiś młody gniewny w starym BMW nie przerysował mi samochodu). Ponadto jest to ewidentnie model dla osób o dochodach z górnej półki, gdyż ubezpieczenie, czy koła zimowe są poza zasięgiem przeciętnego zjadacza chleba. Zatem dla osób z odpowiednio wypchanym portfelem pozostaje tylko wybór Audi, BMW, Lexus, czy Mercedes???

Na szczęście nie mam takiego dylematu w jaki samochód ulokować 400 000 zł

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

Chcesz wkroczyć w świat LEXUSA skontaktuj się z naszymi partnerami

 

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?