Desant Citroena na Sardynię

Bieżący sezon WRC zbliża się do półmetku. Na Sardynii Zespół Citroën Total Abu Dhabi WRT wystawi niezwykły, jednorazowy skład. Trzema Citroënami C3 WRC pojadą załogi Kris Meeke / Paul Nagle, Craig Breen / Scott Martin oraz Andreas Mikkelsen / Anders Jæger.

Po Argentynie i Portugalii, cykl WRC odwiedza kolejny kraj, w którym sport rajdowy cieszy się olbrzymią popularnością i wzbudza niezwykłe emocje. Włochy zapisały się mocno i trwale w kronikach tej dyscypliny. Kierowcy, zespoły i producenci z tego kraju osiągali niezapomniane sukcesy zarówno przed, utworzeniem Rajdowych Mistrzostw Świata WRC, jak i w dwóch pierwszych dekadach rozgrywania tego cyklu. W 2004 r. legendarny Rajd Sanremo został zastąpiony w kalendarzu WRC przez Rajd Sardynii. Dzięki tej zmianie zawodnicy przenieśli swą rywalizację w tereny zupełnie inne od tras Włoskiej Riwiery.
Odcinki specjalne na drugiej co do wielkości wyspie Morza Śródziemnego są niesamowicie skomplikowane – wymagające dla ludzi, dla samochodów, dla ogumienia. Drogi, najczęściej wąskie i kręte, biegną przez gęste zarośla, które wchodzą aż na pobocza i skrywają duże kamienie, grożące uszkodzeniem koła przy zbyt śmiałych cięciach. Nawierzchnie pokrywa gruba warstwa piasku i drobnego pyłu, przez co dużego znaczenia nabiera kolejność startowa. Pierwsi kierowcy „odkurzają” świeżą trasę czyli przecierają luźne warstwy szutru, zmagając się z gorszą przyczepnością niż startujący nieco później. Sytuacja ta zmienia się diametralnie podczas drugich przejazdów tych samych oesów. Po południu zawodnicy muszą się liczyć z głębokimi koleinami, wyrytymi na torze jazdy przez poprzedników. Spod szutru wychodzą coraz większe kamienie – wtedy z kolei najtrudniej mają ci, którzy startują jako ostatni. Jeśli dodamy do tego temperatury, które przez cały weekend oscylować będą wokół 30 st. C., nietrudno zrozumieć, czemu zespoły i załogi podchodzą do siódmej rundy sezonu z dużym respektem.

Rajd rozpocznie się we czwartek wieczorem od ceremonii startu w miejscowości Alghero. Po rozegraniu krótkiego superoesu na dystansie 2 km, zawodnicy przejadą z zachodniej do wschodniej części wyspy i na noc odstawią auta do parc fermé w Olbii. Dzięki temu w piątek od rana rajd przeniesie się na słynące z trudności odcinki specjalne Terranova i Monte Olia. Jednak najintensywniejszy program przewidziany jest na sobotę – obejmuje on długie oesy Monti di Ala’ i Monte Lerno. Na drugim z nich znajduje się kultowa hopka Micky’s Jump, zawsze obsadzona tłumami entuzjastycznej publiczności. Z kolei etap niedzielny ma charakter sprintu. Składa się on z tylko z czterech krótkich odcinków specjalnych, ale rozgrywany jest bez przerwy serwisowej.

MOTOMI.PL

 

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?