Test ŠKODA KAROQ – SUV z pewnością wart zainteresowania

Już przy pierwszym spojrzeniu na nowego SUV-a ŠKODY widać, że ŠKODA KAROQ to zupełnie nowy samochód, a nie kontynuacja typoszeregu YETI. Nadwozie jest bowiem większe, a stylistyka wyróżnia się pełnym emocji, dynamicznym wzornictwem z licznymi kryształowymi elementami.

 

Karoseria – połączenie stylu SUV-a i jubilerskich szlifów

Aktualnie oferowany styl nadwozi, wyróżniający wszystkie modele ŠKODY, w przypadku wersji SUV jest wręcz ideałem. Proste, kubistyczne linie jakie wkomponowano w każdym modelu, wymuszały bowiem specjalne projektowanie limuzyn, czy kombi aby pogodzić linię modelową i uniwersalność karoserii. W przypadku modelu SUV nie ma z tym żadnego problemu. Po prostu SUV ma w genach prostotę kształtu, a „jubilerskie szlify ŠKODY” tylko uwidaczniają styl i elegancję sylwetki.

Przód pojazdu wyróżnia się w szczególności geometrycznie zaprojektowanymi reflektorami o precyzyjnych konturach. Opcjonalnie (w testowanej wersji Style to standard) samochód można wyposażyć w reflektory Full LED w wersji przezroczystego szkła. W lampie takiej, wąska listwa oświetleniowa jest również dodatkowym światłem dziennym. Światła przeciwmgielne znajdują się pod głównymi reflektorami.

Niezwykle precyzyjna linia biegnie od reflektorów do tyłu pojazdu, co nadaje opływowy kształt bryle pojazdu oraz tworzy jego strukturę. Lekko kanciaste nadkola są obramowane szerokimi listwami, co sprawia, że ŠKODA KAROQ wywiera jeszcze silniejsze wrażenie.

Poziome linie podkreślają szerokość bryły pojazdu w jego tylnej części. Płaskie, pochylone światła tylne są podzielone na dwie sekcje: sekcja zewnętrzna znajduje się w obramowaniu panelu bocznego, natomiast sekcja wewnętrzna jest zintegrowana w tylnej klapie. Światła tylne układają się w typowy dla markiŠKODA kształt litery C.

Wymiary tego kompaktowego SUV-a są następujące: 4382 mm długości, 1841 mm szerokości i 1603 mm wysokości. Większe wymiary to same korzyści dla pasażerów. Długi rozstaw osi (2638 mm) zapewnia przestronne wnętrze, a miejsce na kolana siedzących w tylnym rzędzie wynosi 69 mm. Bagażnik ma pojemność 521 l bez składania tylnych siedzeń. Po złożeniu tylnych siedzeń pojemność powiększonego bagażnika wynosi 1630 l. Opcjonalny system tylnych foteli VarioFlex (opcja kosztująca 1800 zł) umożliwia dostosowanie pojemności bagażnika w zależności od potrzeb – od 479 do 588 litrów.

System VarioFlex, który był w samochodzie testowym i jest zaprezentowany na zdjęciach, składa się z trzech oddzielnych foteli, które można indywidualnie dostosowywać, a także istnieje możliwość wyjęcia wszystkich foteli – wtedy SUV staje się vanem o maksymalnej pojemności 1810 litrów.

 

Wnętrze – poziom i wyposażenie w stylu „Š”

Otwierając drzwi i wsiadając do samochodu poczujemy po raz kolejny, że nie jest to następca Yeti. ŠKODA KAROQ ma bowiem dużo bardziej przestronne wnętrze, ale przede wszystkim, wykończenie i wyposażenie to prawdziwy przeskok o klasę wyżej. Zapewne ogromne znaczenie ma w przypadku modelu testowego zastosowanie: opcji Tapicerka Alcantara zawierającej skórę/skórę ekologiczną/Alcantarę (opcja za 5500 zł) i opcji Elektrycznie sterowany fotel kierowcy z funkcją pamięci (koszt opcji to 2200 zł), ale nie bez znaczenie jest także rozmieszczenie przyrządów sterowania i ich poziom zaawansowania technologicznego.

Moduły multimedialne pochodzą bowiem z drugiej generacji modułowej matrycy multimedialnej Grupy Volkswagen i oferują najnowocześniejsze funkcje i interfejsy oraz są wyposażone w pojemnościowe ekrany dotykowe. Widoczny na zdjęciach system nawigacji satelitarnej Columbus z mapą Europy i z usługą Map Care (kolorowy ekran dotykowy 9,2”, obsługa głosowa) był dostępny jako opcja za 2200 zł.

Nowe usługi online na telefony komórkowe – ŠKODA Connect – są podzielone na dwie kategorie: multimedialne usługi online są wykorzystywane do przekazywania informacji oraz nawigacji i usługi Care Connect które oferują pomoc w razie awarii lub nagłych sytuacji (przycisk połączenia alarmowego – Emergency Call).

W modelu ŠKODA KAROQ inteligentna funkcja parowania samochodu ze smartfonem osiągnęła nowy poziom. Platforma SmartLink+ jest kompatybilna z Apple CarPlay, Android Auto, MirrorLink™ i SmartGate, a system Phonebox, który jest wyposażony w technologię ładowania indukcyjnego, łączy smartfona z anteną na dachu pojazdu i jednocześnie ładuje go bezprzewodowo.

 

Niezawodni pomocnicy: systemy wspomagające kierowcę

To co wyróżnia model to także zastosowanie szerokiej gamy systemów wspomagających kierowcę. Systemy te obejmują m.in,. asystenta parkowania (Park Assist), asystenta pasa ruchu (Lane Assist) i asystenta jazdy w korku (Traffic Jam Assist), system monitorowania martwego pola (Blind Spot Detect), układ wspomagania hamowania awaryjnego (Front Assist) z proaktywnym systemem ochrony przechodniów i system automatycznej pomocy w nagłych wypadkach (Emergency Assist).

 

Techniczne innowacje

Zawieszenie w modelu ŠKODA KAROQ również ustanawia nowe standardy w swoim segmencie oraz potwierdza swoją jakość nawet poza utartymi szlakami. Od wersji wyposażenia Ambition wzwyż na życzenie dostępna jest funkcja wyboru profilu jazdy („DRIVING MODE SELECT” – wybór profilu jazdy – koszt 500 zł), która obejmuje następujące tryby: normalny, sportowy, ekologiczny, indywidualny.

Model może zostać też wyposażony w układ napędu 4×4, ale ponieważ nasz model nie posiadał tego napędu opiszemy go przy kolejnym teście. Dzisiaj natomiast chciałem przedstawić silnik w testowym modelu.

Sprawność silnika spalinowego z zapłonem iskrowym wynosi maksymalnie 36%. Oznacza to nie mniej nie więcej tylko, że samochód zużywając ok 10 l/100 km jedynie 3,5 litra efektywnie wykorzystuje zamieniając pracę silnika na napęd kół. Resztę paliwa wylewamy do przysłowiowego rowu (faktycznie pozostałe 64 % jest wydalane ze spalinami, tracone w układzie chłodzenia i tracone wskutek pracy elementów ciernych). Ponieważ sprawność silnika spalinowego jest ograniczona warunkami termo-fizycznymi nie jesteśmy w stanie sprawić, aby silnik zużywał mniej paliwa (sprawność silnika diesel wynosi do 45%, a sprawność silnika elektrycznego do 90%). Oczywiście ta „teoretyczna energia mechaniczna przekazywana do układu jezdnego” (powstająca wskutek zamiany energii cieplnej w ruch tłoka) nie dociera w całości na koła napędowe ze względu na stratę wynikającą z pracy kolejnych elementów i ich budowa ma ogromny wpływ na odległość jaką pokonamy na 1 litrze paliwa. Niemniej, niemożliwe jest uzyskać więcej energii z silnika cieplnego. Co zatem można zrealizować, celem ograniczenia zużycia paliwa? Wyłączyć silnik…

Właśnie taką koncepcję przyjęli konstruktorzy Volkswagena. Już w lecie 2012 zaprezentowano „odłączane cylindry”, czyli aktywny system zarządzania pracą cylindrów (ACT). Volkswagen jako pierwszy producent na świecie zastosował, tę -pozwalającą zaoszczędzić paliwo- innowację technologiczną w wielkoseryjnym silniku czterocylindrowym. Zasada aktywnego zarządzania pracą cylindrów wygląda następująco: przy niskich i średnich obciążeniach dwa cylindry zostają wyłączone, przez co spalanie w znormalizowanym cyklu obniża się o 0,4 l/100 km. Cylindry są odłączane przy prędkości obrotowej między 1.250 a 4.000 obr./min i momencie obrotowym między 25 Nm a 100 Nm.

System ten zastosowano także w silniku, który był w testowym modelu. Jednostka 1.5 TSI Evo, to czterocylindrowy, benzynowy silnik z turbosprężarką, osiągający moc 150 KM. Jednostka jest wyjątkowo elastyczna, gdyż swój maksymalny moment obrotowy -o wartości 250 Nm- rozwija już przy 1.500 obrotach na minutę. 

 

Model testowy nie miał więc dwóch cech które doceniam w każdym modelu SUV : silnika diesla i napędu na cztery kola. Czy podczas jazdy się obroni???

 

W drogę

Jeżeli chodzi o napęd na cztery koła to wielokrotnie podkreślałem, że jest to fantastyczne rozwiązanie w zimie, w przypadku zamieszkania w terenie podgórskim. Wtedy bowiem bezstresowo wsiadamy do samochodu i jedziemy do pracy, nawet w przypadku opadów śniegu zmuszających innych od odśnieżania podjazdu. Ponieważ jednak test przypadał w maju, problem nie istniał. Skupiłem się więc na jeździe na trasie, poza trasą oraz w mieście i… jestem pozytywnie zaskoczony.

  • Po pierwsze silnik

1,5 TSI to typowy silnik turbo ostatnich lat. Możliwa jest zarówno energiczna jazda i osiąganie prędkości i przyspieszeń jak w ponadprzeciętnych wersjach osobowych (w Karoq 1,5 TSI : przyspieszenie 8,4 sek, prędkość maks. 204 km/h), jak i jazda bardzo oszczędna (wg katalogu śr. spalanie to 5,5 l/100 km). O ile faktycznie jazda jest dużą przyjemnością i samochód ma doskonałą dynamikę, to zużycie paliwa nie pokrywało się z danymi katalogowymi. Spalanie w mieście 6,6 l/100 km (tyle wynoszą dane katalogowe) jest raczej pobożnym życzeniem. Pojazd o tak dużych wymiarach i ważący ponad 1370 kg musi spalać więcej, więc wartość 8-9 l w teście nie była dla mnie zaskoczeniem. Podobnie na trasie deklarowane 4,8 l/100 km było nierealne. W teście model zużył 7,7 l/100 km, ale warto podkreślić, że wraz ze wzrostem prędkości i zwiększającym się oporem powietrza, zużycie znacznie się zwiększa.

  • Po drugie walory jezdne

Pojazd prowadzi się bardzo pewnie, co nadaje kompaktowemu SUV-owi ŠKODY wyraźne cechy wszechstronnego pojazdu, w tym autentyczne możliwości samochodu terenowego (a raczej jadącego w gorszym terenie). Jednym z istotnych czynników dla równomiernego rozkładu obciążenia na osie jest oś przednia projektu MacPhersona z trójkątnymi wahaczami dolnymi i stalowej ramie pomocniczej, umieszczona daleko z przodu. Rozstawienie kół przednich wynosi przy tym aż 1576 mm. Wszystko to sprawia, że jazda z dużymi prędkościami na zakręcie była stabilna i nie powodowała podsterowności.

  •  

    Po trzecie komfort

Przyznam, że to co najbardziej mnie zaskoczyło w modelu to komfort jazdy. Nie dość, że wszystkie elementy są wykończone z dobrej jakości materiałów, spasowanie drzwi i szyb sprawia, że nawet przy dużych prędkościach do wnętrza nie dociera szum, to przejazd po nierównej nawierzchni nie jest dyskomfortem. Akurat podczas testu remontowana było droga do mojego miejsca zamieszkania i zerwano asfalt i podbudowę, oraz (po założeniu kanalizacji) ułożono nową podbudowę drogi. Jazda tym odcinkiem była wiec ogromnym utrudnieniem dla wszystkich, ale… nie dla modelu SUV. Nie inaczej było w przypadku testowej ŠKODY Karoq która miała prześwit 172 mm, a koła 225/50R18. Dodatkowo jednak Karoq ma (jak wcześniej wspomniano) oś przednią projektu MacPhersona z trójkątnymi wahaczami dolnymi i stalową ramę pomocniczą. Taki układ ogranicza zaś przenoszenie drgań do wnętrza.

 

Dla kogo?

ŠKODA KAROQ to klasyczny SUV z wygodną przestrzenią pasażerską i zwiększonym prześwitem. To co wyróżnia go w porównaniu z Yeti to lepsze materiały tapicerskie, nowocześniejszy układ Infotainment i większy komfort podróży. Cena modelu zaczyna się od 87 900 zł (wersja Ambition 1,0 – 115 KM), ale raczej z tym silniczkiem zakup byłby chybioną inwestycją. Model z silnikiem 1,5 150 KM który mieliśmy w teście zaczyna się cenowo od 95 400zł (Ambition), a wersja testowana Style kosztuje 103 000 zł. Tyle tylko, że doposażenie testówki w liczne opcje sprawiły, ze cena finalna to 139 000 zł.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski
Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?