Test Dacii DUSTER – SUV o smaku słodko-kwaśnym

Modele SUV wymusiła… zmiana warunków życia społeczeństwa. Coraz wyższa stopa życiowa i coraz częstsze aktywne spędzanie wolnego czasu, wymusiły bowiem powstanie modeli uniwersalnych, które będą zapewniać wygodę jak limuzyna, użyteczność jak Van i walory jazdy w gorszych warunkach jak wersje terenowe. Zrealizowano to poprzez zabudowę układu napędowego 4×4 w karoserii samonośnej (wyeliminowanie ramy zwiększyło komfort jazdy), zapewniając wyższą pozycję jadących (lepsza widoczność i nogi pionowo jak w modelu Van), a dodatkowo wnętrze posiada komfort cieplny, akustyczny i poziom wyposażenia jak w klasycznych wersjach osobowych. Modele nazwano SUV co jest skrótem od Sport Utility Vehicle (pojazd sportowo-użytkowy). Szybko też wykrystalizowały się trzy grupy modeli SUV, które najogólniej można określić jako: wersje klasy wyższej (BMW X7, Audi Q7), klasy średniej (Audi Q5, VW Tiguan) i klasy niższej (BMW X1, Mazda CX 3).

W tym idealnie spasowanym motoryzacyjnym świecie nagle pojawił się model DACIA DUSTER, który zakłócił utarty porządek. Model bowiem nie sprawiał wrażenia „komfortu limuzyny”, ale raczej zaadoptowanie wersji budżetowej do walorów samochodu SUV. Tak więc o ile mieliśmy dobre walory terenowe, gdyż układ 4WD zaadoptowano od Nissana, dobre podzespoły, które dostarczyło Renault (będące zresztą właścicielem firmy Dacia) i efektowaną sylwetkę macho jakiej oczekujemy od modelu SUV, to komfort jazdy znacznie odbiegał od konkurentów. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że Dacia zaproponowała pierwszy budżetowy samochód klasy SUV. Mimo koncepcji odbiegającej od idei powstania tej klasy, czyli wysokiego komfortu jak w limuzynie, model cieszył się dość dużym powodzeniem (zresztą wszystkie modele Dacii odnotowały dobre przyjęcie na rynkach światowych, o czym przeczytasz TUTAJ). Kilkakrotnie jeżdżąc równymi wersami DUSTERa doszedłem do wniosku, ze jest to samochód który ma być łącznikiem między wersami terenowymi a samochodami budżetowymi. Coś jak idea budowy samochodu kombivan (Kangoo/Berlingo/Doblo), który ma być zarówno samochodem do pracy, ale także ma być wykorzystany jako model rodzinny.

Podczas salonu samochodowego we Frankfurcie, kiedy nowy DUSTER miał swoją premierę, przedstawiciel Renault Polska zapewniał, że model przeszedł prawdziwą metamorfozę.

Obecnie mamy okazję sprawdzić jak duże były te zmiany.

 

Styl – naprawdę łady DUSTER.

Stylizacja samochodu jest w pewnym sensie odczuwana jako gust i estetyka. Jak wiadomo o gustach się zaś nie dyskutuje, więc nie chcę epatować moim odczuciem. Muszę jednak przyznać, że podczas testu wiele osób zwracało mi uwagę, że jest to naprawdę ładny model i wyraźnie odróżnia się od poprzednika. Co się zmieniło?

Wszystkie zewnętrzne elementy zostały przeprojektowane i zyskały bardziej wyraziste kształty, które podkreślają siłę charakteru auta i solidność konstrukcji:

  • Mocniej zarysowana osłona chłodnicy, która sięga aż do przesuniętych maksymalnie na boki reflektorów, optycznie poszerza nadwozie auta.
  • Samochód zyskał nowy, charakterystyczny układ świateł, z wbudowanymi i podzielonymi na trzy segmenty światłami LED do jazdy dziennej.
  • Bardziej pozioma maska z wyraźniejszymi przetłoczeniami nadaje zdecydowanie solidny wygląd przodowi samochodu.
  • Bardziej nachylona przednia szyba, której podstawa została przesunięta o 100 mm do przodu, zwiększa przestronność wnętrza.
  • Nowe, aluminiowe, charakterystyczne dla SUV-ów relingi dachowe, które są przedłużeniem profilu przedniej szyby, nadają sylwetce auta bardziej dynamiczny wygląd.  
  • Dzięki nowym, 17-calowym obręczom kół sylwetka DUSTERa zyskała bardziej na wyrazistości.

Tył auta z wyraźniej zarysowanymi nadkolami zapowiada doskonałą stabilność samochodu. Nowy DUSTER zyskał charakterystyczny układ świateł Dacii z czterema czerwonymi kwadratami. Światła pojazdu zostały skrajnie przesunięte w stronę boków nadwozia. Powiększona przednia i tylna osłona podwozia podkreśla crossoverowy charakter Nowego DUSTERa.

To tyle na co zwrócili uwagę znajomi oglądający mą wersję testową. Teraz warto wspomnieć o tym czego nie mogli dostrzec, gdyż zauważalne jest jedynie do osób mających porównanie z poprzednikiem…

Wnętrze – lepiej, ale… do konkurencji daleko

Przy wsiadaniu do auta uwagę zwraca całkowicie przeprojektowane miejsce kierowcy, które zapewnia komfortowe użytkowanie auta na co dzień. Widać, że projektanci wzięli sobie do serca uwagi klientów odnośnie prostej jak liście selera desce rozdzielczej w dotychczas oferowanym DUSTERze (zresztą urodziwej podobnie) i pokusili się o nowy, bardziej efektowny projekt. Rezultatem tego jest powiększona deska rozdzielcza, która ma proporcje charakterystyczne dla SUV-a oraz środkowy panel, który jest umieszczony wyżej (o 74 mm)  i zwrócony w stronę kierowcy ekranem MediaNav Evolution. Dzięki temu jest teraz łatwiej dostępny i bardziej czytelny.

Poprawiono też pozycję za kierownicą, dzięki nowym ustawieniom fotela i większej regulacji nastaw wolantu kierownicy. Dla zapewnienia lepszego podparcia, siedzenia foteli zostały wydłużone o 20 mm, a nowa konstrukcja foteli zapewnia lepsze podparcie boczne przy pokonywaniu zakrętów.

Dużo bardziej efektowne jest także rozplanowanie przełączników i nastaw. Trzy pokrętła automatycznej klimatyzacji nawiązują do trzech nawiewów umieszczonych w górnej części deski rozdzielczej, a ergonomiczne, klawiszowe przełączniki na środkowym panelu wprowadzają dodatkowy element nowoczesności.  Przeprojektowana została też środkowa konsola, a odsunięta dźwignia hamulca ręcznego pozwoliła zmieścić dodatkowo wbudowane schowki oraz idealnie leżący pod ręką przełącznik trybu 4×4 (w naszym przypadku, model 2WD ma jedynie „miejsce na przełącznik”).

Niestety nie ma rewolucyjnej poprawy, jeżeli chodzi o wykończenie wnętrza. Wprawdzie drobniejsza faktura groszkowania i bardziej matowe wykończenie deski rozdzielczej nadają bardziej prestiżowego wyglądu, w płatach drzwi zamontowano solidniejsze uchwyty oraz wypełnione pianką podłokietniki  z przyjemniejszą w dotyku powłoką, a kierownica jest pokryta wysokiej jakości materiałem Soft Feel, który jest bardziej przyjemny w dotyku, ale nadal jest to przepaść w stosunku do materiałów użytych choćby w Renault Kadjar (oczywiście cena, która się z tym wiąże, to także przepaść).

Prawie uległ za to komfort odczuwalny podczas jazdy, dzięki lepszemu spasowaniu plastików i zastosowaniu bardziej skutecznych materiałów wygłuszających.  Jak podaje producent:

  • Izolację akustyczną samochodu wzmocniono poprzez:

 – zwiększenie powierzchni paneli wygłuszających w kabinie  i w komorze silnika z 20 do 50%,

 – redukcję punktów przenoszenia hałasu poprzez nakładanie masy dźwiękochłonnej bądź zaślepek,

– zwiększenie grubości przednich szyb o 0,35 mm.

  • Hałas pracy silnika i układu jezdnego został zmniejszony dzięki usztywnieniu przedniej części samochodu (ramy podsilnikowej, podłużnic i przedniej przegrody). Pozwoliło to na zmniejszenie wibracji przenoszonych przez nadwozie do wnętrza kabiny.

Faktycznie jazda z prędkością do 130 km/h zapewnia komfort akustyczny do wnętrza nie docierają dokuczliwe szyby, czy hałasy.

 

A jazda??? Ta jest bez zarzutu

Nowy DUSTER zachowuje doskonałą zdolność do pokonywania przeszkód terenowych, która przyczyniła się do sukcesu poprzedniej generacji dzięki swoim wymiarom: 

  • długości do 4,34 m,
  • szerokości 1,80 m,
  • dużemu prześwitowi (210 mm),
  • kątowi natarcia 30° i kątowi zejścia 33° w wersji 4×4 oraz 34° w wersji 4×2.

Model oferowany jest z silnikiem benzynowym 1,6 – 115 KM, który w przypadku wersji 2WD współpracuje ze skrzynią 5-beigową, a w przypadku modelu 4WD ze skrzynią sześciobiegową, oraz z sinikami wysokoprężnymi 1,5 dCI 90 KM i 1,5 dCI109 KM (skrzynie 6 biegowe manualne, a w wersji 109 KM także dwusprzęgłowy automat).

W modelu testowym był silnik 1,5 dCi 109 KM i automatyczna skrzynie przekładniowa EDC.

Układ przeniesienia napędu Efficient Dual Clutch (EDC) to rozwiązanie zastosowane w automatycznej dwusprzęgłowej skrzyni 6-biegowej. Zapewnia ona komfort jazdy typowy dla skrzyni automatycznej, przy jednoczesnym utrzymaniu poziomu zużycia paliwa i emisji CO2 – zbliżonych do samochodu ze skrzynią mechaniczną.

Technologia ta opiera się na zastosowaniu dwóch sprzęgieł: jedno sprzęgło obsługuje biegi nieparzyste (1/3/5), a drugie sprzęgło – biegi parzyste (2/4/6 i bieg wsteczny). Zmiana biegów jest sterowana siłownikami elektrycznymi, kontrolowanymi przez blok elektroniczny idealnie dobierający właściwe przełożenie skrzyni, w zależności od polecenia kierowcy. Podczas zmiany biegów sprzęgło włączone otwiera się i jednocześnie sprzęgło obsługujące kolejny bieg zamyka się. Zapewnia to bardzo szybką zmianę biegów i stałe przeniesienie napędu bez strat energii. System zapewnia szybką zmianę biegu na wyższy, by doprowadzić do kontynuowania jazdy na możliwie najwyższym biegu dla danej prędkości, co pozwala na ograniczenie zużycia paliwa i emisji CO2. Skrzynia EDC zapewnia zdecydowanie wyższy komfort obsługi i szybkość reakcji. Wersje ze skrzynią EDC są również wyposażone we wspomaganie ruszania pod górę.

Jak sprawdzaliśmy podczas jazdy, faktycznie DUSTER z takim układem napędowym jest energiczny (przyspieszenie 11,9 sek, prędkość maks. 171 km/h) i dość oszczędny (wg katalogu średnie zużycie paliwa to 4,5 l/100 km, a w teście uzyskaliśmy 6,5 l/100 km), ale… skrzynia EDC w DUSTERze to przerost formy nad treścią. Wzrost ceny modelu w stosunku do wersji 1,5 dCi 109 KM manualna skrzynia, to 6500 zł, a jest to identyczna wartość jaką zapłacimy w przypadku modelu 4WD (dostępny tylko z manualną przekładnią).

 

Czy warto???

Reklama głosi, że DUSTER to najtańszy SUV, kosztujący jedynie 39 900 zł, ale… jest to model Access 1,6 w którym ograniczono wyposażenie do minimum (tzn. do standardów bezpieczeństwa niezbędnych do sprzedaży modelu w UE). Jeżeli nasz samochód ma mieć możliwość zakupienia opcji wyposażeniowej !!! (nie posiadać wyposażenie, ale mieć możliwość zakupu, np. opcji klimatyzacja manualna za 2500 zł) to ceny zaczynają się od 46 400 zł (Essential 1,6)

Jednakże naprawdę interesującą wersją jest dopiero Comfort w cenie od 51 200 zł (silnik 1,6 115 KM 2WD). W wyposażeniu mamy już bowiem w standardzie tempomat, reflektory przeciwmgielne, szyby i lusterka sterowane elektrycznie, skórzane obicie kierownicy i dźwigni zmiany biegów czy klimatyzację manualną. Możemy także zakupić pakiety niedostępne w tańszych wersjach wyposażeniowych jak: tapicerka skórzana za 1450 zł (!!!), Pakiet Look za 2500 zł. (obejmuje relingi dachowe w kolorze ciemnego metalu – szyby tylne przyciemniane – osłona podwozia z przodu i z tyłu w kolorze chrom satynowy – lusterka zewnętrzne w kolorze chrom satynowy – obręcze kół ze stopu metali lekkich 16″), Pakiet Multimedia za 1800 zł (obejmuje  Media Nav Evolution – ekran dotykowy 7″ – nawigacja – radioodtwarzacz DAB – wejście USB – Bluetooth® – mapy Europy Wschodniej, wersja podstawowa – kamera cofania), czy klimatyzację automatyczną za 1300 zł.

Zatem minimalna cena 39 900 zł pozostaje tylko w sferze marzeń. Widoczny na zdjęciach model 1,5 dCi Comfort automat, kosztujący w standardzie 70 900 zł,  po skompletowaniu do stanu wersji testowej kosztował 80 650 zł. To zaś wcale nie jest cena atrakcyjna za Dacię DUSTER.

Da kogo?

Z całą pewnością Dacia DUSTER nie jest samochodem do szpanowania. Mimo ceny 80 000 zł, model nie jest bowiem wersją atrakcyjną wizualnie jak konkurencyjne samochody SUV. Jednakże gdy ktoś potrzebuje samochodu pewnego, niezawodnego, bez efektownych dodatków, ale taniego może za 55 400 zł zakupić model silnikiem benzynowym 1,6 w którym nie będzie wprawdzie miał lekkich felg, lakieru metalizowanego, czy nawigacji, ale jedynie klimatyzację i napęd na cztery koła.

Dokładanie dodatkowego wyposażenia jest niezbyt uzasadnione, gdyż… nadal będzie to tylko DUSTER.

MOTOMI Magazyn Boguslaw Korzeniowski


 

 

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?