Test NISSAN Micra 1,5dCi – diesel pełen indywidualizmu

Nie jest to moje pierwsze spotkanie z Nssanem Micra, gdyż już dwukrotnie miałem okazję jeździć benzynowym modelem i przekazywałem swoje wrażenia w tekście Test Nissana Micra – tutaj wszystko się zmieniło.

Chwaliłem go wówczas za uniwersalność i walory eksploatacyjne, ale zauważyłem też, że użyty w testowym modelu trzycylindrowy silnik nie spełnia moich oczekiwań. Stwierdziłem nawet, że nie jestem w grupie potencjalnych klientów tego modelu. Dla takich malkontentów jak ja przygotowano jednak silnik diesla i obecnie mam okazję sprawdzać go w testowym modelu. Zanim jednak zacznę pisać o zaletach i wadach (takie też dostrzegłem) Diesla w modelu Micra, warto przypomnieć podstawowe dane o samochodzie.

Nadwozie – wielkość karoserii i ekspresyjne wzornictwo

Nowy Nissan Micra o dynamicznych proporcjach nadwozia typu hatchback, z długością całkowitą 3999 mm trafia w sam środek segmentu B. Widoczne z każdej strony wyraziste, ostre linie nadwozia nadają sylwetce muskularny i zadziorny wygląd, obok którego trudno przejść obojętnie.

Ten -dostępny jedynie w wersji pięciodrzwiowej- model jest dłuższy, niższy i szerszy od poprzednika, co prezentuje poniższa tabela: 

Wymiary (mm)   Micra Gen5 w porównaniu z poprzednikiem
Długość całkowita   3999 +174
Szerokość całkowita   1743 +78
Wysokość całkowita   1455 -55

 

Patrząc z przodu, skrócona maska silnika i mniejszy kąt nachylenia słupka A podkreślają muskularność sylwetki. Wąskie reflektory przednie są wyposażone w charakterystyczne światła LED do jazdy dziennej w każdej wersji wyposażenia. Lampy halogenowe są oferowane standardowo we wszystkich wersjach, natomiast kompletne oświetlenie na bazie technologii LED jest dostępne opcjonalnie (w wyposażeniu TEKNA dopłata 2000 ZŁ). Oprócz ekspresyjnego wzornictwa elementy te zapewniają większą oszczędność paliwa i lepszą widoczność. Lampy kierują uwagę na kratę wlotu powietrza z motywem litery V, która podkreśla odważną stylistykę nowego Nissana Micra – teraz z nowym, płaskim znaczkiem Nissana.

Z boku uwagę zwraca opadająca linia dachu oraz ekspresyjna linia boczna biegnąca przez całą długość nadwozia, opadająca gwałtownie na wysokości drzwi przednich i wznosząca się w tylnej części auta. Czarne słupki B i C wywołują wrażenie dachu zawieszonego w powietrzu, a w słupku C dyskretnie umiejscowiono klamki tylnych drzwi.

Z tyłu nadwozia znajdują się charakterystyczne lampy w kształcie bumerangu. Pod nimi jest masywny zderzak o teksturze włókna węglowego, pod którym ukryta została końcówka układu wydechowego. Dach we wszystkich wersjach zakończony jest sportowym spojlerem, który poprawia własności aerodynamiczne samochodu.  

Atrakcyjne wnętrze

Kabina zorganizowana została wokół deski rozdzielczej w kształcie litery T z prostymi i harmonijnie połączonymi elementami, które wspólnie tworzą komfortową przestrzeń dla kierowcy i pasażera na przednim fotelu. Wskaźniki i przyciski zostały ergonomicznie rozmieszczone, co stanowi gwarancję funkcjonalności i bezpieczeństwa.

Priorytetem zespołu projektantów było zapewnienie najwyższego poziomu ergonomii. Standardowo kierownica zapewnia regulację wysokości i głębokości, a dzięki niżej położonym siedziskom foteli kierowca i pasażer mają wyjątkowo dużo miejsca nad głową. Dodatkowo dzięki dużej możliwej regulacji odległości fotela od kierownicy oraz nachylenia oparcia samochód może wygodnie prowadzić nawet osoba o wzroście 200 cm.

Specjalnie zaprojektowane fotele przednie zapewniają stałe podparcie pleców, co pozwala ograniczyć zmęczenie kierowcy podczas dłuższych tras. Szersza bryła samochodu w porównaniu z poprzednim modelem oznacza więcej miejsca na wysokości łokci dla pasażerów podróżujących z tyłu. Pojazd oferuje także więcej miejsca na wysokości ramion oraz kolan.

Spora pojemność bagażnika – 300 litrów (VDA) – nie powoduje zmniejszenia miejsca na nogi na tylnej kanapie. Po złożeniu siedzenia w stosunku 60:40 można uzyskać pojemność 1004 litrów.

Własny, indywidualny styl, czyli PERSNALIZACJA

Atrakcją jest też fakt, że nadwozie i wnętrze nowego Nissana Micra może zostać spersonalizowane z wykorzystaniem dodatkowych elementów. To efekt założenia, że współczesny nabywca samochodu typu hatchback segmentu B odczuwa silną potrzebę wyrażenia za jego pośrednictwem swojego charakteru.

Nadwozie

Personalizacja nadwozia polega na wprowadzaniu wysokiej klasy anodyzowanych elementów dodatkowych. Personalizacji dokonuje się w trzech pakietach, a wybór nakładek jest w kolorach: niebieski Power, pomarańczowy Energy, czarny Enigma oraz chromowany Variant. Oto pakiety:

–      Pakiet Exterior – nakładki na lusterka boczne, elementy wykończeniowe zderzaków, listwy boczne -(1600 zł).

–      Pakiet Exterior Plus – dodatkowo 17-calowe obręcze ze stopów metali lekkich (do wyboru pięć wzorów) – (3600 zł).

–      Pakiet Exterior Ultimate – wszystkie powyższe plus wysokiej jakości, trwałe naklejki (do wyboru siedem wzorów). Mogą one zostać naklejone na bok, maskę i dach pojazdu oraz są objęte trzyletnią gwarancją na samochód – (5100 zł).

Wnętrze

Pakiet personalizacji wnętrza obejmuje materiały i kolory, które umożliwiają zmianę wyglądu czterech głównych obszarów kabiny: foteli, podłokietników na drzwiach, obić na wysokości kolan oraz tablicy wskaźników. Pakiet personalizacji wnętrza jest dostępny opcjonalnie w wersjach Acenta, N-Connecta i Tekna (cena 1250 zł),  a do wyboru, w zależności od wersji, są dwa kolory: niebieski Power i pomarańczowy Energy w wersjach Acenta i N-Connecta oraz pomarańczowy Energy i czerwony Invigorating w wersji Tekna. Personalizacja wnętrza nie jest możliwa w połączeniu z kolorami nadwozia Ivory (kość słoniowa), biały oraz zielony Pulse.

Silnik diesel – ideał, ale nie do końca

Pisząc poprzedni test Nissana Micra podkreślałem, że jako osoba mieszająca w Krakowie i zmuszona do przemieszczania się modelem testowym z Warszawy do Krakowa, bardzo interesuje mnie zachowanie modelu na trasie. Zaś w przypadku silniczka trzycylindrowego, jego charakter pracy i komfort akustyczny pozostawia wiele do życzenia.

Podczas obecnego testu, wsiadłem zatem do Micry z silnikiem Diesla, wyjechałem na trasę i… rozkosz jazdy. Jednostka 1,5 dCi (silnik Renault) generująca moc 90 KM i moment obrotowy 220 Nm jest przeciwieństwem trzycylindrowego turbodoładowane silniczka z poprzedniej wersji. Wprawdzie moc w obu wersjach jest identyczna ale moment obrotowy wynoszący obecnie 220 Nm i 140 Nm w poprzednim modelu, dają zupełnie inne walory jezdne. O ile przyspieszenie w obu przypadkach jest prawie identyczne (benz. – 12,1 sek, diesel -11,9 sek), o tyle jazda na trasie przemawia za modelem diesel. Jedziemy w niższych zakresach obrotów silnika, przez co samochód jest cichszy i jazda mniej męczy kierowcę. Jazda jest znacznie bardziej elastyczna i bez zmiany biegów przyrosty prędkości są znacznie lepsze (w obu wersjach jest manualna skrzynia 5-cio biegowa). Po trzecie zaś, zużycie paliwa w przypadku diesla jest znacznie mniejsze. Nie chodzi jednak o wskazania katalogowe (średnie zużycie na trasie to wg katalogu: 3,7 l/100 km benzyna  i 3,5 l/100 km –diesel), ale o rzeczywiste zużycie paliwa w czasie trwania testu. Otóż Micra spalała mi na identycznej trasie Warszawa-Kielce-Kraków: 6,9 l/100 km z silnikiem benzynowym i 4,6 l/100 km z silnikiem diesla. Dodam przy tym, że jazda dieslem była bardziej dynamiczna i… przyjemniejsza.

Mój zachwyt nad dieslem nieco osłabł jednak w mieście, gdy trafiłem na typowe zawalidrogi zastanawiające się czy pod wzniesienie jechać 38 km/h, czy 42 km/h. W tym przypadku moja Micra Diesel „zgłupiała” i albo jechałem na „jedynce” z wysokimi obrotami silnika, albo „dławiła się” na dwójce (silnik uzyskiwał płynność dopiero po przekroczeniu 1800 obr/min). Nie było to tak bardzo odczuwalne przy jeździe w terenie płaskim, niemniej elastyczność ruchu w mieście była mniej komfortowa niż na trasie. Jeżeli chodzi o zużycie paliwa w mieście to wynosiło ono 4,6-5,1 l/100 km (wg katalogu 4,1 l/100km). Warto w tym miejscu zacytować co pisałem w teście Micry benzynowe 0,9 turbo 90 KM:

Silnik pracuje cicho i bez drgań. Przyspieszenie jest zadawalające i nie czyni z pojazdu zawalidrogi (wg katalogu wynosi 12,1 sek.), a zużycie paliwa wynosiło zaś w moim przypadku 6,1 l/100 km (dane katalogowe podają w mieście spalanie – 5,6 l/100 km).”

Zatem Diesel nie jest ideałem jakiego oczekiwałem i o ile na trasie jest lepszy niż wersja benzynowa, to w eksploatacji w mieście przegrywa.

 

Dla kogo jest zatem Micra???

Tutaj wyraźnie musimy odpowiedzieć na trzy aspekty:

  1. Micra jest wspaniałym samochodem, którego wymiary zapewniają wygodne użytkowanie w mieście, a dodatkowo umożliwiają wyjazdy wakacyjne dla rodziny 2+2
  2. Silnik Diesel polecam wszystkim, którzy codziennie dojeżdżają do pracy na dalsze odległości, a także jako samochód służbowy do wszelkich firm poszukujących wersji dla przedstawicieli handlowych.
  3. Silnik benzynowy 0,9 turbo 90 KM jest ideałem dla osób jeżdżących głównie w mieście i na niewielkie odległości, a okazjonalnie jadących na wczasy, czy dalsze wycieczki.

Podsumowując silnik 0,9 jest lepszym rozwiązaniem dla modelu segmentu B i (mimo mojej niechęci do tej wersji w poprzednim teście) uważam go za dobry wybór dla osoby prywatnej. Tym bardziej, że cena diesla w każdej wersji wyposażeniowej jest droższa o 7000 zł.

MOTOMI Magazyn Bogusław Korzeniowski

 

 

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?