Test CITROËN C1 – z tym maluszkiem dostrzeżesz uroki miasta

Samochody nie mogą być pomniejszeniem/powiększeniem jednego projektu. Innych walorów oczekujemy bowiem od modelu rodzinnego, innych od wersji stworzonych do przemieszczania na długich trasach, a jeszcze innych od reprezentacyjnych limuzyn.

Czego oczekujemy od wersji stworzonej do jazdy w mieście,  staraliśmy się odpowiedzieć testując CITROËN-a C1. Czy jest to „miejski przyjaciel”?

Urzekający styl zewnętrzny

Nowy CITROËN C1 diametralnie zmienił się w stosunku do swego poprzednika. Wprawdzie nadal ma ten sam rozstaw osi 2340mm, oraz podobną długość (obecnie 3466 mm to o 3,5 cm więcej) i szerokość (obecnie 1615mm, co jest o 1,5 cm mniej), ale nowa stylistyka całkowicie odmieniła ten model.

Obecnie przód samochodu zyskał dwuczęściowe reflektory, czyli elementy stylistyczne charakterystyczne dla najnowszych modeli Marki. Taki styl i okrągłe klosze lamp sprawiają, że pojazd ma „radosne, uśmiechnięte spojrzenie”. Identyfikacja świetlna w postaci pionowych świateł do jazdy dziennej LED podkreśla zaś jego spojrzenie i dodaje wyrazistości całej sylwetce. Tył stał się obecnie bardziej dynamiczny dzięki przeszklonej pokrywie bagażnika i kwadratowej formie świateł, o charakterystycznym trójwymiarowym zarysie.

W efekcie nowego CITROËNA C1 wyróżnia świeży design i urzekająca sylwetka o kompaktowych proporcjach.

Nie mniej ważna w przypadku małego pojazdu jest atrakcyjna kolorystyka. Do jazd testowych otrzymaliśmy wprawdzie pojazd w kolorze ciemnym niebieskim, co doskonale podkreśla zarys przednich reflektorów, ale taki mały model powinien mieć „wesołe, ciepłe kolory”, a w ofercie handlowej jest do wyboru aż pięć takich barw.

Wnętrze – minimalizm, czyli zawrzeć wszystko i zapewnić komfort

Nowy CITROËN C1 emanuje świeżością i beztroskim charakterem zarówno na zewnątrz jak i we wnętrzu, wykończonym w pogodnej i żywej tonacji. Deskę rozdzielczą zorganizowaną w przejrzysty i przemyślany sposób ożywiają kolorowe akcenty w postaci elementów ozdobnych na fasadzie systemu multimedialnego, nawiewach i podstawie dźwigni zmiany biegów. Wstawki w kolorze karoserii na panelach drzwi stanowią dopełnienie stylistyki wnętrza. Niestety nie możemy tego zaakcentować w testowym modelu, gdyż -jak widać na zdjęciu-ciemny kolor nie pozwala na kontrastowe rozgraniczenie barwnych wstawek i tapicerski.

Nowy CITROËN C1 wyróżnia się dynamicznym i pełnym energii stylem, ale też łatwością użytkowania, jaką zapewniają użyteczne na co dzień elementy wyposażenia. Jako partner idealny, dysponuje licznymi praktycznymi i pomysłowymi schowkami rozmieszczonymi w całej kabinie, jak na przykład uchwyt na kubek czy zamykany schowek z przodu, który może pomieścić litrową butelkę.

Model cechuje ergonomia, starannie zaprojektowana z myślą o ułatwieniu codziennego użytkowania. Przejawem tego jest m.in. bagażnik o pojemności 196 litrów, który jest praktyczny i łatwo dostępny dzięki półce składającej się przy otwieraniu pokrywy bagażnika („pokrywa” to szyba otwierana przyciskiem w górnej części zderzaka, wraz z którą unosi się przymocowana do niej półka). Po złożeniu tylnej kanapy (fotele składają się indywidualnie 50:50) pojemność bagażnika może osiągnąć 780 litrów.

Samochód dysponuje też wyposażeniem poprawiającym komfort jazdy, takim jak automatyczna klimatyzacja, centralny zamek, elektryczne szyby przednie (tylne są tylko uchylane),  podgrzewane siedziska, zestaw bezkluczykowy, kamerę cofania, czy dotykowy tablet 7’’, który zapewnia dostęp do wszystkich funkcji multimedialnych (radio, telefon, odtwarzacz filmów, komputer pokładowy).

Aby nie było tak różowo powiem jednak, że w modelu Feel -który mamy okazję prezentować- wymagana byłaby dopłata: kierownica skórzana – 1500 zł, podgrzewane fotele – 1000 zł, klimatyzacja automatyczna – 1200 zł, kamera cofania – 3000 zł, system audio z tabletem – 2200 zł, lakier metalizowany – 1600 zł, a koła ze stopów lekkich – 1600zł.

Zważywszy zaś na cenę bazową wersji Feel 39 400 zł, doposażenie modelu na full podniosłoby cenę finalną zakupu na 50 400 zł (wg konfiguratora ze strony firmowej).

A jazda?

Oczywiście model C1 jest pojazdem miejskim, ale ze względu na miejsce zamieszkania w Krakowie i odbiór samochodu w Warszawie, zmuszony byłem do pokonania trasy ponad 300 km. Przyznam jednak, że byłem mile zaskoczony. Pojazd ma wygodne fotele i jazda nie była dyskomfortem, jaki pamiętam z poprzedniego C1. Także reakcja modelu na podmuchy bocznego wiatru, koleiny na drodze, czy reakcje na ruch kołem kierownicy są zadawalające.

Jedynym mankamentem był dla mnie silnik. Trzycylindrowa jednostka o pojemności jednego litra ma moc 69 KM i moment obrotowy 95 Nm. Nie są to więc wartości idealne do jazdy na trasie. Wprawdzie prędkość jazdy (najszybciej jechałem 150 km/h, ale maksymalnie wg katalogu jest 160 km/h) i przyspieszenie (wg katalogu to 13 sek) są wystarczające, ale elastyczność silnika i konieczność jego pracy na wysokich obrotach były uciążliwe. W efekcie przejazd ze średnią prędkością 68 km/h trasy Warszawa-Kielce-Kraków był znacznie bardziej męczący niż w przypadku testów większych modeli, a nawet testowanej niedawno Lancii Ypsilon z silnikiem diesel. Co więcej, deklarowane w katalogu spalanie 3,6 l/100 km było w moim przypadku zwiększone aż do 5,8 l/100 km.

Sytuacja zmieniła się podczas jazd w mieście. W końcu hasło przewodnie nowego CITROËNA C1 to „czerpać radość z jazdy po mieście”!

Okazało się, że nowy CITROËN C1 może „dość wygodnie” przewozić na pokładzie 4 osoby oferując im dużo przestrzeni na miejscach z przodu i z tyłu (piszę „dość wygodnie”, gdyż z tyłu przewoziłem dwóch chłopców mających po 11 lat). Dodatkowo zwarte proporcje, optymalny promień skrętu 4,80 m i elektryczne wspomaganie układu kierowniczego zapewniają mu dużą zwinność i łatwość manewrowania. Okazało się też, że samochodzik nie jest w mieście paliwożerny. O ile na trasie różnica danych katalogowych i faktycznych jest szokująca, to w mieście bez dramatycznych jazd „na kropelce” udało się osiągnąć spalanie 5,5-5,7 l/100 km (wg katalogu wartość spalania w mieście to 5,0 l/100 km)

Dodatkowo niezwykle zwrotny nowy CITROËN C1 nie tylko zwinnie pokonuje przeszkody i przemyka w miejskim tłoku. Pojazd sprawdził się też w „miejskich warunkach górskich” czyli… przy wyjeździe z parkingów podziemnych. Stojąc w korku do wyjazdu pod dość dużym wzniesieniem, doceniłem bowiem system wspomagania ruszania na wzniesieniu Hill Assist. Funkcja automatycznie utrzymująca działanie hamulca przez około 2 sekundy, pozwalająca bezstresowo ruszyć pod górę na wzniesieniach o kącie nachylenia powyżej 3%, dotychczas była dla mnie rozwiązaniem stosowanym na trasie w dużych samochodach. Tymczasem system ten (standard w każdej wersji) okazał się też potrzebny w mającym 3,5 metra miejskim pudełeczku i pozwalał na bezstresową jazdę na zakupy do galerii handlowych.

Dla kogo jest CITROËN C1?

Nie będę nikogo zapewniał, że jest to model dla rodziny i warto go nabyć ze względu na gwarancję i bezstresowe użytkowania. CITROËN C1 to typowy model do miasta. To pojazd którym możemy podjechać do pracy, podwieźć dzieci do szkoły, na trening, czy jechać na zakupy (chociaż nie ryzykowałbym zakupów w Ikei).

Na wczasy tym modelem jednak bym się nie wybrał. Nie dość, że jest trochę za mały na zabranie walizek, to dodatkowo –po przyjeździe- zamiast odpoczywać, trzeba byłby najpierw doprowadzić swój organizm do stanu sprzed podróży…

Bogusław Korzeniowski / BLOG.MOTOMI.PL

Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?