Test Opel Grandland – tego szukają klienci

W roku 2013 jeden z szefów marketingu koncernu samochodowego powiedział: „Jeżeli chcesz liczyć się na rynku, musisz mieć w ofercie modele klasy crossover i SUV. Obecnie Europa oszalała na ich punkcie”. Faktycznie, w ciągu 10 lat (2007–2017) udział samochodów sportowo-użytkowych i crossoverów wśród nowych pojazdów sprzedawanych w Europie zwiększył się z 7 do 20 procent. Nic więc dziwnego, że w koncernie Opla mamy obecnie aż trzy takie modele: Mokka X, Crossland X i Grandland X.

Najmniejszy model w rodzinie „X” — Crossland X — jest skierowany do klientów poszukujących uniwersalnego samochodu, który łączy odważne wzornictwo z atrybutami SUV‑a i cechami ułatwiającymi życie w wielkim mieście. Nieco większa Mokka X również oferuje nietuzinkową stylistykę, utrzymaną w klimacie przygody, do której zachęca świetnymi możliwościami terenowymi. A Grandland X, jak go scharakteryzować?

Stylizacja karoserii – więcej niż SUV

Wszystkie samochody klasy SUV mają dość podobną stylizację: proste linie i masywny styl macho. Wyłamała się z tego jedynie Alfa Romeo, która fantastycznie zaokrągliła wszystkie krawędzie, przez co Stelvio zyskało dodatkowo sportową elegancję.

Projektanci firmy Opel — w myśl zasady łączenia rzeźbiarskiego artyzmu z niemiecką precyzją — postarali się, aby dzięki wyjątkowej estetyce Grandland X także skutecznie wyróżniał się na tle konkurencji. Na przykład w celu uzyskania sportowego wyglądu projektanci tak poprowadzili charakterystyczne listwy na osłonie chłodnicy po obu stronach emblematu marki, aby łączyły się one z analogicznym motywem w wąskich kloszach reflektorów, co optycznie poszerza przód Grandlanda X. Jednocześnie gabaryty: 4477 milimetrów długości, 1856 milimetrów szerokości (bez lusterek bocznych) i 1609 milimetrów wysokości sprawiają, że Opel Grandland X jest atrakcyjnym, solidnie prezentującym się SUV‑em o sportowej sylwetce. Widok z boku ukazuje perfekcyjnie wyważoną, dynamiczną i funkcjonalną sylwetkę. Cechy szczególne Grandlanda X to dach wyraźnie obniżający się w tylnej części nadwozia, podtrzymywany przez charakterystycznie przełamany i dynamicznie pochylony słupek C, a także mocno zaakcentowane, wklęsłe przetłoczenia w dolnej części przednich i tylnych drzwi. Unikatowa interpretacja tego typowego motywu stylistycznego Opla podkreśla sportowy profil sylwetki, optycznie podnosząc górną część nadwozia. Dodatkowo dzięki dwukolorowym felgom oraz srebrnym relingom dachowym, SUV jeszcze skuteczniej zwraca na siebie uwagę.

Wnętrze Opla Grandlanda X – funkcjonalne i przejrzyste

Kierowca Grandlanda X oraz pasażer podróżujący z przodu zasiadają w ekskluzywnych, ergonomicznych fotelach z atestem AGR (w przypadku pasażera dopłata 1000 zł). Przejrzysty układ systemu multimedialnego i ograniczona do minimum liczba przełączników to obecnie charakterystyczne rozwiązanie w samochodach marki Opel i nie inaczej jest w Grandlandzie.

Nabywcy w prezentowanej w teście wersji Elite otrzymują samochód wyposażony w pokładową nawigację i system multimedialny kompatybilny z Apple CarPlay i Android Auto. Poniżej, w konsoli środkowej, umieszczono pogrupowane logicznie w trzech sekcjach przełączniki sterowania systemem multimedialnym, ogrzewaniem, wentylacją i klimatyzacją oraz charakterystyką podwozia, w tym systemem kontroli trakcji. Wyjątkową funkcjonalnością charakteryzuje się również układ dolnej części konsoli środkowej między przednimi fotelami, gdzie wygospodarowano sporo miejsca na uchwyty na napoje i przegródki na drobne przedmioty.

Dzięki długiemu rozstawowi osi -wynoszącemu 2675 milimetrów- nawet pięć osób podróżujących tym kompaktowym SUV‑em nie może narzekać na brak postrzeganej ani faktycznej przestrzeni. Nie brakuje także miejsca na bagaż i sprzęt sportowy. Pod względem pojemności bagażnika (514 litrów z możliwością powiększenia do 1652 litrów) nowy SUV Opla dorównuje najprzestronniejszym kompaktowym kombi. Już od drugiego poziomu wyposażenia dostęp do przedziału bagażowego umożliwia elektrycznie sterowana klapa tylna, która otwiera się i zamyka po naciśnięciu przycisku lub w reakcji na ruch stopy pod zderzakiem.

Dzięki sportowemu i eleganckiemu wzornictwu, licznym zaawansowanym technicznie rozwiązaniom oraz znakomitemu komfortowi i przestronnemu wnętrzu, Grandland X z łatwością może przekonać do siebie najbardziej wymagających klientów i przyczynić się do jeszcze większej popularności kompaktowych SUV‑ów.

W drogę

W testowym modelu zastosowany był trzycylindrowy silnik 1,2 rozwijający moc 130 KM i maksymalny moment obrotowy 230 Nm przy 1750 obr./min. Jednostka należy do rodziny zbudowanych w całości z aluminium silników o małej pojemności. Wg katalogu, w konfiguracji z sześciobiegową przekładnią automatyczną, zapewnia ona przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 10,9 sekundy, a zużycie paliwa wynosi w mieście 6,4 l/100 km i poza miastem 4,9 l/100 km.

A jak wygląda to naprawdę???

Nie jestem zwolennikiem silników trzycylindrowych, które nigdy nie pracują tak równo jest wersje czterocylindrowe, a do czasu włączenia turbodoładowania mają pracę znacznie mniej efektowną. Tym bardziej sprawdziłem, jak to jest w przypadku Grandlanda.

Wsiadam do modelu, sparowałem telefon z układem samochodu, nacisnąłem przycisk uruchomienia silnika, włączyłem dźwignię zmiany biegów na Drive, po dodaniu gazu elektryczny hamulec postojowy odblokował koła (elektryczny hamulec to standard) i samochód raźno potoczył się z parkingu.

Pierwsze kilometry wyjazdu z Warszawy, a raczej droga po Warszawie, zrobiły bardzo dobre wrażenie. Siedzimy wysoko, doskonale widząc drogę i lepiej dostrzegając wszelkie działania innych uczestników ruchu (nieoczekiwany wjazd na nasz pas, ewentualne hamowanie samochodów dalej przed nami itp). Ponadto siedzenie pozwala na wygodne ustawienie względem kierownicy, a obsługa radio jest banalnie prosta. Nic tylko wygodnie podróżować.

Także po wyjeździe na trasę w kierunku Radomia (trasa na Kraków odbywała się przez Radom, Kielce), jazda pozwala spokojnie rozkoszować się spokojem i pewnością. Jazda na trasie tym ważącym 1370 kg i mającym 4,5 metra długości samochodem jest dość przyjemna. Wnętrze jest bardzo dobrze wyciszone, a przyczepność do nawierzchni doskonała mimo, iż napęd przekazywany jest tylko na jedną oś.

Jedynym mankamentem jest dość ciężko działający pedał przyspieszenie, przez co aby przyspieszyć musimy mocniej wcisnąć pedał, a dodatkowo aby jechać szybciej musimy jechać na wyższych obrotach silnika. Jak sprawdzaliśmy jednak silnik to „prawdziwe turbo” i po dociśnięciu pedału gazu mamy przyspieszenie godne samochodu o sportowych aspiracjach. Tyle tylko, że faktycznie odczuwalne przyspieszenie następuje dopiero po przekroczeniu 2500 obr/min, a do tego czasu działa on dość ospale.

Zaskoczeniem jest za to wizyta na stacji benzynowej. Wg danych katalogowych zużycie paliwa powinno wynieść 4,9 l/100 km. W praktyce jednak na trasie model zużył 8,9 l/100 km.

Nie było natomiast dużych dysproporcji w czasie eksploatacji samochodu w mieście. Wg wskazań producenta zużycie paliwa to 6,4 l/100 km. W naszym teście model potrzebował zaś 7,2 l/100 km. Jest to efekt niezbyt dużego obciążania silnika w mieście, a ponadto działanie systemu Start&Stop.

Oczywiście można uzyskać zużycie paliwa na zasadzie jazdy na kropelce, ale podczas normalnej jazdy na trasie jest to nierealne. Kilkakrotnie jechałem Granlandem „na wynik” i wiem, że uzyskanie niskich wartości jest możliwe, ale podczas normalnej eksploatacji, to tylko mit. Po prostu silnik trzycylindrowy jest do modelu Grandland niezbyt dopasowany (choć jak chwali producent jest super ekologiczny).

Dla kogo?

Grandland X to praktyczny SUV, wygodny towarzysz podróży i estetyczny przedstawiciel swojej kategorii. Muskularna nowość rynkowa dla poszukiwaczy przygód doskonale pasuje do współczesnego aktywnego stylu życia, oferując takie zalety jak nieodparty urok terenowej sylwetki, wysoka pozycja za kierownicą, dobra widoczność we wszystkich kierunkach, łatwe wsiadanie i wysiadanie oraz dużo wygodnego miejsca dla pięciu pasażerów i ich bagażu. Ma on swoje miejsce w segmencie kompaktowym obok Astry i Zafiry, dzięki czemu firma z Rüsselsheim może zadowolić zarówno zwolenników tradycyjnych nadwozi, jak i klientów poszukujących elegancji i przestrzeni, czy też entuzjastów bezkompromisowych modeli sportowo-użytkowych. Jedynym mankamentem (dla mnie) są silniki benzynowe, które w Astrze i Zafirze są znacznie bardziej elastyczne i przyjemniejsze podczas eksploatacji. Jakie odczucie będzie miał kierujący modelem Grandland z dieslem, zaprezentujemy niedługo.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski
Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?