Test Škoda Road Elite – Škodą na dwóch kółkach

Gdyby nie rower, który połączył fascynacje panów Vaclava Klementa i Vaclava Laurina, samochodowa firma Škoda zapewne by nie istniała. Ponieważ zaś obecna firma Škoda ma w swej ofercie także rowery, postanowiliśmy przetestować jeden z nich…

 

Zanim jednak rozpocznę prezentację roweru, warto przypomnieć historię powstania firmy, gdyż jest to prawdziwy „Kopciuszek Motoryzacji”. Historia zaczęła się po spotkaniu Vaclava Klementa i Vaclava Laurina. Pierwszy z nich był księgarzem, który w roku 1895 nabył niemiecki bicykl „Germania VI”. Kiepska jakość roweru sprawiła jednak, że dość szybko musiał rozpocząć jego naprawy. Opracował przy tym liczne modernizacje modelu. Z projektem tych zmian zwrócił się do firmy zajmującej się produkcją i sprzedażą bicykli, prowadzonej przez Vaclava Laurina. Wtedy to „zaiskrzyła idea stworzenia spółki”, zajmującej się produkcją rowerów. W Mlada Boleslav, gdzie mieszkali, rozpoczęto więc produkcję rowerów „Slavia”, a stały nadzór nad projektami sprawił, że każdą nowość techniczną natychmiast wprowadzano do produkcji. Efektem tego były zwycięstwa w wielu wyścigach cyklistów i pierwsze pozytywne opinie na rynku pojazdów.

Opracowując kolejne udoskonalenia bicykli, panowie wpadli na pomysł zastosowania do napędu roweru silnika spalinowego i -jak podają historycy firmy- stworzony w roku 1898 rower z silnikiem był pierwszym nowoczesnym motocyklem (faktycznie w roku 1885 motocykl zbudowali Maybach i Daimler). W roku 1901 w wyścigu szosowym Paryż-Berlin, prowadzony przez Narcisa Podsednicka motocykl tej firmy wygrał z ogromną przewagą i to rozpoczęło wielką ekspansję na rynku.

W roku 1905 panowie Laurin i Klement rozpoczęli wprowadzać kolejną inwestycję. Tym razem był to czterokołowy pojazd –„Voiturette Laurin&Klement”. Dobra pozycja na rynku rowerów i motocykli była oczywistą „wejściówką” do świata automobilizmu, a ponieważ zamówienia spływały szybciej niż możliwości finansowe, postanowiono poszukać kapitału i nowych możliwości. W tym celu w roku 1907 powołano spółkę akcyjną. Dzięki założeniu spółki akcyjnej i napływie kapitału firma mogła sobie pozwolić na ściągnięcie najlepszych konstruktorów, techników, kierowców, sportowców, czym podnosiła swój wizerunek i wkrótce Spółka Laurin&Klement stała się poważnym graczem światowym.

A skąd Škoda?

 W roku 1925, gdy świat opanowywał kryzys gospodarczy, akcjonariusze L&K wyrazili zgodę na fuzję z drugą największą czechosłowacką spółką: Škodą założoną w Pilznie przez inżyniera Emila Škodę. W efekcie w roku 1926, podczas Międzynarodowej Wystawy Samochodowej w Pradze, fabryka Samochodów z Mladá Boleslav zostaje przedstawiona publiczności pod nową nazwą Škoda. Pomimo zmiany nazwy firmy z Laurin & Klement na Škoda, twórcy – Vaclav Laurin i Vaclav Klement – nadal pełnili swoje funkcje w nowej spółce. Dlatego też można powiedzieć, że Škoda w pełni kontynuuje dzieło stworzone przez Laurina i Klementa.

Po tym wstępie obrazującym jak bardzo ważne są dla firmy Škoda rowery, możemy już spokojnie przystąpić do prezentacji testowanego bicykla.

W centrali zaproponowano mi test roweru szosowego. Szybko sprawdziłem więc w ofercie cennikowej dostępny model. Była to szosówka wykonana z aluminium, wyposażona w przerzutki Shimano SORA. Ot przeciętny rower klasy średniej niższej. Jakież było jednak moje zdziwienie, gdy odbierałem rower. Z moim wyobrażeniem zgodne było tylko jedno – to była szosówka. Poza tym jednak nic się nie zgadzało z oglądanym w katalogu modelem. To była bowiem klasa PREMIUM.

Wyprofilowanie ramy nawiązywało do najnowszych rowerów startujących w profesjonalnych wyścigach. Rama i widelec wykonane zostały z włókien węglowych, zarówno przednia jak i tylna przerzutka były klasy Shimano 105, a dodatkowo model miał hydrauliczne hamulce tarczowe. Jedyne co zakłócało tę idealną formę były pedała platformowe, a nie zatrzaskowe, kupione aby testów mógł dokonać każdy chętny, a nie tylko osoby mające buty kolarskie z zapięciami SPD.

Po przyjeździe do domu i zmontowaniu roweru (odebrałem „nówkę” w foliach ochronnych z nie napompowanymi kołami) sprawdziłem wagę roweru – wynosiła 8,5 kg.

W trasę wyjechałem następnego dnia i… trochę przerosły mnie moje marzenia. Faktycznie rama zapewnia doskonałe warunki jezdne, każde naciśnięcie na pedał od razu skutkuje przyspieszeniem, zmiana przełożeń jest płynna, hamulce działają perfekcyjnie, tylko… moja kondycja nie współgrała z rowerem.

Kaseta jedenastu zębatek z tyłu o ilości zębów od 11 do 28 i blaty z przodu 50 i 34 są fantastyczne dla zawodnika, a nawet dla amatora często jeżdżącego, ale dwa tygodnie z rowerem szosowym nie wystarczą aby wprawić się w jeździe szosówką (osobiście mam rower górski). W efekcie jazda po górskich asfaltowych drogach (a w miejscu zamieszkania mam różnice wysokości od 180 m npm do 410 m npm) nie była tak prosta jak wydawało mi się przed testem. Owszem trasę 25 km przejechałem szybciej niż zazwyczaj, ale gubiłem się kiedy można jechać na dużej tarczy z przodu 50 zębów, a przed jakim wzniesieniem należy zmienić na tarczę 34. Jeżeli nie dokonałem zmian, to przy zbyt dużej zębatce z tylu, samoistnie zmieniało się przełożenie na tarczę 34 z przodu (zbyt duże wykrzyżowanie łańcucha).

Przypominało to zatem kogoś kto kupuje Škodę RS, którą jeździ tylko po mieście i osiedlowych uliczkach.

Warto jednak zauważyć jeszcze jedną ciekawostkę. Gdy podjechałem do Decathlonu, aby w serwisie dokręcono mi jedno mocowanie (rower rozpakowałem i dokręciłem koła, ale nie pojechałem na „pierwszy serwis”), wśród znawców tematu wywołałem prawdziwą burzę. Zachwycano się konstrukcją i kształtem ramy, wyposażeniem i kompletowaniem oraz wagą roweru (ponoć bardzo niską jak na hamulce tarczowe). Nie mniejsze zainteresowanie zrobiła jednak marka Škoda, gdyż o ile na wszystkich wyścigach są jeżdżące samochody i bramy ze znakami marki, o tyle o rowerach wiedzą tylko nieliczni.

A przecież gdyby nie wadliwy rower pana Wacka, nie byłoby dzisiejszych samochodów Škoda…

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

 

 

Więcej informacji na temat marki ŠKODA znajdziesz u nasz partnerów

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?