12 aut na Monterey Car Week, obok których nie można przejść obojętnie

Palące kalifornijskie słońce, tłumy koneserów najlepszej motoryzacji i setki wyjątkowych, niespotykanych samochodów, wartych niejednokrotnie miliony dolarów – właśnie takie jest słynne Pebble Beach Tour D’Elegance, będące częścią Monterey Car Week. Zgodnie z tradycją również w tym roku Zachodnie Wybrzeże było miejscem głośnych, motoryzacyjnych premier – Lexusów w specjalnych wersjach, konceptów Audi, Infiniti i Mercedesa, a także nowych, drogowych modeli od BMW, Bugatti, Lamborghini i Ferrari. Oto 12 aut, które zdaniem portalu Cars.com zwróciły największą uwagę motoryzacyjnego świata.

Lexus LC Inspiration Concept

Do Pebble Beach Lexus przybył uzbrojony w dwa wyjątkowe auta. Jednym z nich był model LC Inspiration Concept. Z zewnątrz coupé wyróżnia się nadwoziem pomalowanym intensywnie żółtym lakierem Flare Yellow i dużymi, czarnymi 21-calowymi, kutymi felgami z lekkich stopów. Uwagę zwracają również dach z włókna węglowego i aktywny tylny spojler. We wnętrzu także znalazły się elementy w żółtym kolorze – boczne panele drzwi wykonane z alcantary i przeszycia na czarnej tapicerce. Pod maską Lexusa LC Inspiration Concept zamontowano dobrze znany silnik V8 o pojemności pięciu litrów i mocy 477 koni mechanicznych.

BMW Z4

Kalifornia była również miejscem premiery nowego roadstera BMW. Niemal na brzegu Pacyfiku przedstawiciele niemieckiej marki zaprezentowali BMW Z4 M40i First Edition. Auto w wyjątkowej wersji zostało pomalowane lakierem w intensywnym kolorze, nazwanym przez niemieckiego producenta mroźnym pomarańczowym. Nowe Z4 otrzymało również błyszczące obramowania, 19-calowe obręcze kół i ozdobne przeszycia we wnętrzu. Pod maską roadstera znalazł się 6-cylindrowy silnik o mocy 340 koni mechanicznych, który przez elektronicznie sterowany dyferencjał napędza tylną oś.

Acura NSX

Kolejną premierą był odświeżony model NSX przedstawiony przez Acurę, czyli amerykańską markę premium Hondy. Auto otrzymało nowy kolor Thermal Orange Pearl, zaciski hamulcowe pomalowane na czerwono, a także listwę znajdującą się tuż nad grillem w kolorze nadwozia. Ważniejsze zmiany wprowadzono pod nadwoziem – w zawieszeniu pojawiły się większe stabilizatory i twardsze tuleje. Producent przeprogramował także napęd na cztery koła, zasilany przez układ hybrydowy o łącznej mocy 580 koni mechanicznych.

Lexus UX 250h

Drugim samochodem przedstawionym przez Lexusa w Pebble Beach był nietypowy, stuningowany UX 250h. Projektem auta zajął się Clark Ishihara z firmy VIP Auto Salon. Obniżony samochód został oklejony intensywnie niebieską folią Oracal, otrzymał układ wydechowy Apexi N1-X z czterema końcówkami, amortyzatory Apexi N1 EXV i koła Vossen VFS-1, a także lip kit NIA Auto Design ABS. Co więcej, na dachu crossovera znalazło się miejsce dla roweru Lexus F SPORT Carbon Fiber Road. Ten dwukołowy pojazd powstał, by upamiętnić zakończenie produkcji Lexusa LFA, a jego konstrukcję wykonano z kompozytów zbrojnych włóknem węglowym, dokładnie takich, z jakich stworzono nadwozie legendarnego supersamochodu.

Ford GT Heritage Edition

W Kalifornii nie mogło również zabraknąć auta amerykańskiego. Rolę reprezentanta gospodarzy wziął na swoje barki Ford GT Heritage Edition. Specjalna wersja powstała, by uczcić sukcesy Forda GT40 w legendarnym wyścigu długodystansowym 24 Hours of Le Mans. Stąd malowanie w błękitno-pomarańczowym kolorze, nawiązujące do słynnych barw amerykańskiej firmy olejowej Gulf. W nadwoziu i wnętrzu nie brakuje również elementów z włókna węglowego, a zaciski hamulców, ukryte we wnętrzu 20-calowych, kutych felg, pomalowano na pomarańczowo. Samochód napędza silnik V6 twin turbo o mocy 656 KM.

Audi PB 18 e-tron

Podczas Monterey Car Week nie dało się przejść obojętnie również obok elektrycznego hipersamochodu zaprezentowanego przez Audi. 680-konny PB 18 e-tron według danych producenta przyspiesza od 0 do 100 km/h w nieco ponad 2 sekundy i przy tym dysponuje zasięgiem 500 km według normy WLTP. Auto wyposażono w karbonowe tarcze hamulcowe o imponującej średnicy 19 cali, a także nietypowe wnętrze. Znajdujące się w środku stanowisko kierowcy można przesuwać razem z pedałami i kierownicą, bowiem te są połączone z resztą pojazdu jedynie przy pomocy elektroniki. Dzięki temu na torze kierowca może zająć miejsce na środku, a następnie przesunąć fotel w bok, by zabrać pasażera. 

Bugatti Divo

Bugatti Chiron to wyjątkowo zaawansowane i astronomicznie drogie auto. Ale francuska marka postanowiła pójść dalej i zaprezentować w Kalifornii nowy model, oparty na słynnym Chironie – Divo. Stworzone z myślą o szybszym pokonywaniu zakrętów auto jest o 35 kg lżejsze od starszego brata, a przy tym jego nadwozie wytwarza o 90 kg więcej docisku aerodynamicznego, m.in. za sprawą wyraźnie większego tylnego skrzydła. Chociaż auto mocno różni się również stylistycznie, zamontowano w nim ten sam silnik W16 o mocy ponad 1500 KM. Cena Divo przekracza 21 mln złotych i mimo tak wielkiej kwoty wszystkie 40 egzemplarzy, które trafią do produkcji, znalazło już kupców. 

Ferrari 488 Pista Spider

W marcu na genewskim salonie samochodowym Ferrari zaprezentowało model 488 Pista. W USA włoski producent pokazał ten sam model w wersji Spider. Podobnie jak w odmianie zamkniętej, samochód napędza silnik V8 twin-turbo o pojemności 3,9 litra, mocy 730 koni mechanicznych i momencie obrotowym sięgającym 770 niutonometrów. Nazwa „Pista” oznacza tor wyścigowy, a auto specjalnie odchudzono, by uzyskiwało na takich obiektach jak najlepsze czasy. Warto też dodać, że Ferrari 488 Pista Spider jest 50. kabrioletem w historii włoskiej marki.

Infiniti Prototype 10

Niedawno Infiniti ogłosiło, że do 2021 roku zelektryfikuje wszystkie modele w swojej ofercie. I jakby w tym duchu japońska marka samochodów klasy premium pokazała w Kalifornii jednomiejscowy, elektryczny samochód Prototype 10. Chociaż to zdecydowanie futurystyczny koncept, stylistyką auto wyraźnie nawiązuje do samochodów z przeszłości, takich jak Porsche 550 Spyder czy Jaguar C-Type. Producent przekonuje, że samochód ma w założeniu dysponować dużą mocą, jednak na razie nie zdradza więcej szczegółów.

Jaguar E-Type Electric Conversion

Jaguar E-Type zadebiutował ponad pół wieku temu. Ale takiej wersji jeszcze nie było.

W Pebble Beach Jaguar zaprezentował model E-Type Electric Conversion. Z pozoru to piękny, brytyjski klasyk. Ale pod jego nadwoziem zamiast rzędowej szóstki kryją się baterie i zasilany przez nie silnik elektryczny. Zmiany można zauważyć we wnętrzu, bowiem zniknęły z niego klasyczne zegary, które zostały zastąpione przez cyfrowe wyświetlacze. W środku nie ma też lewarka zmiany biegów – w jego miejscu znalazło się pokrętło trybów jazdy.

Lamborghini Aventador SVJ

W Pebble Beach Lamborghini postanowiło ukraść show. Włoska marka zaprezentowała najmocniejsze auto w swojej historii – 780-konnego Aventadora SVJ, napędzanego przez silnik V12 o pojemności 6,5 litra. By okiełznać tak dużą moc, samochód wyposażono również w zaawansowany system Aerodynamica Lamborghini Attiva, który na bieżąco steruje przepływem powietrza wokół auta i w zależności od sytuacji zmniejsza albo zwiększa docisk do podłoża. Dowodem na sprawność tego systemu powinien być fakt, że auto jest obecnie najszybszym seryjnie produkowanym samochodem na Nordschleife.

Mercedes-Benz EQ Vision Silver Arrow

Mercedes również przyjechał na Zachodnie Wybrzeże z konceptem – EQ Vision Silver Arrow. Nadwozie ponad 5-metrowego, futurystycznego samochodu zostało wykonane z włókna węglowego i pokryte błyszczącym srebrnym lakierem, typowym dla sportowych i wyścigowych pojazdów Mercedesa. Całość spoczywa na kołach, z których każde liczy 168 szprych pomalowanych w miedzianozłotym kolorze. W środku jest tylko jedno miejsce i elektryczny napęd o mocy niemal 750 KM. Kierowca ma przed sobą panoramiczny kokpit 3D i dodatkowy wyświetlacz na kierownicy.

MOTOMI Magazyn/inf ComplexPR

Chcesz wkroczyć w świat LEXUSA skontaktuj się z naszymi partnerami

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?