Test SEAT Alhambra – władca przestrzeni przyjaciel rodziny

Czy istnieje samochód idealny dla całej rodziny? Inżynierowie z Martorell znaleźli odpowiedź na to pytanie projektując nowego, dynamicznego vana SEAT-a. Oni sami są rodzicami, więc wiedzą, czego potrzebuje każda rodzina. Tak narodził aktualnie oferowany SEAT Alhambra!

Nowy SEAT Alhambra to m.in. odświeżony design – nowe tylne światła z technologią LED, które zwiększają atrakcyjność i bezpieczeństwo, zmodyfikowana atrapa chłodnicy czy inne wzory felg. Wewnątrz rodzinny van wyróżnia się nowym podejściem do wykończenia i jeszcze większym przywiązaniem do szczegółów. Nowo zaprojektowana kierownica, nawiązująca do modelu Leon, poprawia komfort prowadzenia, a odświeżone wersje wyposażenia (Reference, Style i Style Advanced, oraz prezentowana sportowa FR Line) zostały optymalnie dostosowane do wymagań Klientów. Ale zacznijmy od początku…

Samochody VAN to styl który narodził się w USA i stamtąd dotarł do Europy. Oczywiście w USA gdzie są ogromne przestrzenie, szerokie drogi, a paliwo kosztuje tyle co woda mineralna, samochody VAN miały doskonałe warunki rozwoju. W Europie było nieco gorzej.

Jako pierwszy na Starym Kontynencie zadebiutował w roku 1984 Renault Espace. W gazetach i telewizji zachwycano się wówczas nowatorską stylizacją i niespotykanym komfortem wnętrza (przypominam to czas produkcji Mercedesa 123 „beczka”, Opla Ascona, Renault 18, kanciastego VW Passat B2, a dopiero rok wcześniej pokazano „nowatorską bryłę” Audi 100 C3 „cygaro”). Ten zachwyt dziennikarzy nie przełożył się jednak na fascynację klientów, gdyż model nie spotkał się z dużym zainteresowaniem na rynku. Jak stwierdzili wówczas inny producenci: w Europie nie nadszedł jeszcze czas na takie modele. Dopiero dziesięć lat później zaprezentowano pierwsze modele konkurencji (Citroen Evasion, Peugeot 806, Lancia Zeta, Fiat Ullyse), a nieco później, w roku 1996, do rodziny europejskich VAN-ów dołączyły Ford Galaxy i VW Sharan oraz SEAT Alhambra Nie oznacza to bynajmniej, ze w Europie rozpoczął się ogromny popyt na takie samochody. Po prostu dostrzeżono ich zalety i była grupa osób zainteresowana takimi produktami. Szybko też okazało się, że doskonałą pozycję handlową mają Volkswagen Sharan i Seat Alhambra, które nie tylko oferowały nadwozie w stylu VAN, ale także –mający na rynku w Europie ogromne znaczenie- uniwersalny silnik diesel TDI.

Alhambra pierwszej generacji przechodziła wprawdzie stylistyczne zmiany kosmetyczne i wprowadzano nowe rozwiązania technologiczne, niemniej przetrwała bez zasadniczych zmian konstrukcyjnych do roku 2010. Wtedy do na drogi wyjechała Alhambra drugiej generacji, która wyraźnie urosła i zmężniała.

Nowy styl – dynamiczna linia

Druga generacja modelu Alhambra ma oczywiście jednobryłowe nadwozie, ale w stosunku do poprzednika zmieniono proporcje bryły: z wartością 4,85 metra Alhambra jest o 22 centymetry dłuższa od poprzednika. Zwiększyła się również szerokość (mierzona na wysokości klamek przednich drzwiach) o 9,2 centymetra i wynosi teraz 1,9 metra. Jednocześnie obniżyła się wysokość VANa o 1,2 centymetra do 1,72 metra. Rezultatem są fascynująco współgrające proporcje i zdradzający siłę ogólny wygląd.

Koncepcja wnętrza

Opracowano też zupełnie nową konfigurację wnętrza. Do wyboru są wersje z pięcioma lub –prezentowana w teście- siedmioma miejscami siedzącymi .

Jedną z wielkich zalet samochodu VAN jest wygodna, wyprostowana pozycja siedząca kierowcy i podróżującego z przodu pasażera. W aktualnie oferowanym modelu Alhambra nie dość, że udało się zwiększyć ten komfort, to pozycja siedząca, przy prawie identycznej wysokości fotela, jest teraz również bardziej sportowa. Jest to szczególnie odczuwalne w wersji FR Line, którą mamy okazję prezentować. W połączeniu z kokpitem o wyjątkowo przejrzystym układzie oraz pozycjami środkowego podłokietnika i dźwigni zmiany biegów, gwarantuje to optymalną ergonomię obsługi w każdych warunkach.

Drugi rząd siedzeń stanowią trzy pojedyncze fotele, przesuwane do przodu i do tyłu o 160 milimetrów. Oferują one znacznie lepsze podparcie ud, również ze względu na podwyższoną o 58 milimetrów wysokość siedzisk. Wysokość wewnętrzna pozostała na tym samym poziomie. Indywidulny komfort zapewnia też zmienna pozycja oparcia. Co ważne dla rodzin, dwa zewnętrzne fotele można zamówić ze zintegrowanymi fotelikami dla dzieci, które gwarantują małym pasażerom optymalne bezpieczeństwo i komfort. Ich siedziska (widoczne na zdjęciach) unoszone są specjalnym mechanizmem, a boki zapewniają dobre trzymanie boczne. W testowym modelu prezentowany jest dodatkowo specjalny zagłówek, sprawiający wrażenie „kokonu bezpieczeństwa”.

Aby zająć miejsce na dwóch fotelach w trzecim rzędzie (opcja za 3000 zł), które normalnie schowane są w bagażniku, należy przesunąć skrajny fotel w drugim rzędzie do przodu i dzięki temu odsłonięty jest dostęp do tyłu.

Fotele drugiego rzędu mają nie tylko oparcie pozwalające na wygodną pozycję, ale mogą też zostać złożone. Aby otrzymać płaską podłogę wystarczy uchwytem odblokować każdy fotel osobno i położyć oparcie na siedzisku w formie „kanapki”.

Przestrzeń bagażowa

W przypadku przewozu pasażerów na kanapie drugiego rzędu i schowanych fotelikach trzeciego rzędu, przestrzeń bagażowa jest ogromna. Mamy bowiem płaską powierzchnię o długości 1,3 metra., a pojemność przy załadowaniu do wysokości okien wynosi aż 700 litrów. Dzięki łatwej do zamontowania siatce oddzielającej bagażnik można załadować Alhambrę po sam dach nie stwarzając zagrożenia dla pasażerów. Pojemność wzrośnie wtedy do 1000 litrów.

Po złożeniu foteli tylnych (przypominam, że każde składamy indywidualnie, więc możemy modyfikować ilość pasażerów i wielkość kufra co pokazano na zdjęciach) powstaje płaska powierzchnia która – zmierzona do oparć przednich foteli – ma długość 2,1 metra. Przy takim maksymalnym powiększeniu przestrzeni bagażowej pojemność wynosi ponad 2.400 litrów, przy załadowaniu po dach. Bagaż może być bezpiecznie unieruchomiony przy użyciu nowego systemu zarządzania ładunkiem. Składa się on z dwóch przesuwnych szyn teleskopowych zamocowanych w bocznych ścianach oraz z siatki. System ten obejmuje także inne elementy mocujące, które zabezpieczają na przykład torby ustawione przy bocznych ścianach.

Eleganckie wnętrze

Otwieramy drzwi naszego testowego Seata i…lepiej nie trzeba. Całe wnętrze wykonane jest w ciemnym kolorze, siedzenia mają tapicerkę będącą połączeniem skóry i Alcantary (wg mnie najlepsze rozwiązanie w samochodzie, ze względu na solidność i łatwe w utrzymaniu skórzane obszycie boków i centralną część z Alcantary, która nie reaguje na mróz i wysoką temperaturę), szklany dach z elektryczną jasną zasłoną dodatkowo rozświetla wnętrze, a elektrycznie otwierane drzwi boczne potwierdzają ponadprzeciętny styl modelu. Warto tu zauważyć, że drzwi tylne możemy otworzyć elektrycznie naciskając przycisk na pilocie (np. gdy zbliżamy się z pasażerami do samochodu), poprzez delikatne pociągnięcie za klamkę na drzwiach (otwarcie i zamknięcie z wnętrza jest realizowane przyciskiem na słupku) lub poprzez przytrzymanie przycisku na konsoli środkowej (gdy kierowca otwiera drzwi wsiadającym pasażerom). Model testowy posiadał też w standardzie klimatyzację automatyczną trzystrefową Climatronic, z indywidualnym panelem sterowania w drugim rzędzie.

Z zakresu bezpieczeństwa SEAT Alhambra posiada nowej generacji systemy multimedialne SEAT Easy Connect, Automatyczny System Hamowania Pokolizyjnego czy czujnik martwego pola. Nowością jest także adaptacyjne zawieszenie DCC (włącznik na konsoli środkowej), pozwalające na zmianę modelu z komfortowego VANa na… VANa o sportowych aspiracjach, doskonale trzymającego się na zakrętach.

Nowe systemy asystujące kierowcy.

O najwyższym poziomie technicznym Alhambry świadczą też nowe systemy służące bezpieczeństwu i komfortowi. Na pokładzie samochodu seryjnie montowany jest system automatycznego hamowania po kolizji (system Multikolizyjny). Dodatkowo w testowym modelu były systemy oferowane w ramach wyposażenia dodatkowego. M.in. dostępny był system Front Assist monitorujący otoczenie wokół samochodu i ostrzegający kierowcę, gdy jego pojazd za bardzo zbliży się do auta jadącego z przodu, a w razie potrzeby powodujący przyhamowanie samochodu. Funkcja awaryjnego hamowania w mieście (City Emergency Braking), będąca częścią systemu Front Assist, powoduje z kolei automatycznie pełne hamowanie samochodu, jeśli ten porusza się z prędkością do 30 km/h i grozi mu kolizja. W dużym vanie SEATA dostępny był też aktywny tempomat z systemem automatycznej regulacji odstępu od poprzedzającego pojazdu (ACC), a elektryczny hamulec postojowy ma seryjną funkcję Auto-Hold, zapobiegającą toczeniu się pojazdu podczas ruszania lub postoju.

Doskonałym rozwiązaniem są także systemy „Light Assist” i „Line Assist”. Dzięki pierwszemu, kierowca nie musi pamiętać o zmianie świateł drogowych na mijania (i odwrotnie). System, dzięki kamerze rozpoznającej pojazdy jadące z naprzeciwka, automatycznie przełącza światła, co zapobiega oślepianiu innych uczestników ruchu. Drugi zaś, dzięki zainstalowanej z przodu pojazdu kamerze, poddaje stałej kontroli obrany tor jazdy. System reaguje np. na przekroczenie linii wydzielającej pas ruchu, przekazując delikatne ruchy naprowadzające pojazd na tor jazdy. W efekcie auto bez problemu utrzyma się więc na drodze nawet bez reakcji kierowcy. Puszczenie kierownicy na kilka sekund spowoduje jednak informację o wyłączeniu systemu, jeżeli kierowca nie przejmie sterowania pojazdem (wystarczy dotknąć koła kierownicy)

A jazda tak dużym modelem?

Jak wspomniano, na w pierwszej fazie rozwoju typoszeregu właśnie wielkość pojazdu była główną przyczyną braku akceptacji na rynku europejskim. Od tego czasu samochody jednak znacznie urosły (przykładowo Ascona z roku 1985 miała długość/szerokość – 436/167 cm, a obecnie jej następca Insignia ma 489/186 cm), a dodatkowo układy jezdne i napędowe zostały bardzo unowocześnione. W efekcie mimo wielkości modelu kierowca nie ma problemów z opanowaniem pojazdu na wąskiej -nawet krętej- drodze, a jazda w mieście nie jest bardziej uciążliwa niż samochodem segmentu D (biorąc pod uwagę wysokość siedzenia, można zaryzykować stwierdzenie, że jest nawet łatwiej kierować tym modelem w mieście). Jednakże prawdziwym żywiołem tego modelu jest trasa.

Prezentowany na zdjęciach model miał silnik wysokoprężny o mocy 183 KM i momencie obrotowym – stałym od 1750 do 3500 obr/min – 380 Nm. Jeżeli dodamy do tego, iż model miał dwusprzęgłową skrzynie DSG dzięki której zmiana przełożeń jest szybsza niż w manualnej, to fakt przyspieszenia wynoszącego 8,9 sek nie powinien nikogo dziwić. Jednakże ani płynność i szybkość zmiany przełożeń, ani energiczna jazda z prędkością podróżną 150 km/h, ani deklarowana prędkość maksymalna wynosząca 213 km/h nie były takim zaskoczeniem jak zużycie paliwa. Testowy model zużywał na trasie Warszawa-Kielce-Kraków 5,9 l/100 km (wskazania katalogowe to 4,5 l/100 km), a podczas jazd miejskich w Krakowie wskaźnik wskazywał zużycie ok 7,6 l/100 km (wg katalogu 6,7 l/100km).

SONY DSC

O ile zużycie paliwa w mieście jest uzależnione od ruchu ulicznego, choć duże oszczędności daje system Start&Stop, o tyle na trasie wszystko zależy od prędkości jazdy. Ponieważ zaś w przypadku testu, model miał okazję jechać bardzo szybko, ale też był spowalniany podczas przejazdu przez budowane drogi, uzyskanie średniego zużycia paliwa wynoszącego poniżej 6 l/100 km jest naprawdę doskonałym osiągnięciem.

Dla kogo?

Pojazd powstał jako „samochód podróżnika” i w związku z tym nie ma co zachwalać go jako idealny pojazd z innej kategorii. Model ten można wprawdzie wykorzystać także jako samochód rodzinny, czy biznesowy, ale… czy to ma sens?

Najtańsza Alhambra to koszt ponad 106 600 zł (benzynowa wersja 1,4 150 KM manual Reference), a prezentowany na zdjęciach FR Line 2,0 TDI 184 KM kosztuje ponad 170 000 zł. Za taką kwotę kupimy zaś Passata kombi 1,4 DSG z poziomem wyposażenia Comfortline za 111 900 zł (porównując z wersją najtańszą), albo najdroższego Passata Alltrack 2,0 TDI 240 KM za 16 300 zł (gdybyśmy rozpatrywali konkurencję dla wersji testowej). Te dwa modele z pewnością bardziej zaś można „dopasowywać” do innych segmentów. Tak więc Alhambra to przede wszystkim idealny model na długie trasy.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?