Test Fiata 500C – czy taki kabrio ma w Polsce rację bytu?

Fiat 500C, mały kabriolet który został zaprojektowany w Centro Stile Fiat i produkowany jest w polskiej fabryce w Tychach, trafił w nasze ręce w grudniu i od razu zaczęło się sprawdzanie, czy takie auto ma rację bytu w zimie…

Hołdując zasadzie „open source”, czyli ciągłej ewolucji popularnego już na rynku produktu, przy współudziale samych użytkowników, Centrum Stile Fiat stworzyło model 500C, będący wynikiem współdziałania z wieloma kręgami entuzjastów modelu 500, przede wszystkim dzięki stronie internetowej „500 wants you”.

Pięćsetka C – niby normalna, ale…

Fiat 500C zachowuje charakterystyczne cechy wersji oryginalnej, ale został wzbogacony o nowe rozwiązania które zapewniają maksymalną swobodę użytkowania. Auto wyróżnia się przodem o nieco szerszej przedniej szybie, co wymagało zwiększenia wymiarów górnej poprzecznicy. Dodatkowo zadbano o wzmocnienie nadwozia, oraz maksymalną formalną „czystość stylistyczną”. Zrealizowano to poprzez zachowanie ciągłości linii przedniej szyby, która przechodzi w linię płóciennego dachu bez wystawania w jakimkolwiek miejscu poza obrys nadwozia. Samochód z profilu wyróżnia się kształtem słupków, które odcinając się wizualnie od profilu dachu tworzą zdecydowane łuki. Poza tym dach definiuje górną linię auta, nadając mu wygląd bardziej wysmukły w porównaniu z hatchbackiem. Nadal, gdy mówimy o profilu, rzucają się też w oczy koła o obręczach ze stopów aluminiowych: posiadających ramiona w kształcie splecionych krzyżowo szprych, jako reminiscencja obręczy szprychowych z lat 60′.

Jednak tym, czym nowy samochód zdecydowanie się wyróżnia, to jego tył, a dokładniej, wyraźny podział na górną część płócienną i stalową obudowę samochodu; jest on podkreślony dzięki chromowanej nakładce, takiej jak w poprzednich wersjach pięćsetki sprzed 50 lat. Ten element stylistyczny akcentuje w widoczny sposób szerokość rozstawu kół, ponieważ dzieli nadwozie samochodu na dwie części.  Poza tym, auto posiada zaokrąglone tylne okno (szyba wykonana ze szkła, ogrzewana elektrycznie) i zachowując strefę widoczności hatchbacka 500, ma wygląd bardzo podobny, a w niektórych wersjach nieomal identyczny do swojego prekursora z lat 50.

Inną ważną cechą charakterystyczną nowego samochodu jest bagażnik: przede wszystkim otwiera się go z dołu do góry, a pokrywa nie wychodzi poza obrys samochoduw ten sposób nie trzeba odchylać się, aby załadować bagaże). Poza tym, w sytuacji z maksymalnie złożonym dachem, elektryczny siłownik podnosi dach o kilka centymetrów, aby możliwe było całkowite otwarcie bagażnika: jest to rozwiązanie niezwykle funkcjonalne i stylistycznie docenione ze względu na cechy użytkowe i zintegrowanie z samochodem.

Jednakże kabriolet to przede wszystkim uchylany dach

Składany dach Fiata 500C jest prawdziwą designerską perełką wyróżniającą się wyrafinowanymi, sterowanymi elektrycznie mechanizmami oraz zastosowaniu rozwiązań technicznych dopracowanych w najmniejszych szczegółach: od tylnej szyby po zintegrowane trzecie światło stop.

Mówiąc bardziej szczegółowo: na dachu został zainstalowany tego samego koloru spojler co poszycie oraz trzecie światło stop. Rozwiązania te przyczyniły się do osiągnięcia aerodynamiki podobnej do aerodynamiki hatchbacka (CX wynosi 0,33). Szczególną uwagę zwrócono również na komfort jazdy pasażerów siedzących z tyłu samochodu, na co wskazuje prędkość przepływu powietrza: 7 m/sek. przy opuszczonym dachu.  Poza tym, gdy dach jest opuszczony, spojler przyjmuje taką pozycję, aby nie zasłaniał trzeciego światła stopu. I co więcej, podwójna warstwa płótna składanego dachu gwarantuje doskonałą izolację niwelującą wszelkie dźwięki pochodzące z zewnątrz, a także, dzięki wewnętrznym pokryciom słupków, tworzy bardzo staranne wykończenie wszystkich mechanizmów pilotujących otwieranie i zamykanie dachu.

Otwierany automatycznie dach jest sterowany przy pomocy przycisków usytuowanych w pobliżu wewnętrznej lampy sufitowej. Przy każdej prędkości samochodu, jest możliwe otwarcie powierzchni poziomej dachu (aż do pozycji „spojler”), a powierzchnia pionowa może zostać otwarta przy prędkości poniżej 60 km/h. Innym mocnym atutem dachu jest łatwość obsługi: by go otworzyć, wystarczy wcisnąć przycisk w celu włączenia mechanizmu, który działa dalej automatycznie, aż do pozycji „spojler” (oczywiście, przy pomocy przycisku, istnieje możliwość wyboru pozycji pośredniej). Ponowne naciśnięcie przycisku przez około 0,5 sekundy spowoduje, że dach otworzy się całkowicie, aż do pozycji maksymalnej.

Należy też wspomnieć, że za dopłatą można zamówić osłonę od wiatru -tzw. wind-stop- umieszczaną za tylnymi zagłówkami (mocowaną do tylnej półki) To przetestowane w tunelu aerodynamicznym nowe wyposażenie zostało zaprojektowane specjalnie dla Fiata 500C oraz wykonane z przepuszczalnych materiałów, czego rezultatem jest znaczna redukcja turbulencji powietrza, niezależnie od prędkości jazdy, odczuwalna przez wszystkich pasażerów. Warto podkreślić, że podczas uruchamiania dachu nie zachodzi konieczność zdejmowania wind-stopu (jest to jedyne w swoim rodzaju rozwiązanie w tym segmencie aut, a koszt tej opcji to 700 zł).

Wnętrze deja vu

Otwieramy drzwi, wsiadamy do wnętrza i rozpoczynają się przebłyski świadomości… przecież znamy ten styl z „pięćsetki” oferowanej od 2007. Kabina jest bowiem (identycznie jak w tamtym modelu) pełna odniesień do przeszłości, ale w nowoczesnej interpretacji i wzbogacona ekskluzywnymi materiałami. Przyciski i konsola nad deską rozdzielczą, zostały na nowo zaprojektowane w tym duchu, tak jak również kierownica: dzisiaj przyciski sterowania są bardziej uniwersalne i kompletne, a chromowane obrzeża dodają kierownicy bogatego akcentu. Wnętrze nowego Fiata 500 ma układ, który jest kwintesencją kompletnego wyposażenia, nowoczesnego i ergonomicznego, ze stylistyką inspirowaną legendarną 500-ką.

Deska rozdzielcza charakteryzuje się koncentrycznymi analogicznymi przyrządami w kształcie koła, które w mgnieniu oka pozwalają kierowcy zasięgnąć wszystkich niezbędnych informacji: na zewnętrznej obręczy znajduje się licznik prędkości, poniżej licznik przebiegu. W centrum, wyświetlane są informacje z komputera pokładowego wraz z cyfrowym wskaźnikiem poziomu paliwa i temperatury płynu chłodzącego.

Na osobny komentarz zasługuje innowacyjny cyfrowy, wyświetlacz TFT opracowany we współpracy z Magneti Marelli. Kierowca może przez cały czas obserwować wskazania prędkościomierza, obrotomierza i komputera pokładowego – widoczne od razu i jednocześnie. Ponadto w centralnej części wyświetlacza, na tle grafiki przedstawiającej samochód, prowadzący auto może według własnego uznania skonfigurować zakres informacji podawanych przez komputer pokładowy, takich jak pokonany dystans, chwilowe zużycie paliwa, zasięg itp.

Doskonale czytelne są też komunikaty ostrzegawcze, takie jak informacje o otwartych drzwiach, temperaturze itp., a także wskazania systemu „GSI” (wskaźnik zmiany biegów), który za pomocą odpowiednich symboli świetlnych podpowiada kierowcy wybór optymalnego biegu.

Na środku deski rozdzielczej zabudowano UconnectTMRadio LIVE, które pozwala kierowcy połączyć się używając jednego ekranu z odtwarzaczem multimedialnym, telefonem i przeglądarką. Ponieważ ten sam zestaw był w testowanym wcześniej Fiacie TIPO, jego obsługa była już jak wyćwiczone reakcje.

Pewien niedosyt można odczuwać w fotelu kierowcy. Jego prosty kształt i uchylane oparcie nie pozwala bowiem na zajęcie tak wygodnej pozycji, jak w modelach większych, ale… przecież model nie jest przeznaczany do długich jazd. W obecnym modelu przyłożono natomiast wielką uwagę do tylnej kanapy. Oferuje ona jak wcześniej przestrzeń dla dwóch osób, ale zmieniono kształt oparcia, dzięki czemu jadący z tylu nie odczuwają dyskomfortu małej przestrzeni. Najważniejsze zaś, że nowa koncepcja tapicerki i poszyć bocznych, już na pierwszy rzut oka, oddaje „autentyczne” wrażenie doskonałej jakości modelu. W panelach drzwi wprowadzono przykładowo kontrastowe zestawienie części pokrytej tapicerką, w kolorze foteli, z plastikową konstrukcją z głośnikami i dużą kieszenią na przedmioty. Natomiast klamki o „haczykowatym” kształcie są chromowane i nawiązują do najsłynniejszego elementu drzwi kultowej „Pięćsetki”.

Jazda Fiatem 500C

Jeżdżąc tym modelem warto zwrócić uwagę na znakomity komfort zarówno klimatyczny jak i akustyczny. Szczegółowe badania aerodynamiczne pozwoliły bowiem na opracowanie rozwiązania redukującego do minimum zawirowania powietrza podczas jazdy ze złożonym dachem, dzięki czemu jazda tym autem podczas pogodnych dni, w towarzystwie innych użytkowników drogi (np. na ulicach miast) nie jest nieprzyjemnym spotkaniem. W przypadku jazdy z zamkniętym dachem w dni zimne (czyli dokładnie w okresie testu) na uwagę zasługuje brak „mostków cieplnych” powodujących szybsze wychładzanie kabiny, niż w wersji hatchback.. Zapewne w tym przypadku duże znaczenie ma fakt, iż model hatchback segmentu A znacznie szybciej traci zgromadzone ciepo, niż modele większe, niemniej jakość materiałowego dachu (podwójna warstwa materiału) i szczelność spasowania sprawiają, iż 500C nie jest odczuwalnie gorszym modelem w zimie niż Fiat 500.

O ile zaś chodzi o jazdę z większa prędkością (w temperaturze ok 0 st Celsjusza jazda była tylko z zamkniętym dachem) to należy przyznać, że komfort akustyczny jest podobny jak w klasycznej wersji 500. Jest to efekt dwóch czynników. Po pierwsze dobrej jakości materiału rozciąganego nad głowami pasażerów oraz konstrukcji dachu idealnie pasującego do szkieletu karoserii, a po drugie… wielkości powierzchni dachu. W małym samochodzie sztywność niewielkiej płaszczyzny dachu jest podobna w przypadku dachu metalowego i wykonanego z materiałów miękkich. Dodatkowo „opakowanie” wszystkich elementów karoserii i konstrukcji dachu wytłumiającym pokryciem zaowocowało zwiększeniem wyciszenia kabiny.

A silnik i parametry jazdy?

Tutaj testowany model 500C kryje kolejną innowacje… dwucylidrowy silnik TwinAir o pojemności 875 cm i mocy 105 KM. Silnik ten jest potwierdzeniem idealnej równowagi pomiędzy ekologią, ekonomicznym spalaniem, a przyjemnością prowadzenia (moc 105 KM przy 5500 obr/min i moment obrotowy 145 Nm przy 2000 obr/min). Dzięki specjalnej kalibracji modułu sterującego, silnik ten może pracować w dwóch trybach, przełączanych przyciskiem na desce rozdzielczej. Tryb SportSport wyzwala pełną moc niezbędną do dynamicznej jazdy (naprawy wyświetlaczu mamy wówczas wskazania pracy Turbo), tryb Eco natomiast, powoduje ograniczenie momentu obrotowego i spadek zużycia paliwa pod kątem ekonomiki eksploatacji i poszanowania środowiska naturalnego (na prawym wskaźniku jest wykres ECO-nomiki).

W rzeczywistości nawet jazda modelem w trybie Eco nie jest dla kierowcy uciążliwa, chociaż energiczność reakcji na naciśnięcie na pedał gazu jest… trochę ospała. Jednakże gdy jedziemy w trybie Sport, pracująca turbosprężarka i niewielka masa pojazdu (940 kg) dają fantastyczne odczucia. Wprawdzie prędkość maksymalna to 188 km/h, a przyspieszenie to 10 sek, ale działanie turbiny najbardziej odczujemy przy nagłym dodaniu gazu. Wtedy pojazd „skoczy do przodu” zostawiając innych użytkowników daleko z tyłu. Niestety taka ekstrawagancja na drodze da o sobie znać na stacji benzynowej i średnie zużycie paliwa wyniesie ok 7,5 -8,5 litra/100 km.

Jednakże gdy mamy włączony system Eco jazda jest naprawdę bardzo ekonomiczna. W czasie aktualnego testu (temperatura ok 0 stopni) spalanie na trasie wyniosło 6 l/100 km, a w mieście – 5,8 l/100 km (wg katalogu dane odpowiednio 3,5l/100 km i 5,5 l/100 km). Jednakże podczas testu modelu 500 z tym silnikiem w lecie 2012, udało się uzyskać zużycie paliwa w mieście wynoszące 4,5 l/100 km (przypominam wg katalogu 5,5 l/100 km), a średnie zużycie wyniosło 4,2 l/100 km. Co więcej silnik ten –mimo dwóch cylindrów- jest doskonale wyciszony, a równoważący wał pośredni zapewnia komfort i minimalny poziom drgań w każdych warunkach pracy silnika.

Dla kogo?

Z całą pewnością nie jest to model rodzinny, ani wersja budżetowa, gdyż nie wskazuje na to ani wielkość karoserii ani cena (60 000 zł). Jest to za to fajną alternatywą dla osób majętnych, wybierających drugi model w rodzinie. Nie dość bowiem, że otrzymają za tę kwotę model łączący zalety ekonomii i sportowego charakteru (czyli jakby połączenie ognia i wody), to dodatkowo mają samochód spełniający wymagania wersji całorocznej i prawdziwego „fun-car” na lato.

Bogusław Korzeniowski / BLOG.MOTOMI.PL


Tags:

Facebook

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?