Test ŠKODY RAPID – spryciarz PRAWIE w każdym calu

 

Hasłem ŠkodY od wielu lat jest „Simply Clever”, co możemy przetłumaczyć „po prostu mądrze”, albo wręcz „sprytnie”. I takie właśnie są wszystkie ŠKODY: niby zwyczajne samochody, a jednak oferują coś więcej…

 

Prezentowany Rapid to samochód skierowany głównie do rodzin i miał być dla koncernu idealnym uzupełnieniem palety modelowej, wpasowując się pomiędzy Fabię i Octavię. Ponieważ segment aut kompaktowych (segment C), do którego klasyfikuje się ta ŠKODA, stanowi blisko 36 proc. całego rynku motoryzacyjnego, a podobnie duży jest segment modeli B, Rapid powinien więc być strzałem w dziesiątkę. POWINIEN, ale dane sprzedaży z roku 2016 pokazują, iż jest to błędne rozumowanie. Octavia w roku 2016 znalazła w Polsce 16 969 odbiorców. Modeli Fabii kupiono 15 485 sztuk. Rapida nabyło zaś zaledwie 8 799 klientów, czyli niewiele więcej niż prestiżową SuperB (6 426 sztuk). Dlaczego tak mało sprzedano Rapidów? Przecież to spryciarz w PRAWIE każdym calu…

 

 

Nadwozie ŠKODY RAPID – funkcjonalny, ale bezpłciowy

Klient wybierając samochód patrzy na dwa zagadnienia: wygląd zewnętrzny i uniwersalność. Stąd też w Rapidzie ogromną uwagę zwrócono na wielkość karoserii i formę wnętrza. Zarówno z przodu, jak i z tyłu wielkość przestrzeni na nogi i nad głową jadących jest zadowalająca, a dodatkowo model oferuje bagażnik o wymiarach 105 cm długości i 101 cm szerokości, co przy wysokości przestrzeni bagażowej 55 cm przekłada się na pojemność 550 litrów. Po złożeniu oparć foteli tylnych (składają się tylko oparcia) wielkość ta wrasta do 1 490 litrów. Dodatkowym atutem jest też fakt, iż jest to model liftback, czyli wersja z unoszoną klapą bagażnika, przez co wielkość kufra można naprawdę w pełni wykorzystać. Wszystko to zaś w modelu o wymiarach zewnętrznych: 4,48 m długości, 1,71 m szerokości i 1,46 m wysokości. A stylistyka? To już kwestia gustu. Pewne jest jednak, że nie zastosowano innowacyjnego stylu, jaki mają  wersje francuskie czy włoskie, ale sięgnięto po wzorce VW. Tak więc każdy musi sam określić na ile jest dla niego atrakcyjna forma. Moje osobiste odczucie to bezpłciowa forma, znacznie odbiegająca od stylu jaki oferują obecne modele Fabii i Octavii.

 

 

Wnętrze ŠKODY RAPID – funkcjonalny spryciarz

Dzięki typowym dla marki praktycznym rozwiązaniom aranżacji, wnętrza pojazd gwarantuje styl „Spryciarza”. Uchwyt na kamizelkę odblaskową pod przednim siedzeniem, schowek w klapie wlewu paliwa przeznaczony do wygodnego przewożenia skrobaczki do szyb, uchwyty na bilety parkingowe, uchwyty na kubki, czy idealnie dopasowane do 1,5 litrowych butelek kieszenie w przednich drzwiach, pozwalają na utrzymanie ładu i porządku zachowując nieskazitelność wnętrza.

 

Aby wywiązać się z funkcji samochodu rodzinnego projektanci ŠKODy Rapid zadbali wysoki poziom bezpieczeństwa aktywnego i pasywnego. Systemy ABS i ESP są montowane seryjnie w każdym samochodzie. Ponadto każdy klient decydujący się na kompaktowego sedana ŠKODY ma możliwość doposażenia samochodu w dodatkowe systemy wpierające. System kontroli ciśnienia powietrza w oponach TPM+, halogeny przeciwmgielne z funkcją doświetlania zakrętów ‚Corner-Funktion’ czy asystenta jazdy pod górę Hill-Hold-Control’, zwiększają i wspierają aktywne bezpieczeństwo pojazdu.
W przypadku kolizji, nad pasażerami czuwają poduszki powietrzne przednie i boczne, kurtyny powietrzne oraz regulowane trzypunktowe pasy bezpieczeństwa z napinaczami.

 

 

Wnętrze ŠKODY RAPID – niemiecka solidność

Wsiadając do Rapida wszystko mamy… jak w poprzednich generacjach Infotainment stosowanych w samochodach koncernu VW. Ponieważ zaś nastawy te są bardzo intuicyjne i zarówno ekran dotykowy, przełączniki klimatyzacji, jak i przyciski na kierownicy są doskonale znane z innych samochodów ŠKODA/Volkswagen/SEAT, jazda jest naprawdę przyjemnością.

Tym bardziej, że testowany model przy prędkości 130 km/h był cichy i jazda nie powodowała dyskomforty akustycznego. Dodatkowo uwagę zwraca niemiecka solidność. Dotyczy to zarówno wykończenia i jakości materiałów tapicerskich (plastiki są solidne, choć twardsze niż w Octavii, czy choćby w modelach VW Golf), ale przede wszystkim użytych rozwiązań w układzie napędowym.

 

Niemiecka technika silnikowa

W tym wypadku nie można już mówić, że układ napędowy podoba mi się trochę bardziej czy trochę mniej. Opisując układ napędowy należy przyjąć system zero-jedynkowy i napisać, że układ jest dobry lub układ jest zły. W przypadku silnika TSI, pochodzącego z zakładów koncernu VW,  nie można zaś mieć żadnych niekorzystnych uwag. Zastosowany w prezentowanym modelu silnik to czterocylindrowa jednostka 1,2 litra o mocy 90 KM (uzyskiwanej przy obrotach 4400 obr/min), która dzięki turbodoładowaniu ma moment obrotowy wynoszący 160 Nm i to w przedziale 1400 – 3500 obr/min. Jednostka ta w połączeniu z automatyczną skrzynią DSG o siedmiu przełożeniach pozwala rozpędzić samochód do prędkości 184 km/h, a przyspieszenie 0-100 km/h zajmuje tylko 11,3 sek. Dodatkowo model ten jest dość oszczędny, gdyż mimo energicznej jazdy średnie zużycie w mieście wyniosło 7,5 l/100 km (wg katalogu 5,8 l /100 km), a na trasie 5,5 l/100 km (wg katalogu 4,1 l/100 km).

Niestety model nie jest tak stabilny na trasie jak nowa Octavia. Zapewne w testowym modelu duży wpływ miały na to zimowe opony, „pływające” przy większych prędkościach na zakrętach, ale … warto pamiętać, że Octavia ma dużo większy rozstaw kół (odpowiednio 1,46 m i 1,55 m)

 

Dla kogo jest Rapid i dlaczego sukces nie przyszedł?

Założenie projektantów, że model to samochód rodzinny jest jak najbardziej słuszne. Wielkość pojazdu i jego uniwersalność sprawiają bardzo korzystne wrażenia. Jak wspomniałem styl to kwestia gustu i nie warto się zastanawiać, czy samochód jest ładny. Nie ma za to żadnych wątpliwości jeżeli chodzi o cenę. Przyjmując, że Rapid jest wersją budżetową, to cena zaczynająca się od 55 550 zł jest wzięta z kosmosu. Konkurencyjne samochody kosztują odpowiednio: Citroën Elysee  – od 41 090 zł, Fiat Tipo – od 46 100 zł, a Peugeot 301 – od 42 500 zł. Tak więc chyba faktycznie lepiej patrzeć w kierunku Octavii bo ceny zaczynają się od 65 670 zł za samochód przewyższający Rapida stylem, komfortem i techniką, albo patrzeć na Fabię która kosztuje od 41 060 zł.

Bogusław Korzeniowski

 

Najlepsze na rynku: Nowy hit dla firm – pick-upy coraz bardziej funkcjonalne!

  Samochody typu pick-up w ciągu ostatnich lat przeszły mocną transformację. Przestały być na wskroś spartańskimi wołami roboczymi i nabrały nieco wyrafinowania. Teraz oferują komfortową kabinę pasażerską na miarę samochodów osobowych, ale zachowały swoje największe zalety. Nadal poza utwardzonymi szlakami radzą sobie jak rasowe terenówki, a jednocześnie zaraz za kabiną pasażerską mają wszechstronną i pojemną przestrzeń ładunkową.     Nowa generacja pick-upów to też najnowsze zdobycze techniki. Modele wyposażone […]

0 komentarzy

Toyota Hilux liderem segmentu pickup w Polsce

Rynek pickupów przeszedł w ostatnich latach duże zmiany. Choć nadal są to osadzone na ramie samochody do ciężkiej pracy, które sprawdzają się w trudnych warunkach, coraz częściej producenci doposażają je w akcesoria godne samochodów osobowych. Oto najpopularniejsze pickupy w Polsce. Toyota Hilux Zgodnie z najnowszymi danymi Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców najpopularniejszym pickupem w Polsce jest Toyota Hilux. W 2017 roku zarejestrowano w naszym kraju 578 sztuk tego modelu, co w porównaniu do 2016 […]

0 komentarzy
Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?