Test Astra Sports Tourer – kombi jest dobre na wszystko

 

Samochody kombi przeszły w ostatnim czasie znacznie większą ewolucję niż klasyczne nadwozia. O ile bowiem modele sedan, czy hatchback zmieniały się przy uwzględnieniu aerodynamicznej sylwetki i nowych form design, to kombi musiały dodatkowo pogodzić użyteczność tej formy karoserii. Doskonale widać to w przypadku aktualnie oferowanej a rynku Astry Sports Tourer.

Chyba każdy pamięta wersje kombi Astry I i Astry II, które były dużo bardziej użyteczne niż wersje hatchback i sedan, ale ich sylwetka -dla osób nie potrzebujących większej przestrzeni ładunkowej- nie przemawiała za wyborem tego nadwozia. Zaczęło się to zmieniać w modelach kombi Astry III i Astry IV, gdyż nadwozie nie było jedynie zabiegiem przedłużenia dachu i zabudowy prostej partii tylnej, ale całościowym projektem stylistycznym, jak budowa nowego modelu. Wraz z aktualnie oferowaną Astrą Sports Tourer piątej generacji zabrano jeszcze jeden szczegół – o efektowny wygląd, który pozwala na zaproponowanie temu samemu klientowi wersji hatchback i kombi, bez uszczerbku na estetycznym smaku.

 

Astra Sports Tourer imponujący sportowy wygląd

Podobnie jak wersja pięciodrzwiowa, także testowany obecnie model oferuje nowy poziom charakterystycznego dla marki Opel „rzeźbiarskiego artyzmu połączonego z niemiecką precyzją”. W odmianie Sports Tourer powtórzono dynamiczne linie pięciodrzwiowego hatchbacka. W efekcie osłona chłodnicy z podwójną chromowaną listwą ze znakiem błyskawicy oraz reflektory zlewające się w graficzną całość, które w przypadku wersji hatchback mają swą kontynuację stylistyczną w linii bocznej, stała się też początkiem stylu kombi. Delikatnie zakrzywiona i opadająca linia dachu optycznie wydłuża sylwetkę kombi — efekt ten został dodatkowo podkreślony przedzielonym słupkiem C. Tył nadwozia utrzymany w stylu sportowej elegancji jest jednocześnie bardzo funkcjonalny. Sylwetka Astry Sports Tourer prezentuje się solidnie i stabilnie — wrażenie to podkreślono mocno wysklepionymi tylnymi nadkolami i dzielonymi kloszami tylnych świateł.

Co charakterystyczne, ten model Astry kombi ma takie same wymiary zewnętrzne jak poprzednio oferowany model Astra IV kombi— długość 4702 mm, szerokość 1871 mm (po złożeniu bocznych lusterek) i wysokość 1510 mm. Mimo takich samych gabarytów oferuje jednak więcej miejsca w przedziale pasażerskim i w bagażniku. Przestrzeń nad głową kierowcy powiększyła się o 26 milimetrów, a osoby podróżujące z tyłu mają o 28 milimetrów więcej miejsca na nogi — daje to poczucie większej przestrzeni i zwiększa komfort podróżowania. Ponadto, nowa Astra Sports Tourer może pomieścić z tyłu do trzech fotelików dla dzieci — w zależności od wymiarów. Obydwa skrajne siedzenia są wyposażone w zaczepy ISOFIX. Dodatkowo, dzięki efektywnym rozwiązaniom konstrukcyjnym, do nowej Astry Sports Tourer można zapakować bagaż o objętości 1630 litrów.

 

Użyteczność jak… w kombi

Samochody kombi zawsze urzekały mnie swoją uniwersalnością i zagospodarowaniem wnętrza. Wprawdzie nigdy nie potrzebowałem do pracy samochodu o większym bagażniku, gdyż nigdy nie przewoziłem żadnych paczek, pudełek, czy większych przedmiotów, ale w weekend, a zwłaszcza w wakacje samochód kombi był szczytem marzeń. Piszę na ten temat całkowicie bezstronnie, gdyż jako dziennikarz motoryzacyjny miałem okazję poznać plusy takich modeli w różnych warunkach eksploatacji. Jedynym problemem była stylizacja nadwozia, która nie była przekonująca. Ot samochód dla przedstawiciele handlowego. W przypadku Astry Sports Tourer jest inaczej, gdyż styl robi wrażenie i wzbudza sympatię, a przy tym kombi nie zatraciło swych cech wersji uniwersalnej. Wzbogacono je o najnowsze osiągniecia techniki. Przykładowo po raz pierwszy zastosowano klapę bagażnika, którą można otworzyć bezdotykowo i bez pilota centralnego zamka. W egzemplarzach wyposażonych w system otwierania bezkluczykowego wystarczy wykonać odpowiedni ruch stopą pod tylnym zderzakiem, żeby klapa bagażnika sama się otworzyła. Powtórzenie tego ruchu spowoduje zamknięcie klapy. Pomysłowy system wykrywa ewentualne przeszkody i w razie potrzeby zatrzymuje mechanizm. Tylną klapę można również otworzyć/zamknąć w sposób tradycyjny, czyli przełącznikiem w kabinie po stronie kierowcy (na brzegu osłony schowka w drzwiach), przyciskiem w bagażniku lub pilotem zdalnego sterowania.

Na uwagę zasługuje także zwiększenia funkcjonalności bagażnika. Standardowy bagażnik o pojemności 540 litrów (przypominam, że poprzednie kombi miało 500 litrów, a obecna Astra 5d ma 370 litrów) można szybko powiększyć, dzięki składaniu tylnej kanapy. W tym celu wystarczy pociągnąć dźwigienki na poszyciach bocznych bagażnika (dostępne po otwarciu klapy tylnej) i oparcie automatycznie składa się w proporcji 40/60. W ten sposób uzyskujemy płaską podłogę i przestrzeń o pojemności 1630 litrów (poprzednik 1550 litrów).

 

Jednak to osobówka!

Wprawdzie niechętni modelom kombi zwracają uwagę, że większa przestrzeń bagażowa to także większe i cięższe nadwozie, co przekłada się na wyższe zużycie paliwa i gorsze własności jezdne, ale chcę tutaj obalić ten mit, a przy najmniej mocno go osłabić…

Testowany model wyposażony był silnik wysokoprężny 1,6 o mocy 136 KM, który na trasie Warszawa –Kielce zużył 5,7 l/100 km, a średnia prędkość wyniosła 86 km/h. Zważywszy zaś, że od Radomia do Skarżyska są ograniczenia w ruchu ze względu na przebudowę drogi, oczywistym jest że na innych odcinkach drogi musiałem jechać szybciej, aby uzyskać tę wartość średniej prędkości. Zresztą zdjęcie wskazujące prędkość ponad 185 km/h  jest tego najlepszym dowodem.

Po tej podróży nasuwają się trzy spostrzeżenia: samochód ma doskonałą dynamikę, jest cichy i jest oszczędny. Wprawdzie średnie zużycie paliwa wynoszące 5,7 l/100 km jest znacznie większe niż deklarowane w katalogu (zużycie poza miastem to 3,9 l/100 km), ale jadąc ekonomicznie/ekologicznie i… bezpłciowo jak zawalidroga, zużycie wyniosło 4,6 l/100 km. Zapewne w ciepłe dni, przy mniejszym ruchu i bez konieczności „szybkiego gnania do domu” zużycie poniżej 4,5 l/100 km byłoby osiągalne bez problemu.

Ważniejsze jednak od realnego zużycia paliwa są dane katalogowe wersji kombi i hatchback z tym silnikiem (robione wg jednych norm, więc pozwalające na porównania). Otóż wg katalogu wersje 1,6 136 KM z automatyczną skrzynią przekładniową zużywają na trasie taką samą ilość paliwa, a w mieście kombi ma minimalnie większe spalanie (odpowiednio 5,8 l/100 km i 5,6 l/100 km) wynikające z większej masy (1364 kg i 1435 kg) i konieczności częstszego rozpędzania pojazdu.

Jeżeli zaś chodzi o poręczność w jeździe miejskiej i parkowaniu, to obydwa modele mają ten sam rozstaw osi (2662 mm), a minimalnie lepszą średnicę zawracania ma wersja hatchback (odpowiednio 10,6 metra i 11,1 metra). Zważywszy jednak na fakt, że konkurencyjne samochody hatchback nie mają takich parametrów zawracania jak nowa Astra V (Golf 10,9 m , Megane 11,2 m) można przyjąć że jazda Astrą Sports Tourer w mieście nie nastręcza większych problemów niż poruszanie klasycznymi modelami C.

 

Za to wybierając się na wakacje…

Styl kombi poznamy zaś wybierając się na wakacje. Otwieramy bagażnik i wkładamy: namiot, śpiwory, materace, ponton, torby z ubraniami. Potem tylko zatankowanie samochodu przed granicą w Chyżnem i… dojeżdżamy nad Adriatyk do Splitu na jednym baku. Astra ma bowiem bak o pojemności 60 litrów, a ponieważ uzyskanie spalania poniżej 5 l/100 km nie będzie wartością trudną do uzyskania, zasięg modelu przekroczy nam 1100 km. Jest o zatem fantastyczna wiadomość dla wybierających się Astrą na wakacje.

 

Dla kogo?

Samochody segmentu C mają bardzo wysoki udział w sprzedaży w Polsce. W Roku 2014 było to 30,0%, w roku 2015 – 29,1%, a w roku 2016 -29,4% (kolejnym modelem na rynku polskim są modele segmentu B mające udział 17,9%). Biorąc zaś pod uwagę, że preferencje rynku polskiego w segmencie C rozkładają się następująco: hatchback 54%, sedan – 16%, kombi -30%, można przypuszczać, że model (który dopiero w roku 2017 będzie oferowany w sprzedaży przez cały rok) zrobi furorę podobną jak klasyczny hatchback. To znaczy zdystansuje wszystkich konkurentów w segmencie…

Bogusław Korzeniowski

 

 

Najlepsze na rynku: Nowy hit dla firm – pick-upy coraz bardziej funkcjonalne!

  Samochody typu pick-up w ciągu ostatnich lat przeszły mocną transformację. Przestały być na wskroś spartańskimi wołami roboczymi i nabrały nieco wyrafinowania. Teraz oferują komfortową kabinę pasażerską na miarę samochodów osobowych, ale zachowały swoje największe zalety. Nadal poza utwardzonymi szlakami radzą sobie jak rasowe terenówki, a jednocześnie zaraz za kabiną pasażerską mają wszechstronną i pojemną przestrzeń ładunkową.     Nowa generacja pick-upów to też najnowsze zdobycze techniki. Modele wyposażone […]

0 komentarzy

Toyota Hilux liderem segmentu pickup w Polsce

Rynek pickupów przeszedł w ostatnich latach duże zmiany. Choć nadal są to osadzone na ramie samochody do ciężkiej pracy, które sprawdzają się w trudnych warunkach, coraz częściej producenci doposażają je w akcesoria godne samochodów osobowych. Oto najpopularniejsze pickupy w Polsce. Toyota Hilux Zgodnie z najnowszymi danymi Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców najpopularniejszym pickupem w Polsce jest Toyota Hilux. W 2017 roku zarejestrowano w naszym kraju 578 sztuk tego modelu, co w porównaniu do 2016 […]

0 komentarzy
Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?